Dodaj do ulubionych

wakacyjna cisza

06.07.07, 11:06
Mam wrażenie że wszyscy wyjechali. Cisza.
Tylko szkoda że wybrali termin urlopu zupełnie niefartownie. Ciągle pada.
I jak tu planować wakacje w Polsce.
Mariusz
Obserwuj wątek
    • 111majka Re: wakacyjna cisza 06.07.07, 11:10
      Niektórzy fartownie wybrali wakacje poza Polską.... smile

      A sporo niewakacyjnych pewnie tu zagląda.
      • chiste Re: wakacyjna cisza 06.07.07, 11:54
        Eee, tam...
        Zawsze mozna zrobić pokaz miss mokrekgo (...) na żywo, prosto spod nieba.
        Zaśpiewać deszczową piosenkę w drodze na pociąg.
        Popatrzeć, jak w brzezinie na Górze Lotnika rosną kozaki.
        Nazbierać szyszek.
        Zmierzyć metrówką, czy przybiera woda w parkowej fontannie.
        Popatrzeć na krople deszczu wpadające wprost do Świdra.
        Zrobić zdjęcie linii na piasku utworzonej przez łzy spadające z pozbawionego
        rynien dachu jakiegoś zaniedbanego świdermajera, który za chwil parę zostanie
        rozebrany.
        Zapamietać tę stalową poświatę, która tworzy się na igłach sosnowych po deszczu.
        I upić się też można, herbatą.
    • zuzazuzazuza Ja posialam trawnik.. 06.07.07, 11:55
      Widzac zapowiedzi tygodnia deszczu podsialismy zniszczony trawnik.. Mam
      nadzieje, ze sie ladnie zregeneruje...
      jesli nie zostanie zezarty przez hordy slimakow..
      Trzeba doszukiwac sie dobrych stron nawet w takiej pogodzie..
      • surmia Re: Ja posialam trawnik.. 06.07.07, 12:08
        zuzazuzazuza witaj w klubie, ja też posiałam. Trawniczek już nawet urósł, i
        jutro mam zamiar dokonać pierwszego koszenia. Pod warunkiem, że deszcz ustanie
        choć na chwilę, by trawnik mógł przeschnąć.
        A ślimaki chyba wolą inne rośliny, np. moje piękne aksamitki, które zeżarły do
        gołych łodyżek - świnie. A ja, głupia, miałam nadzieję, że te gluty ich nie lubią.

        Co robicie ze ślimakami? Jak z nimi walczycie? Walka ze ślimakami też może być
        wakacyjnym zajęciem...

        A może w ogóle z nimi nie walczycie, tylko po prostu tłumaczycie, żeby sobie
        poszły w diabły do innego ogrodu?
        • muffinek2 Re: Ja posialam trawnik.. 06.07.07, 12:23
          byłam kiedyś na urlopie 3-tygodniowym w Norwegii, w najcieplejszym miesiącu
          norweskim, czyli lipcu, temperatura nie przekraczała 15 stopni, do dugi dzień
          padało, i wiało, że heeeeeeeej, byliśmy na samej północy, daleko

          i co? i mimo tej pogody było super, bo ważne jest właściwe ubranie, kurtki,
          spodnie przeciwdeszczowe etc.; amatorzy lipcowych urlopów w Polsce, może też
          powinni to brać pod uwagę: płaszcze, gumowce, bez nich nie może być wakacji,
          może takie lipce będą się zdarzać coraz częściej
          • feelek Re: Ja posialam trawnik.. 06.07.07, 13:10
            Muffinek napsala:
            "...może takie lipce będą się zdarzać coraz częściej..."

            ...a jakiś objawiony z Greenpeacu nam to objaśni efektem cieplarnianym?
            aha i wespnie się na najwyższą sosnę i kozikiem wytnie:
            "STOP 0 C"
            ---------------
            "doprawdy, bez większej przesady mógł takie gadanie nazwać Szwejk bałwanieniem
            do kwadratu"
            • muffinek2 Re: Ja posialam trawnik.. 06.07.07, 13:47
              och, jaki komplement ('objawiony z Greenpeacu'), dzięki!, nie ma to
              jak 'bałwanienie do kwadratu', masz rację


              feelek napisał:
              > ...a jakiś objawiony z Greenpeacu nam to objaśni efektem cieplarnianym?
              > aha i wespnie się na najwyższą sosnę i kozikiem wytnie:
              > "STOP 0 C"
              > ---------------
              > "doprawdy, bez większej przesady mógł takie gadanie nazwać Szwejk
              bałwanieniem
              > do kwadratu"
              • feelek objawionym z greeneacu 06.07.07, 14:40
                doprawdy Muffinek za mało w Tobie skromności:

                aby być 'objawionym z greenpeacu' to trzeba bardziej się starać
                niż tylko to lipcowe zimno tłumaczyć efektem cieplarnianym (: ogrzewaniem się
                klimatu), gdyby kto próbował takiego łamańca umysłowego, bo o to nietrudno

                tu by trzeba było wymyślić coś bardziej piramidalnie głupiego

                ale po co ich wyręczać

                sami wespną się jeszcze nie raz na komin swojej głupoty

                • muffinek2 Re: objawionym z greeneacu 06.07.07, 14:53
                  nie ma co, ale masz dziś opłakany humor, niech juz zalegnie prawdziwa wakacyjna
                  cisza

                  feelek napisał:

                  > doprawdy Muffinek za mało w Tobie skromności:
                  >
                  > aby być 'objawionym z greenpeacu' to trzeba bardziej się starać
                  > niż tylko to lipcowe zimno tłumaczyć efektem cieplarnianym (: ogrzewaniem się
                  > klimatu), gdyby kto próbował takiego łamańca umysłowego, bo o to nietrudno
                  >
                  > tu by trzeba było wymyślić coś bardziej piramidalnie głupiego
                  >
                  > ale po co ich wyręczać
                  >
                  > sami wespną się jeszcze nie raz na komin swojej głupoty
                • feelek oczywiście z greenpeacu 06.07.07, 17:21
                  a właściwie z greenpeace'u
                  a właściwie z Greenpeace'u
        • zuzazuzazuza O slimakach 06.07.07, 13:38
          Po dlugich dyskusjach w pracy na temat stad slimakow ustalilismy takie
          strategie:
          1. stosowac wszelakie proszki, plyny i inne chemikalia;
          2. przyniesc do ogrodu ropuche albo dwie, bo tylko one zjadaja duzo slimakow
          (zwlaszcza tych duzych i bezmuszlowych), w nastepnym etapie nalezy rozejrzec
          sie za czyms co zjada duzo ropuch itd itd..
          3. wyposazyc dzieci wlasne oraz znajomych w kalosze i wiaderka i zrobic zawody:
          kto zlapie wiecej slimakow i wywiezc je gdzies daleko (z nadzieja ze nie
          wroca..)
          slimaki oczywiscie, nie dziecismile
          A przy okazji ktos ma inne pomysly na deszczowy weekend?
          Odpada: pranie, suszenie, koszenie, opalanie, z psem spacerowanie...
          zostaje: z psem plywanie, wisni konfiturowanie, gotowanie, dekupazowanie,
          leniuchowanie...
          • marius68 Re: O slimakach 06.07.07, 13:56
            zuzazuzazuza napisała:
            > A przy okazji ktoś ma inne pomysly na deszczowy weekend? ... leniuchowanie.

            Tak LENIUCHOWANIE to jest to co mi najbardziej się spodobało.
            Po wiosennym szaleństwie w ogrodzie przyda się jak zanalazł.
            Mariusz


            • feelek Re: O slimakach 06.07.07, 17:18
              można po raz n-ty obejrzeć 'Amelię'
              to mnie zawsze upozytywnia
              ----------------------------
              feelek lubi:
              otwierać nowe opakowanie nutelli/ kawy nesca - odcinać starannie nożem
              aluminiową folię pod nakrętką
              feelek nie lubi:
              pewnej corocznej wizyty co go właśnie czeka
              • iguloo ........................i........ 06.07.07, 19:00
                .......i poczytać z filiżanką gorącej czkolady.....hmy....
                • 111majka Feelek.... 06.07.07, 19:02
                  a nie zajrzalbyś w ten deszczowy dzień na józefowkie zagadki?

                  Innych też zapraszam ofkors smile
                  • feelek Re: Feelek.... 08.07.07, 16:25
                    sorry ale dopiero zajarzyłem że się do mnie rozmawia
                    btw.: zajrzę, zajrzę jak będę miał czas
                    na razie - patrz wyżej
                    nara
                    szczęśćbo
          • 111majka zuza.... napisała 06.07.07, 19:10
            uzazuzazuza napisała:

            >wisni konfiturowanie, dekupazowanie,
            > leniuchowanie...

            Leniuchowanie i dekupażowanie - bardzo popieram.
            A co do wiśni konfiturowania - zaraz wkleję fotki jak u nas wyglądalo wiśni
            zbieranie. Z konfitur już nici... sad
            • tuten1 Re: zuza.... napisała 08.07.07, 14:20
              właśnie wróciłem z nad morza i pogoda nas nie rozpieszczała. Stęskniłem się za
              naszym Józefówem i chętnie porobię jakieś konfitury. moży mi się trochę słońca
              życzę pozostałym leprzej pogody niż miałem ja z żoną
    • chiste W ten łikend byłem... 09.07.07, 10:48
      ... w mariuszowych stronach rodzinnych.
      Rozkopane Żeromskiego i Bazyliańska. Brama Lwowska śmieje się wyszczerbionym
      zębem, synagoga pusta, bo czytelni już w niej nie ma, kasztanowiec na Rynku
      Wodnym żyje (szrotówek go nie tyka). Nad Domem Książki ktoś mruczy "W malinowym
      chruśniaku".
      Kosz niestety zamknęty na trzy spusty, tylko majowe afisze o Jazzie na Kresach
      wiszą w podwórku. A kamienice ormiańskie zasłonięte rusztowaniami.
      Dużo zmian, na lepsze.
      • zuzazuzazuza I jak bylo w weekend? 09.07.07, 11:22
        U nas dwoiscie: ja dzielnie konfitury wisniowe do sloiczkow wpakowalam. Wielka
        obfitosc w tym roku z trzech drzewek- cztery sloiczki. A maz wyslany do
        skoszenia trawnika zasnal na fotelu pod sliwka, z psami pod stopami...
        Moze dzisiaj sie uda, bo nowe zielone slupki zwiastuja deszcze na naszym
        meteorologramie..
        Dzieci z nad morza donosza, ze juz nie maja suchych rzeczy i plazy, bo morze ja
        zabralo...
        Wazne, ze szczesliwe i dzieci nad mokrym morzem i psy przy spiacym panu..
      • morkub Re: W ten łikend byłem... 10.07.07, 10:07
        Ooo, a ja w ten weekend odwiedzę Zamość smile po raz pierwszy wink
        Jadę wesprzeć psychicznie lud pracujący na tych rusztowaniach, hihi smile
        • shelmahh z powrotem ;) 16.07.07, 15:46
          czolem

          byhlismy w tatrach smile pogoda o dziwo nie byla tragiczna..15 stopni i dalo rade
          smigac o gorkach (chyba nawet lepiej niz tak jak jest teraz bo 35 stopni na
          szlaku mogloby dac w kosc)

          ogolne wrazenia sa bardzo pozytywne..zaskoczyla mnie na maxa Slowacja a
          szczegolnie tatrzanskie miejscowosci, ktore sa wyremontowane (pensjonaty,
          sanatoria etc)..ale nie to mnie urzeklo smile zakoczylo mnie to,ze nie ma tam
          ludzi/turystow smile piekne rejony a cisza i spokoj,ktorej nie bylo po naszej
          stronie Tatr smile

          postaram sie wrzucic kilka tatrzanskich fotek ze szlaku gdzies na fotoforum dla
          tych co rowniez kochaja lazenie po gorach smile

          pozdrowki
          • 111majka Re: z powrotem ;) 16.07.07, 19:26
            Zanim się przekopiesz przez te olbrzymie ilości pięknych zdjęć, które na pewno
            zrobileś - wrzuć może jedną "wakacyjną pocztowkę z...". Jest w naszej galerii
            taki miły wątek smile
            A potem cierpliwie poczekamy na resztę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka