mlody.realista
05.03.12, 11:44
Marcowy numer z 2012 roku strona 14:
"Przy okazji zakupów w sklepie w Michalinie byłam
świadkiem rozmowy kilku pań, zbulwersowanych
zachowaniem księdza z kościoła przy ulicy Dobrej.
W dniu, w którym grała Wielka Orkiestra Świątecznej
Pomocy i wszyscy ludzie dobrej woli zbierali pienią-
dze na sprzęt ratujący życie najmłodszych, ksiądz
wygłaszający kazanie na mszy o godzinie 10.00 nie
tylko krytykował Owsiaka, ale też wiernych, którzy
dają pieniądze na jego fundację, i powiedział, że oni
wszyscy powinni się wstydzić nosić te serduszka.
Młodzi stali, uśmiechali się pod nosem, natomiast
wielu starszych z zawstydzeniem odpinało swoje serduszka. Panie, które były świadkami tego żenującego wydarzenia, nie mogły zrozumieć, czemu ksiądz
krytykuje tak potrzebną dobroczynność, a ja się zastanawiam, kiedy wreszcie tak gorszące zachowanie
księdza spotka się z właściwą reakcją i wierni, słysząc
podobne komentarze, gremialnie wyjdą z kościoła.
Nazwisko i adres do wiadomości redakcji."
Co to za praktyki w piśmie samorządowym, że imię i nazwisko jest nieznane?
Jak to się ma do statutu pisma:
"1) kierunkach rozwoju Miasta i podejmowanych przez organy Miasta działaniach w tym
zakresie,
2) bieżących sprawach, istotnych dla wspólnoty,
3) współpracy z innymi jednostkami samorządu terytorialnego, administracją rządową i
innymi jednostkami organizacyjnymi,
4) podejmowanych przez Miasto inwestycjach, w tym z udziałem środków finansowych
ze wspólnoty europejskiej,. "
Ciekawe czy jak bym napisał o kłamstwie burmistrza w sprawie mikrofonów w monitoringu to czy też by to zamieścili.
Nic mi do tego co ksiądz mówił i jakie były reakcje. To mnie nie interesuje.
Pismo ma być obiektywne i realizować to co jest napisane w statucie, a tak nie jest.