Dodaj do ulubionych

Czy ktos gościł w szuszarniach w Jozku?

16.11.10, 11:18
Chodzi mi o knajpki w Michalinie świeże rybki?
Obserwuj wątek
    • 0bywatelx Re: Czy ktos gościł w szuszarniach w Jozku? 16.11.10, 13:12
      z obydwu zamawiałem jedzenie. Wydaje mi się, że ta Suszarnia bliżej Falenicy jest bardziej klasyczna, a w tej bliżej centrum Michalina jest więcej sushi californijskiego, czyli sałata, majonez itp. Ale polecam obydwa lokale. Warto spróbować.

      A najlepsze sushi, jakie jadłem w Polsce, to zdecydowanie w Warszawie na Burakowskiej!!!
    • krysmieszk Re: Czy ktos gościł w szuszarniach w Jozku? 16.11.10, 15:06
      Przy PKP jadłem i było Ok.
      W 2 nie byłem.
      • marius68 Re: Czy ktos gościł w szuszarniach w Jozku? 16.11.10, 15:09
        W tej bliżej centrum mają fantastyczne, piekielnie ostre zupy. Już mi ślinka cieknie jak sobie o nich przypomnę.

        Mariusz
        • kitkazet Re: Czy ktos gościł w szuszarniach w Jozku? 16.11.10, 15:40
          ja byłam w tej w Michalinie i przychylam się do wypowiedzi o majonezie. Aczkolwiek ceny mają rozsądne. Szkoda tylko, że nikt nie wspomniał przed zamówieniem, że płatność kartą od 50 zł.
          • surmia Re: Czy ktos gościł w szuszarniach w Jozku? 16.11.10, 16:24
            oj, a udało ci się zapłacić mniej niż 50 zł ?!?!?!?! shock
            • 0bywatelx A poza surową rybą 16.11.10, 16:32
              a tak poza surową rybą, to gdzie coś dobrego można zjeść w okolicy? Ja polecam jadłodajnię u Andrzeja w Świdrze - straszny GS, ale jedzenie pyszne i kebab w Otwocku, za rondem drugim, jak się prosto z Józefowa jedzie - Antalia się chyba nazywa.
              • zuzakm Re: A poza surową rybą 16.11.10, 21:16
                Sensei ok i całkiem smacznie, ale ceny z lekka wysokie, nie wiem jak w Nigiri.
                • grudziaz Re: A poza surową rybą 17.11.10, 22:56
                  zuzakm napisała:

                  > Sensei ok i całkiem smacznie, ale ceny z lekka wysokie, nie wiem jak w Nigiri.
                  Sensei po otwarciu było świetne, teraz jest już blisko dna, obsługa żadna, czas oczekiwania kosmiczny, wycofali połowę dań, ostatnio to juz nawet kelnera nie było.....
              • najnormalniejszy Re: A poza surową rybą 16.11.10, 22:27
                Polecam restaurację Zalesin w Otwocku. Ceny bardzo normalne (obiad koło 30 zł), standard porządny, fajny klimat. www.zalesin.pl
                • cinqueterre Re: A poza surową rybą 17.11.10, 14:25
                  Nigiri - bardzo przcietne, Sensei - lepsze, ale z pretensjami (cenami) WIELKIEJ suszarni. Dlatego wole te same pieniadze zostawiac w Izumi Sushi w Wawie.
                  • doomi Re: A poza surową rybą 17.11.10, 14:39
                    A ja uwielbiam sensei, i zamiast jechać do Wawki wolę przejść się na spacerek i zjeść u nas.
                    Gdyby wszyscy robili jak Ty cinqueterre to za jakiś czas znowu będzie lament na forum, że kolejne fajne miejsce padło wink
                    Zgadzam się że ceny przesadzone, mało tego był taki moment że i jakość podupadła, ale teraz mam wrażenie że trzymają poziom.

                    Ktoś wcześniej pisał o "U Andrzeja" - znam to miejsce, klimacik faktycznie specyficzny, ale stołuję się tam od jakiś 25 lat smile a latem mieli takie pyszne cukinie nadziewane grzybkami, mniam mniam

                    Niezmiennie polecam też "Mazowsze", założycielka pracowała kiedyś u właścicieli "Andrzeja".
                    Tylko ostatnio mam wrażenie, że ich ta popularność przerosła niestety.

                    Ale klapą roku to jest na pewno Baku! Bez dwóch zdań!
                    • cinqueterre Re: A poza surową rybą 17.11.10, 14:50
                      Och Doomi. Ja popieram lokalne biznesy i kupuje art. spozywcze w Jozku, zmieniam tu opony, itd. Ale denerwuje mnie to, ze Sensei ma ceny warszawskie. Poza tym robie zakupy via internet. Czy to znaczy, ze mam posypac glowe popiolem, bo szkodze w ten sposob tradycyjnemu sprzedawcy? Ja chcialbym, aby ceny naszych jozkowych uslug byly racjonalne (czyt. adekwatne do miejsca gdzie sa swiadczone).
                      • doomi Re: A poza surową rybą 17.11.10, 15:03
                        Czy to znaczy, ze mam posypac glowe popiolem, bo sz
                        > kodze w ten sposob tradycyjnemu sprzedawcy?

                        no weź się uspokój wink każdy je tam gdzie chce.
                        Po prostu bardzo żal mi takich miejsc jak "avocado" czy "u swojaka".
                        Zresztą jak chcę się umówić na przykład z surmią na jakieś fajne żarełko
                        to jakieś fajniej nam to wychodzi w sensei, gdzie mamy widok na nasze józkowe sosenki i
                        na traina wink

                        a chcialbym, aby ceny naszych jozk
                        > owych uslug byly racjonalne (czyt. adekwatne do miejsca gdzie sa swidczone).

                        E tam, oni chyba robią zakupy w tych samych hurtowniach, zresztą to sprawa dyskusyjna, bo niby za co jesteś w stanie zapłacić więcej w Wawce? jeśli tam jest smaczniejsze to rozumiem, ale jeśli uważasz że ta sama rzecz może w Wawce kosztować więcej, a już w Józku powinna mniej, to nie kumam. To w takim razie powinniśmy jeździć na sushi do garwolina, tam powinno kosztować grosze wink

                        ps. zakupy też robię via net smile
                        • cinqueterre Re: A poza surową rybą 17.11.10, 15:15
                          Doomi, jak to nie kumasz, dlaczego sushi i inne uslugi w Jozku powinny byc tansze? Owszem, podejrzewam, ze wsad jest od tych samych dostawcow. Ale nie powiesz mi, ze czynsze sa w J. takie same jak w stolicy? To chyba proste, ze koszty utrzymania takiej placowki sa nizsze. Mam racje?
                          • doomi Re: A poza surową rybą 17.11.10, 15:23
                            To chyba proste, ze koszty ut
                            > rzymania takiej placowki sa nizsze. Mam racje?

                            Jasne, masz rację.

                            Ale proste, że obroty w lokalnych placówkach są niższe.
                            Przecież nie tylko koszt utrzymania lokalu ma wpływ na cenę.
                            Mam rację? wink

                            • cinqueterre Re: A poza surową rybą 17.11.10, 15:36
                              Oczywiscie, ze masz racje. Ale jestem pewien, ze Sensei z takimi cenami we wspomnianym wczesniej Garwolinie nie zobaczyloby ani jednego klienta. Wlascicieli tej suszarni ratuje fakt, ze gros z nas zarabia w Wawie...
                              Zmieniajac temat - od kiedy Avocado jest nieczynne? Jakos umknal mi ten news. Pamietam nasze spotkanie forumowe w tym lokalu (a w zasadzie w ogrodku). : (
                              • doomi Re: A poza surową rybą 17.11.10, 15:40
                                Od naszego forumowego spotkania w tym lokalu (matko, kiedy to było??) to miejsce już chyba trzykrotnie otwierano i zamykano. Za każdym razem kto inny brał to w swoje ręce.
                                Ostatnio było nawet przyzwocie, tylko otwierane w różnych dziwnych godzinach.
                                No i dla takich jak ja "niepalaczy" zimą miejsce stracone.
                                Był też taki moment, że tam nawstawiali automatów do gry, a to już w ogóle było nieporozumienie.
                                Jakiś pechowy ten lokalik jest.
                                • cinqueterre Re: A poza surową rybą 17.11.10, 15:57
                                  No to szkoda, ze nie dotrwal do czasu nowej ustawy antynikotynowej...
                                  Ja, na miejscu nowego najemcy, zaczalbym od zmiany nazwy. Moze to odczarowaloby to miejsce. Poza tym z avocado trzeba obchodzic sie jak z jajkiem, bo latwo sie psuje....
                        • surmia ... na przykład z surmią... 17.11.10, 15:24
                          Surmia bardzo chętna again and again. No to kiedy? big_grin

                          A mnie jest szkoda Avocado crying Kto nie jadł tam naleśników ze szpinakiem nie wie o czym mówię...mniam...
                          • krysmieszk Re: ... na przykład z surmią... 18.11.10, 12:28
                            Fajna knajpka, dobre jedzonko, dlaczego upadła?
                            • irol05 Re: ... na przykład z surmią... 18.11.10, 12:35
                              wprowadzili automaty, cale grupy "mlodziezy" zaczely przychodzic,
                              zachowujac sie glosno i odpalajac jednego papierosa od drugiego.
                              Przy powierzchni kolo 25m2, cala knajpa byla wypelniona dymem
                              i glosnym halasem. Przy ostatniej wizycie postanowilismy ze nigdy
                              wiecej - widac nie my jedni.
                              • surmia Re: ... na przykład z surmią... 18.11.10, 13:03
                                dokładnie tak. Te automaty zabiły to miejsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka