Dodaj do ulubionych

Pytanie do wlaścicieli chińskich aut

07.10.26, 11:36
Nie macie moralnego kaca , że przez was europejski przemysł motoryzacyjny bankrutuje i będą zwolnienia ? 🤪
Chociaż z drugiej strony powiecie, że jest wolny rynek , zdrowa konkurencja i naturalne prawo popytu oraz podaży. Niska cena czyni cuda. Do tego polityka Unii i Zielony Ład powodują wysokie koszty energii, co przekłada się na wysokie koszty produkcji w Europie co zmniejsza konkurencyjność. Tyle , że za 10 lat w Europie będą tylko chińskie samochody...no może jeszcze japońskie i koreańskie. Sama... będzie też jeden Polski samochód...ale czekaj, ale on miał być już dawno miał się nazywać jakoś na I....Ibiza czy jakoś tak😉
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 12:00
      Jak "Japonia zeżarła Stany" w latach 70-tych i 80-tych, to też wieszczono, że już niedługo w Stanach żadnych samochodów się nie będzie produkować. A nadal sporo produkują.
      Tylko przypomnę, że Japończycy konkurowali:
      1. ceną,
      2. jakością, która była absolutnie nieosiągalna dla amerykańskich producentów (nadal nie jest),
      3. zużyciem paliwa (które po 1973 zrobiło się drogie jak na warunki amerykańskie),
      4. serwisem

      Tak teraz przypomnę:
      1. "cena czyni cuda", ale cudów nie ma - jak to thorpe w osobnym wątku zauważa - na razie największe cuda uczyniła z cennikami europejskich i koreańskich marek;
      2. Chińczykom brakuje "ć"... zamiast "jakość" jest "jakoś";
      3. walenie we wszystko, od aut niedużych, po wielkie kloce, dwóch czy trzech uturbionych 1,5 (i jednego 2.0) sprawia, że te auta wcale nie są oszczędne - co zaoszczędzisz u dealera, oddajesz w ratach przy dystrybutorze;
      4. na chwilę obecną jest tak, że lepiej żebyś niczego nie uszkodził w chińskim aucie, bo na niektóre części, nawet do popularnych modeli MG, czeka się tygodniami - być może będzie lepiej, ale na razie nie jest.
    • only_the_godfather Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 12:13
      Narazie te auta są nowe lub prawie nowe a i tak na grupach ich właścicieli można poczytać ciekawe historie. Zobaczymy jak będą wyglądać po kilkunastu latach eksploatacji, przebiegach rzędu 150-200 tys km, jakie będą spadki ich wartości wtedy.
      • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 13:10
        Co do "ciekawych historii" to "Montagsautos" trafiają się u każdego producenta.
        Więc to nie będzie decydujące.
        Decydujące będzie rzeczywiście, czy będą miały jeszcze jakąś "wartość resztkową" po kilku/kilkunastu latach eksploatacji.
        Japończycy wchodzili wprowadzając kilka marek (i po kilku już śladu nie ma - śp. Datsun, zabity przez Nissana, który w Europie to samo kuku zrobili Infiniti - a "produkt" przecież mieli bardzo dobry).
        Koreańczycy wchodzili wprowadzając kilka marek (i po tej, która "postawiła na Polskę" już śladu nie ma).
        Chińczycy wchodzą wprowadzając jednocześnie kilkadziesiąt marek. Jak się zwinie kilka niepopularnych (tak jak to miało miejsce w UK) to dramatu nie będzie. Ale jak się zwinie kilka popularnych, to wartość sprzedanych wcześniej aut z dnia na dzień zamiast w złotych polskich, to w orzechach laskowych policzyć będzie łatwiej. To nie produkcja UE, czy nawet USA, gdzie części zamienne da się dość "bezboleśnie" sprowadzić.
        • tbernard Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:26
          Być może Chinole zwijać będą te niszowe a te popularne będą choćby sztucznie wspierać w razie problemów aby ogólnie sobie marki na chińskie produkty nie zapaskudzić. Jeśli by się zwinął producent pojazdów który efektem skali wykosił (lub mocno przydusił) produkty europejskie, to nie tak łatwo będzie odzyskać zaufanie masy klientów pozostawionych na lodzie.
        • engine8t Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 18:42
          qqbek napisał:


          > Japończycy wchodzili wprowadzając kilka marek (i po kilku już śladu nie ma - śp
          > . Datsun, zabity przez Nissana, który w Europie to samo kuku zrobili Infiniti -
          > a "produkt" przecież mieli bardzo dobry).

          Datsun i Nissan to zawsze byla ta sama firma tylke ze w Japoni sprzedawano je jako Nissan a na eksport szly jako Datsun. Nissan tym samym nie chcial mieszac produktow z gornej polki z produktem "dostepnym i niezawadnym" i ten nazwano Datsunem. W koncu w latach 80-tych z tego zrezygnowano i powoli Datsun stal sie Nissanem.
          Ale niedlugo poteem sie okzalo ze na rynku amerykanskim Nissan ni ebedzie produktem premium wiec widzac co zrobila Honda i Toyota - stworzyli marke luxusowa Inifinity. Problem w tym ze najhpierw Storzyli Darsuna jako "economy" aby odroznic od Nissana , potem to "zjedli" tylko po pto aby pare lat pozniej zniw wymyslecc Infinity. Rozmyli marke i zanim Nissan mohl uzyskac dobrze rzopoznawalna mrke to wymylsili nowa ktora nie znalazla klientow.



          > Koreańczycy wchodzili wprowadzając kilka marek (i po tej, która "postawiła na P
          > olskę" już śladu nie ma).

          Ale Korenskie marki pomimo wysilkow nie zdolaly dolaczyc do reszty i ciagle sa na dole glwnie dlatego ze nie ma ich kto tam zastapic.

          > Chińczycy wchodzą wprowadzając jednocześnie kilkadziesiąt marek. Jak się zwinie
          > kilka niepopularnych (tak jak to miało miejsce w UK) to dramatu nie będzie. Al
          > e jak się zwinie kilka popularnych, to wartość sprzedanych wcześniej aut z dnia
          > na dzień zamiast w złotych polskich, to w orzechach laskowych policzyć będzie
          > łatwiej. To nie produkcja UE, czy nawet USA, gdzie części zamienne da się dość
          > "bezboleśnie" sprowadzić.

          Jedyna nadziej dla Korenskich marek sa wlasnie chinskie ktore byc moze zajma ta ich odwieczna dolna polke i pochna Hyundaia i Kie do gory. Bo jak na razie to nie w tym problem ze Koreranskie sa najgorsze ale to ze nie bylo nic "tanszego".
          Nie zdziwilbym sie gdyby Honda, Nissan i Hyundai powoli wycofaly swoje Luxury brands i podniosly status podstawowych marek. Toyota chyba sie Lexusa nie pozbedzie bo ten sie na dobre zakorzenil.
      • engine8t Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 18:08
        only_the_godfather napisał:

        > Narazie te auta są nowe lub prawie nowe a i tak na grupach ich właścicieli możn
        > a poczytać ciekawe historie. Zobaczymy jak będą wyglądać po kilkunastu latach e
        > ksploatacji, przebiegach rzędu 150-200 tys km, jakie będą spadki ich wartości w
        > tedy.
        >

        Dlaczego ktos mialby podejrzewac ze beda sie "zachowywac" inaczej niz wszystkie inne chinskie produkty czyli beda tanie do zakupu i bedzie sie oplacalo bardziej wymieniac na nowy niz naprawiac.
    • thorpe Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 13:20
      Ale kto na tym forum ma mieć moralnego kaca, tu chyba nikt nie ma chińskiego auta. Zresztą samo forum to dzisiaj archaiczna forma mediów społecznościowych, wszystko się przeniosło na grupy na FB, tutaj jest aktywnych może kilkanaście osób. Grupy właścicieli chińskich aut na FB jak najbardziej istnieją i są bardzo aktywne, tam trzeba takie pytanie zadać. Ja chińskiego auta na pewno nie kupię, ale też europejscy producenci nie potrafili się dostosować do zmian. Jakoś Dacia może robić premiery sensownych aut, stale podnosić jakość, a tymczasem Ford wycofać z produkcji auta bez których trudno sobie wyobrazić ulice czyli Fiestę, Focusa i Mondeo. O postępującym upadku Fiata to aż szkoda gadać. W zarządach , działach marketingu i rozwoju takiego VAG siedzą przecież ludzie na kontraktach menedżerskich zarabiający miliony, a wcale nie widać żadnego efektu ich pracy.
      • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 13:44
        Problemem jest to, że ludzie nie chcą "sensownych aut".
        Zdechły nieodwracalnie najlepsze samochody rodzinne (minivany i eurovany), nie dlatego, że były złe (wprost przeciwnie - miałem dwa minivany segmentu C i praktyczność tych aut przy rodzinie z dziećmi jest wzorcowa), ale dlatego, że ludzie zaczęli kupować jak popie__oleni SUV-y i Crossovery.
        Zdychają kompakty, bo ludzie wolą "kompaktowe crossovery".
        Zdychają auta miejskie, bo już prawie nikt nie chce "jeździć małym" (tutaj dodatkowo przepisy dotyczące obowiązkowego wyposażenia takich aut na rynku UE sprawiają, że "maluch" musi kosztować prawie tyle, co auto większe). Co możesz kupić w segmencie A obecnie? No co? Fiata 500 chyba tylko (Aygo nie ma od kilku lat, Hultaj i10 już "wyszedł", zaraz zniknie KIA Picanto, nowe Twingo ma już 3,8m długości, więc to zdecydowanie już B).
        Z całego bogactwa form, które pamiętamy "z lat wcześniejszych" wykruszają się już 3-bryłowe sedany, a kombi robi się rzadkością (o ile jeszcze dużo tego w C, to już w D bardzo mało, a w E śladowe ilości - zostały chyba tylko Audi A6 Avant, BMW 5 "Turas" i Mietek E-Klasa z dostępnych z tym nadwoziem).
        • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:05
          > Fiata 500 chyba tylko

          Poprzednia Panda wciąż jest dostępna, tylko teraz nazywa się "Pandina".

          > Aygo nie ma od kilku lat

          No jak, jest przecież nowa Aygo X i to z najlepszym możliwym napędem. Ma co prawda też blisko 3,8 ma, ale...

          > nowe Twingo ma już 3,8m długości, więc to zdecydowanie już B

          ... dzisiaj niemal wszystkie samochody z tego segmentu mają, a segment B to ~4 m długości.
        • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:13
          > kombi robi się rzadkością (o ile jeszcze dużo tego w C, to już w D bardzo mało, a w E śladowe ilości - zostały chyba tylko Audi A6 Avant, BMW 5 "Turas" i Mietek E-Klasa z dostępnych z tym nadwoziem

          W klasie E od dekad są dostępne tylko te trzy, bo popularne marki klasę E przestały robić w ogóle (Scorpio, Omega, 607, C7 i podobne wynalazki zdechły dawno temu), a Lexus - poza jednym wyjątkiem i to nie w tym segmencie - nigdy kombiaków nie robił. Aha, jest chyba jeszcze coś od Volvo.
          • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:28
            Jakie Volvo?
            Oni już nawet sedana nie robią (S60/S90 i kombi V90 skończyli produkować rok temu).

            Dobra, przegapiłem Fiata padlina (ale on ma 15 lat i zaraz też pewnie "zejdzie bez następcy").
            • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:30
              > kombi V90 skończyli produkować rok temu

              No to tak jakby wczoraj. Przegapiłem.
            • only_the_godfather Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:37

              > Dobra, przegapiłem Fiata padlina (ale on ma 15 lat i zaraz też pewnie "zejdzie
              > bez następcy").
              >
              Przypadkiem Grande Panda nie jest następcą Pandiny?
              • vogon.jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:44
                > Przypadkiem Grande Panda nie jest następcą Pandiny?

                Grande Panda ma mniej więcej tyle wspólnego z Padliną, co obecny Ford Puma ze swoim imiennikiem z lat 90.
        • nousecomplaining Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 15:11
          > kombi robi się rzadkością
          Jest nowa Dacia bigster, dość ciekawe auto. Chociaż w pełnym "wypasie" wcale nie taka tania.
          • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 15:39
            nousecomplaining napisał:

            > > kombi robi się rzadkością
            > Jest nowa Dacia bigster, dość ciekawe auto. Chociaż w pełnym "wypasie" wcale ni
            > e taka tania.

            Przecież Bigster to obleśny SUV, a nie tradycyjne kombi.
            • nousecomplaining Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 16:00
              > Przecież Bigster to obleśny SUV, a nie tradycyjne kombi.
              Widziałem obleśniejsze. A "tradycyjnych kombi" to już raczej nie ma, jak sam pisałeś. Bigster jest właśnie bardziej kombi niż inne suvy. Zresztą te wszystkie szufladki nazwowe już straciły sens.
              • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 20:39
                nousecomplaining napisał:

                > Widziałem obleśniejsze.
                O to akurat nietrudno.
                Zwłaszcza w kontekście "chińszczyzny" - do bólu generyczne SUV-y i crossovery.

                > A "tradycyjnych kombi" to już raczej nie ma, jak sam pi
                > sałeś.

                Nie ma ich w segmencie D (tutaj zostaje Pastuch, Superb, no i "niemiecka trójca" właściwie tylko).
                Ale w "kompaktach kombi" nadal można przebierać.
                Golf, Octavia, i30 wagon/Ceed SW, Karolcia od toi-toi, Astra Tourer, Pug 308SW... dużo tego nadal... w "segmencie wielkościowym" nieudaczi.

                > Bigster jest właśnie bardziej kombi niż inne suvy. Zresztą te wszystkie
                > szufladki nazwowe już straciły sens.

                Bigster jest wielkości kombi segmentu C.
                Ale jak postawisz go przy Astrze Tourer, czy Peugeocie 308SW to nie będzie wyglądał "bardzo kombi".
                • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 23:58
                  > Nie ma ich w segmencie D (tutaj zostaje Pastuch, Superb, no i "niemiecka trójca" właściwie tylko).
                  Ale w "kompaktach kombi" nadal można przebierać

                  Nie ma sensu robić klasy D kombi. Dzisiejsze kompakty są wielkości klasy średniej sprzed 20 lat, a bagażniki - szczególnie w kombi - mają nawet większe. Po co komu byłoby 700 litrów kufra (tyle ma Superb w kombiaku)? Znaczy, ja mam dużo więcej, ale ja wiem, po co mi tyle.
                  • carnivore69x Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 15:24
                    vogon-jeltz napisał(a):

                    > Nie ma sensu robić klasy D kombi. Dzisiejsze kompakty są wielkości klasy średni
                    > ej sprzed 20 lat, a bagażniki - szczególnie w kombi - mają nawet większe. Po co
                    > komu byłoby 700 litrów kufra (tyle ma Superb w kombiaku)? Znaczy, ja mam dużo
                    > więcej, ale ja wiem, po co mi tyle.

                    Jak młodzież była mała, to nie było problemu z wkładaniem wózków, rowerków, zakupów itp. A teraz też fajnie móc sobie wrzucić rower, jakiś mebel z Ikei, choinkę czy graty na wysypisko/recykling.
                    • vogon.jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 15:31
                      > A teraz też fajnie móc sobie wrzucić rower, jakiś mebel z Ikei, choinkę czy graty na wysypisko/recykling.

                      Meble z Ikei, choinkę czy graty na wysypisko woziłem już takimi spierdkami, że samemu ciężko mi w to uwierzyć. Ja mówię o poważnym ładunku ;-)
                      • carnivore69x Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 16:13
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Meble z Ikei, choinkę czy graty na wysypisko woziłem już takimi spierdkami, że
                        > samemu ciężko mi w to uwierzyć. Ja mówię o poważnym ładunku ;-)

                        Nie, no jasne. My tez kiedyś pralke 3-drzwiowym Escortem mk5 próbowaliśmy wieźć po mieście ;-)
                        • nousecomplaining Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 18:55
                          > My tez kiedyś pralke 3-drzwiowym Escortem mk5 próbowaliśmy wieźć po mieście
                          Kupowaliśmy ostatnio materac 200x180 cm, sprzedawca się dziwił, że nie weźmiemy ze sobą autem, bo przecież "można na dachu". Przywiózł nam swoją starą pandą "na dachu", jakoś przywiązał sznurkami. Nie, to nie było w Polsce.
                          • vogon.jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 19:04
                            > Kupowaliśmy ostatnio materac 200x180 cm, sprzedawca się dziwił, że nie weźmiemy ze sobą autem, bo przecież "można na dachu". Przywiózł nam swoją starą pandą "na dachu", jakoś przywiązał sznurkami. Nie, to nie było w Polsce.

                            Cienias jakiś. Prawdziwy Sycylijczyk zmieściłby materac 200x180 do środka Pandy.
                            • carnivore69x Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 19:20
                              vogon.jeltz napisał:

                              > Cienias jakiś. Prawdziwy Sycylijczyk zmieściłby materac 200x180 do środka Pandy

                              Takie rzeczy (ok, 200 x 140) to tylko do Accorda mk7 2,4 (sedan).
                        • chybagupi Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 19:34
                          carnivore69x napisał(a):

                          > Nie, no jasne. My tez kiedyś pralke 3-drzwiowym Escortem mk5 próbowaliśmy wieźć
                          > po mieście ;-)

                          Pralkę można było maluchem przewieźć po wyjęciu fotela pasażera.
                          • engine8t Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 20:02
                            chybagupi napisał:

                            > carnivore69x napisał(a):
                            >
                            > > Nie, no jasne. My tez kiedyś pralke 3-drzwiowym Escortem mk5 próbowaliśmy
                            > wieźć
                            > > po mieście ;-)
                            >
                            > Pralkę można było maluchem przewieźć po wyjęciu fotela pasażera.

                            Masz na mysli Franie?
                            • chybagupi Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 20:08
                              engine8t napisał:

                              > Masz na mysli Franie?


                              Chodziło mi o automatyczną Polar.
                  • carnivore69x Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 19:23
                    vogon-jeltz napisał(a):

                    > > Nie ma ich w segmencie D (tutaj zostaje Pastuch, Superb, no i "niemiecka
                    > trójca" właściwie tylko).

                    Tak sprawdzam i rzeczywiście Mazda 6 (przed chwilą stałem za taką w korku) zawinęła się 2 lata temu.
            • only_the_godfather Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 16:40
              Bigster to SUV ale przynajmniej bryłą przypomina normalne kombi. Można powiedzieć to takie wysokie kombi.
              • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 16:45
                > Bigster to SUV ale przynajmniej bryłą przypomina normalne kombi. Można powiedzieć to takie wysokie kombi.

                Etam. Wysokie kombi to był Subaru Outback albo, nie wiem, Audi Allroad. Bigster to jest stuprocentowy suviasty SUV.
        • galtomone Tymczzasem Chińczycy... 08.10.26, 08:35
          qqbek napisał:

          > Problemem jest to, że ludzie nie chcą "sensownych aut".

          Mysle, ze nie masz racji.

          Albo inaczej... nie do konca masz.

          Czy sporo ludzi zrezygnowało z kombi, sedana, MPV bo OCH! ACH! SUV is it!!! ? - owszem.

          Ale nie wszyscy.

          Tymczasem mam wrażenie, że "księgowi" w koncernach motoryzacyjnych w Europie zapatrzeni byli na Tavaresa i wycinali z ofert wszystko, co nie sprzedawało się na pniu, w dużej ilości i z dużą marżą…

          W efekcie Ford własciwie nie ma nic w ofercie....

          Tymczasem w USA sedanów w pizdu :

          Toyota Corolla
          Toyota Camry
          Honda Civic Sedan
          Honda Accord
          Hyundai Elantra
          Hyundai Sonata
          Kia K4
          Nissan Versa
          Nissan Sentra
          Nissan Altima
          Mazda 3 Sedan
          BMW 2 Gran Coupe
          BMW 3 Series
          BMW 5 Series
          BMW 7 Series
          Mercedes-Benz CLA
          Mercedes-Benz C-Class
          Mercedes-Benz E-Class
          Mercedes-Benz S-Class
          Audi A3
          Audi A5 Sedan
          Audi A6
          Audi A8
          Lexus IS
          Lexus ES
          Lexus LS (ostatni rok)
          Acura Integra Sedan
          Acura TLX
          Cadillac CT4
          Cadillac CT5
          Genesis G70
          Genesis G80
          Genesis G9

          A i MPV sa nadal w ofercie...
          Toyota Sienna (wyłącznie hybryda)
          Honda Odyssey
          Kia Carnival
          Kia Carnival Hybrid
          Chrysler Pacifica


          Wiec mysle, ze i u nas i na kombi, i na MPV i na sedany klienci sa i takie auta chcemy... ale generalnie chcemy miec wybor roznych aut, nadwozi, mozliwosci...

          Nawet konserwatywna Toyota eksperymentuje z linią Crown.

          > Zdechły nieodwracalnie najlepsze samochody rodzinne (minivany i eurovany), nie
          > dlatego, że były złe (wprost przeciwnie - miałem dwa minivany segmentu C i prak
          > tyczność tych aut przy rodzinie z dziećmi jest wzorcowa), ale dlatego, że ludzi
          > e zaczęli kupować jak popie__oleni SUV-y i Crossovery.


          Nic w naturze nie jest nieodwracalne... Na razie wracają MPV, kto wie czy kolejne nie będą minivany:

          www.denza.com/pl/d9-new
          www.hyundai.com/pl/pl/modele/nowa-staria-hybrid.html
          A jeszcze kilka marek zostało...

          Mam wrażenie, ze skoro wszystko wyglada jak SUV/crossover to wlasnie inne budy zacyznaja byc poszukiwane... Pytanie kto pierwszy zacznie odpowiadac na takie potrzeby.

          > Zdychają kompakty, bo ludzie wolą "kompaktowe crossovery".
          > Zdychają auta miejskie, bo już prawie nikt nie chce "jeździć małym" (tutaj doda
          > tkowo przepisy dotyczące obowiązkowego wyposażenia takich aut na rynku UE spraw
          > iają, że "maluch" musi kosztować prawie tyle, co auto większe).

          Nie wiem czy zdychaja...po prostu w tm zakresie rynek jest bardziej podzielony. Juz zaden model nigdy nie osiagnie poziomu sprzedazy Golfa z bardzo porstych przyczyn:

          VW:

          1980: 5 modeli | Sprzedaż: ok. 2,0–2,3 mln szt.

          2026: 28 modeli | Sprzedaż: ok. 4,5–5 mln szt. (cała Grupa VW: ok. 8,5–9 mln szt.)

          Mercedes:

          1980: 5 modeli | Sprzedaż: ok. 400–450 tys. szt.

          2026: 36 modeli | Sprzedaż: ok. 2,0–2,4 mln szt.

          BMW:

          1980: 4 modele | Sprzedaż: ok. 350 tys. szt.

          2026: 32 modele | Sprzedaż: ok. 2,2–2,5 mln szt.

          Stellantis:

          1980: 45 modeli | Sprzedaż: ok. 3,5–4 mln szt.

          2026: 65 modeli | Sprzedaż: ok. 6,0–6,5 mln szt.

          Wiec jasno widac, ze modeli kazdy producent ma wiecej i sprzedaje wiecej...

          Mysle, ze minivany (moze torche w formie corssover a moze jeszcze jakiejs innej) wroca.
          • qqbek Re: Tymczzasem Chińczycy... 08.10.26, 09:29
            galtomone napisała:

            > Mysle, ze minivany (moze torche w formie corssover a moze jeszcze jakiejs innej
            > ) wroca.

            Renault ma zaraz zaprezentować nowego Espace (który nie będzie obrzydliwym crossoverem/SUV-em, ale właśnie Eurovanem) - ale tylko na baterie będzie dostępny.
          • vogon.jeltz Re: Tymczzasem Chińczycy... 08.10.26, 12:09
            > Nic w naturze nie jest nieodwracalne... Na razie wracają MPV, kto wie czy kolejne nie będą minivany:
            > www.denza.com/pl/d9-new
            www.hyundai.com/pl/pl/modele/nowa-staria-hybrid.html

            Staria jest piękna. Nawet rozważałem przez moment, ale za duża (to ma 5,2 m długości i równe 2 m szerokości!) i za droga.

            Ale też ciężko powiedzieć, żeby wracały. Pierwszy raz widziałem ten samochód na żywo ze 4 lata temu i od tego czasu widziałem go może jeszcze ze 3 razy. Nisza nisz.

            > Mysle, ze minivany (moze torche w formie corssover a moze jeszcze jakiejs innej) wroca.

            Ja myślę, że nie - przynajmniej nie w tradycyjnej formie a'la Sharan / Galaxy / Eurovany albo mniejsze kompaktvany typu Scenic / Picasso / Zafira (pierwsze 3 generacje) - bo nie opłaca się utrzymywać osobnej linii produktowej. Zauważ, że te wszystkie X modeli w ofercie danego koncernu to tak naprawdę jest 4x mniej, bo zmienia się tylko buda, a platforma i bebechy zostają te same. Dlatego zamiast tego masz teraz kombivany w wersji osobowej - już nie takie siermiężne blaszaki z dołożonymi fotelami jak kiedyś, tylko normalne cywilizowane osobówki - oraz duże vany na bazie dostawczaków (CItroen Space Tourer / Peugeot Traveller / Opel Zafira Life / Toyota Proace Verso, VW Caravelle / Multivan etc.). Dostawcze i tak muszą być produkowane, więc jest taniej i prościej zrobić coś na ich bazie, będa również bardziej praktyczne. Jak ktoś potrzebuje people movera, albo wozić dużo klamotów, to wybiera coś takiego.
            • vogon.jeltz Re: Tymczzasem Chińczycy... 08.10.26, 12:17
              I mam jeszcze podejrzenie, że zanik MPV koreluje z... poziomem dzietności. Nikt już prawie dzisiaj nie ma trójki dzieci (a już na pewno nie jest to rynek z potencjałem), nawet dwójka zdarza się coraz rzadziej, więc nawet jak trzeba zabrać dodatkowo babcię i dziadka, to wszyscy upchną się do SUVa, a dziadkom będzie dodatkowo łatwiej wsiadać.
              • bywalec.hoteli Re: Tymczzasem Chińczycy... 08.10.26, 14:07
                vogon.jeltz napisał:

                > I mam jeszcze podejrzenie, że zanik MPV koreluje z... poziomem dzietności. Nikt
                > już prawie dzisiaj nie ma trójki dzieci (a już na pewno nie jest to rynek z po
                > tencjałem), nawet dwójka zdarza się coraz rzadziej, więc nawet jak trzeba zabra
                > ć dodatkowo babcię i dziadka, to wszyscy upchną się do SUVa, a dziadkom będzie
                > dodatkowo łatwiej wsiadać.

                Może w krajach, w których stać ludzi na nowe auta nie mają. Ale nie zapominajmy, że te auta ktoś kupi później w biedniejszym kraju, gdzie trójka dzieci nikogo nie dziwi.
                Ja nie uważam, że przyczyną popularności pseudo-SUVów jest demografia, przyczyną jest durna polityka ue, że opłaca się robić auta większe, wyższe niż tanie, małe, żeby mniejsze kary zapłacić. Za polityką idzie marketing koncernów, żeby pseudo-SUVów wepchnąć klientom jak najwięcej.
                • vogon-jeltz Re: Tymczzasem Chińczycy... 08.10.26, 15:11
                  > Może w krajach, w których stać ludzi na nowe auta nie mają. Ale nie zapominajmy, że te auta ktoś kupi później w biedniejszym kraju, gdzie trójka dzieci nikogo nie dziwi.

                  Ostatnim zmartwieniem producentów jest, kto w Burkina Faso kupi wyeksploatowanego gruza u kresu życia.
      • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 13:57
        > Grupy właścicieli chińskich aut na FB jak najbardziej istnieją i są bardzo aktywne, tam trzeba takie pytanie zadać.

        Należy się przy tym wystrzegać słów kluczowych: bydło, komoda, jajco. Ich użycie grozi podobno natychmiastowym banem (nie wiem, czy to prawda, nie mam szajsbuka). Jeśli tak, to nawet jeśli użytkownicy chińskich pojazdów nie mają moralnego kaca, to z pewnością nie mają dystansu i poczucia humoru.
        • trypel Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:14
          To jest akurat typowe. Zawsze tak bylo. Jak ktos 50 lat temu kupował trabanta albo dacie to nagle zaczynał wykazywać zerowe poczucie humoru w przypadku kazdej proby zażartowania z auta.
          Nic sie nie zmieniło.
          • tbernard Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:35
            Akurat Dacia w PRL-u to było auto prestiżowe.
            • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:37
              > Akurat Dacia w PRL-u to było auto prestiżowe.

              To by się zgadzało. Nie wolno żartować z prestiżu, bo wtedy prestiż spada.
            • trypel Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:48
              tbernard napisał:

              > Akurat Dacia w PRL-u to było auto prestiżowe.


              Wlasnie o takie żarty mi chodziło:D
            • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 15:45
              tbernard napisał:

              > Akurat Dacia w PRL-u to było auto prestiżowe.

              Chyba w innych PRL żyliśmy.
              Jeszcze Škoda, a zwłaszcza Łada to jakiś prestiż był. Sąsiadka jeździła na taryfie Wołgą - to już był prestiż i to nie "jakiś".

              Ale Dacia?
              Jest, chyba w "Zmiennikach" Barei scena w której szef ZPT chwali się zakupem Dacii, a kierowcy są bardzo dalecy od zachwytu.
              • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 16:37
                Zależy kiedy. W 70. to był prestiż - no bo jednak licencja Renault. W 80. to już był obciach. "Zmiennicy" są z ejtisów.
                • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 20:32
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > Zależy kiedy. W 70. to był prestiż - no bo jednak licencja Renault. W 80. to ju
                  > ż był obciach.

                  No tak, ale ja 70-tych nie pamiętam.

                  > "Zmiennicy" są z ejtisów.

                  Tak jak moje pierwsze wspomnienia motoryzacyjne.
                  • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 00:29
                    To też się wiąże z tym, że Rumunia w latach 70. to był jeszcze względnie normalny kraj - jak na blok sowiecki, oczywiście. Więc i jakość produkcji aut na świeżo zakupionej od Francuzów licencji była przyzwoita. W ejtisach Ceausescu dokręcił śrubę i zamienił kraj w koszmarną satrapię na poziomie Albanii Hodży, lepszą tylko o tyle, że nie budowano tysięcy bezsensownych bunkrów. W kraju nie było dosłownie nic, więc i jakość produkcji samochodów poleciała na ryj. Dlatego były pośmiewiskiem.

                    Mojego ojca pierwszym samochodem była właśnie Dacia, ale jeszcze ta porządna, kupiona gdzieś w połowie lat 70. W ejtisach jeździł już Skodawką stopiątką. Skodę pamiętam doskonale, Dacii za to w ogóle,. chociaż są zdjęcia, na których jestem ja i samochód.

                    A jak byłem pierwszy raz w Rumunii gdzieś w okolicach 2000, to pamiętam taki obrazek: 80% samochodów na ulicach to były Dacie 1300/1310, w oryginale i po najróżniejszych "liftingach", pozostałe to najróżniejsze inne produkty demoludów oraz Dacia Nova, natomiast jakiś 1-2% to były takie wypasione fury, jakich i nas się wtedy nie widywało.

                • carnivore69x Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 15:20
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > Zależy kiedy. W 70. to był prestiż - no bo jednak licencja Renault.

                  Prestiż to był przejechać się po mieście Jelczem PR110 (najlepiej jeszcze takim z napisem Berliet) na licencji, a nie Autosanem H9.

        • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 15:28
          I pyk, znów czytam, że od kOmody odpadła tylna oś (w Warszawie też jednej odpadła raz, ale tam był dzwonek dość solidny).
          Tym razem do zdarzenia doszło w Malezji.
          W jadącego z pierwszeństwem uderzył wyjeżdżający z podporządkowanej i urwał tylną oś.
          Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w kOmodę wjechał... skuterek 50ccm, a jadącemu skuterem nic się nie stało 😂
          • nousecomplaining Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 15:54
            > I pyk, znów czytam, że od kOmody odpadła tylna oś
            Sąsiadka kupiła se omodę 5 co ciekawe nie nową a dwuletnią. Nie wiem ile dała. Będę monitorował i pytał o odpadające osie. BTW faktem jest, że dużo tych chińskich aut bardzo się pojawia praktycznie wszędzie u nas, drugi sąsiad kupił nowe MG. Ciekawe, w jakim kierunku to pójdzie, zależy pewnie od różnych rzeczy - psują się bardziej czy mniej, drożeją czy nie, itp. itd. Mam wrażenie, że "w ilości siła" i zostanie pewnie kilka marek, które właściwie podejdą do wymagań rynku europejskiego. Na razie cieszmy się, że europejczyki tanieją fest. I to pewnie głównie chińczykom. Jeszcze jedno BTW - na Sycylii to tych chińskich w ogóle nie widać. No ale Sycylia jest specyficzna : )
            • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 16:04
              U mnie na wsi było jedno MG już ponad 4 lata temu. I dzięki doświadczeniu sąsiada z tym MG, którym ochoczo dzielił się ze wszystkimi, nikt kolejny nie odważył się jeszcze "Chińczyka" kupić 😂
              • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 16:39
                U mnie pełno jest Leapmotorów T03. Ale to jest częściowo produkt Stellantisa, no i w swoim segmencie w sumie konkurencji nie ma, a już na pewno cenowej.
                • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 20:31
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > U mnie pełno jest Leapmotorów T03. Ale to jest częściowo produkt Stellantisa, n
                  > o i w swoim segmencie w sumie konkurencji nie ma, a już na pewno cenowej.

                  Mi się na zdjęciach podobał, no i podobało mi się to, że miały być składane (pierwsze kilkadziesiąt/kilkaset sztuk było), a następnie produkowane w Tychach.
                  Z Tychów nic nie wyszło.
                  A jak stanąłem raz upem przy jednym, to zmieniłem zdanie - o 180 stopni, jeżeli chodzi o wygląd.
                  Inna sprawa Hyundai Inster - ten wyglądał badziewnie na zdjęciach, a w RL wygląda zawadiacko.
                  • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 00:01
                    > A jak stanąłem raz upem przy jednym, to zmieniłem zdanie - o 180 stopni, jeżeli chodzi o wygląd.

                    Ładny nie jest, ale nie to jest jego zadaniem. Za to ma tempomat w standardzie. Aktywny!
                    • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 09:45
                      vogon-jeltz napisał(a):

                      > Ładny nie jest, ale nie to jest jego zadaniem. Za to ma tempomat w standardzie.
                      > Aktywny!

                      Up też ma w standardzie (ale zwykły) - nawet "biedawersje" po niemieckich flotach, pozbawione grzania przedniej szyby, grzania nabiału, czy multifunkcji w kierownicy miały z "difoltu" tempomat.
                      Na niecałe dwa lata chyba 4 razy użyłem tempomatu w upie (na ekspresówkach zawsze).
                      • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 15:14
                        > Up też ma w standardzie (ale zwykły)

                        Ale mówimy tu: uznana europejska marka z ambicjami vs. chiński entry level dla biedaków. A i tak VW ma gorszy.

                        > Na niecałe dwa lata chyba 4 razy użyłem tempomatu w upie (na ekspresówkach zawsze).

                        Ja używam wszędzie, nawet w mieście i na wioskach. Po to jest.
                        • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 21:00
                          vogon-jeltz napisał(a):

                          > Ale mówimy tu: uznana europejska marka z ambicjami vs. chiński entry level dla
                          > biedaków. A i tak VW ma gorszy.

                          Ale "Chińczyki" z tego słyną, że wyposażenie jest "pod kokardę", bez opcji.
                          A up, jak by na to nie patrzeć, to kilkanaście lat starsza konstrukcja niż T03 :-)
                          T03 to ma nawet funkcję autonomicznej jazdy poziomu 2, up się tutaj na poziomie 1 sytuuje (potrafi sam utrzymać pas jazdy tylko - ale wyłączam, bo krzyczy, żebym przejął kierowanie, jak się sam pogubi - nawet jak i tak trzymam, albo mi za kierownicę "ciągnie" jak próbuję coś bez kierunkowskazu omijać). Poziom 1 to właśnie albo tempomat adaptacyjny, albo zaawansowany lane assist. Poziom 2 to obydwie te rzeczy na raz (przykładowo też "najprostszy" Tesla Autopilot).

                          > Ja używam wszędzie, nawet w mieście i na wioskach. Po to jest.

                          Ja jeżdżę po Lublinie... bym przycisk "restore" w miesiąc wytarł (a adaptacyjnego nie mam).

                          Na razie przyzwyczajam się do wyższych stopni rekuperacji (normalnie na pierwszym jeździłem, ale zauważyłem, że w korku 2 i 3 bardziej mi pasują, zaraz pewnie dojdę do 4, który hamuje mocno i prawie do "zera" - up nie ma prawdziwego "one pedal drive" bo trzeba na koniec dohamować, ale jest to bliskie tego).
                  • trypel Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 04:43
                    Ja sie wlasnie przejechałem leapmotorem c01 i calkiem calkiem. W sensie komfortu i miejsca w srodku. 5 osob w tym 4 z bagażami. I oczywiście ekranoza w srodku.
                    • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 09:33
                      Kokpit to taka "biedawersja Hondy e" z doczepionym większym tabletem, pasującym tam jak pięść do nosa :-)
                      Tylko w Hondzie e są fizyczne przyciski od najważniejszych rzeczy i pokrętełka od klimy (i to mi się bardzo w niej spodobało).
                    • bywalec.hoteli Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 14:08
                      trypel napisał:

                      > Ja sie wlasnie przejechałem leapmotorem c01 i calkiem calkiem. W sensie komfort
                      > u i miejsca w srodku. 5 osob w tym 4 z bagażami. I oczywiście ekranoza w srodku

                      Na zdjęciu jest twój pracownik?
                      • trypel Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 15:03
                        Nie :) kierowca yandexa. My na urlopie jestesmy.
                        Dzisiaj caly dzien BYD E2 w gorach Tienszan. Tez ok.
      • only_the_godfather Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:21
        Ale taki FIAT w europie ledwo zipie coś tam zapowiadają że będą nowe modele, ale na bliskim wschodzie czy w ameryce południowej mają się dobrze.
      • olka543 Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:42
        Nie chcę zadawać tego pytania na grupie właścicieli chińskich aut, bo oni by byli nieobiektywni w ocenie tematu. Oni uważają zapewne że dokonali najlepszego wyboru i by mnie tam wyzywali, że im kamyczek do ogródka wrzucam. Czas pokaże. Rankingi awaryjności są bowiem sporządzane po 3 latach od wejścia na rynek danego modelu. Póki auto jest nowe to nie ma się co psuć. Niech im będzie, nie chce się z nimi kłócić. Chcieli tanio to mają tanio. Za kilka lat zobaczymy jaka jest awaryjność, jaka jest utrata wartości, jaka dostępność części i serwisu i czy na rynku używanych będą chętni by to od nich odkupić i za jaką cenę. Chciałem zauważyć tylko zmiany na rynku. Dawniej połowa nowych pojazdów na polskim rynku to były Fiaty i Daewoo. Panda, Bravo, Siena, Tipo. Jeździłem Daewoo Tico. Dziadostwo, komfort jazdy żaden, małe ciasne głośne, silniczek słaby. Później rynek podbiła Toyota Yaris, Corolla, Volkswagen Passat, Golf , Skoda Fabia. Jakościowo i komfort jazdy był o niebo lepszy. Trwałe jeżdżą do dziś 20 latki. Teraz nowa era. Rynek przejmują chińskie auta. Nie oceniam , nie skreślam, ale mam wątpliwości. Cena to nie wszystko. Zobaczymy.
        • bywalec.hoteli Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 16:01
          Na razie chyba nie mają sieci serwisowych ci Chińczycy?
          • boggi_dan Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 18:29
            bywalec.hoteli napisał:

            > Na razie chyba nie mają sieci serwisowych ci Chińczycy?
            Jak nie mają.

            To popularny mit, ale rzeczywistość w 2026 roku wygląda zupełnie inaczej – chińscy producenci zbudowali już w Polsce potężne i oficjalne sieci serwisowe. Nie wchodzą do Europy „w ciemno”. Zamiast tworzyć bazy od zera, masowo podpisują umowy z dużymi polskimi grupami dealerskimi (np. Grupa Bemo, Plichta, Garcarek), dzięki czemu ich Autoryzowane Stacje Obsługi (ASO) powstają przy już istniejących salonach.
          • engine8t Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 18:58
            bywalec.hoteli napisał:

            > Na razie chyba nie mają sieci serwisowych ci Chińczycy?

            A przeciez nikt niczego chinsliego nie naprawia cz nie serwisuje wiec zalozyli ze jak beda odwiednio tanie to jak sie zepsuje to wyrzucisz i kupisz nowe tak jak inne chinskie rzeczy?
            • tbernard Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 09:10
              engine8t napisał:

              > A przeciez nikt niczego chinsliego nie naprawia cz nie serwisuje wiec zalozyli
              > ze jak beda odwiednio tanie to jak sie zepsuje to wyrzucisz i kupisz nowe tak
              > jak inne chinskie rzeczy?

              Też tak uważam. Ale to obniża ich poziom ekologicznościowy.
              • engine8t Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 18:34
                tbernard napisał:

                > engine8t napisał:
                >
                > > A przeciez nikt niczego chinsliego nie naprawia cz nie serwisuje wiec zal
                > ozyli
                > > ze jak beda odwiednio tanie to jak sie zepsuje to wyrzucisz i kupisz now
                > e tak
                > > jak inne chinskie rzeczy?
                >
                > Też tak uważam. Ale to obniża ich poziom ekologicznościowy.

                I oni sie tym bardzo martwia ze ich zlom spocznie na obcej ziemi?
                A jak ktos odzyska jakies metale z ich aut to i tak wysle im juz czesciowo posortowne i gotowe do przetopu materialy.
    • marekggg Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 07.10.26, 14:08
      a ty kiedy ostatnio kupilesz nowy europejski samochod?
    • humorysta Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 09:25
      To nie właściciele chińskich jednorazówek powinni mieć kaca, bo to nie oni są winni tego, ze europejska motoryzacja umiera. Systematycznie wymiera. To Bruksela jest winna tego. Bezmózgowcy z Brukseli bezmyślnie uchwalali dyrektywy emisji spalin, Zielony Ład i inne obostrzenia- aż zniszczyli kilka segmentów samochodów i doprowadzili do zapaści nawet największych koncernów. Ale oczywiscie - kup sobie GACa -będziesz miał kaca-to tylko kwestia czasu. Tylko chinskie samochody będą w Europie szybciej , bo durna Bruksela nie wyciągnęła wniosków ze swoich błędów i dalej brnie w nowe nakazy i zakazy. I prowadzi to do niemal całkowitego wyeliminowania pojazdów spalinowych/ zamiast modernizować silniki pod katem emisji spalin/ i kierowcom zostanie tylko kupowanie chińskich, albo innych dziwolągów w postaci elektryków. Mam nadzieję, ze ja już tego g.. a nie doczekam.
      • vogon-jeltz Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 15:18
        > Bezmózgowcy z Brukseli bezmyślnie uchwalali dyrektywy emisji spalin,

        Ale wiesz, przygłupie, że te chińskie pudełka też muszą spełniać te normy emisji spalin?

        > I prowadzi to do niemal całkowitego wyeliminowania pojazdów spalinowych

        Chińczycy mają w ofercie w dużej części hybrydy i elektryki. Jak oni mogli, to czemu europejskie koncerny nie mogły?

        > albo innych dziwolągów w postaci elektryków.

        Powtarzasz te brednie o elektrykach, a tymczasem ich sprzedaż stałe rośnie. Nawet tu na forum masz kilku zadowolonych użytkowników i kilku innych, którzy rozważają (w tym mnie).
        • qqbek Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 21:11
          vogon-jeltz napisał(a):

          > Powtarzasz te brednie o elektrykach, a tymczasem ich sprzedaż stałe rośnie. Naw
          > et tu na forum masz kilku zadowolonych użytkowników i kilku innych, którzy rozw
          > ażają (w tym mnie).

          Bo on jest niereformowalny bałwan.
          Najwięcej szkody elektrykom wyrządził Nissan, bo wprowadził pierwszego Leaf-a bez rzetelnych testów degradacji akumulatorów.
          No i się mleko wylało, bo Leafy "jedynki" traciły pojemność baterii w oczach.
          Wuj z tym, że nic teraz nie degraduje tak jak Leaf jedynka, a nawet na kilkunastoletnie Leafy z początków produkcji są klienci, którzy potrzebują taniego auta "wokół trzepaka" i nic ich nie obchodzi to, że w zimie nawet 100 km na jednym ładowaniu nie zrobią.
          Dla bałwanów będą nadal "pułapką pożarową", "nienaprawialne", "do wyrzucenia po 3 latach, bo nikt tego nie kupi".

          A prawda jest taka, że EV nie jest dla każdego (ale głównie przez niedorozwiniętą infrastrukturę i wysokie ceny prądu na komercyjnych stacjach ładowania), nie jest też "do wszystkiego", ale nawet gdybym swojego up-a ładował na publicznych ładowarkach (po 1,69-1,99 zł/kWh za wolne ładowanie) to przy średnim z ostatnich kilku miesięcy w wysokości 10,5 kWh/100 km nic się do tego nie zbliża. Benzynowy up pali w mieście 8-9 litrów LPG przy moim "sposobie użytkowania", 8x3,15 wychodzi mi ponad 25 ziko za 100km, plus olej, filtry i inne takie, których w EV nie robię.
    • boggi_dan Re: Pytanie do wlaścicieli chińskich aut 08.10.26, 15:10
      Do właścicieli chińskich aut. Dobrze wiedziałeś co brałeś 😁youtu.be/7oD6lamSc9E?is=WZuyi_tVZaW0D8U7

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka