Dodaj do ulubionych

Zatarcie silnika

01.07.04, 22:25
Mialem dzisiaj niewesola niespodzianke na drodze, nagle podczas wyprzedzania
auto mi zgaslo, zanim odpalilem ponownie toczac sie, zauwazylem wskazuwka
temperatury byla pionowo !) oczywiscie natychmiastowy zjazd na boczna droge
otwieram klape i przywital mnie cieplutki obloczek gestej pary...okazalo sie
ze padla pompka i woda sie zagotowa a cisnienei przy okazji wywalilo dziure w
przewodzie laczacym pompie z chlodnica wiec nie az tak zle (sic!) choc balem
sie najgorszego czyliz zatartego silnika...i tu mam pytanko do osob ktorym
sie to nieszczescie przydazylo ;) jak to wuglada, nagle silnik przestaje
pracowac czy jest to efekt jakis dluzszy i jakie sa objawy ? bo tak sobie
mysle ze gdyby autko nie zgaslo ( prawdopodobnie tryskajaca woda z dziury
zalala swiece ale tego wlasnie niejestem pewny ) to jadac dalej przy
otwartych na maxa szybach i raczej duzej predkosci nie poczulbym smrodu czy
dymu spod maski i jechalbym dalej ;)
Czy mozliwe jest ze mimo iz pozniej udalo mi sie odpalic auto i przejechalc
okolo kilometra do garazu to silnik i tak do remontu ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ? Koniecznie remontuj. nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 23:25
    • drac0 Re: Zatarcie silnika 01.07.04, 23:36
      U mnie w CC 700 bylo to samo.
      Niestety a moze na szczescie do wymiany byla tylko uszczelka pod glowica.
      Pozdrawiam
    • Gość: xxx Re: Zatarcie silnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 02:21
      Kiedyś razem z kumplem mieliśmy do zarżnięcia Fiata 125p, troche
      powariowalismy, ale zawieszenie z przodu nie wytrzymało i dalsza jazda nie była
      możliwa:) Postanowiliśmy spalić gumę jak to sie mówi:) Gdy z opon zostały druty
      i nie było już dymu trzeba było wymyśleć coś innego. Cegła na gaz i czekamy co
      się stanie. Silnik wkręcił się na około 7000 obr i tak czekamy, minutę , dwie,
      trzy. I nic sie nie dzieje! Nudno i już mnie uszy bolą. Wyłaczamy motor i
      dosypujemy piasku i ziemi do silnika:) Odpalamy i czekamy. Przez chwilę spoko,
      później już nie trzyma 7tyś tylko coś koło 4-5 tyś obr. Odkręcam korek wlewu
      oleju, a z tamtąd dymi jak z komina:) Może jeszcze minęła minutka i nagle
      cisza... Tak więc, nie jest tak łatwo zatrzeć silnik!!!
      • takalbonie Re: Zatarcie silnika 02.07.04, 10:24
        szkoda...
        mógł paść naturalną śmiercią od obucha.. ;-))
        to było morderstwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka