muffinek2
02.01.07, 13:44
Drzewa - są dumą Jozefowa, także miejscowych władz. I co? Jak o nie dbamy?
Czy ktoś nam w tym pomaga?
Kilka miesięcy temu rozpoczęłam budowę domu. Pół roku później musiałam wyciąć
trzy sosny, bo padły z mojej głupoty - zostawiłam na działce swiezo sciete
drzewo, z w ktorym zalęgły sie szkodniki. Świeże drzewo należało usunąć, a
nie trzymac je pod chmurką, a przynajmniej okorować (bo to w korze zalęgły
się szkodniki i przeszły na 3 rosnące drzewa, w dodatku nie wiadomo, czy
wiosną nie padną następne...). Nie wiedziałam o tym. Miejscowy leśniczy,
urzędowy, nie pouczył nas w żaden sposób, dopiero jak się okazało, że drzewa
są chore i przycisnęłam go o informacje to coś tam powiedział, ale też nie
udzielił żadnych instrukcji.
Jest mi szkoda tego, że przyczyniłam się do sknocenie otoczenia. Drzew mam
jeszcze dużo, ale bez wiedzy o tym, jak żyć na leśnej działce jeszcze parę
głupot mogę popełnić. Szkoda, że miejscowe władze nie uczą nowych posiadaczy
leśnych działek, które np. od nich się kupuje, obchodzenia się z lasem. Czy
Waszym zdaniem UM powinen pomagać mieszkańcom, ma takie kompetencje lub
obowiazek? Zagląda tu trochę pracowników urzędu, może ktoś mnie oświeci.