Dodaj do ulubionych

Samochód dla białogłowy

27.02.20, 13:09
Moja żona Zofia potrzebuje nowego samochodu i wszystko spadło na moją kapuścianą głowę. Wymagania: do miasta, czyli nieduży, benzynowy, dla kobiety, czyli ładny, dla płatnika, czyli, dla mnie - niska utrata wartości przez trzy lata (trzy lata leasingu i samochód idzie w świat, do misiaczkowatych). Budżet, do 100 tys, ale najlepej 60 -80. Trochę w wolnej chwili napocząłem temat i wyszło mi, że pod kątem niskiej utraty wartości warto kupić crossovera (bo tracą niby ok. 35% przez trzy lata). Tu bym myślał o kaszkaju, tcrosie albo rocku, hyundai kona albo kia proceed. Z nie crossoverovatych wybór jest tak duży, że kręci mi się w głowie (kapuścianej). Może ktoś coś doradzi, w temacie, ładny do miasta z niską utratą wartości. Liczę na szanowne grono forumowiczów. Aha, zastanawiam się jeszcze nad opcją, czy nie wziąć trzylatka z polskiego salonu z niskim przebiegiem.
Obserwuj wątek
        • klemens1 Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 17:16
          hukers napisał:

          > To w leasing będzie brane, trzy lata odpisujesz i następny. Niezależnie czy kup
          > ię nowy czy używany.

          Leasing używanych?
          Jak rozumiem, nie da się oddać swojego auta i go wziąć w leasing?
              • hukers Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 11:49
                klemens1 napisał:

                > hukers napisał:
                >
                > > klemens1 napisał:
                > >
                > > >
                > > > Leasing używanych?
                > > > Jak rozumiem, nie da się oddać swojego auta i go wziąć w leasing?
                > >
                > > Że co?
                >
                > Wyobraź sobie, że to samo napisałem wolniej.
                >

                Klimek, piszesz jakieś głupoty i jeszcze potem pyskujesz
                • klemens1 Re: Samochód dla białogłowy 29.02.20, 22:20
                  hukers napisał:

                  > klemens1 napisał:
                  >
                  > > hukers napisał:
                  > >
                  > > > klemens1 napisał:
                  > > >
                  > > > >
                  > > > > Leasing używanych?
                  > > > > Jak rozumiem, nie da się oddać swojego auta i go wziąć w leas
                  > ing?
                  > > >
                  > > > Że co?
                  > >
                  > > Wyobraź sobie, że to samo napisałem wolniej.
                  > >
                  >
                  > Klimek, piszesz jakieś głupoty i jeszcze potem pyskujesz

                  A co niby takiego napisałem? Zadałem pytanie. Qqbek nawet zdołał na nie odpowiedzieć, więc nie było zbyt trudne.
                  Jeżeli ty nie masz nic do napisania, to po prostu się zamknij.

          • qqbek Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 22:33
            klemens1 napisał:

            > Leasing używanych?
            Niby łebski facet, a pytania zadaje takie, że się człowiek zaczyna zastanawiać, czy go przypadkiem jakiś Fritzl ostatnie 25 lat w piwnicy nie trzymał.

            > Jak rozumiem, nie da się oddać swojego auta i go wziąć w leasing?
            Teoretycznie się da, ale raz - zaraz się może jakaś biurwa ze skarbówki przyczepić, że ten sam samochód miałeś w leasingu operacyjnym, a zaraz potem w zwrotnym, dwa - dużo na tym nie ugrasz.

            --
            WyPAD z P🖕S
            • klemens1 Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 10:44
              qqbek napisał:

              > > Leasing używanych?
              > Niby łebski facet, a pytania zadaje takie, że się człowiek zaczyna zastanawiać,
              > czy go przypadkiem jakiś Fritzl ostatnie 25 lat w piwnicy nie trzymał.

              Nigdy nie interesowałem się leasingiem, bo można nieźle wtopić.
              O leasingu używanych w ogóle nie słyszałem - i nie znam nikogo, który by taki leasing miał.
              No ale pewnie wszyscy pozostali biorą leasing używanych na potęgę.

              > > Jak rozumiem, nie da się oddać swojego auta i go wziąć w leasing?
              > Teoretycznie się da, ale raz - zaraz się może jakaś biurwa ze skarbówki przycze
              > pić, że ten sam samochód miałeś w leasingu operacyjnym, a zaraz potem w zwrotny
              > m, dwa - dużo na tym nie ugrasz.

              Czyli lepiej wziąć praktycznie identyczny, tylko chuj wie, co się z nim przez te lata działo.

                • klemens1 Re: Samochód dla białogłowy 29.02.20, 22:22
                  pies_w_studni napisał:

                  > Na czym konkretnie można wtopić?

                  Gdy masz końcówkę leasingu i mocną stłuczkę, gdzie nie do końca wiadomo, kto jest winny.
                  Masz wtedy praktycznie spłacony samochód, ale nie jesteś właścicielem. Więc stroną jest leasingodawca. Ale ten ma sprawę w dupie, bo auto spłacone, więc się nie stara w sądzie.
                  Podsumowanie - zapłaciłeś 90% wartości samochodu i nie masz samochodu.
                    • tbernard Re: Samochód dla białogłowy 01.03.20, 13:59
                      pies_w_studni napisał:

                      > Ja bym naprawił z AC.

                      A czy czasem nie robi się cesji ubezpieczenia na firmę lizingową? Jeśli tak, to praktycznie jest to decyzją firmy lizingowej i ubezpieczalni, czy naprawiać, czy złomować i zainkasować odszkodowanie.
                        • tbernard Re: Samochód dla białogłowy 01.03.20, 17:06
                          No to kto płaci za ubezpieczenie?
                          Jeśli nie robi się cesji, to po prostu ma klient w opłatach lizingowych zaspawaną też opłatę za polisę i polisa jest nie jego a firmy, więc gówno ma do powiedzenia, co właściciel zrobi ze swoja polisą AC. Jeśli ubezpieczalnia zasugeruje złomowanie i odszkodowanie, to firma może zrobić tak chcąc pozbyć się problemu, a klient jak chce, to może nowy lizing kupić, ale ze składką wykalkulowaną dla szkodników.
                            • tbernard Re: Samochód dla białogłowy 03.03.20, 21:30
                              Nie martw się, nie piecze mnie dupa, ale to co napisałeś implikuje, że jak ktoś jedzie zwrócić pojazd, bo się skończył lizing i trafi mu się przygoda po drodze, to już tylko zainkasuje forsę od lizingodawcy za odszkodowanie, bo raty już wszystkie spłacił.
                              Mam wrażenie, że na pewno w tej umowie do odliczenia będzie wtedy kwota taka jaką by klient zapłacił, gdyby chciał pojazd wykupić po lizingu, ale może się mylę i jest jak napisałeś. Wygląda na perpetuum mobile finansowe.
                  • gzesiolek Re: Samochód dla białogłowy 01.03.20, 20:09
                    Ale z AC+GAP masz znacznie więcej niż to auto było warte... Jedyny problem to okres bez auta... Tutaj gorzej przy kradzieży, bo decyzja ubezpieczyciela zależy od działań policji... I czasem się przedłuża... A najgorzej jak znajdą w częściach...
    • liczbynieklamia Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 15:22
      > Aha, zastanawiam się jeszcze nad opcją, czy nie wziąć trzylatka z polskiego salonu z niskim przebiegiem.
      Jak patrzysz pod kątem niskiej utraty wartości, to szukaj raczej trzylatka z dużym (stosunkowo) przebiegiem. Za kolejne trzy lata przebieg będzie mniej szokujący, więc cena nie będzie już tak odbiegała w dół od średniej jak teraz.
      • hukers Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 15:34
        liczbynieklamia napisał:

        > > Aha, zastanawiam się jeszcze nad opcją, czy nie wziąć trzylatka z polskie
        > go salonu z niskim przebiegiem.
        > Jak patrzysz pod kątem niskiej utraty wartości, to szukaj raczej trzylatka z du
        > żym (stosunkowo) przebiegiem. Za kolejne trzy lata przebieg będzie mniej szokuj
        > ący, więc cena nie będzie już tak odbiegała w dół od średniej jak teraz.

        Nie nadążam za Tobą, daj jakiś przykład
        • vogon.jeltz Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 15:40
          > Nie nadążam za Tobą, daj jakiś przykład

          Normalnie, kupujesz trzylatka z przebiegiem, dajmy na to, 120k. Jest to znacznie powyżej średniej, więc będzie zdecydowanie taniej. Przez trzy lata nabijasz powiedzmy 30k i po sześciu latach auto ma 150k, co już tak bardzo od średniej nie odbiega.

          Oczywiście jak bierzesz w leasingu to to nie musi być rozwiązanie, to raczej dobre dla kogoś, kto bierze na własnośc za gotówkę.
          • liczbynieklamia Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 13:28
            A o czym świadczą linki? Jak masz jakiekolwiek doświadczenie, to wiesz, że ogłoszenia sobie, życie sobie. Są auta z kosmicznymi cenami, których nikt nie kupuje i superokazje cenowe stan idealny (na miejscu się okazuje, że po powodzi, nie odpala). Linki o niczym nie świadczą.
    • vogon.jeltz Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 15:43
      Jak do miasta, nieduży, benzynowy i ma nie tracić na wartości to Toyota Yaris oczywiście. Od lat jest w czołówce samochodów z najmniejszą utratą wartościl. Także niezawodności. A czy ładna - to kwestia gustu.
        • galtomone Re: Samochód dla białogłowy 01.03.20, 08:18
          Tak realnie, do miasta, to Czeskie trojaczki też są całkiem fajne.
          Jeździłem parę razy C1 i jeśli to tylko na lokalne podróże, to te auta głupie nie są.
          Nie wiem czy nie przyjemniej to jeździ niż Fabia....

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
          • vogon.jeltz Re: Samochód dla białogłowy 04.03.20, 09:52
            > Jeździłem parę razy C1 i jeśli to tylko na lokalne podróże, to te auta głupie nie są.

            Niby spoko, ale zakupów w markecie na dwa tygodnie już tym nie zrobisz. Oglądałem Aygo - tam do bagażnika wejdzie może większa aktówka.
    • wislok1 Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 16:50
      Ja bym dal wolna reke zonie, niech se szuka....

      Z autopsji wiem, ze wszelkie dla kobiet w 90% cechy sie kompletnie nie licza poza jedna: ma byc LADNY

      Nich wiec wybierze, skoro masz wolna gotowke....

      Proba przekonania kobitki do oszczednosci, niskiej utraty wartosci, itd...
      to niemozliwosc
    • pani-nick Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 19:25
      A Zofia nie ma nic do powiedzenia?
      Ja wybrałabym przy tych twoich "wytycznych" civica ewentualnie, gdybym była bardziej delikatną leliją - fiata 500 (ale tylko w wersji cabrio).

      Ale ogólnie wku..bym się, gdyby mój książę radził się w kwestii kupna auta (czy czegokolwiek) u obcych ludzi, a nie uzgadniał to ze mną (pytał, czego chciałabym ja). Total dizaster.
      • trypel Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 20:48
        Błędne myślenie.
        Po co pytać zony - jak sie z nią jest dłużej niż pare lat to z 90% prawdopodobieństwem zna sie odpowiedzi na wszystkie pytania.
        Pytać bliskich znajomych? Jesli są bliscy to z reguły myślą podobnie i nie doradza nic innego na co sam nie wpadnę.
        Pytanie tutaj to zasięganie opinii ludzi kompletnie różnych, nieraz tak różniących sie od nad tokiem myślenia ze mam wrażenie ze są z innej planety.
        Zupełnie nowe pomysły i rozwiązania.
        Potem zonie sie przedstawia 3 do wyboru a ona wybiera, nie ma innej opcji bo ja kupuje, ja tankuje i ja ubezpieczam. A ona to uwielbia :)

        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • engine8 Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 21:28
          "Potem zonie sie przedstawia 3 do wyboru a ona wybiera, nie ma innej opcji bo ja kupuje, ja tankuje i ja ubezpieczam. A ona to uwielbia :)"

          O ty masz racje.

          Pokazuje sie Kie, Toyote i BMW..
          Kia bo najtansza do kupna , Toyota bo wszyscy mowi ze tani a w eksploatacji a BMW - to juz tak jakby sie jej zaden z poprzenich nie podobal. I prowadzi sie wlasnie w takiej kolejnosci....No i ty oczywiscie tego BMW nie chcesz bo drogie pod kazdym wzgledem ale jak jej sie oczy beda swiecie to sie poswiecisz i powiesz ze jaks sie sprezymy i damy sobie rade :)
          I jak juz po wszystkm to Cie bardzo za to BMW uwielbia i docenia poswecenie..

            • hukers Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 16:16
              dodekanezowiec napisał:

              > Cenowo to może Captur I jakos tanio się jeszcze znajdzie, jest takie cus jak Fi
              > esta Active, Kia Stonic, Suzuki Vitara i S Cross - w niezłym wyposażeniu do 75
              > tys.nowe.

              Stonica, Captura i Fiestę biorę pod uwagę, zwłaszcza Stonica. Modny i dłuższa gwarancja.
      • engine8 Re: Samochód dla białogłowy 27.02.20, 21:22

        Zamiast byc wdzieczna to ta gebe juz drze?
        To moze sobie idz i kup co chcesz...i nie zawracaj D?
        Zofia ma tyle do powiedzenia ile sie w tym temacie zna i ile ma kasy .. :)
        Bo jak Zoffi pozwolisz to ona bedzie chiala albo Maserati albo takie co ma biale siedzenia - ktore maz bedzie musiala co tydzien do mechanika prowadzac albo czyscic?
        Moja "Zofia" to przynajmnije mowi ze ona najlepiej by chciala nastpene BMW SUV ale bedzie zadowolona z jakiegokolwiek ktory ja wybiore bo jak dotychczas niezle na tym wychodzila.
      • hukers Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 11:53
        pani-nick napisała:

        > A Zofia nie ma nic do powiedzenia?

        Ma. Ona będzie wybierać.

        > Ja wybrałabym przy tych twoich "wytycznych" civica ewentualnie, gdybym była bar
        > dziej delikatną leliją - fiata 500 (ale tylko w wersji cabrio).

        Honda Civic to jest niezły wybór. Trzyma wartość i ma chyba jeszcze wolnossaki.

        > Ale ogólnie wku..bym się, gdyby mój książę radził się w kwestii kupna auta (czy
        > czegokolwiek) u obcych ludzi, a nie uzgadniał to ze mną (pytał, czego chciałab
        > ym ja). Total dizaster.

        A gdzie znajdę takie miejsce gdzie jest kilkadziesiąt osób zainteresowanych motoryzacją? Zawsze ktoś coś mądrego doradzi.

      • gzesiolek Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 08:43
        Nie niepełnosprawne tylko sprytne... Jak ona wybierze, to nie będzie mogła sobie ponarzekać do męża... A jak coś się zacznie psuć to już w ogóle... Więc oddają sprawę w ręce specjalisty :P i wiedzą, że ten dla świętego spokoju wybierze najlepiej jak może...
        I to nie jest dziwne - tak jest w 90% znanych mi małżeństw...
    • dr.hayd Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 09:15
      Jak słyszę/czytam "do miasta", uzupełnione jeszcze o słowo "nieduży" to zapala mi się lampka: KLASA A.
      A potem wymieniacie kompakty i kompakty uterenowione (czy też raczej wizualnie sugerujące, że są samochodami terenowymi). Dla mnie to już totalne pomieszanie z poplątaniem.
      A może "miasto" nie oznacza dla nas tego samego?
      • hukers Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 11:57
        dr.hayd napisał:

        > Jak słyszę/czytam "do miasta", uzupełnione jeszcze o słowo "nieduży" to zapala
        > mi się lampka: KLASA A.
        > A potem wymieniacie kompakty i kompakty uterenowione (czy też raczej wizualnie
        > sugerujące, że są samochodami terenowymi). Dla mnie to już totalne pomieszanie
        > z poplątaniem.
        > A może "miasto" nie oznacza dla nas tego samego?

        Crossovery to też raczej takie miejskie wozidła niż do długich tras z rodziną.
        • dr.hayd Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 18:52
          Crossovery to raczej dla mieszkańców podmiejskich osiedli. Musi człowiek dojechać ze 300 metrów polną drogą do asfaltu, więc zwiększony prześwit lub nawet napęd na 4 koła może się przydać. A potem jedzie wiejską szosą lub nawet obwodnicą do miasta. Ale już w samym mieście na ciasnej uliczce to łatwiej poradzić sobie Pandą lub i10 niż Kaszkajem, SX-Crosem czy Proceedem.
          No ale praktyczność to na pierwszym miejscu w wozach użytkowych, a prywatnych osobówkach zawsze liczył się styl.
      • hukers Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 11:59
        pies_w_studni napisał:

        > Jak chcesz po leasingu sprzedać, to zamiast leasingu rozważ wynajem długotermin
        > owy. Odpadnie szarpanie się z januszerką przy odsprzedaży.

        Jak sprzedajesz swój po leasingu to jest to bardziej opłacalna opcja niż wynajem. A im wyższa cena tym mniej januszowania.
        • pies_w_studni Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 12:09
          hukers napisał:

          > pies_w_studni napisał:
          >
          > > Jak chcesz po leasingu sprzedać, to zamiast leasingu rozważ wynajem długo
          > termin
          > > owy. Odpadnie szarpanie się z januszerką przy odsprzedaży.
          >
          > Jak sprzedajesz swój po leasingu to jest to bardziej opłacalna opcja niż wynaje
          > m.
          Zależy od oferty, dlatego napisałem "rozważyć".

          > A im wyższa cena tym mniej januszowania.
          Nie ma takiej zależności.
          • hukers Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 12:17
            pies_w_studni napisał:


            > Zależy od oferty, dlatego napisałem "rozważyć".

            Ja już mam to przerobione. Wolę odkupić i później sprzedać bez podatku.

            > > A im wyższa cena tym mniej januszowania.
            > Nie ma takiej zależności.

            Może i nie ma. Jednakowoż sprzedawałem samochód drogi i samochód tani i przy sprzedaży taniego myślałem, że mniej jasny chooj strzeli, takie wacki przyjeżdżały.
            • misiaczek1281 Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 15:45
              zdecyduj się bo mieszasz się w zeznaniach jak piórko na wietrze :)
              albo nowe w leasingu i po 3 latach idzie do misiaczkowatych (pijesz do misia?). Zdrówko.
              Albo 3 letni z polskiego salonu. Polski salon często oznacza bieda wersję ale też niski przebieg w porównaniu z trzylatkiem z Dojczlandu. Osobiście nie jestem wyznawcą kultu SUV-a do miasta i zostawania mistrzem w pokonywaniu krawężników i patrzeniu na innych z góry w celu wydłużenia ptaszka tzn. ego bo do niczego innego taki SUV-ik w mieście się nie nadaje :)
              • hukers Re: Samochód dla białogłowy 28.02.20, 16:04
                misiaczek1281 napisała:

                > zdecyduj się bo mieszasz się w zeznaniach jak piórko na wietrze :)
                > albo nowe w leasingu i po 3 latach idzie do misiaczkowatych (pijesz do misia?).
                > Zdrówko.
                > Albo 3 letni z polskiego salonu. Polski salon często oznacza bieda wersję ale t
                > eż niski przebieg w porównaniu z trzylatkiem z Dojczlandu. Osobiście nie jestem
                > wyznawcą kultu SUV-a do miasta i zostawania mistrzem w pokonywaniu krawężników
                > i patrzeniu na innych z góry w celu wydłużenia ptaszka tzn. ego bo do niczego
                > innego taki SUV-ik w mieście się nie nadaje :)

                Nic się nie mieszam Pysiu Misiu. Albo nowy albo trzyletni z salonu. Oba w leasing i po trzech latach do misiaczkowatych. Trzyletni to już by mógł zahaczać o premium, jakieś Q2 albo inne CLA.
                • misiaczek1281 Re: Samochód dla białogłowy 29.02.20, 00:10
                  hukers napisał:
                  >
                  > Nic się nie mieszam Pysiu Misiu. Albo nowy albo trzyletni z salonu. Oba w leasi
                  > ng i po trzech latach do misiaczkowatych. Trzyletni to już by mógł zahaczać o p
                  > remium, jakieś Q2 albo inne CLA.

                  o to to to ! lepsze 3 letnie premium niż nowy maluch plebejskich marek
                      • tbernard Re: Samochód dla białogłowy 29.02.20, 18:44
                        misiaczek1281 napisała:

                        > gzesiolek napisał:
                        >
                        > > Ale wiesz, że Polo należy do tej drugiej grupy?
                        >
                        > wprost przeciwnie....Polo to taki mercedes wśród maluchów….marki o mniejszym pr
                        > estiżu to skoda fiat

                        Polo to Golf. Tylko wolniej jeździ, to ma silnik słabszy ale do miasta wystarczy i na spokojną jazdę w daleką trasę.
                        • misiaczek1281 Re: Samochód dla białogłowy 17.03.20, 12:17
                          tbernard napisał:

                          > misiaczek1281 napisała:
                          >
                          > > gzesiolek napisał:
                          > >
                          > > > Ale wiesz, że Polo należy do tej drugiej grupy?
                          > >
                          > > wprost przeciwnie....Polo to taki mercedes wśród maluchów….marki o mniejs
                          > zym pr
                          > > estiżu to skoda fiat
                          >
                          > Polo to Golf. Tylko wolniej jeździ, to ma silnik słabszy ale do miasta wystarcz
                          > y i na spokojną jazdę w daleką trasę.

                          akurat Polo IV i Golf V i VI miały ten sam silnik 1,4 80 KM benzyna :)
                      • hukers Re: Samochód dla białogłowy 04.03.20, 12:20
                        misiaczek1281 napisała:

                        > gzesiolek napisał:
                        >
                        > > Ale wiesz, że Polo należy do tej drugiej grupy?
                        >
                        > wprost przeciwnie....Polo to taki mercedes wśród maluchów….marki o mniejszym pr
                        > estiżu to skoda fiat

                        Rozumiem, że A klasa to taki Maybach wśród maluchów
    • ari Re: Samochód dla białogłowy 03.03.20, 14:05
      Jeśli chcesz się zmieścić w 80 tys i autko ma być ładne, niemułowate, crossoverowate i do tego w automacie to moje typy to:
      1) Kia Stonic 1.0 120KM
      2) Renault Captur 1.3 150KM

      Captur wg mnie fajniejszy i jak na swoje gabaryty praktyczny/przestronny. Ale pewnie pod kątem utraty wartości Kia wygra - przynajmniej na papierze.
      W obu przypadkach mówię o wyprzedaży 2019. Jak samochód ma być konfigurowany, to Captura nie wiem czy warto, bo weszła nowa, wyraźnie droższa generacja.

      A jakbym wybierał dla siebie coś do 80 tys to pewnie poszukałbym Astry też z wyprzedaży 1.4 150KM z full wyposażeniem. Ale Astra to taki "kapeć", który raczej żonie nie zaimponuje ;)
      • hukers Re: Samochód dla białogłowy 04.03.20, 12:13
        ari napisał:

        > Jeśli chcesz się zmieścić w 80 tys i autko ma być ładne, niemułowate, crossover
        > owate i do tego w automacie to moje typy to:
        > 1) Kia Stonic 1.0 120KM
        > 2) Renault Captur 1.3 150KM
        >
        > Captur wg mnie fajniejszy i jak na swoje gabaryty praktyczny/przestronny. Ale p
        > ewnie pod kątem utraty wartości Kia wygra - przynajmniej na papierze.
        > W obu przypadkach mówię o wyprzedaży 2019. Jak samochód ma być konfigurowany, t
        > o Captura nie wiem czy warto, bo weszła nowa, wyraźnie droższa generacja.
        >
        > A jakbym wybierał dla siebie coś do 80 tys to pewnie poszukałbym Astry też z wy
        > przedaży 1.4 150KM z full wyposażeniem. Ale Astra to taki "kapeć", który raczej
        > żonie nie zaimponuje ;)

        Patrzyłem na tą Astrę, ale na razie faktycznie żonie nie imponuje (choć wózek fajny i teraz w dobrej cenie). Astra o ile dobrze pamiętam była kiedyś car of the year.
        • ari Re: Samochód dla białogłowy 04.03.20, 14:10
          hukers napisał:

          > Patrzyłem na tą Astrę, ale na razie faktycznie żonie nie imponuje (choć wózek f
          > ajny i teraz w dobrej cenie). Astra o ile dobrze pamiętam była kiedyś car of th
          > e year.

          A Captur odpada? Pół roku temu przeglądałem rynek szukając auta za ok 70 tys i wtedy Renault dawało naprawdę sensowną ofertę. Za ok 70 tys była wysoko wyposażona wersja Intense (full-LED, handsfree, autoklima, tempomat etc) z silnikiem 130KM. Na dodatek Captur I gen jest o niebo lepszy od Clio jeśli chodzi o przestronność - mimo że to ta sama płyta i zbliżone gabaryty.
    • kull Re: Samochód dla białogłowy 03.03.20, 16:50
      Crossover-Hyundai Kona za 65200 zł-jest naprawdę dobrze wyposazony i nowoczesny! Z kompaktów- Kia Ceed hachback z silnikiem 120 Km T-GDI- tez za 65200 zł. Reszta na rynku to wyrzucone pieniadze- bo znacznie droższe i płacisz za marke-np T-Rock,. za chwilke zaczekasz - to urzeknie Cie nowy Hyundai i30- dla mnie bomba. Innych marek nie polecam- żadne z Europy. tylko Hyundai lub Kia i masz 5 lub 7 lat gwarancji i spokoju! Ewentualnie jeszcze Kia Stonic w kolorze zółtym/bez dopłaty/ z silnikiem 120 KM ! Tez ca 65 000 zł!
    • hukers Re: Samochód dla białogłowy 16.03.20, 15:40
      Panowie i panie,
      krąg podejrzanych powoli się zawęża. Na chwilę obecną na placu boju została Skoda Kamiq, Audi Q2, Mazda 3 i Alafa Gulietta. Przy czym alfę będzie chyba ciężko sprzedać i zawiecha twarda. Mazda do sprzedaży dobra, ale hooja widać do tyłu i moja poprawi blacharkę w trymiga. Audi trochę drogie, trzeba dać z 95 tys na wejście. Kamiq na razie wygląda nieżle, dobry leasing, tania dodatkowa gwarancja i przeglądy, niezłe wyposażenie za 75 tys. Ktoś, coś?
      • gzesiolek Re: Samochód dla białogłowy 17.03.20, 09:01
        Mazda 3 czy CX-3? Bo 3 znacznie przekracza budżet... Zresztą Audi Q2 też...
        Kamiq mi się po prostu nie podoba... Ale jakbym miał brać brałbym z 1.5 a nie z 1.0, bo jakoś nie lubię tego silnika...
        Tzn. nie znoszę braku reaktywności na gaz (tak miałem w Octavii do dyspozycji) przy ruszaniu, nagłym przyśpieszaniu z niskich obrotów... Ale generalnie ludzie są z tych aut zadowoleni, więc pewnie możesz brać w ciemno...
        • hukers Re: Samochód dla białogłowy 17.03.20, 10:10
          gzesiolek napisał:

          > Mazda 3 czy CX-3? Bo 3 znacznie przekracza budżet... Zresztą Audi Q2 też...

          Wydaje mi się, że ta nowa Mazda 3 zaczyna się gdzieś koło setki, a Q2 ma teraz biznes edyszyn, 95 tys. z pakietem komfort i technology. Nie ma niestety S-line, trzeba dołożyć chyba szóstkę. Mówimy oczywiście o tym silniku litrowoym.


          > Kamiq mi się po prostu nie podoba... Ale jakbym miał brać brałbym z 1.5 a nie z
          > 1.0, bo jakoś nie lubię tego silnika...
          > Tzn. nie znoszę braku reaktywności na gaz (tak miałem w Octavii do dyspozycji)
          > przy ruszaniu, nagłym przyśpieszaniu z niskich obrotów... Ale generalnie ludzie
          > są z tych aut zadowoleni, więc pewnie możesz brać w ciemno...

          To samochód do miasta, to tam jakiejś super reaktywności nie potrzeba, dojedzie Zofia do galerii pięć sekund później, to nic się nie stanie. Ja nawet tym Kamiqem i Q2 jeździłem z litrowymi silnikami i moim zdanie ta jednostka w jeździe miejskiej się broni. Ponadto (zaczynam tu ryzykowną sentencję, którą mogę wybudzić Klemensa) wielkiej różnicy w jeździe miejskiej między Q2 a Kamiqiem nie ma. Główna różnica to taka, że Audi jet 20 tys. droższe i gorzej wyposażone.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka