05.05.12, 22:51
Witam, często podczytuję to forum bo jakiś czas temu znalazłam pewnego szamana dzięki któremu stosuję homeopatię. O ile sam szaman mnie nie przekonał, to homeopatia jak najbardziej. Nie działa tylko jedno...
Mam skłonność do bliznowców, mam ślady nawet po wbitym wenflonie w szpitalu, że już nie wspomnę o skaleczeniach. Do tej pory jakoś szczególnie mi to nie przeszkadzało ale bliznowca po cesarce znieść nie mogę. Jest wielki i brzydki. Minęło pół roku a on dalej rośnie. Brałam 3 miesiące graphites hommaccord i staphysagrię ale bliznowiec nic sobie z tego nie robi tylko rośnie dalej.
Czy możecie mi polecić coś innego? Słyszałam od koleżanki że ten graphites i staphysagria to taki standardzik bliznowcowy i że jej pomaga.
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. (Moja koleżanka z porodówki również:) )
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: Bliznowce 06.05.12, 11:50
      Znaleźć homeopatę, nie szamana (kogokolwiek masz na myśli) i jego poprosić o poradę:) Jedyna podpowiedź, która mi przychodzi do głowy w tej sytuacji.

      16%VOL
      22%VAT
    • akownik Re: Bliznowce 07.05.12, 15:59
      Leczenie jest dość długie. Nie da sie tego zrobić na forum. No i potrzeba więcej informacji.
      • oliwia244 Re: Bliznowce 16.05.12, 15:43
        czy to zonacza, ze mam szanse zniwelować liczne ślady po ospie na ciele mojej córki?
        Nie wiem czy takie ślady zaliczają się do bliznowców, pewnie nie.

        Przeszła ospę w najgorszej fazie atopowego zapalenia skóry.
        • akownik Re: Bliznowce 16.05.12, 22:39
          Warto spróbować. Ale to nie oznacza, że sukces jest gwarantowany albo szybki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka