Dodaj do ulubionych

potrącona sarna

11.12.09, 21:09
co zrobić jak się potrąci sarnę, jelonka czy kozła, nie znam sie na tych
zwierzaczkach.
jechałam nocą dosc powoli przez las ok. 70km/h i nagle 2 sarenki, pierwsza
przebiegła, wiec przyhamowalam ale druga walnęla mi w tylne, boczne drzwi. nic
się jej nie stalo. zahamowalam. w lusterku widzialam jak sarenka wstaje z
jezdni i kustyka do lasu, potem juz pobiegla zwawo.
ale gdybym ja zabila, to co mam robic? do kogo dzwonic?

wiecie, to straszne przezycie... uwazajcie w lesie, zwlaszcza jak jest znak
uwaga na dzikie zwierzęta.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Na policję 11.12.09, 21:38
      Spiszą protokół i możesz wystąpić o odszkodowanie do koła łowieckiego.
      • iberia.pl Re: Na policję 11.12.09, 22:10

        wielki_czarownik napisał:

        > Spiszą protokół i możesz wystąpić o odszkodowanie do koła
        łowieckiego.



        odszkodowanie tak, ale chyba pod warunkiem, ze nie bylo znaku "uwaga
        dzikie zwierzeta".
        • wielki_czarownik Na 99.99999% znak jest 11.12.09, 22:49
          W końcu lokalny komendant policji poluje :P
    • qqbek Re: potrącona sarna 11.12.09, 21:38
      Jeżeli nie było znaku ostrzegawczego- zarządca drogi (GDDKiA, Wojewoda lub
      starosta), albo koło łowieckie... szanse wygrania odszkodowania dość duże,
      trudniej udowodnić zaniedbanie kołu łowieckiemu, więc uderzamy w pierwszej
      kolejności do zarządcy drogi.

      Gdy znak był- tylko AC albo własna kieszeń. Ostatnie rozstrzygnięcia SN są
      bardzo niekorzystne dla kierowców i nie ma co się łudzić, że z zarządcą drogi
      wygramy.

      A jeśli chodzi o postępowanie:
      tak jak przy wypadku - trójkącik, światła awaryjne (spychamy auto na pobocze,
      jeśli nie było rannych) i telefon pod 112. Bez notatki policyjnej z miejsca
      zdarzenia, nawet jeśli znaku nie było, szanse na odszkodowanie mamy zerowe.
      Warto samodzielnie sporządzić dokumentację fotograficzną miejsca zdarzenia i
      uszkodzeń... na miejscu a nie 3 dni później!

      Zabrzmi to brutalnie, ale potrąconemu stworzonku i tak nie pomożemy (policja
      wezwie czasem weterynarza, ale raczej tylko po to, by skrócił cierpienia sarny).
      • ulubiony19 Re: potrącona sarna 11.12.09, 22:16
        Jak widzisz,że potrąciłaś zwierzątko,które po zdarzeniu zaczyna
        uciekać jak poparzone,to zatrzymaj się i biegnij za nim-na pewno
        leci na skargę.Ja jak byłem mały,to potrącałem swoją siostryczkę
        takim małym-dużym autem na pedała,a ona leciała wtedy do rodziców.
        Potem przychodził "strażnik miejski" i odkręcał mi kółko:(
        Nigdy nie wiesz,czy sarna powie prawdę,a jak piła,to już na pewno
        będzie zmyślać.Przecież nie powie:"panie władzo,ale ja
        głupia,popiłam i zachciało mi się osobówki przeskakiwać"
        Ja bym leciał:)

        Tak generalnie to zwierzaka to jest przerąbane potrącić.Raz jechałem
        z kolegą i ten psa puknął,wysiedlismy my,a piesio dostał drgawek i
        mogiła była już.Ja np. mieszkam w miejscu,gdzie dużo jest takich
        niebezpiecznych punktów.Mam takiego stracha,że generalnie przez
        las,zadupia czy jakieś drogi z polami obok,zwłaszcza wieczorem,to na
        serio powoli jadę.Narazie jeszcze nikogo/niczego niepotrąciłem i nie
        myślę poprawiać ten wynik;)

        Pozdr
    • rubea39 znak był 11.12.09, 22:18
      sprawdziłam następnego dnia. był znak drogowy z jelonkiem, trójkąt zolty.
      przeszukałam też miejsce gdzie poszła potrącona sarenka, nie było jej na szczęście. może żyje i nie ma nic złamanego.

      tak sobie pomyślałąm, że ten las to należy od wieków do sarenek a ja byłam intruzem ze swoją burczącą maszyną do jezdzenia.
      • ulubiony19 Re: znak był 11.12.09, 22:53
        > przeszukałam też miejsce gdzie poszła potrącona sarenka, nie było
        jej na szczęś
        > cie. może żyje i nie ma nic złamanego.

        Na pewno;) Mój wójek,entuzjasta przyrody/człowiek
        lasu/ofrołdowiec/dzikus mówi,że sarenki to dość twarde zwierzątka i
        szybko dochodzą do siebie:)

        ze swoją burczącą maszyną do jezdzenia.

        :):):):):):):)
        • rubea39 Re: znak był 11.12.09, 23:03
          dzięki za ten zartobliwy ale jednak pocieszający wpis.

          to my ludzie zrobiliśmy sobie drogi przecinające szlaki sarenkowe.
          i jeszcze je, sarenki, wlascicielki lasu potracamy.
          wiecie jakie to straszNe uderzyć w rude ciałko sarenki?
    • tymon99 Re: potrącona sarna 11.12.09, 23:07
      rubea39 napisała:

      > gdybym ja zabila, to co mam robic? do kogo dzwonic?

      po kogoś, kto umie robić kiełbasę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka