Katar-potrzebna szybka rada

03.01.07, 11:54
Kurcze przeleciałam wszystkie domowe knigi i forum i nie moge dobrac leku do
objawu.Niby głupia rzecz katar u młodego (3 l)ale idzie mu gardłem i może
jest coś z homeo w sam raz.Opiszę,katar dziś 4 dzień(u niego zwykle trwa on 7-
10 dni)Na dzis dzień,mleczno-przeźroczysty,lepki,idzie zasadniczo gardłem
(młody pokasłuje)słychac po mowie że ma go w głowie i dziś bardzo słabo
schodzi nosem.Bez gorączki,z osłabieniem lekkim,apetytem.Nic go nie boli,na
nic się nie skarży.Nie pogarsza ani nie polepsza mu się w cieple lub w
zimnie,w ruchu lub w spoczynku jest tak samo.No i co dac i jak????
    • metaphysics Re: Katar-potrzebna szybka rada 03.01.07, 15:14

      ja mam podobnie z moim dzieckiem (18 m) i daje jej nux vomica 9ch, bo mam pod
      reka, ale dopiero 2 dzien, dodatkowo sciagam frida z nosa co sie da i psikam
      euphorbium compositum

      jesli dzis sie nie poprawi to dam sinupret, krople, wyciag z mieszanki roznych
      ziol, pomaga rozrzedzic zalegajaca wydzieline

      pozdrawiam
    • granna Re: Katar-potrzebna szybka rada 04.01.07, 07:39
      Oblepia nos, nadżera górna wargę, kichanie, pragnienie?
      • omamamia1 Re: Katar-potrzebna szybka rada 04.01.07, 09:19
        granna napisała:

        > Oblepia nos, nadżera górna wargę, kichanie, pragnienie?
        Właśnie nic z objawów kluczowych,nie ma strupów,nie leje mu się z nosa,blokada
        jest w głowie (schodzi gardłem)-taki bardziej zatokowy,z nad czoła.Głowa
        zimna,nieboląca,katar dalej lepki(przeźroczysty,nie nadkażony) W cieple i w
        zimnie bez różnicy.Ogólnie lepiej mu w cieple,bo jest osłabiony.Nie ma
        pragnienia.
        • beba2 Re: Katar-potrzebna szybka rada 04.01.07, 11:03
          Ja taki akcje kasuje sulfurem 30, ale to nie na każdego oczywicie podziała, bo
          jeszcze niuanse trzeba wziąć pod uwagę.
    • omamamia1 Re: Katar-potrzebna szybka rada 05.01.07, 09:38
      Bałam się ma własną rękę,miałam sulfur 15 ale od czsu kiedy sama załatwiłam
      starsze droserą(kaszlało ją ma sucho,szczekająco najbardziej w nocy)a po
      droserze jeszcze było gorzej-to wolałam nie próbować.Wzięłam się na moje
      sprawdzone środki(inhalacje 5 razy dziennie,smarowanie
      pulmexem,malina,lipa,czarny bez, echinacea)-zero mleka i efekty dzis o niebo
      lepsze-nie kaszle,rano jak wstanie raz czy dwa,katar zaczął schodzić nosem z
      zatok(nasiedział sie tam więc schodzi w ogromnych ilościach zielonkawy).Jest
      o.k,daje mu teraz czosnek na odkażenie i byle do przodu jeszcze z 2 dni i
      będzie koniec katarzyska po byku.
Pełna wersja