Rany, jakoś nie mam natchnienia ostatnio na gotowanie. A mam wybredne
towarzystwo w domu. Podzielcie się pomysłami na jakieś fajne obiadki. Mogą
byś proste przepisy, albo skomplikowane. Wszystko jedno, ja już nie mam siły
wymyślać co gotować.
Ja dzisiaj chyba upiekę schab ze śliwką i bez. Dużo roboty z tym nie ma,
praktycznie samo się piecze

Zaraz wrzucę mięsko w marynatę i już. A do
tego ziemniaczki pieczone i surówka z kukurydzy i pora w majonezie ze
śmietaną.
Może być??