zaba772
12.04.11, 21:51
Dziewczyny wierze, ze Wy mi powiecie o co chodzi, bo juz glupieje.....
Tydzien temu wyleczylismy u synka zapalenie ucha, bez antybiotykow. Zostal Mu jeszcze nieżyt nosa i co za tym idzie oddychanie przez buzie i czerwieniejace migdalki:/ Zaczelo sie zwalczanie tego sposobami naturalnymi... W miedzyczasie doszlo okropne zaparcie i walka o kupki:)
W koncu stwierdzilam, ze wybiore sie do polecanej w moim miescie apteki z lekami homeopatycznymi. Opowiedzialam Pani farmaceutce jak sprawa wyglada. Kupilam syrop na zaparcia, ktory naprawde sadze ze bardzo nam pomogl. I dodatkowo jeszcze Belladonne, Pani wytlumaczyla mi ze stezenie dobiera sie w zaleznosci od organizmu, czy silny czy slabszy i czy czesto choruje i jeszcze od tego w jakim stadium jest obecnie choroba.
W zwiazku z tym ze syn (3,5roku) raz w zyciu bral antybiotyk, ogolnie organizm zawsze byl silny, to Pani polecila 5ch.
No i dalam wczoraj, dzis...a wieczorem synek zaczal sie uskarzac za uszko, ze pobolewa...wrrrr.
Juz odchodze od zmyslow, czy ja moglam Mu narobic krzywdy ta Belladonna? Powiedzcie, macie jakies doswiadczenie w tym temacie?