morkub 29.05.06, 16:09 Obiło mi się o uszy wczoraj w sklepie, że szpital w Otwocku jest na "czarnej liście" ministra Religi i ma zostać zlikwidowany, podobnie jak ok. 70 innych zadłużonych szpitali. Czy ktoś wie coś pewnego na ten temat?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
abstrakt2003 Bardzo dobrze! 29.05.06, 18:55 Nic się złego nie stanie jak to dziadostwo zbankrutuje! Odpowiedz Link
monka_25 Re: Bardzo dobrze! 29.05.06, 19:37 zgadzam sie mam złe doswiadczenia z ta placówka "zdrowia" Odpowiedz Link
arkadia67 Re: Szpital w Otwocku 29.05.06, 22:45 O ile dobrze słyszę to szpital likwidują już od 5 lat. Przykro mi, że są osoby które piszą o nim "dziadostwo". Nie mam znim super wspomnień, ale tam urodziłam syna, tam moje dziecko było w szpitalu, tam mi udzielili pomocy kiedy o mało na tamten świat nie zeszłam z powodu zatrucia itd, itp. A GDZIE DO DIABłA BęDZIECIE JEźDZIć JAK GO ZAMKNą!!!!!! Jest mnóstwo osób którym ten szpital uratował żYCIE!!!! Odpowiedz Link
malinela Re: Szpital w Otwocku 29.05.06, 23:55 Ja jestem jedną z tych osób, którym uratowano (być może) życie w otwockim szpitalu. Miałam 10 lat (w tym momencie wchodzi muzyka),kiedy trafiłam z zapaleniem wyrostka robaczkowego do specjalistycznego szpitala "Omega" w Warszawie. Usuniecie wyrostka jest bardziej zabiegiem, niż operacją. Ale nie w czasach dojmującego kryzysu, kiedy brakowało wszystkiego, łącznie z rozpuszczalnymi nićmi. Użyto zwykłych nici, a na to mój organizm nie chciał się zgodzić. Przez osiem (8!) miesięcy oczyszczano mi ranę, bez znieczulenia, bo z pewnością z tym również był problem.. Uruchamiając wszystkie możliwe znajomości, i przy pomocy (jak się domyślam) ogromnej łapówki, w otwockim szpitalu, przeprowadzono nielegalną operację z miejscowym znieczuleniem na 10-letniej dziewczynce. Nie pamiętam nazwiska lekarza, jego samego pamiętam jak przez mgłę. Jeśli nawet nie uratował mi życia, to oszczędził sporo bólu. Odpowiedz Link
111majka Re: Szpital w Otwocku 30.05.06, 00:48 Ja też mam pewiem szacunek do tego szpitala po "przygodach"zdrowotnych mojej teściowej. Ma rozrusznik serca, co jakiś czas miewa poważne problemy z sercem, jedynym rozwiązaniem jest wtedy szpital, defibrylacja, dobranie odpowiednich leków, ustalenie sposobu leczenia itp. Szpitalem, ktory okazał się najskuteczniejszy był nie szpital na Banacha, nie klinika w Lublinie (w ktorej teściowa pracowała, była ordynatorem), lecz wlaśnie szpital otwocki, gdzie trafiła zupełnie przypadkowo "z ulicy". Więc może niech to "dziadostwo" polepszy jeszcze zdrowie paru osobom. Na pewno są przeróżne doświadczenia z tym szpitalem, jak z każdym innym. Nie zawsze efekt leczenia jest najlepszy. Ale często może się okazać, że dobrze że jest. Odpowiedz Link
lamelka007 Re: Szpital w Otwocku 30.05.06, 09:12 ja swoją córeczkę też urodziłam w tym szpitału i nie mam jakichś złych wspomnień! ale może ktoś na jakimś stołku powinien przestać biadolić nad dziadostwem tylko zakasać rękawy i zrobić cos porządnie, i doprowadzi tę placówkę do dobrego stanu... Odpowiedz Link
doomi Re: Szpital w Otwocku 30.05.06, 10:59 Ja też urodziłam w Otwocku. Najpierw syna, potem córkę. Córkę mogłam rodzić w trzech innych szpitalach (trzy osoby z rodziny proponowały gdzieś tam po znajomości), ale wybrałam Otwock i byłam zadowolona. Zresztą mam sentyment do tego szpitala, bo i ja tam przyszłam na świat Odpowiedz Link