jozefow512
19.09.19, 14:37
Trafiłem na informację w Linii na temat śmieci. Widać, że odyseja śmieciowa nie chce się skończyć.
Jest problem z firmą śmieciową (zawyżanie faktur). Jednak interesujące jest, że przez wysokie ceny śmieci samorządy muszą kombinować. Mnie zawsze dziwiło, że musimy płacić firmie wywożącej odpady za odpady zielone (kompostowalne). Przecież na tym powinno się dać jeszcze zarobić, tymczasem chyba Lekaro wywoziło je na wysypisko.
linia.com.pl/2019/09/17/smieci-trafia-na-wage/
– Rozliczenie z firmą Lekaro wygląda tak, że dostajemy miesięczny raport, analizujemy go, zgłaszamy do niego uwagi i po zatwierdzeniu go przez nas firma wystawia miastu fakturę – mówi w rozmowie z „Linią” wiceburmistrz Józefowa Piotr Gąszcz. – Wiemy od innych samorządów, że bardzo często raporty wykonane przez miasta i przez firmy są rozbieżne. W Józefowie, mimo że wcześniej rozliczaliśmy się ryczałtowo, mieliśmy również podawany tonaż śmieci. Zrobiliśmy analizę i te wartości się nie zgadzają, podobnie jak liczba kursów samochodów – wylicza wiceburmistrz Józefowa.
....
Miasto planuje, że od połowy września przez dwa tygodnie codziennie będzie ważyć wszystkie samochody Lekaro na wadze znajdującej się przy oczyszczalni ścieków. Samochody będą ważone bez ładunku i z ładunkiem. Miasto przeprowadzi również kontrolę w PSZOK-u, ponieważ pojawiła się wątpliwość dotycząca tego, co faktycznie się tam znajduje, w stosunku do tego, co firma przesyła w sprawozdaniach. Na początku października miasto planuje odbyć rozmowę z firmą Lekaro i podsumować wyniki kontroli.
Zgoda Lekaro na kontrolę wagi to krok naprzód w rozmowach z firmą, ale sytuacja nadal jest bardzo napięta. Jak relacjonuje wiceburmistrz Gąszcz, pierwsze spotkanie, dotyczące rozliczeń za lipiec, skończyło się zapowiedziami firmy, że w przypadku braku porozumienia zaprzestanie ona odbioru śmieci od mieszkańców Józefowa. Ostatecznie po wrześniowym spotkaniu władz miasta i firmy została podjęta decyzja o zapłaceniu części wierzytelności w wysokości ok. 460 tys. zł (tyle średnio miasto płaciło miesięcznie przez ostatni kwartał), podczas gdy firma chciała dodatkowo jeszcze prawie 800 tys. zł.
....
– Dotarliśmy do kilku samorządów, które próbują ten problem rozwiązać. Dla przykładu Łomianki zorganizowały odbiór opadów zielonych we własnym zakresie. Udało się nam znaleźć także firmę, która zajmuje się produkcją kompostu i która mogłaby odbierać odpady również od nas. Na ten temat będziemy rozmawiać z innymi gminami powiatu otwockiego pod koniec września. Zresztą już sygnalizowaliśmy staroście, że warto pomyśleć o inwestycji, którą można by zrealizować w ramach porozumienia międzygminnego – przyznaje wiceburmistrz Gąszcz i podsumowuje:
– Z jednej strony chcemy skontrolować firmę, która świadczy nam usługi, z drugiej staramy się wymyślić coś, co pozwoliłoby nam pracować z większym spokojem. Będziemy się przyglądali, jak inne samorządy radzą sobie z odbiorem śmieci, szczególnie z odpadami zielonymi. Niewykluczone, że budując nowy PSZOK, zastosujemy tam dodatkowe rozwiązania – podkreśla wiceburmistrz Gąszcz.