jozee
15.07.11, 21:10
Jest w Polsce miejsce gdzie ilość świrów na metr kwadratowy ma wartość ponad przeciętną.
W tym roku na Monciaku spotkałem dwóch józefowian.Pierwszy to koleś o ksywce Kachor.
Sprzedawał hel do gadania po trzy złote,a z tłumu wyróżniał się brakiem uzębienia.
Drugi to tytułowy pan w białym garniturze,który krytykował Unię,oświatę,służbę zdrowia,
narzekał na ilość ministrów i w ogóle to miał gotowy przepis na zrównanie ekonomiczne
Polski ze Szwajcarią.
Podobna zaczął przed południem a skończył o dziewiętnastej.Po ulicznym występie można
było kupić książkę i broszurę informacyjną dostać bez płacenia.
Bełkot o kapitaliźmie w Chinach miał miejsce przed Centrum Haffnera,rzut beretem od Sheratona,w którym to po objęciu przez nas obligatoryjnej półrocznej prezydencji spotykają
się dzień w dzień ważni dyplomaci.
No to teraz będziecie Państwo wiedzieć z czego żyje ten słynny józefowianin,właściciel
przedwojennego drewniaka i zwolennik zmiany burmistrza.
Nowa Prawica kona ekskluzywnie.