wiola1234
02.03.09, 08:51
Przytrafilo nam sie przeziebienie, z ktorego myslalam, ze wyjdziemy
szybko a tu masz babo placek :/
Julka dostala w piatek kataru lejacego sie, w sobote byl najpierw
stan podgoraczkowy, potem tempka 39, po zastosowaniu leczenia
niedziela oki, lekki katarek, naprawde leciutenki, nie widac oznak
zapchania nosa, za to mega chryba taka gardlowa, lekkie
pokaslywanie :/, noc koszmarna :( kaszel wzmogl sie juz na noc, w
nocy kaszlala wlasciwie bez przerwy :(
No i zglupialam zupelnie nie wiem co by pasowalo do jej kaszlu?
Kaszel jest w przewazajacej mierze suchy, choc zdarza jej sie
zakaszlnac na "mokro", w nocy potrafi byc napadowy, kaszle na
spiocha, ukojenie przynosi napoj (chyba raczej zimny) poza tym nie
ma goraczki ani nawet stanu podgoraczkowego, ma apetyt.
W sumie to tak mi sie wydaje ze gdyby nie ten kaszel to nie byloby
widac ze dziecko chore jest. Moze jakies skojarzenia co do leku na
kaszel ?