Dodaj do ulubionych

Spalone gary

11.04.06, 16:28
Dziś po raz kolejny, dzięki naszemu Forum, przypaliłam garnek. Na szczęście do odratowania. Czy ktoś doceni takie zaangażowanie? wink
Obserwuj wątek
    • 111majka Re: Spalone gary 11.04.06, 16:30
      Wszyscy doceniamy smile)))
      A co, czekałaś aż sie orzełek ruszy?
      • doomi Re: Spalone gary 11.04.06, 16:31
        A juz myślałam, że to jakaś nowa gra smile
        My doceniamy, ale co na to Twój małż?? ;P
        • 111majka Re: Spalone gary 11.04.06, 16:34
          A jakie gary były w tej Waszej grze? Nie "spalone" właśnie?
          I chyba oznaczały koniec zabawy. Uważaj morkub... smile
          • morkub Re: Spalone gary 11.04.06, 16:41
            To były pobite gary. smile I ostatnio właśnie mi się dwa emaliowane gary pobiły - jeden to miał dziurkę na wylot, to poszedł na śmietnik.
            Niestety, rozczaruję, ale nie czekałam na orzełka, tylko nadrabiałam zaległości smile
            • 111majka Re: Spalone gary 11.04.06, 16:43
              Oj morkub, coś kręcisz. Przecież Ty nie masz zalaglości forumowych smile
              • morkub Re: Spalone gary 11.04.06, 17:07
                Mam mam smile Bo od dwóch dni biegam do... - chyba załapałam coś od Doomi smile
                • 111majka Re: Spalone gary 11.04.06, 17:10
                  To wstaw sobie komputer... nie będziesz musiała tak biegać smile
                  No i nie dawaj się.
                  • morkub Re: Spalone gary 11.04.06, 17:21
                    Trochę ruchu mi nie zaszkodzi wink
        • morkub Re: Spalone gary 11.04.06, 16:42
          Zanim chłop z robotu wróci, garnek będzie wyszorowany wink Gorzej, co by na to moja matula powiedziała, bo komplet garów to prezent od niej smilesmile Znów by wyszło, jaka ze mnie beznadziejna gospodzina, eh...
          • monia420 Re: Spalone gary 11.04.06, 19:18
            garnek wyszoruj, a najlepiej wymień cały komplet... musisz przecież mieć
            nowoczesne gary, a nie jakieś tam co sie palą... Mamie powiedz, ze co jakiś
            czas trzeba w szafkach odnowić i już...z głowy
            Podobno w garnkach Zeptera nic się nie przypala, nawet jak nie ma wodysmile
            • morkub Re: Spalone gary 11.04.06, 21:09
              Dzięki, Monia, za przednie rady, ale... na gary zeptera to ja do śmierci na uzbieram wink
              • arkadia67 Re: Spalone gary 11.04.06, 22:17
                Morkub, ale przypalone gary da się uratować, w odróżnieniu od pobitychsmile))
                Troszkę proszku do prania, troszkę płynu do mycia naczyń, zagotować i odstawić
                do wystgnięcia. Wszystko pięknie odchodzi.
                No chyba, że na "amen" spalonesmile)))
                • morkub Re: Spalone gary 12.04.06, 00:23
                  ło matko! Tego patentu nie znałam! Ja wsypuję dużo soli do spalonego gara i zalewam wrzątkiem - a jak się odmoczy, to szorowanko. Ale spróbuję tego z proszkiem - dzięki Arkadio!
    • 111majka Re: Spalone gary 11.04.06, 16:36
      A mi komputer mierzi - jak to mawia morkub.
    • monia420 Re: odpisałam na gazetowy :) 11.04.06, 19:33

      • hajnie Re: odpisałam na gazetowy :) 11.04.06, 22:16
        "Specjaliści" to i Zeptera potrafią nieżle przypalić hihi,ja jakiś czas temu dwa
        czajniki spaliłam oczywiście przez Forum ...
        • doomi No to pięknie dziewczyny :) 11.04.06, 22:36
          Same szkody przez to forum hi hi
          Ja chociaż sama nie wiem jak to możliwe jeszcze nic nie spaliłam... ale jak
          sądzę wszystko przede mną ;D
          • morkub Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 00:11
            Może jesteś czujna. Albo bardziej obrotna - tzn. częściej obracasz między kuchnia a kompem smile
            • 111majka Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 00:12
              Doomi ma pewnie kompa w kuchni. Albo odwrotnie smile
              • morkub Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 00:22
                Ha, ja wiem, jak ma wink
                • 111majka Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 00:38
                  A propos komputera i spalonych garnków, to piękny wątek był kiedyś w Otwocku. Zaczął się niewinnie,
                  póki nie zobaczyłam zdjęcia we wklejonym linku. Pękłam ze śmiechu.

                  Przytoczę fragmet (otwocczanie się nie pogniewająsmile:
                  ? Re: a Wy gdzie ???
                  francesca12 03.02.06, 10:54 + odpowiedz
                  Ja wczoraj nie miałam netu w domu.
                  Więc czuję się usprawiedliwiona big_grin

                  ? Re: a Wy gdzie ???
                  grzeg_sz1 03.02.06, 11:52 + odpowiedz
                  zabrali kabeli?

                  ? Re: a Wy gdzie ???
                  francesca12 03.02.06, 11:58 + odpowiedz

                  Nie zabrali, ale musiałam na nowo zainstalować neo po reinstalu i reanimacji
                  kompa.
                  Nie pytajcie, jak mi się udało do zrobić, bo łatwo nie było..
                  Aha, tak bardzo chciałam zainstalować, że spaliłam czajnik, więc dodatkowe
                  koszta sad

                  ? Re: a Wy gdzie ???
                  grzeg_sz1 03.02.06, 12:02 + odpowiedz

                  francesca12 napisała:
                  > Nie zabrali, ale musiałam na nowo zainstalować neo po reinstalu i reanimacji
                  > kompa.
                  zdarza się
                  > Nie pytajcie, jak mi się udało do zrobić, bo łatwo nie było..
                  przecież to się samo robiwink
                  > Aha, tak bardzo chciałam zainstalować, że spaliłam czajnik, więc dodatkowe
                  > koszta sad
                  >
                  kobiety są zdolnesmile
                  ale ważne że się udało.

                  ? Re: a Wy gdzie ???
                  tom_tom1 03.02.06, 12:17 + odpowiedz
                  grzeg_sz1 napisał:

                  > > Aha, tak bardzo chciałam zainstalować, że spaliłam czajnik, więc dodatkow
                  > > koszta sad
                  > kobiety są zdolnesmile
                  ale jakby to życie ułatwiło jakby czajnik zainstalować do kompa, kobiety to są
                  zdolne i potrafią sobie świat wokół siebie organizować-instalować wink
                  > ale ważne że się udało.

                  No i na to wszystko odpowiedź z wyżej wspomnianym linkiem:

                  Re: a Wy gdzie ???
                  grzeg_sz1 03.02.06, 12:19 + odpowiedz
                  tego typu urządzeń jest sporo:
                  www.allegro.pl/show_item.php?item=84654775
                  • morkub Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 00:45
                    Kupiliśmy coś takiego kumplowi z prezencie. smile Ale się zdziwił, choć helpdeskowcem jest. A my mieliśmy zabawę, gdy to wypróbowywaliśmy smile

                    A mi się tak jakoś skojarzyło - komputer, spalone gary = spalony komputer = roztopiona klawiatura wink
                    Oto moje dzieło:
                    img221.imageshack.us/img221/6615/dsc009257iz.jpg
                    • 111majka Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 00:46
                      Jak to zrobiłaś? smile)))))
                      • morkub Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 01:05
                        Zalałam kawą i suszyłam farelką wink
                        • 111majka Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 01:55
                          Ło matko smile)))
                          Ja raz zalałam białą kawą klawiaturę mężowską i o tym zapomniałam. Ale coś mi przestaly działać
                          skróty klawiaturowe. Oczywiście byłam pewna, że sie coś złego dzieje z programem. Nawet
                          zadzwoniłam w popłochu do małżonka, ale na odległość nic nie poradził. Jak wrócił zasiadł do
                          komputera, podumał, zapytał się czy nic mi się nie wylało na klawiaturę, odpowiedziałam wierząc
                          święcie w to co mówię "Ależ skądże", po czym mąż podniósł klawiaturę do góry wylewajac spomiędzy
                          klawiszy pól filiżanki kremowego plynu. Nawet zaczęłam się dziwić "A cóż to takiego", ale
                          przypomniało mi się, że to moja własna kawa smile
                          • morkub Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 11:06
                            Hahahahahaha! smile
                            W moim wypadku najgorsze jest to, że gdybym się nie wzieła za suszenie, to by klawiatura wyschla i dzialala dalej - jak wiem z doswiadczenia wink Coż, była propozycja kupienia mi wodoodpornej klawiatury silikonowej (rózowej oczywiście!), ale ostatecznie chłop sobie kupił płaska i super cichutka logitecha, a ja dostalam jego w spadku ;/
                            • doomi Re: No to pięknie dziewczyny :) 12.04.06, 15:00
                              Zaczęłam od ostatniego postu w wątku i teraz ciekawość mnie zżera o czym Wy
                              piszecie. Tak więc cofam taśmę i doczytuję co i jak smile
    • morkub Re: Spalone gary 13.04.06, 09:37
      Uprzejmie donoszę, że spaliłam garnek. Ten sam co przedwczoraj uncertain
      • 111majka Re: Spalone gary 13.04.06, 11:50
        Morkub, a może Ty nie wiesz, że do garów to wody trzeba nalać?
        • doomi Re: Spalone gary 13.04.06, 12:12
          E, chyba masz jakieś trefne gary sad
    • morkub Re: Spalone gary 17.05.06, 14:50
      Znowu przypaliłam sad Gotowałam synkowi buraczka w małej ilości wody - no i ta mała ilość mnie zgubiła. Smród idzie wszędzie sad
      • sylkwa1 Re: Spalone gary 17.05.06, 16:05
        czy wiesz, że spalony garnek najlepiej się odmyje jak się w nim zagotuje wodę z
        proszkiem do prania? Schodzi wszystko bez śladu (podobno. Moja mama wypróbowała)
        • morkub Re: Spalone gary 17.05.06, 16:20
          Wiem, wiem - ten sposób podpowiedziała mi już na forum Arkadia. Próbowałam już i niestety, tak bez śladu to nie odeszło, trochę szorowania było. Ja chyba za mocno je przypalam wink
          • 111majka Re: Spalone gary 17.05.06, 22:09
            Może używaj do wszystkiego takich garnków do gotowania mleka. W nich nawet buraki się nie
            przypalą.
            Chyba...
          • arkadia67 Re: Spalone gary 17.05.06, 22:16
            oj, morkub, talent tom ty masz wielki do tych spalonych garówsmile)))
            A garnek był emaliowany czy ten z kwasówki (taki cały srebrny, błyszczący)?
            • morkub Re: Spalone gary 17.05.06, 22:27
              Nie emaliowany a taki srebrny właśnie.
              • figa72 Re: Spalone gary 17.05.06, 22:55
                Morkub spróbuj powalczyć ze spalenizną zmywakiem nasączonym soap pads,moja mama
                twierdzi ,że to rewelacjasmile
    • jackie_brown O żesz ty!! Znowu?? 17.05.06, 22:30
      Jeszcze trochę i zrobimy forumową zrzutkę na twoje gary (tylko takie co się nie
      palą - nawet jak je spawacz zaatakuje).
      • 111majka Re: O żesz ty!! Znowu?? 17.05.06, 23:09
        Zrzutka i nowe gary to świetny pomysł, ale chyba na krótko.

        Znam skuteczniejsze rozwiązanie. Jednak jest bardzo drastyczne i byłoby bolesne nie tylko dla
        Winowajczyni. Aż boję się napisać....
        Jedynym wyjściem jest... odcięciecie Winowajczyni od netu. Ale to zbyt okrutne....
        • morkub Re: O żesz ty!! Znowu?? 17.05.06, 23:14
          Może jednak sprobuję znów używać timera...
          To wszystko przez to moje roztrzepanie uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka