Dodaj do ulubionych

nowotwory poszczepienne

16.05.07, 22:19
www.viamedica.pl/gazety/gazetaL/darmowy_pdf.phtml?indeks=6&indeks_art=42
Własnie to znalazłam i podaję linka bo sporo tu sie mówi o szczepieniach. Str
6. Informacja o tym ze szczepionki na Polio zainfekowane małpim wirusem
wywołują nowotwory u ludzi. Czytałam o tym w niejednym naukowym czasopiśmie i
nie jest to jakas jak widac rewelacja wyssana z palca, o co na tym forum nas
posądzają. Ciekawe co na to kolega Gastovski :)
Obserwuj wątek
    • ggryziak Re: nowotwory poszczepienne 18.05.07, 12:00
      cytat:
      "W latach 50. XX wieku obie
      formy szczepionek przeciwko polio, w tym inaktywowana
      i żywa atenuowana, przygotowywano na pierwotnych
      hodowlach komórkowych nerki małpiej."

      W latach 50.! Teraz te szczepionki są zupełnie bezpieczne.
      • beba2 Re: nowotwory poszczepienne 18.05.07, 14:41
        Bzdura na resorach.
        Żadna, ale to żadna szczepionka na świecie nie jest bezpieczna, a juz na pewno
        nie jest ZUPEŁNIE bezpieczna.
        Jak nie dociera fachowe pismiennictwo, to już nic nie dotrze i lepiej nic nie
        pisać niż kłamać.
        • ggryziak Re: nowotwory poszczepienne 18.05.07, 14:49
          Pod względem czystości mikrobiologicznej są zupełnie bezpieczne. Nie ma w nich
          np. małpich wirusów. I o tym właśnie traktuje przytoczony wyżej artykuł.

          A jakież to fachowe piśmiennictwo polecasz? Lancet? European Journal of
          Epidemiology? Medical Microbiology and Immunology? European Journal of Pediatrics?
          Hę?
          • agawa5 Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 15:27
            Pod względem czystości mikrobiologicznej są zupełnie bezpieczne. Nie ma w nich
            > np. małpich wirusów.

            Nie jest to takie pewne. Wiele wirusów jest nie do wykrycia ponieważ są
            "uśpione" Mogą uaktywnic sie nawet po kilku latach po wszczepieniu człowiekowi i
            narobic w organiźmie bałaganu, ale o tym sie nie mówi.

            Tak samo jak z rtęcią. Niby jest ze szczepionek odfiltrowywana i można znaleźć
            na opakowaniu napis że preparat nie zawiera w rtęci, ale tak naprawde ona jest,
            bo pozostaje w szczepionce rtęć która weszła w reakcję z białkami i odfiltrowac
            sie jej nie da. Nikt nie jest w stanie okreslic jej zawartości w szczepionce.
            • ggryziak Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 15:44
              Wirusy "uśpione" czyli atenuowane są arcyłatwe do wykrycia metodami
              molekularnymi, a te metody wykorzystuje się przy produkcji szczepionek.
              Do produkcji szczepionek wykorzystuje się czyste linie komórkowe, wyhodowane w
              laboratorium, a nie tak jak kiedyś pobrane od małp.
              Raz atenuowane wirusy czy bakterie nie odzyskują swej zjadliwości, nie budzą
              się. To jest fizycznie nie możliwe. Nie zmartwychwstają.

              Rtęć związaną z białkiem tworzy większa cząsteczkę niż rtęć atomowa i łatwiej
              odfiltrować.
              Zapewne w szczepionkach są śladowe ilości metali ciężkich pochodzących np. z
              aparatury, ale takie ilości są nawet np. w żywności ekologicznej.

              Więc bez obaw:)
      • agawa5 Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 14:01
        Tak, tak Ggryziak, a co niby maja powiedziec, ze szczepią Ci dziecko
        niebezpieczną szczepionką? Za 20-30 lat dowiemy sie ze te dzisiejsze szczepionki
        to jednak tez był szajs.Trimovax tez niby był nowoczesną szczepionką i co?

        28 marca wycofano zanieczyszczone niewiadomo czym 2 partie EUVAXu B na WZW.
        Pech, ze ja urodziłam 15 marca i moje dziecko ten syf dostało.
        • ggryziak Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 14:19
          To jest przejaw nadwrażliwości Inspektoratu Farmaceutycznego: nawet
          najdrobniejsze podejrzenie o jakąś nieprawidłowość skutkuje wycofaniem leku z
          obrotu.
          Wiesz z której serii twoje dziecko dostało tą szczepionkę?

          tu jest link do komunikatu:
          www.nfz-poznan.pl/page.php/0/0/show/4446
          • agawa5 Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 15:07
            Oczywiscie ze wiem, bo seria jest zawsze wpisywana do książeczki zdrowia
            dziecka. Tak sie składa ze czytałam ten komunikat i od razu sprawdziłam jaką
            serie dostało moje dziecko. Niestety jedną z tych dwóch.

            A w bezpieczne szczepionki nie wierzę. Mam przykład na własnym starszym dziecku
            i znacznie bardziej przykry na przykłądzie syna przyjaciółki. 4 dawka przeciwko
            Polio spowodowala porazenie wiotkie. Mały od 4 lat nie chodzi tylko jest na
            wózku. Polio juz dawno na świecie nie ma, za to co roku notuje sie niemało
            przypadków paralizu po mutancie szczepionkowym. Juz dawno powinni zrezygnowac z
            tego szczepienia aby nie narazac dzieci albo całkiem wycofac wersję OPV szczepionki.
            • ggryziak Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 15:20
              Opisane przez Ciebie przypadki są bardzo przykre.
              Nie powinno coś takiego się zdarzyć.
              Polio cały czas "jest na świecie". Zapadalność na tę straszną chorobę zmalała
              właśnie dzięki wprowadzeniu szczepionek. Zaprzestanie ich stosowania
              doprowadziło by do wzrostu zachorowań w ultraszybkim tempie. Polio powróciło by
              w wielkim stylu!
              Chorych dzieci byłoby znacznie więcej niż dzieci z powikłaniami poszczepiennymi.

              Życzę zdrowia:)
              • agawa5 Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 15:57
                Polio juz nie ma od paru lat, natomiast WHO w tym roku ma to dopiero ogłosic i
                najprawdopodobniej szczepienia bedą zawieszone.

                Opisane przez Ciebie przypadki są bardzo przykre.
                > Nie powinno coś takiego się zdarzyć.

                A jednak sie zdażają i to nierzadko, a rodzicom kłamie sie ze to nie od
                szczepien. Oczywiscie to ze synek przyjaciółki z dnia na dzien wylądował bez
                żadnego urazu nóg na wózku to tez nie było od szczepienia. Bo tak lekarze
                utrzymują, tylko ze matka wie lepiej co sie stało jej dziecku. PZH podaje w
                statystykach około 1000 powikłań rocznie sumarycznie po różnych szczepieniach.
                Mysle ze jest tego z 10 razy wiecej. Bo jak matka prosi o wpis w książeczce ze
                dziecko mialo powazne komplikacje po szczepionce to patrzą na nią jak na
                wariatkę. Potem mamy te statystyki jakie mamy - zafałszowane.
                • ggryziak Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 16:03
                  "Bo tak lekarze utrzymują, tylko ze matka wie lepiej co sie stało jej dziecku."

                  Z całym szacunkiem dla tej pani i jej dramatu, ale to lekarze znają się lepiej
                  na medycynie i wiedzą lepiej co się stało temu biednemu dziecku.

                  Jeśli sądzisz, że dokonuje się manipulacji statystykami zgłoś to prokuraturze.
                  Mówię poważnie.
                  • agawa5 Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 16:09
                    Z całym szacunkiem dla tej pani i jej dramatu, ale to lekarze znają się lepiej
                    > na medycynie i wiedzą lepiej co się stało temu biednemu dziecku.

                    Ależ Oni mowią ze nie wiedzą, albo nie chcą po prostu powiedziec. Moze gdyby sie
                    łaskawie przyznali szło by dziecku jakos pomóc, a tak matka sama kombinuje.

                    He he, są wyjątki. Kłóciłam sie zawzięcie z pediatrą ze moje dziecko ma alergię
                    a ona twierdziła ze nie. Oczywiscie wyszlo na moje:) to tak na marginesie.
                  • agawa5 Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 16:12
                    Jeśli sądzisz, że dokonuje się manipulacji statystykami zgłoś to prokuraturze.
                    > Mówię poważnie.

                    Chyba masz rację, trzebaby postraszyc sądem paru lekarzy którzy odmawiają
                    wysłania formularza z adnotacją o powikłaniach poszczepiennych do sanepidu.
                • limonka_3 Re: nowotwory poszczepienne 08.06.07, 19:09
                  Polio w Europie nie ma już od kilkunastu lat - zarazić się można wyłącznie
                  przez zanieczyszczenie odchodami "świeżo" zaszczepionej osoby. Te informacje
                  łatwo znaleźć wszędzie, np. w necie więc źródła nie przytaczam, chyba że ktoś
                  nalega.
              • agawa5 Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 16:04
                Polio cały czas "jest na świecie". Zapadalność na tę straszną chorobę zmalała
                > właśnie dzięki wprowadzeniu szczepionek

                To nie przez szczepienia zniknęło Polio. Tylko przez wzrost higieny w świecie.
                Wirus Polio jest wydalany z kałem i tylko tak sie rozprzestrzenia. Tą drogą
                również można sie zarazić od dziecka po szczepieniu szczepionką OPV, bo wirus
                szczepionkowy tez przez jakis czas jest wydalany z organizmu. W literaturze są
                opisywane takie przypadki.

                "Chorych dzieci byłoby znacznie więcej niż dzieci z powikłaniami poszczepiennymi"

                Moze i tak, ale choroby są znane i wiadomo jak je leczyc a powikłania
                poszczepienne? Nie wiadomo jak sie za nie zabrac, no i NFZ nie ma na to pieniędzy
                • ggryziak Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 16:27
                  "To nie przez szczepienia zniknęło Polio. Tylko przez wzrost higieny w świecie."

                  Możesz podać zródło tej informacji?
                  Pierwszy raz się z tym spotkam. W czasopismach i książkach poświęconych tej
                  tematyce stoi, iż to dzięki szczepieniom.

                  "Może i tak, ale choroby są znane i wiadomo jak je leczyć a powikłania
                  poszczepienne?"

                  Lepiej zachorować na polio czy inną chorobę i później ją próbować leczyć, bo
                  jest (znikoma) szansa, że wystąpi odczyn poszczepienny? No bez sensu.
                  Prawdopodobieństwo zachorowania jest wyższe niż prawdopodobieństwo wystąpienia
                  odczynu poszczepiennego.
                  • beba2 Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 18:09
                    Agawa, daj spokój. Nie widzisz ze znowu jakiś naganiacz zmienił nick i robi
                    swoje? Nie daj sie w to wciągnąć.
                    • very.martini Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 20:02
                      Może musiał w weekend iść do pracy i jego złość gdzieś musi znaleźć ujście.
                      Też tak miewam.

                      16%VOL
                      22%VAT
                      • agawa5 Re: nowotwory poszczepienne 19.05.07, 21:09
                        Chyba macie rację :)) miłego wieczoru.
                        Na dziś odpuszczam :))))))
    • omamamia1 składniki szczepionek 26.05.07, 14:40
      finiu.webd.pl/?p=109
      • omamamia1 wstrzymane szczepionki 26.05.07, 14:42
        www.gif.gov.pl/wstrz_w_obrot.html
    • elka1112 szczepionki i choroby 01.06.07, 11:05
      Mam nadzieję że nikt sie nie obrazi , że odnawiam wątek, bo chciałabym właśnie
      dodać coś z własnych doświadczeń.Na początku chce powiedzieć ,że jestem za tym
      żeby nie szczepić !!!Szkoda że tak późno się dowiedziałam jakie to cholerstwo
      jest do niczego i ile szkód narobiło w życiu moich dzieci.Nigdy nie wiązałabym
      tego ze szczepieniami , gdybym nie drążyła tematu w internecie.Starszą córke
      szczepiłam regularnie, dziecko zawsze miało poszczepienne stany gąraczkowe,
      biegunki,ale to ponoć jest normalne.Ale do dziś 0 odporności , bez przerwy
      chora , przewlekłe zapalenia oskrzeli, katary ,astma ,zapalenie układu
      moczowego.A najgorsze jest to że mimo tych cudownch szczepień, chwalonych
      przez tego pana wyżej dziecko zachorowało mi na krztuśca.A do tego 4 lekarzy
      którzy dziecko widzieli podczas choroby nie odróżniło krztuśca od zapalenia
      płuc.Dwaj lekarze na oddziale pulmonologicznym gdzie ponoć była leczona,
      niepotrzebnie biorąc antybiotyki, które i tak jej nie pomogły wyzdrowieć , bo
      nie były na krztuśca wypuścili ja nadal kaszlacą do domu twierdząc że to za
      pare dni minie bo tak jest przy zapaleniu płuc.A trwało to już 10 dni.Ale
      choroba sie pogłębiała, więc znowu zaczęłam biegac po lekarzach, ci znowu ,że
      tak może być.A to był typowy książkowy przebieg krztuśca,którego opisywałam
      nawet demonstrując sposób kaszlania ( inny jest w dzień a inny w nocy).Dopiero
      znalazłam w internecie grzebiąc właśnie w poszukiwaniu pomocy i jeden list
      nawet nie wiem na jakim forum mnie uratował.Tam właśnie matka pisała o
      nierozpoznanym krztuścu.Więc co zrobiłam to poleciałam na własny koszt zrobić
      badania w kierunku obecności bakterii krztuśca, no aby udowodnić moim
      wyuczonym lekarzom na co właściwie moje dziecko jest chore, bo normalnie nie
      kaszle się przez 2 miesiące, ale już nawet bez wyników wiedziałam że to jest
      krztusiec.No i poszłam za tydzień z wynikiem oczywiście potwierdzającym
      chorobe, to tyle usłyszałam ,że to jest dziwne ,żeby dziecko szczepione
      zachorowało i do tego że w dzisiejszych czasach nie choruje sie na krztuśca.Do
      dziś dziecko nie może odejść po krztuścu, wystarczy katar a kaszel krztuścowy
      wraca.Teraz wstrzymałam dziecko od nastepnego szczepienia(obowiązkowe MMR w
      wieku 10 lat) choć do lekarza nie docierało to że dziecko 4 miesiące temu
      przechodziło krztuścia, więc nie dam jej zaszczepić w takim krótkim odstępie od
      choroby zakażnej.A drugie dziecko , w tej chwili 4 letni synek, ciągle
      diagnozowany a ogólnie jego choroby to zaburzenia trawienia od momentu
      podawania stałych pokarmów ,rozdrażnienie, nadpobudliwość ruchowa a w chwili
      obecnej opóznienie rozwoju ,mowy i podejrzenie autyzmu.Ciągle go
      diagnozujemy.Ale jakbym miała wiązać jego choroby ze szczepieniami, pewnie
      znalazłabym ich przyczynę właśnie w szczepieniach.Dzisiaj moge tylko siegnąć
      pamięcią jak było, te przerażliwe płakanie i rozdraznie po każdym szczepieniu
      az trwające do następnego dnia i biegunki, ale to znowu tak miało być w/g
      lekarzy.Ale jeszcze wtedy nie wiedziałam że moje dziecko cudownie urodzone na
      10 pkt, cudownie rozwijajace się w pewnym momemncie po prostu zatrzyma sie w
      rozwoju ,aż do tego stopnia że może być dzieckiem autystycznym.Wiem jedno tym
      wszystkim lekarzom, którzy nie potrafią odróżnic krztuśca od zapalenia płuc,
      nawet nie mam ochoty próbować tłumaczyć skąd wzięła sie choroba syna.Ale może
      przyjdzie taki dzień, że będę miała na to dowód. A tak podsumowując to ta moja
      historia to dowód na to że najlepiej jednak matki wiedzą co jest dobre dla ich
      dzieci,nawet dochodzi do tego, że to właśnie matka musi powiedzieć na co jej
      dziecko jest chore, a te szczepienia jednak nie są tak idealne.Lekarze każą
      szczepić na choroby a nawet nie wiedzą jak wygląda ich przebieg.To tyle z
      mojego doświadczenia.Jeszcze nie wiem jak będę chronić dzieci przed następnymi
      szczepieniami, muszę tez poczytać o tych szczepionkach homeoptaycznych, bo nie
      mam o nich zielonego pojęcia.Muszę popytać homeopatę do którego jeżdżę, chociaż
      mam wątlipości do tego jego leczenia homeopatycznego, bo ostatnio córce kazał
      dać antybiotyk.Jak macie ochote to podpowiedzcie mi coś o tych
      szczepionkach.Ja dużo czytałam i nawet sie włączałam do rozmów o szczepieniach
      na forum z opóznieniem rozwoju dzieci i dzieci z autyzmem.Pozdrawiam .Ela.
      • granna Re: szczepionki i choroby 01.06.07, 14:57
        Nikt nie ma Ci za złe, że coś dopisałaś. Ten pan/pani, ggryziak, vel
        verymartini, vel beba32 vel jeszcze 100 innych nicków został zablokowany
        całkowicie bo to jakiś zwariowany frustrat był, więc jego zdanie pomińmy :)
        Chciałam tylko zwrócić Ci uwagę, że homeopata, który daje antybiotyk, albo jest
        początkujący i sie boi, albo nawet nie stara sie za bardzo pogłębiać materie :(
        Tak więc może rozejrzyj się za kimś bardziej sprawdzonym.
        Co do dzieci to przykre, ale część z tych rzeczy można cofnąć, tylko musisz
        trafić do dobrego lekarza.
        Ja stoję na stanowisku coraz bardziej radykalnym, że więcej szkody przyniosą
        mojemu dziecku szczepienia niż choroby, przed którymi chronią. To okrutne co
        powiem, ale w przyrodzie jest coś takiego jak naturalna selekcja. Na czym polega
        - wszyscy wiedzą.Czy po wojnie ktoś szczepił dzieci na polio? Mojego ojca, który
        urodził sie w 1941 roku nikt na pewno na nic nie szczepił. Nawet mlekiem go nie
        karmiono bo Niemcy krowę zabrali. Jakoś przeżył, nie chorował, był silny, mądry,
        zdolny i pracowity. Fakt, że oddychał czystszym powietrzem i miał zdrowsze
        jedzenie, ale też babci nikt nie wmawiał, ze dla jego dobra trzeba w niego
        ładowac tony świństw. Czy skoro teraz tak mało zostało ze zdrowego naturalnego
        środowiska trzeba jeszcze dla "wzmocnienia" je osłabiac? Co wyrośnie z naszych
        chorowitych dzieci? Jakie będą nasze wnuki?
        Jeśli dane mi będzie mieć drugie dziecko zamierzam właśnie skupić sie na
        wzmocnieniu jego sił a nie na ich osłabianiu.
        Się rozpisałam, jak ta filozofka jakas :)

        • akownik Re: szczepionki i choroby 01.06.07, 16:34
          granna napisała:"homeopata, który daje antybiotyk, albo jest
          > początkujący i sie boi, albo nawet nie stara sie za bardzo pogłębiać materie :("

          Pogląd taki jest szkodliwy i nieprawdziwy.homeopatia ma swoje ograniczenia,nie
          jest panaceum na wszystko i dla wszystkich.Są sytuacje kiedy po prostu nie działa.

          Można by powiedzieć,że osoba wygłaszająca poglądy takie jak wyżej,po prostu nie
          wie czym jest homeopatia.

          www.e-homeopatia.pl/
    • elka1112 Re: nowotwory poszczepienne 01.06.07, 18:35
      Ja jestem po takich pzejściach, że już sama nie wiem jaki sposób leczenia
      będzie właściwy dla dzieci.Teraz próbuję homeopatię, naszczęście
      antybiotyk,który dał mi ten lekarz był miejscowy tzn.taki do pryskania na
      gardło i do nosa, bo katar miała raczej bakteryjny a do tego dołożył kropelki
      homeopatyczne ,zapomiałam nazwy,ale miały w składzie coś z pencyliną
      • granna Re: nowotwory poszczepienne 04.06.07, 07:53

        Elka tylko jak chodzisz do Akownika czyli Marka Zwierza to uważaj bo nasze
        skrzynki pocztowe pełne są listów delikatnej treści co zrobić bo leczenie
        najmądrzejszego z homeopatów na świecie przynosi dramatyczne skutki.
        A jeszcze uwaga do najmądrzejszego, jeżeli homeopata tak prowadzi chorego, ze on
        nadal zapada na infekcje antybiotykowymagające to wymaga to zastanowienia.
        Pewnie, ze nie można ryzykować leczenia homeopatią jak sie nie ma za dużego
        pojęcia, ale doświadczony, dobry homeopata raczej nie ma w swoim zasobach takich
        rozwiązań. Jeśli TY masz to samo przez się dużo o Tobie mówi.
        A tak na marginesie do mojego lekarza ciężko sie nawet dodzwonić a taki
        specjalista jak Ty ma czas na wymądrzanie sie na forach....
        • renste Re: nowotwory poszczepienne 04.06.07, 15:47
          A mnie Akownik w poważnej chorobie pomógł,kiedy znana i ceniona na tym forum
          homeopatka i kolejny sprawdzony homeopata nie dali rady hehe.
          A ostatnio sama się zdziwiłam bowiem najlepszy z naszych miejscowych
          homeopatów poddał się przy anginie mojej bratanicy i SAM wypisał receptę na
          antybiotyk mówiąć ,że właśnie czasem dzieci na leki nie idą i już.A 8 dni
          gorączki 40stopniowej i postu małe dziecko ciężko znosi.

          Ja też jestem za złotym środkiem.Z autopsji:).
          Aczkolwiek czekam do ostniej chwili z klasycznymi lekami.
          • beba2 Re: nowotwory poszczepienne 04.06.07, 22:38
            Renste, wyjątek potwierdza regułę. :)

            Jeszcze by tego brakowało, żeby nie znalazła się ani jedna osoba, która została
            wyleczona ... toż to by graniczyło z szarlatanizmem.
    • ledodo123 Re: nowotwory poszczepienne 29.07.24, 15:09
      Moja mama miała usuniętą pierś, a rok temu, po 12 latach od zakończenia leczenia, badania wykazały przerzuty do płuc i kości. RTG płuc ujawniło nowotwór opłucnej, a scyntygrafia kości pokazała nierównomierne rozmieszczenie znacznika w kilku miejscach, takich jak kręgosłup, żebro i kość ramienia. Po trzech cyklach chemioterapii lekarze zdecydowali się na przerwanie leczenia, ponieważ mama była zbyt słaba na dalsze terapie.
      Siostra znalazła na forum informacje o tym, że wysokiej jakości olej CBD może blokować rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych. Na forum jedna z kobiet opisała swoją historię, w której Konopna Farmacja w Poznaniu dobrała zioła, takie jak olej CBD 30%, mniszek lekarski , Zhenlu San oraz zaleciła picie ziół, takich jak kocanka i Wilkakora - można to też wszystko u nich kupić online

      Mama obecnie czeka na rezonans i kolejną wizytę u onkologa. Fizycznie czuje się dobrze. Od dwóch miesięcy stosuje te produkty i przestała narzekać na ogólne osłabienie. Jej stan poprawił się na tyle, że lekarze planują kontynuację leczenia. Dzięki tym produktom oraz leczeniu wierzę, że mama wyzdrowieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka