jusiaz 21.12.05, 02:01 A ja jutro idę do homeopaty z córką! Jestem szalenie zdenerwowana, robię notatki, żeby o niczym jutro (dziś) nie zapomnieć. Idę w tajemnicy przed rodzinką, ale tak mnie w środku nosi, że muszę komuś o tym powiedzieć. Justyna Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
granna Re: Muszę Wam powiedzieć, że... 21.12.05, 08:10 Ech to jak wrócisz to zaraz pisz co i jak :) Odpowiedz Link
jusiaz Pierwsza wizyta 21.12.05, 14:00 Moja mała ma 2 latka,AZS, alergię. Miałyśmy różne przygody z homeopatią: najpierw leczenie izopatią, później leczenie zastrzykami i całą masą różnych kuleczek, przede wszystkim kompleksy (aż się chwycił za głowę jak posłuchał ile tego było). Dziś lekarz przeprowadził wywiad, wypytał co i jak. I wg. niego wszytsko zaczęło się od antybiotyku w wieku 5 mż na ZUM. I teraz jak mała dostanie ZUM to znaczy,że choroba minłęa. W trakcie wizyty mała dostała kulki o potencjii 1000, ale 2 razy pytałam co to i zapomniałam (coś jakby cihcor...)Wg. niego lekiem dla małej konstytucyjnym to silicea lub właśnie to co zapomniałam. Oprócz tego: Lycopodium c 30 3X3gr i arsenicum jodatum D 30 2x3. Mała nie może jeść: mięta, kamfora, kawa, czosnek, czekolada, słodycze , jaja, banany. Mam założyć zeszyt i notować, i za tydzień zdać relację. Oprócz tego ma mieć zastrzyki mesenchym calcium co 3 dni, na odbudowanie skóry. Odtsawić cleratynę. Leki zacznę podawać od jutra. I mam pytanie: coś się złego stanie jak nie będzie miała zastrzyków? - trochę drogo wychodzi zakup + płacić za zastrzyk. Mała miała je w czerwcu, ale nie widziałam różnicy. Może teraz wystarczą same kuleczki? To chyba wszystko, więcej nie pamiętam, zawsze zapominam jak wychodzę z gabinetu, chociaż się dopytuję i powtarzam za doktorem. Justyna Odpowiedz Link
very_martini Re: Pierwsza wizyta 27.12.05, 17:22 Ja bym sugerowała, żeby poczekać na przypływ gotówki i zaserwować całą terapię tak, jak zalecił lekarz. Chyba że juz po ptokach i zaczęłaś podawać. W takim razie podpytuję o efekty:) 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link
jusiaz Re: Pierwsza wizyta 30.12.05, 09:35 Kulki zaczęłam dawać bez zastrzyków, zastzryki będą po Nowym Roku. Lek , który mała dostała w gabinecie to Carcinosinum 1000c. Teraz dostaje lycopodium 30c i arsenicum jodatum 15c.I minął tydzień, rany przy uszkach podgoiły, ale co mnie zaczęło martwić to mała ma znowu ropnia pod paznokciem (najmniejszy palec prawej ręki. Przechodzi to bezboleśnie jak na razie. Takie ropnie miała w październiu i też zaczęło się od prawej ręki palec wskazujący i później ten sam palec lewej ręki. Ale wtedy to widać było, że ją boli. No i teraz nie wiem, czy to choroba się cofa, czy to skutek braku zastrzyków, czy to jakieś cholerstwo znowu się przyczepiło. Robię okłady z sody. Uprzedzę odp, lekarz będzie w sobotę. Czekałam na pogorszenie, czy to to? Myślałam, że pogorszenie będzie widoczne na skórze. Czy takie pogorszenie jest zawsze? Czy jeśli lek jest dobrze dobrany to pogorszenia nie ma? Pozdrawiam, justyna Odpowiedz Link
tom_j23 Re: Pierwsza wizyta 30.12.05, 11:49 jusiaz napisała: > Lek , który mała dostała w gabinecie to Carcinosinum 1000c. > Teraz dostaje lycopodium 30c i arsenicum jodatum 15c. > I minął tydzień, rany przy uszkach podgoiły, ale co mnie > zaczęło martwić to mała ma znowu ropnia pod paznokciem (najmniejszy palec > prawej ręki. Przechodzi to bezboleśnie jak na razie. Takie ropnie miała w > październiu i też zaczęło się od prawej ręki palec wskazujący i później ten > sam palec lewej ręki. Ale wtedy to widać było, że ją boli. No i teraz nie > wiem, czy to choroba się cofa, czy to skutek braku zastrzyków, czy to jakieś > cholerstwo znowu się przyczepiło. Robię okłady z sody. Uprzedzę odp, lekarz > będzie w sobotę. > Czekałam na pogorszenie, czy to to? Myślałam, że pogorszenie będzie widoczne > na skórze. Czy takie pogorszenie jest zawsze? Czy jeśli lek jest dobrze > dobrany to pogorszenia nie ma? Dobrze dobrany lek nie gwarantuje braku pogorszenia. Wręc przeciwnie, jeśli lek jest źle dobrany, to nie ma pogorszenia, ale np. próba lekowa lub stłumienie. Czasem trudno jest wyrokować z czym mamy do czynienia, czy z próbą lekową, czy z pogorszeniem. Generalnie można przyjąć, że jeśli pojawiły się nowe objawy, które odpowiadają obrazowi leku, a pacjent nigdy ich nie miał - to jest raczej próba lekowa (np. kiedyś wziąłem Conium i miałem zawroty głowy. Zawroty głowy są bardzo charakterystyczne dla Conium, a ja nigdy ich nie miałem. Po odstawieniu leku zawroty ustapiły i nigdy nie wróciły. To wg mnie była próba lekowa). Jeśli natomiast pojawiają się objawy stare (które już kiedyś były) lub następuje nasilenie objawów aktualnych, to raczej jest pogorszenie. Druga ogólna zasada jest taka, że im większa potencja, tym pogorszenie mniejsze. Więc raczej możnaby spodziewać się pogorszenia po Lyco. lub Ars. j. niż po Carc. Wcześniej pisałaś coś o Silicei. Silicea ma w obrazie silne ropienie i gdyby czas od ostatniego podania Silicei nie był zbyt długi, to można byłoby założyć, że to po niej. Ale teraz się trochę pogubiłem, bo pisałaś, że lekiem konstytucyjnym miała być Silicea, a teraz piszesz o Carc., Lyco. i Ars. jod. Generalnie - żaden z tych trzech leków nie ma szczególnie nasilonego ropienia, więc trudno zawyrokować. Jeśli dawno nie podawałaś Silicei, to być może jest samoistny nawrót tego ropienia. Napisz dokładniej jakie leki kiedy podawałaś. Stefan Odpowiedz Link
jusiaz Re: Pierwsza wizyta 30.12.05, 12:06 Pewnie trochę namieszałam. Silicei nie dawałam, napisałam tylko, o tym, że dr. zastanawiał się nad siliceą, ale powiedział, że jest duże obciążenie nowotworowe i dał Carc. Mała ma te objawy, które kiedyś przechodziła: ropień pod paznokciem, teraz ma chrypkę, no i zaczyna się pogorszenie skóry (wstała z suchą, sypiącą się). Mała przyjmuje: Carcinosinum 1000c - jednorazowo Lycopodium 30 - 3x3 arsenicum jodatum 15c 2x3 Dr.przypisał też mesenchym calcium co 3 dni, ale nie wykupiłam. Tylko czy nie nabroiłam z tymi zastrzykami? I mam jeszcze jedno pytanie - mam podawać leki z min. 20 minutową przerwą między lekami i posiłkami, czy to tyczy się również picia? justyna Odpowiedz Link
tom_j23 Re: Pierwsza wizyta 30.12.05, 12:49 jusiaz napisała: > Mała ma te objawy, które kiedyś przechodziła: ropień pod paznokciem, teraz ma > chrypkę, no i zaczyna się pogorszenie skóry (wstała z suchą, sypiącą się). No więc może to być pogorszenie po lekach lub naturalny nawrót starych dolegliwości. Żeby to rozstrzygnąć, trzeba przeanalizować obrazy leków, które mała dostaje. > Mała przyjmuje: > Carcinosinum 1000c - jednorazowo Tu masz link do skróconego opisu tego leku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23278&w=22008925&a=22011618 > Lycopodium 30 - 3x3 Lycopodium jest opisane tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=31923054&a=31974733 > arsenicum jodatum 15c 2x3 Do arsenicum jodatum nie mam linku w języku polskim, ale główne wskazania, to: - Osłabienie, wyczerpanie nerwowe, powiększenie węzłów chłonnych, utrata wagi. - Sucha egzema, liszaj płaski, łyszczyca. A - teraz sobie przypomniałem, że tu znajdziesz krótki opis: www.scholz.pl/pdf/repetytorium_homeopatyczne_2.pdf (strona 14) Czyli - jeśli chodzi o skórę, to jest ona w obrazie tych leków. Chrypka i ropienie - to tak sobie. Trudno jednak zawyrokować. Jak pewnie się zorientowałaś - obrazy leków są tak rozległe, że prawie zawsze da się coś dopasować. Ale - ta Silicea na ropienie mogłaby być dobra, z tym że być może lekarz rozłożył terapię na etapy. W każdym razie - raczej to nie jest próba lekowa (czyli źle dobrane leki). Co najwyżej - naturalny nawrót choroby. > > Dr.przypisał też mesenchym calcium co 3 dni, ale nie wykupiłam. > Tylko czy nie nabroiłam z tymi zastrzykami? Nie umiem Ci powiedzieć. > I mam jeszcze jedno pytanie - mam podawać leki z min. 20 minutową przerwą > między lekami i posiłkami, czy to tyczy się również picia? To zależy na ile "ortodoksyjne" zalecenia chcesz stosować. W skrajnie "ortodoksyjnym" leczeniu należałoby zachować odstęp zarówno od jedzenia, jak i picia. Jednak to nie jest tak, że jeśli zachowasz odstęp, to lek działa, a jeśli nie - to nie działa w ogóle. Przestrzeganie tych zasad ma szczególne znaczenie przy podawaniu wysokich potencji, kiedy dawki są stosunkowo rzadkie (np. raz na miesiąc). W takiej sytuacji, jeśli wezmę dawkę, a za chwilę coś zjem albo wypiję i dojdzie do zneutralizowania leku, to mam miesiąc leczenia z głowy. Przy częstym podawaniu leków (3 x dziennie) takiej możliwości praktycznie nie ma, bo co chwilę organizm dostaje dawkę kolejną i poziom pobudzenia lekiem się kumuluje. Tak mi się przynajmniej wydaje. Stefan Odpowiedz Link