mela78
15.03.08, 23:03
jestem tu początkująca. jakieś 1,5 miesiąca temu dzięki Wam
orzymałam namiary na dobrego homeo. Wcześniej u mojego 3-latka
ciągle obturacyjne zapalenia oskrzeli leczone wziewami. Zobaczyłam
światełko w tunelu bo ostatni miesiąc Maciek był prawie zdrowy
(utrzymywał się tylko jednorazowy kaszel w nocy lub rano). I
niestety dziasiaj znowu się zaczeło. Rano bardzo silny mokry kaszel.
Nie jednorazowy atak. Telefon do lekarza i zalecenie żeby podawać to
co miał dotychczas (1 kulkę tygodniowo) - hyoscyamus 30ch. Od rana
podawaliśmy z wody co 2 godz. Cały dzień w podróży. Mały był trochę
cieplejszy niż zawsze ale generalnie w dobrej formie.Chociaż kaszel
nie przestawał go męczyć. Napoczątku był wykrztuśny, wilgotny ale z
czasem coraz bardziej drażniący i suchy. pojawił się również
niewielki przezroczysty katar. widać go przy wydmuchiwaniu, sam nie
wypływa. Teraz Mały leży i ciągle sucho kaszle, temperatura 38,8.
Dostał godzinę temu hyoscyamus, oklepany. Dałam też syrop z cebuli i
herbatkę z czarnego bzu. Co mogę jeszcze zrobić.?Bardzo się boję że
znowu będzie obturacyjne zapalenie oskrzeli. U Maćka rozwija się
zawsze w ekspresowym tempie. Rano przezroczysty katar a wieczorem
już przyspieszony oddech itp. Kiedy powinnam zbijać temperaturę? I
jaki lek homeo byłby do tego najlepszy? co może zapobiec rozwojowi
sytuacji w kierunku obturacyjnego zap. oskrzeli? do jakiej
temperatury można stawiać bańki? może mogę podać jakąś herbatkę?
proszę pomóżcie