04.12.06, 12:18
Bardzo proszę o szybką pomoc bo w piątek mam badania u lekarza, kwalifikujące
do nowej pracy i boję się, że nie wyzdrowieję.
w czwartek i piątek bardzo bolały mnie plecy, czułam, że mnie coś bierze i
dodatkowo miałam lekke sensacje żołądkowe, ból brzycha, lużny stolec.
Od soboty , wcześniejsze objawy zanikły a pojawiła się gorączka tak ok 37,8-
38,3, wczoraj po południu i dziś rano 39,5 i kaszel, krótki, słuchy,
nasilający się w cieple i po wysiłku. Jest mi zimno, mam dreszcze, ręce i
stopy lodowate. W klatce piersiowej czuję lekkie pieczenie, nasilające się
przy wzięciu pełnego oddechu. Byłam z rana u internisty- osłuchowo jestem
czytsta i nie wie co mi jest. Gardło minimalnie zaczerwienione- zresztą mnie
nie boli tylko lekko drapie ale myślę, że to od kaszlu. Język lekko biały.
Generalnie się nie pocę, poty wystapiły przy tej wysokiej gorączce i wczoraj
po wypiciu naparu z czarnego bzu.
Proszę doradźcie, bo nie chcę stracić pracy zanim jej nie zaczęłam.
Jeśli doradzicie bańki, to jakie najlepiej kupić i czy w necie można poczytać
gdzie je stawiać?
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: pilne 04.12.06, 14:30
      Tak tylko podrzucam myśl.
      Kojarzy mi się eupatorium perfoliatum i ferrum phosphoricum, ale jak masz gdzie
      to doczytaj, bo piszę od kopa, bez sprawdzania.
    • malowanka Re: pilne 08.12.06, 19:40
      dziekuję, beba za odpowiedz, ale jednak trafiłam i z sobą do homeo bo tego
      samego dnia pediatra stwierdziła u małej rzezenia w oskrzelach i dała wziewy (
      a poszłam do niej bo miała czerwone oczko i sądziłam że je dzień wcześniej
      zadrapała, kaszel bardzo sporadyczny)wiec w te pędy uderzyłam do osłuchania
      małej i przy okazji siebie do homeo.Dostałyśmy bańki, leki i......
      Mija 4 dni podawania leków, wczoraj nastąpila zmiana, bo zmieniły sie objawy a
      ja pozbyłam do tej pory sie tylko gorączki, kaszel dalej męczy i doszło
      obrzmienie gardła. Mała też nie wygląda na wyleczoną.A w poniedziałek chciałam
      ją posłać do przedszkola. I tu moje wątpliwości i zwątpienia........
      Czy zawsze leczenie homeo tak długo trwa?-mam na myśli wylecznie ze stanu
      ostrego- ostatnio też kaszel z katarem małej ponad tydzień;
      Mija 4 dni i dla spokoju swojego chciałabym hoeo nas osłuchała czy coś sie nie
      zmieniło- i znów muszę zapłacić (za każdą wizytę nawet jeśli dotyczy to tej
      samej infekcji?);
      Jestem trochę zrozpaczona tym, że nie chce faszerować dziecka antybiotykami i
      sterydami, jeszcze przekonywać męża że te wydane pieniądze na wizytę sa tego
      warte a sama nie widze efektów leczenia. Szczególnie dobijają mnie nocne ataki
      kaszlu dziecka, gdy się dusi, wymiotuje i nie może przestać. Efekty są ale to
      trwa długo i nie wiem czy teraz , w poniedziałek moge ją puścić do przedszkola
      czy jeszcze nie. Jak byłam na wychowawczym to miałam czas, by spokojnie ją
      leczyć. Teraz podejmując pracę tym bardziej będzie mi zależeć na szybkim
      wyleczeniu. Ja sie poddałam wezmę antybiotyk, bo dzis lekarka medycyny pracy
      stwierdziła, że w lewym plucu słychać jakieś szmery, a OB -47. Na szczeście
      podpisała papiery , że nie ma przeciwskazań do pracy- w końcu to tylko
      infekcja.
      Sorki, może to co pisze to nie temat na forum, ale niestety widzę, smutna
      rzeczywistość mnie dosięgnęła. Muszę albo sama mocno zainteresować się, nauczyć
      choć podstaw leczenia stanów ostrych albo musi mnie być na to stać.
      I tym smutnym akcentem pozdrawiam wszystkie forumowiczki.
      • lena99 Re: pilne 08.12.06, 22:02
        Witaj,
        napiszę Ci jak ja rozwiązuję kwestię kosztów wizyt u homeo (bo u nas też każda
        wizyta płatna).
        Gdy zauważam początek choroby jadę do pediatry żeby osłuchała, zajrzała do
        gardła itp. Następnie dzwonię do mojej homeo i przekazuję diagnozę pediatry +
        moje spostrzeżenia. Lekarz homeo zaleca albo częstsze podawanie leku
        konstytucyjnego albo zmienia lek na inny o szerszym działaniu i karze dzwonić
        następnego dnia. Jeśli jest poprawa - to wiadomo, że lek jest ok i wyleczenie
        to kwestia czasu. Jeśli byłoby gorzej - to wizyta u homeo, zmiana leku i
        czekanie na efekt. Jeśli pozytywnego efektu by nie było - to pozostaje leczenie
        konwencjonalne.

        W Twoim przypadku mogłabyś pójść do pediatry na osłuchanie, po prostu powiedz,
        że niepokoisz się i chcesz skontrolować czy jest jakaś poprawa.

        Co do tego, że leczenie homeo trwa długo - faktycznie, ja też to obserwuję u
        dzieci. Ostatnio leczyliśmy ropne zap. gardła i dopiero po 2 tygodniach dziecko
        jest zdrowe. Ale gdybym leczyła tradycyjnie czyli antybiotyk 7 dni to i tak po
        tym tygodniu dziecko nie byłoby gotowe na przedszkole (osłabiona odporność po
        antybiotyku). Czyli na jedno wychodzi.
        Pozdrawiam
        • lena99 kaŻe oczywiście, ale byk!!! 09.12.06, 12:10
          n/t

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka