ela00000
29.03.06, 11:43
moja córka miała 19 marca w niedzielę wysoką temperaturę,prawiw 40*,czerwone
gardło,ból brzuszka i zwymiotowała.Poszliśmy na pogotowie i stwierdzono
zapalenie górnych dróg oddechowych.Dostała augmentin i ibufen.Temperatura
spadła,apetyt wrócił,jednak we wtorek wieczorem pojawił się kaszel,który
doprowadził małą do wymiotów i temp,37.Rano przy nosku pojawiła się mała
około 0,5 cm plamka swędząca,która po 2 godz. zniknęła.Do niedzieli prawie
bez kaszlu,bez temperatury,dziecko wesole.jednak w czwartek zaczęła jej
schodzić platami skóra z rączek, w niedzielę temp.37,2 i gardło lekko
zaczerwienione,w poniedziałek wizyta u pediatry i diagnoza,dziecko przeszło
szkarlatynę.kolejny antybiotyk ospamox,niestety wczoraj kaszel
okrutny,odrywający się,zwymiotowała obiadek.Po południu zaczęłam podawać
hustel i kaszel się uspokoił dziecko radosne mimo nieco czrwonego gardła,w
nocy o 4 rano kaszel i temp.stopniowo rośnie teraz prawie 38* po tylniej
ścianie gardla spływa wydzielina.nos suchy,kaszel okrutny ,odrywający się
szczekający.Co mogę jeszcze3 zrobić ,czy dralować znowu do pediatry czy może
macie jakiś pomysł jak moglabym mała wspomóc.Dodam,że do tej pory córka nie
leczyła się u żadnego homeo,mało chorowała ,od września poszła do przedszkola
i teraz co i rusz coś w styczniu przeszła ospę.