Dodaj do ulubionych

Co na kaszel?

02.09.06, 08:54
Zaczęło sie od drapania i pieczenia w gardle tydzień temu. Potem było coraz
gorzej. Teraz mam raczej mokry kaszel, ale czasem mi sie nie odrywa. Do tego
doszedł ból zatok. Mam zapchana lewą dziurkę nosa no i boli mnie bardziej
lewa zatoka. Śpię dobrze i chyba raczej nie kaszlę. W dzień pokasłuje co 5-
10 miut. Wydzielina z gardła jest chyba gesta i raczej biało - przezroczysta.
Na zewnątrz chyba mniej kaszlę. Raczej nie zmarzłam.Byłabym bardzo wdzieczna
za radę.
Obserwuj wątek
    • wonalim Re: Co na kaszel? 06.09.06, 16:56
      Czy naprawdę nikt nie leczył nigdy takiego kaszlu? Zatoki tez nadal mi nie
      odchodzą. Czosnek i naturalne metody jak na razie nie pomagaja.
      • 5_monika Re: Co na kaszel? 06.09.06, 17:42
        kiedyś sam leczyłam ostrą inf.zatok-bez efektu, za to od homeopaty lek był
        strzałem w 10

        wonalim
        zmieniły się objawy, jk wygląda ten kaszel, całay czas, jest po czymś poprawa,
        pogorszenie, w jakich godzinach.
        Czosnku przy homeo nie stosuj.
        Na pewno nie zaszkodzi inhalacja z rumianku lub bzu czarnego.

        Wzięłaś sama coś homeopatycznego ?
        • beba2 Re: Co na kaszel? 06.09.06, 20:11
          Mozesz spróbowac na początek sulfur 30 - 3 kulki. Jeden raz i czekać na zmiany.
    • wonalim Re: Co na kaszel? 07.09.06, 08:38
      Dzieki za radę. Objawy teraz chyba są podobne, tylko dziś rano doszedł ból
      gardła z lewej strony. Nadal mam mokry kaszel tylko rzadziej. Jest to taki
      ciężki kaszel. Odksztusza mi się taka przezroczysta gęsta wydzielina. Na
      płucach nic mi nie zalega. To jest takie płytkie. Zatoki pobolewują mnie
      nadal. Z homeopatii próbowałam mercuriusa 30CH no, potem taki syrop
      homeopatyczny phytotux. Tu jest link o tym leku:
      www.homeomed.com.pl/main/produkty/lehning/leki_lehning/phytotux.html
      Niestety dwa dni stosowałam i ani trochę nie pomógł.
      Z naturalnych , robię sobie inhalację z olejku z ziołami. Biorę czosnek z
      mlekiem i sodą. Płukam gardło i zaczęłam zakraplać nos aloesem z wodą. Ssę
      cholineks. Wyparzałam nogi. Nic nie pomogło. Noc nadal mam spokojną. Zatoki mam
      całkowicie zapchane , bo mówię przez nos. W sumie przeziębienie zaczęło mi się
      jak zaczęlam brać echinaceę na odporność. Chyba mi jej nie poprawiła. Mam
      zadawniona infekcję kobiecą. Zimno mo nie przeszkadza. Ciepło tez nie. Tak samo
      kaszlę. Mam w domu Sufur , więc spróbuję.
      • beba2 Re: Co na kaszel? 07.09.06, 09:31
        Weź koniecznie.
    • wonalim Re: Co na kaszel? 11.09.06, 09:22
      Sulfur niestety tez nic a nic nie pomógł. Brałam trzy dni pod rząd rano po trzy
      kulki. Teraz chyba robi mi się jeszcze angina (biale kropki na gardle) i mam
      gęsty katar. Moze z ta thymuline spróbowac na odpornoiść, co?
      • beba2 Re: Co na kaszel? 14.09.06, 19:47
        Aj aj, uciekł mi gdzieś Twój wątek.
        A tego sulfuru to nie trzeba było brac codziennie tylko tak jak napisałam:
        jeden raz. Jeden w ogóle.
        Jak się teraz czujesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka