Dodaj do ulubionych

Początki przeziębienia - prośba o pomoc

22.10.07, 10:12
Dopiero zaczynam z homeopatią więc nie znam się za bardzo na tym, dlatego
proszę o pomoc. Co brać na początki przeziębienia? Początek kataru i ból
gardła. Mam synka, który ma zapalenie gardła więc może od niego się zaraziłam.
On jest leczony homeopatycznie, mimo że lekarz zapisał antybiotyk i wraca do
zdrowia. Chodzę z nim do homeopaty i widzę pozytywne efekty takiego leczenia.
Może oscillococcinum? Czy czekać aż się przeziębienie bardziej rozwinie?
Proszę o rade.
Obserwuj wątek
    • marciszonka Re: Początki przeziębienia - prośba o pomoc 22.10.07, 10:33
      To musisz opisać ból, stronę, pragnienie, na co, poty - tylko tak można dobrać
      pojedynczy lek. A jak chcesz kompleksem to L52. Plus zrób sobie herbatę imbirową
      (sama, ze świeżego imbiru - w necie jest dużo przepisów), niech ktoś Ci zrobi
      masaż bańką gumową jeśli takie masz i to tyle - mało który wirus umie przetrwać
      taki atak :)
      • wyjatkowa_rodzinka Re: Początki przeziębienia - prośba o pomoc 22.10.07, 15:16
        W tej chwili ból gardła minął, katar też jest niewielki więc nie wiem co zrobić,
        chyba poczekam do jutra. Bańki gumowe mam, a herbatę na pewno zrobię.
        • matthewr Re: Początki przeziębienia - prośba o pomoc 28.10.07, 12:44
          a moze warto kupic Osciloccocinum w aptece. działa b. skutecznie i szybko....
          • wgra do Marciszonki 29.10.07, 10:21
            Marciszonka,powiedz proszę jak długo powinien trwać masaz gumową
            bańką i ewentualnie gdzie ją postawić?Moje pytanie to trochę
            musztarda po obiedzie ale chciałabym mieć taka wiedzę na
            przyszłość.Młody kaszlał szczekajaco od piatku,temp.37,3.Zwykle taki
            kaszel szczekający to zapowiedź antybiotyku.Rano w niedzielę
            bawiliśmy się tymi bańkami i starałam się przyczepić mu jedną na
            pleckach(nie największa ale drugą w kolejości) niestety zaraz mi
            odpadała ale kaszel na 2 godziny jakby zelżał.Przed obiadem mały
            wyraził chęć położenia się ,temp. zaczęła rosnąć,37,8 i poprosiłam
            męża,żeby przyczepił tą bańkę.Przyczepił tak pomiędzy łopatkami,tak
            mniej wiecej połowa wystawała poniżej łopatek.Młody zaczą kaszlać
            tak bardziej mokro a po godzinie kaszel ustapił.Rano zakaszlał moze
            ze dwa razy.Katar ma nadal.Po bańce pozostał ciemny ślad.Trzymałam
            tak około 7-8 min,moze to za dużo.Nie mam niestety doświadczenia z
            bańkami.Syn dziś nie poszedł do przedszkola,dzwoniłam do domu nie
            kaszle.
            • 5_monika Re: do Marciszonki 29.10.07, 10:47
              masaż robisz na całych plecach, po porostu przysysasz bańkę, nie za
              mocno, tak żeby dała się przesuwać i przejeżdżasz góra dół(dziecko
              siedzi wtedy), jak długo ? 2-3 razy całe plecy.N końcu możesz 1-2
              bańki postawić, czyli przyssać na chwilę.Ja stawiam na kręgosłupie,
              czasem pomiędzy łopatkami.
              spójrz tu na rysunki(miejsca stawiania baniek):

              www.medplus.pl/medplus_instrukcja.pdf
              nie jest musztsrda po obiedzie , bańki np po 1-2 sztuce możesz
              stawiać co 2 dni.Uodparniająco(ja tak nie robiłam) co tydzień, kilka
              serii.

              pzdr
              • marciszonka Re: do Marciszonki 29.10.07, 11:04
                Tak ja mówi Monika - ja przesuwam góra dół po obu stronach kręgosłupa od łopatek
                do granicy nerek. I robię to tyle razy aż nie zaczerwieni się skóra a wyłażenie
                naczynek zależy od stopnia zaawansowania zmian chorobowych. Przy dobrze
                przyssanej bańce 2-3-4 razy wystarczy. Aha - plecki trzeba posmarować czymś
                tłustym, bo inaczej bańki nie przesuniesz. Oliwką np.
                • wgra Re: do Marciszonki 29.10.07, 14:16
                  Dziękuję dziewczyny za wyjaśnienia,ale to moje bańkowe początki.Jak
                  podziała to będę w przyszłości kontynuować.Placek po tej jednej
                  przyssanej bańce ma nieciekawy,fioletowo-brązowy odcień.Dobrze,ze
                  synek nie może go zobaczyć,bo to mały Narcyz i byłby niepocieszony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka