tak miałem wczora (z wieczora):
1. nie działał tel. stacjonarny (22 789 ...),
2. j.w.: komórki
3. działał net
4. do komórek jednak docierały info. (do poczty głos.)
5. ale nie dało się ich odebrać (z poczty głosowej)
tak było z godzinę
potem sygnały były, wszystko raptem zadziałało,
potem znowu siadło na jakiś czas.
(mam TP SA, Orange, lifeboxa)
czy stoi za tym jakie zjawisko fizyczne? przypadek?
(a może to:
spisek?