konwersja
01.07.06, 00:32
Już od półtorej miesiąca leczę moją trzy miesięczną córeczkę na różne
dolegliwości związane z brzuszkiem (kolki, wymioty, nietypowy refluks,
niesamowicie mocna czkawka (prawie wyrywająca wnętrzności :( ,brak odbijania
po jedzeniu, śluzowate i mocno cuchnące kupy, itp.). MIeliśmy zmieniane leki
wiele razy, aż wreszcie powolutku kroczymy ku końcowi terapii (wprowadziliśmy
ostatni lek, który mam podawać przez miesiąc czasu). Minęło już półtorej
tygodnia jak podaję lek Robinia comp. Zaczęłam podawać we środę 4x4 granulki
i było bez zmian, w niedzielę i poniedziałek zdrowie córeczki uległo
poprawie, by następnie od wtorku zaczęło się tragiczne pogorszenie :(
Córeczka praktycznie po każdym karmieniu wymiotuje, wciąż "bulgocze" przy
odbijaniu i przy czkawce, jeszcze głośniej wiszczy i żadna pozycja noszenia
ani leżenia Jej nie uspokaja (ostatnio nawet dobrzy sąsiedzi policję wezwali,
że katujemy własne dziecko :( Mój lekarz nie odbiera telefonów, zmieniły mu
się godziny przyjęć ze względu na okres wakacyjny i trochę ciężko mi się do
Niego wybrać.
Czy to jest prawidłowy przebeg leczenia? Czy po poprawie może nastąpić
pogorszenie? Powinnam czekać cierpliwie na poprawę, czy może powinnam
natychmiast udać się do lekarza?