bizu
04.08.04, 08:30
Witam. Odpowiadam na prośbę o ewentualnych skutkach podawanych środków. Nasz
synek skończył 8 miesięcy i od dłuższego czasu mieliśmy problem z bolesnym
ząbkowaniem. Zębów wciąż nie ma, dziąsła wyglądają normalnie, różowe, nie
opuchnięte. W ciągu dnia mamy pogodne radosne dziecko. Koszmar zaczyna się w
nocy, gdy mały co chwilę budzi się z krzykiem, łka, wierci się, wkłada
piąstki do buzi. Po lekturze wielu postów zdecydowaliśmy się na chamomillę
vulgaris 15ch. Podajemy od piątku, 3 razy dziennie po dwie kuleczki na pół
godziny przed posiłkiem. I od piątku mamy przespane noce. Ja wciąż boję się
głośno o tym mówić, i do końca nie wiem, czy to efekt chamomilli ale
postanowiłam napisać, bo może napiszecie co jeszcze możemy zrobić? Czy w
dalszym ciągu podawać w ten sposób? Czy po jakimś czasie trzeba zmienić
dawkę? Mały nie ma gorączki, biegunki, innych typowych objawów ząbkowania. Wg
pediatry te dziąsła już miesiąc temu wyglądały tak, że zęby miały się
pojawić. Zachowanie w ciągu dnia nie zmieniło się, wyraźnie uspokoił się w
nocy. Śpi słodko i budzi się tylko raz na jedzenie. Nie wiem, czy to ma jakiś
związek, ale od kilku dni nie chce nic jeść wieczorem, dopiero w nocy. Ale po
tych nocnych maratonach jedna pobudka to prawie nic. Acha, mały przy tych
napadach nie da sobie dotknąć buzi, smarowanie żelem (jak się udało trafić
palcem) niewiele pomagało. Co proponujecie? Pozdrawiam. Dorota