edytas1
28.06.04, 14:12
Odesłano mnie tutaj z głownego forum. Moja córka lat trzy ma przerost prawego
migdałka podniebiennego. Lekarze twierdzą, że to od antybiotyków, bo rok temu
przyjmowała i ch bardzo dużo z powodu częstych przeziębień (głównie sprawy
oskrzelowe). Później przez co najmniej pół roku zazazano jej podawać
antybiotyki, aby migdał się sam wchłonął. Udało się przetrzymać, ale migdał
pozostał. Proszę o porady, jak się z tym uporac, ciąć nie dam. Córka ma ok.
100cm wzrostu, waży 14 kg, ma brązowe oczy, śniadą cerę, w przeszłości
musiała przyjmować duże dawki witaminy D z powodu miękkich kości. Urodziła
się w terminie siłami natury. Jako niemowlę była na diecie eliminacyjnej z
powodu podejrzenia alergii (sucha, szorstka skóra), po testach z krwi alergię
wykluczono. Okazało się, że skóra jest taka po kąpielach wodą z kranu. Trzeba
ją przegotowywać i wszystko jest dobrze. Córka nie przechodziła żadnych
poważnych chorób, jedynie przeziebienia oskrzelowe, jedna angina, jednak
leczenie zawsze było długie (jeden, drugi, a na końcu trzeci antybiotyk).
Właśnie po takiej serii chorób (10 antybiotyków w 6 miesięcy) "wyszedł jej
ten migdał, jest więc raczej skutkiem, a nie przyczyną. Bardzo proszę o
poradę.