gryzelda.a
16.10.11, 12:30
Karmię już prawie 1,5 roku, aż dotąd nie miałam problemów z zastojami. Dziś w nocy mój synek jadł prawie wyłącznie z jednej piersi (śpimy razem i w nocy jest samoobsługa), obudziłam się nad ranem z twardą i bolesną prawą piersią. Pierś jest "z wierzchu" miękka, ale w środku wyczuwam, że jest twarda. Nie jest to jeden kanalik, jest jak gdyby cała napuchnięta w środku. W dodatku boli. Przystawiam ciągle synka, obłożyłam się kapustą...
Dodam, że do dłuższych przerw w karmieniu piersi są przyzwyczajone: pracuję i przez 8 godzin nie karmię. Dziś w nocy pomiędzy karmieniami z chorej piersi na pewno nie minęło 8 godzin.
Znalazłam stary wątek:
forum.gazeta.pl/forum/w,19760,13619331,,Zastoj_w_piersi_.html?v=2
i zaczynam postępować wg schematu: przez 2 godz. co 20 min. R1, potem co 2 godz. + co 1 godz. belladonna 9CH 5 gran. + co 1 godz. bryonia 9CH 5 gran.
Zaczynam teraz, bo nie miałam w domu tych leków, dopiero zaczynam się leczyć homeopatycznie.
I jeszcze pytanie: przyjmuję leki detoksykujące (pefrakehl, albicansan, fortakehl, sanprobi), wzmacniające (vita c 15) i joalis (cranium, streson, veliendren). Czy leki przeciwdziałające zapaleniu piersi nie wejdą z nimi w jakąś rekcję? Uprzedzam ew. pytania: dziś nie mogę się skontaktować z moim lekarzem.
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.