27.02.06, 18:58
bardzo prosze o informacje na temat gimnazjum w józefówie , moje dzieci w tym
roku ida do gimnazjum i nie wiem czy maja isc do jozefowa czy starac sie o
cos innego - moze ktos polecilby nauczycieli ktorzy teraz zostawiaja 3 klasy
i beda mieli 1 - czy jest bezpiecznie , jaka jest atmosfera- przeraza mnie
troche wielkosc tej szkoly i ilosc dzieciakow(nie wiem czy moje sobie dadza
tam rade)- jestem nieswiadoma w sprawach szkolnych na terenie jozefowa bo
dzieciaki chodzily gdzie indzie do podstawowki - z gory wielkie dzieki
Obserwuj wątek
    • 111majka Re: gimnazjum 27.02.06, 21:03
      Witaj agusia smile
      Moje jedno dziecko skończyło to gimnazjum, a drugie jeszcze chodzi.
      I właściwie nie bardzo wiem co napisać. Na pewno jest to dobra szkoła, z niezłym zapleczem, z
      ambicjami. Dbają o bezpieczeństwo - jest wiele kamer, nie można wychodzić z klasy podczas lekcji (!),
      portier bacznie pilnuje wejścia, w toaletach są czujki dymne itd. No i to na ogół zdaje egzaminy - w
      szkole dzieciaki się pilnują. No, poza aferą na dyskotece w zeszłym roku...
      Jest sporo różnych kółek zainteresowań. Jeżeli ktoś chce - może w tym uczestniczyć. Ale nikt ucznia do
      tego specjalnie nie będzie zachęcał. Są tzw. konsultacje dla uczniów, którzy czegoś nie rozumieją.
      A atmosfera... to, wydaje mi się, zależy od klasy, od uczniów jacy w niej są, od uczących nauczycieli. A
      uczniowie i nauczyciele są różni - jak w każdej szkole. Nie przejmuj się ilością uczniów, gorzej jak w
      klasie jest kilkoro smile
      Tu przesadną uwagę zwracają na wygląd ucznia, i często obniżają ocenę z zachowania za wygląd
      "niestosowny".
      Ogólnie jest to na pewno najlepsze gimnazjum w okolicy. Niektórzy spoza Józefowa robią przeróżne
      sztuczki, żeby ich dziecko tu mogło chodzić. Ale bezskutecznie. Jeszcze chyba dwa lata temu
      przyjmowani byli bardzo dobrzy uczniowie spoza rejonu, teraz już nie ma miejsc. Poziom jest całkiem
      niezły. Ale to od ucznia zależy czy chce i czy jego predyspozycje pozwalają mu skorzystać z tego. Poza
      tym też oczywiście dużo zależy od nauczyciela prowadzącego. Niektórzy są..., no, jak wszędzie...

      A gdzie chodziły przedtem Twoje dzieci? Czy masz jakiś pomysł na inne gimnazjum?
      • agusia9914 Re: gimnazjum 27.02.06, 21:54
        nie wiem czy moja odpowiedz doszla
        ale ropatrujemy jeszcze felicjanki albo bajkowa w radosci(problem z dostaniem
        sie i daleko - mam dosyc dowozenia codziennie)
        podpowiedz mi prosze jacy nauczyciele sa fajni a ktorych sie wystrzegac i miec
        sie na bacznosci
        moje dziewczyny chodza do anina na kajki do podstawowki
        ale znamy to gimnazjum bo od 4 lat trenuja plywanie w jozefowie
        napisz mi cos - bo sama juz nie wiem
        z jednej strony blisko i bez dojazdow z drugiej nie wiem jakie sa potem szanse
        na dobre liceum
        w sumie to ciezko sie cokolwiek dowiedziec
        pozdrawiam
        • bajka111 Re: gimnazjum 27.02.06, 22:04
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=34221817&a=34221817
          Na górze link do wątku o Felicjankach.
        • bajka111 Re: gimnazjum 27.02.06, 22:19
          Podałam Ci wątek do Felicjanek. Można się sporo dowiedzieć przeróżnych rzeczy.

          Nie będę Ci pisała na forum o nauczycielach, bo to nie jest najlepsze miejsce do takich opowieści. A
          poza tym to znam tylko jedną nauczycielkę od złej strony i jedną od bardzo dobrej. Reszty nie znam na
          tyle, żeby móc polecać, albo odradzać. Nie bardzo miałam powody spotykać się bezposrednio z
          nauczycielami.
          Natomiast jeżeli chodzi o dostanie się do dobrego liceum - to na pewno nasze gimnazjum stawia dosyć
          wysoko poprzeczkę, więc nie powinno być problemów. Ale mówię Ci - więcej zależy od samego
          dziecka, czy mu się chce uczyć i czy mu to przychodzi z latwością. Jeżeli dzieciak jest zdolny i mu się
          chce, to dobre licea przed nim. Ale jak musi ciężko pracować, to nawet jeżeli dostanie się do lepszego
          liceum - nie będzie sobie dawać rady. Więc powinno iść do szkoły odpowiedniej dla niego, a nie
          koniecznie tej najlepszej gdzie jest wyścig szczurów. W tym roku (szkolnym) przerabiałam sprawy
          dostania się do liceum. Mój syn jest w klasie matematyczno-fizycznej razem z koleżanką właśnie z
          naszego gimnazjum. Ona jest najlepsza w klasie, a on nie ma żadnych problemów, chociaż się uczy
          tylko jak już koniecznie musi.
          Jeżeli miałabym do wyboru Bajkową i Józefów meszkając tutaj - na pewno wybrałabym Józefów.
          • doomi Re: gimnazjum 28.02.06, 00:29
            A ja też się trochę tego "przejścia" do nowej szkoły obawiam niestety. U nas to
            będzie dopiero za rok, ale poczytać warto już teraz.
            Też mam wrażenie, że nasze gimnazjum jest ostro przeładowane. I majka nieprawda
            że nie chodzą dzieci spoza rejonu. Chodzą, sama znam kilkoro takowych...
            A co z tą klasą dzieciaków "z problemami"?? Podobno tam chodzą takie gagatki że
            ho ho. Znam kuratora dla nieletnich, który często gości w józefowskim
            gimnazjum. To tak od złej strony.
            Od dobrej: poziom faktycznie jest niezły, dobre warunki lokalowe.
            Zresztą gimnazjum to chyba najgorszy wiek dla naszych dzieciaków, czują się już
            tacy dorośli. Oj, a miałam się nie martwić na zapas wink
            • 111majka Re: gimnazjum 28.02.06, 00:50
              Jest klasa integracyjna, zbyt dużo o niej nie wiem. Teoretycznie jest to bardzo dobre rozwiązanie dla
              dzieciaków z problemami, dwóch nauczycieli na lekcji, opieka pedagoga itd. Ale wiadomo jak to jest...
              A gagatki chodzą też do normalnych klas i do wszystkich szkół. Tego się nie uniknie. Jak słucham
              opowieści moich dzieciaków, to mi czasem szcęka opada. Ale można sobie wytłumaczyć, że w życiu
              każdy spotka różnych ludzi. Nie odizolujemy naszych dzieci od nich.
              Dzieciaków w szkole jest rzeczywiście bardzo dużo, ale budynek też jest wielki. Fakt, w klasie 34 osoby
              to sporo. Ale czy np 5 osób mniej to jest jakaś różnica? Chyba nie.
              Jeszcze dobrze rozwiązana jest sprawa jezyków. Są na ogół dwa poziomy i w zależności od
              umiejętności dziecko chodzi do odpowiedniej grupy. No i oczywiście języki dodatkowe.
              Wy się nie obawiajcie gimnazjum, w liceum to dopiero będzie uncertain
              • doomi Re: gimnazjum 28.02.06, 01:05
                --------------------------------------------------------------------------------
                34 osoby w klasie?? pomijając inne kwestie, nauka w takiej licznej klasie jest
                po prostu męcząca. Wiem co mówię, bo sama chodziłam do klasy 36 osobowej. Jak
                była jakaś epidemia grypy to odpoczywałam, tak było spokojnie wreszcie w
                klasie...

                W klasie córci jest obecnie 19 osób w klasie, u syna 25. Czyli w tym wypadku to
                już jest różnica 15 i 9 osób - dużo, a nawet bardzo dużo...
                No i nadal nie rozumiem: trzy klasy z jednej podstawówki po 25 uczniów i trzy
                klasy z drugiej po tyle samo, to daje sześć klas po około 25 uczniów. Więc skąd
                ta reszta i tyle klas więcej??
                W podstawówce też są dwa poziomy na lekcjach językowych.

                Oczywiście tak tylko sobie marudzę, bo moje dzieci i tak pójdą do naszego
                józefowskiego gimnazjum.
                A gagatki fakt, są wszędzie, w szkole podstawowej też niektóre sytuacje
                powodują nagły skurcz mięśnia sercowego. Takie czasy sad
                • 111majka Re: gimnazjum 28.02.06, 01:19
                  Doomi, masz rację. Nauka w takiej klasie często jest nie tylko męcząca, ale wręcz niemożliwa.
                  Niektórzy nauczyciele często sobie nie radzą z tak dużą grupą i są różne konflikty. Ale wydaje mi sie,
                  że zależy to nie tylko od ilości uczniów, ale od nauczyciela. Pisałam już w innym wątku jak w szkole
                  podstawowej prywatnej wychowawczyni zerówki nie mogła sobe poradzić z szóstką dzieci.

                  Ja nie namawiam specjalnie na to gimnazjum. Też sporo rzeczy mi się tu nie podoba. Też byłam
                  przerażona wielkością tego wszystkiego. Ale jak w tej szkole będzie dziecku - to już trochę loteria. Jak
                  pisałam - zależy to w dużej mierze od uczniów w klasie i nauczycieli. Najlepszym rozwiązaniem byłoby
                  posłać dziecko do klasy, w której jest znana i sprawdzon kadra pedegogiczna. Ale czy to możliwe?
                  • agusia9914 Re: gimnazjum 28.02.06, 09:04
                    dzieki za wszystkie informacje
                    mam jeszcze jedno pytanie
                    czy istnieje w tej szkole -jak w wielu innych np. w miedzylesiu-cos takiego jak
                    chrzcimy (bezprawne)pierwszakow
                    • 111majka Re: gimnazjum 28.02.06, 09:34
                      Tu pisaliśmy na ten temat. przy okazji poczytasz sobie o czymś innym - o aferze jaka wybuchła po
                      artykule o pijących gimnazjalistach. Od tej pory w gimnazjum nie ma dyskotek, wycieczek, absolutnie
                      żadnych imprez (typu wigilia, walentynki). Są tylko wyjazdy czysto edukacyjne.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=31339570&v=2&s=0
      • michalin.pl Harcerze w gimnazjum 28.02.06, 10:09
        Harcerze fajni tam sa!!
        www.otwock.zhp.pl/lesni
        --
        michalin.pl
        • doomi Re: Harcerze w gimnazjum 28.02.06, 12:22
          No mi się podoba też to, że jest naprawdę dużo różnych zajęć dodatkowych do
          wyboru. Szkoła ma też niezłe wyniki w różnych konkursach i olimpiadach, a to
          tez o czymś świadczy smile
          Majka, a syn w liceum to w Otwocku czy w Wawce??
          • 111majka Re: Harcerze w gimnazjum 28.02.06, 12:29
            Syn jeździ do Warszawy.

            Jakby jakiś rodzic (bo młodzież pewnie tu nie zagląda) gimnazjalnego trzecioklasity chciałby
            dowiedzieć się przydatnych informacji na temat rekrutacji do liceum - bardzo proszę.
            • doomi Re: Harcerze w gimnazjum 06.03.06, 15:09
              Majka, poczekaj chwilkę, my dopiero przedszkole mamy na tapecie wink
              • 111majka Re: Harcerze w gimnazjum 06.03.06, 15:25
                Właśnie, na jednej tapecie przedszkola, na innej żłobki, a w wątku becikowym to się dopiero do roboty
                zabierają.
                Rzeczywiście wyskoczyłam z tym liceum...
                • doomi Re: Harcerze w gimnazjum 06.03.06, 15:27
                  No moja droga, zawsze możesz się dopisać w wątku becikowym wink Załapiesz się
                  wtedy i na kasę i na nowe przedszkole i kto wie na co jeszcze?? Wyższą Szkołę
                  też mają rozbudowywać więc wszystko przed nami smile))))))
                  • 111majka Re: Harcerze w gimnazjum 06.03.06, 15:29
                    Rzeczywiście tu są tendencje zniżkowe. Wątek o Uniwersytecie Trzeciego Wieku spadł prawie
                    niezauważony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka