Dodaj do ulubionych

ciągle nie tak - pomocy

03.12.04, 15:14
Pozwoliłam sobie napisać do Was, bo chcę zrozumieć. Moja córka ma 2 lata.
Opiszę ją dokładniej i postaram się zwięźle zanim przejdę do sedna. Duża
głowa, ciągle nie zrośnięte ciemię. W czasie snu oczy dookoła sinieją (ale
nie ma astmy). Ożywia się wieczorem. Ma dużo energii, jest radosna, b.sprawna
fizycznie. Boi się tylko bardzo głośnych i nagłych dźwięków. Ma specyficzny
zapach skóry głowy, bardzo pocą jej się stopy. Brzuch płaski, ogólnie bardzo
harmonijnie ukształtowany tułów. Wcześnie zaczęła mówić, zęby miała już w 3
miesiącu. Bardzo mało miała w życiu infekcji (może z 5 przez dwa lata), raz e-
coli w drogach moczowych. Ale urodziła się z dysplazją biodra. I alergią. I
podobno lekką wiotkością.
Najpierw brała Siliceę - dysplazja naprawiła się w zawrotnym tempie, wykonała
też skok rozwojowy. Alergią w pierwszym roku siedziała głównie na przewodzie
pokarmowym (biegunki). Salix. Potem był Messenchym. Potem pani doktor doszła
do wnisku, że trzeba odgrzybić - był Citrokhel (pogorszenie skóry). I to tyle
na pierwszy rok. Potem zmiana miejsca zamieszkania i wyskoczył AZS. Natomiast
biegunki przeszły. Ale musieliśmy poszukać nowego lekarza i trafiliśmy do
antropozofa (jeszcze nieświadomi zbytnio czym się antropozofia rózni od
klasycznej). No i od roku jest to samo. Na kości Conchae i Apatit Phosphorus
Weleda (ciągle nie zrasta się głowa). Na alergię już było tego mnóstwo, nie
będę wymieniać tylko scharakteryzuję to ogólnie następująco - coś na parę dni
pomaga a potem egzema "wygoniona" z jednego miejsca przechodzi w inne. I tak
w kółko.
Mam jedno wrażenie - że to jest jedynie zewnętrzne traktowanie problemu, że
coś siedzi w środku, a maści na AZS nie mają do tego dostępu. Nie wiem już,
co robić. Boję się zmieniać lekarzy co rok, nie wiem, czy powinnam, ale coś
mi tu nie gra i chciałam Was spytać, czy Wasze doświadczenie nie mówi Wam w
tej sprawie więcej niż mnie mogą powiedzieć moje przeczucia i obserwacje.
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 16:43
      Zapewne Twoje przeczucia Cie nie mylą i wygląda na to, że leczenie nie jest
      prowadzone sensownie. Zwłaszcza jak słyszę o tym "przechodzeniu" zmian
      alergicznych w inne miejsca, to mi ciarki chodzą po plecach. Jak lekarz moze
      spokojnie na to patrzeć?
      Powinnaś skonsultować się z innym homeopatą, który potraktuje Twoje dziecko
      całościowo.

      P.S. Mam nadzieję, ze maluszek powąchał chociaż calcarea carbonica...w tej
      wielości stosowanych u niego leków, o której wspominasz.
      • astria1 Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 17:14
        Marci___ mnie tez nie pasuje to leczenie - własciwie nie masz nic do stracenia
        więc nie obawiaj się zmiany homeopaty.
        Moze na forum znajdzie się osoba ktora powie ze należy dać szansę Twoje Pani
        doktor, ale jak dla mnie to strata czasu.
        Rozumiem, ze wiesz czym jest klasyczna homeopatia więc też wiesz iż Twoje
        dziecko w tej chwili nie jest prowadzone tym sposobem. Metody tej nie neguję
        bo tak naprawdę mozna uzyskac zadawalające efekty i tym sposobem, ale to co
        czytam co się dzieje u Twego dziecka, z mojego widzenia klasycznego myslenia
        kłóci się dośc mocno.

        pzdr
        Anna
        • very_martini Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 18:53
          Pomarudzę - dla mnie to juz nie jest metoda, ani klasyczna, ani nie-klasyczna,
          tylko niemetoda...

          16%VOL
          22%VAT

    • marciszonka Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 20:15
      Bardzo Wam dziękuję, naprawdę to dla mnie bardzo ważne mieć możliwość zapytać o
      opinię tylu osób znających się na tym na raz.
      Beba - preparatu, o którym wspominasz nigdy nie widziałam na oczy. To był
      raczej Graphities, Cichorium Pancreas i Gentiana Mangen.
      Tak więc potwierdziliście moje przypuszczenia i będę szukać homeopaty
      klasycznego i dobrego. Dziś mnie zadziwiło, bo zadzwoniłam do pani reklamowanej
      na Waszej liście dobrych homeopatów i oczy mi wyszły z orbit. Pani nawet nie
      spytała, jak wyglada alergia córki i kazała jej podawać Silimarol oraz tran.
      Przez telefon. Powiedziała "nie trzeba zaraz stosować homeopatii!". Ja już nic
      a nic nie rozumiem. To niby lepiej syntetyki?? I to wcale nie wiedząc na co?
      Idąc za ciosem spytam Was tutaj - czy znacie jakiegoś naprawdę dobrego
      homeopatę, który ma dużą wiedzę na temat pediatrii (bo moja córka nie jest li
      wyłącznie alergiczna, jak już pisałam)? Czy możecie mi kogoś polecić? Bo ja już
      naprawdę dziękuję za "sławy" w stylu gości poświęcających na analizę przypadku
      5 minut przez telefon a na żywo inkasujących po parę stów za półgodzinny
      pseudowywiad.
      • very_martini Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 20:20
        Polecimy z przyjemnością - tylko w jakie rejony polski celować;)? Już nie musi
        być klasyczny, byleby był dobry;)). Homeopata niekoniecznie musi też być
        pediatrą, żeby leczyć nieletnich.


        16%VOL
        22%VAT

        • beba2 Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 20:32
          Jezusicku, wal po nazwisku od razu. Niech się ona wstydzi za się, a nie my, ze
          opisujemy ją po imieniu.

          Specyfiki, które zaleciła ( w idiotyczny sposób, bo przez telefon nie znając
          dziecka) z homeopatią nie mają nic wpólnego, ale tez nie są specjalnymi
          syntetykami ;)

          Tran wszyscy znamy i jest to doskonały specyfik bardzo naturalny :)

          Sylimaryna z kolei jest jedną z substancji charakterystycznych dla ostropestu.
          Skutecznie nie tylko odtruwa, ale i regeneruje komórki wątroby. Potrafi
          ochronić i zregenerować wątrobę po niszczycielskim wpływie jednych z
          najsilniejszych toksyn dla wątroby, jakimi są te znajdujące się w muchomorze
          sromotnikowym.
          Sylimarynkę akurat uwielbiam i jestem od niej uzalezniona - cudnie detoksykuje
          organizm, naprawdę :)
          Dlatego akurat tych specyfików nie unikałabym, nawet stosując homeopatię ( ale
          oczywiście nie mogą byc stosowane zamiast ).

      • very_martini Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 20:29
        No ja rozumiem tran, ten silimarol od biedy też,może pani chce dobrze dla
        wątroby? Hehe, koksiarze biorą to sobie osłonowo na wątrobę, żeby strerydami
        sobie jej nie rozsadzić. Rozumiem troskę o wątrobę (ona się dokłada do
        alergii), ale mnie to trąci trochę leczeniem objawowym. Ale może to tak na
        rozruch Ci zaproponowała?

        "nie trzeba zaraz stosować homeopatii" - no to też mnie rozbiło, myślę chyba
        podobnie do Ciebie - białe kuleczki potraktowane jako samo zło, które trzeba
        zostawić na koniec, ale tłuszczyk zwierzęcy to na dzień dobry można...

        16%VOL
        22%VAT

      • astria1 Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 20:33
        Qrcze.... gadaj ktora to Pani tak Ci odpowiedziła... bo jesli my ją
        rekomendujemy jako warta wyboru to ja dziękuję za tę "szlachetność" :|

        Mam takie adresy ale żeby nie było ze swoją kuchnię chwalę :-)

        ale jedna nasza forumka (goga 72) moze potwierdzić iż bardzo dobra w Polsce
        pólnocnej jest Katarzyna Luboch z Karlina (hom. klasyczny) , no jeszcze
        klasyczny jest z Gdyni Arkadiusz Stankiewicz i z Gdańska - dr. JAnowska - Zaręba
        :-) no i co ja poradzę ze się usadowili łoni na nad morzem ??

        (ich adresy w "adresach")
        Za tych mogę ręczyć iż są 150 % Klasyczni, przemili, grzeczni i dostępni na
        telefon i za reklamę mi nie płacą... - wrrrrr a szkoda :-)
        • astria1 Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 20:35
          Tośmy się zgadały :-)))
        • very_martini Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 20:41
          czy pan Stankiewicz, z całym szacunkiem, na telefon taki dostępny, to śmiem
          zgłosić veto, bo osób słyszałam, że dostępny, ale przez godzinę dziennie...


          16%VOL
          22%VAT

          • beba2 Re: ciągle nie tak - pomocy 03.12.04, 20:45
            No za taką kasiorę, to ja bym była dostępna 24 na dobę, hihi...
            Astria, jak to co poradzisz? Banicje jakąś dla nich i po kłopocie.
          • astria1 Re: ciągle nie tak - pomocy 04.12.04, 14:32
            very_martini napisała:

            > czy pan Stankiewicz, z całym szacunkiem, na telefon taki dostępny, to śmiem
            > zgłosić veto, bo osób słyszałam, że dostępny, ale przez godzinę dziennie...
            >

            przez tą godznę jest dostepny np. w celu zamówienia sobie wizyty. Jesli nie ma
            pacjenta to odbierze telefon, jesli zajęty jest w gabinecie napewno nie odbiera
            ale ma właczoną autom. sekret. więc jesli osobnik się nagra i powie krotko o co
            chodzi i poda nr telefonu w razie czego - to wiem ze oddzwania (a napewno na
            tpsa ) :-)) a poza tym wiem ze wieczorami również jest osiągalny - czyli
            praktycznie jest osiągalny dla swych pacjentów. Poza tym pacjent dla swej
            "spokojności ducha" powinien sam się poinformować jak to będzie wyglądało w
            rzeczywistosci :-))

            pzdr
            :-)
    • marciszonka Re: ciągle nie tak - pomocy 04.12.04, 12:29
      No to walę po oczach, chociaż nigdy nie mam zwyczaju z mety klasyfikować ludzi
      po pięciu minutach rozmowy i rozumiem (jestem w stanie pojąć), że jesteśmy
      tylko ludźmi i mało komu się nigdy nie zdarzyło zachować się lekceważąco z
      różnych przyczyn - to pani Gromczewska-Nowakowska z Legionowa.
      Ja mieszkam w Warszawie, przepraszam, ze wcześniej tego nie uściśliłam prosząc
      Was o namiary.
      I po różnych przebojach z "pseudohomeopatami klasycznymi" jakoś już nie mam
      zaufania do żadnej metody poza klasyczną. Chyba, że ktoś mnie przekona, bo
      jestem jednocześnie otwarta na logiczne argumenty.
      Dziękuję Wam wszystkim za pomoc :-)
      • marciszonka Re: ciągle nie tak - pomocy 04.12.04, 12:34
        Mam jeszcze jedno pytanie, jeśli można - moja córka nigdy nie gorączkuje. Nawet
        przy infekcji bakteryjnej. Ma raczej skłonność do odrobinę niższej temperatury.
        A mimo to jest odporna i ładnie przy pomocy Engystolu i Oscillo zwlaczam w niej
        wszystko w zarodku.
        Jak się na takie "niskotemperaturowe" dzieci zapatruje homeopatia? Czy w ogóle
        to ma jakies znaczenie?
        • astria1 Re: ciągle nie tak - pomocy 04.12.04, 14:24
          > Jak się na takie "niskotemperaturowe" dzieci zapatruje homeopatia? Czy w ogóle
          > to ma jakies znaczenie?

          własciwie to nie bierze się tego pod uwagę :-)) tzn. jest to za mały symptom aby
          nad czymś mogł zaważyć przy szukaniu leku .

          >zwlaczam w niej wszystko w zarodku.

          ... wiesz trochę teraz namieszam Ci w głowie ale zrobię to celowo - homeopaci
          ( zwłaszcza ci klasyczni) nie są za tym aby wszelkie "infekcje" zabijać w
          zarodku. Organizm czasem potrzebuje zareagowac katarem, podwyższoną temperaturą,
          biegunką ba nawet zapaleniem gardła itd. itd. - potrzebuje tego aby oczyscić
          się, stąd też należy wiąść pod rozwagę chocby zbijanie za każdym razem
          temperatury i to za równo u dzieci jak i u dorosłych.

          pzdr
          :-)
          • marciszonka Re: ciągle nie tak - pomocy 04.12.04, 23:13
            Astria, nie namieszałaś mi w zaden sposób :-)
            Ja nie bardzo uściśliłam, co według mnie znaczy to "w zarodku". Wiem,
            doskonale, że łagodne infekcje są w pewnym sensie pozytywne. I wiem, że
            teperatura jest dobrym objawem (dlatego mnie trochę martwi, że organizm córki
            tak nie reaguje).
            Moje "w zarodku" oznacza minimum 48 godzin. Tyle jej daję i obserwuję, czy
            sobie radzi czy nie. Jak się rozwija - działam. Może to za krótko, ale mam na
            uwadze jedną bardzo istotną dla mnie rzecz. Boję się bardzo dopuścić u niej do
            sytuacji, kiedy będzie trzeba podać antybiotyk. Po pierwsze z uwagi na alergię.
            A po drugie z uwagi na to, że jest moją córką, ma po mnie wiele, a ja jestem
            przypadkiem, który na jakikolwiek antybiotyk reaguje natychmiast potężną
            dusznością i za każdym razem (bo były różne próby z różnymi antybiotykami przy
            różnych okazjach) ląduję na pogotowiu pod hydrokortizonem i euphiliną w
            kroplówce. Raz po takiej akcji mądra pani doktor z pogotowia przepisała mi na
            odchodne jeszcze Salbutamol w syropie i zaliczyłam wstrząs. Potwornie się boję
            antybiotyków. Więc i nadkażeń bakteryjnych również.
            Stąd to moje "w zarodku".
    • very_martini Re: ciągle nie tak - pomocy 05.12.04, 14:08
      Wiesz co, ja tak sobie myślę, skoro jesteś z Warszawki, to wal jak w dym do
      doktora Oczkowskiego. On co prawda klasykiem nie jest, natomiast
      niejednokrotnie Forumowicze potwierdzili nam, że to skuteczny lekarz, i ja po
      prostu - opierając się na tym, co ludzie piszą - mam do niego zaufanie (i od
      razu zastrzegam - kasą się nie dzielimy:P A szkoda, hehe...)


      16%VOL
      22%VAT

      • marciszonka Re: ciągle nie tak - pomocy 05.12.04, 20:24
        Ano właśnie się od wczoraj nad tym zastanawiam, Very Martini. Poczytałam,
        weszłam na jego stronę. Ale niech mnie ktoś oświeci, co to znaczy, że on nie
        jest klasyczny. Tzn. jaką wobec tego metodę stosuje? Bo ja o wszystkich, do
        których się udawałam słyszałam, ze są dobrzy. I komunikatywni i mili i kogoś
        tam z koszmarnego stanu wyciągnęli. I co mi z tego teraz, skoro wprowadziło
        mnie to w kanał?
        Bo nie trafiłam na żadnego naprawdę klasycznego. Ja mam już chyba fioła. Na
        czym polega nieklasycznośc tej metody?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka