Dodaj do ulubionych

A może jakieś info o Yarisie - część 2

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 23:20
Na wstępie pragnę poinformować, iż niniejszy wątek stanowi kontunuację wątku
pt: "A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna". W poprzednim wątku osiągneliśmy
magiczną liczbę 150 wypowiedzi i dlatego....zaczynamy wszystko od początku,
ot łatwiej się będzie czytało i odpowiadało. Nie mniej jednak zachęcam
wszystkich, którzy do nas dołączą,, aby zerknęli sobie do naszego starego
wątku. Sugeruję, aby szukać go sortując wg: liczby wypowiedzi (jak
wspomniałam jest 150 a może jeszcze coś przybędzie). Bardzo też proszę o
zajrzenie do "starego' wątku kolegę JANKESA. Drogi Jankesie odpisałam Ci
króciutko w kwestii Twego zdruzgotania - myślę, że po lekturze już
się "podniesiesz" i nas nie opuścisz :-). No to chyba na tyle. Obiecałam
rozpocząć nowy wątek i obietnicy dotrzymałam, a na temat zacznę pisać może
już....jutro. Pozdrawiam życząc wszystkim nocnym Markom kolorowych snów. Jola
Obserwuj wątek
    • Gość: Jankes Jankes- do Joli. IP: 5.1R2D* / 3.179.74.* 26.07.02, 10:15
      GoBardzo też proszę o
      > zajrzenie do "starego' wątku kolegę JANKESA. Drogi Jankesie odpisałam Ci
      > króciutko w kwestii Twego zdruzgotania - myślę, że po lekturze już
      > się "podniesiesz" i nas nie opuścisz :-).
      Witaj!
      Nie mialem czasu na razie zajrzec do starego, bo szukalem nowego, ale daje
      znak zycia, ze czytam i pisze, tym razem z Istambulu. Jak tylko lacza pozwola,
      bede sledzil i aktywnie uczastniczyl. Jak tylko sie dostane do starego, to
      przeczytam i dam odzew. Pozdrawiam Cie Serdecznie Jolu

      Jankes
    • Gość: romek Skończ już z tą plastikową, puszkowatą tandetą ... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.07.02, 11:09
      Każdy kto oglądał yarisa wie, że
      to tandeta. Tani plastik, not mnade in Japan,
      cienkie blaszki, dziwctwa kokpitowe, cienka
      kierwonica i wygorowana cena.

      Tandata - widac , słychać i czuć ...
      • Gość: Adam W. Re: Skończ już z tą plastikową, puszkowatą tandet IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 26.07.02, 15:45
        Gość portalu: romek napisał(a):

        > Każdy kto oglądał yarisa wie, że
        > to tandeta. Tani plastik, not mnade in Japan,
        > cienkie blaszki, dziwctwa kokpitowe, cienka
        > kierwonica i wygorowana cena.
        >
        > Tandata - widac , słychać i czuć ...

        Myślałby kto , że zazdrościsz...
        Nie czytaj jak Ci się nie podoba .
        Nawiasem mówiąc na te "cienkie blaszki" dają 12 lat gwarancji ...
        "tani plastik" to słowo kluczyk - przynajmniej dobrze spasowany w
        przeciwieństwie do innych...
        "dziwactwa kokpitowe" niezrozumiałe tylko dla tych , "co oglądali" a nie
        jeździli...
        "cienka kierownica" to już Twój osobisty wymysł , prawdopodobnie by ładnie
        uzupełnić wypowiedź - u mnie obszyta skórą , taka sama jak w MR 2.
        PZDR.
      • Gość: przemek Re: Skończ już z tą plastikową, puszkowatą tandet IP: *.compensa.pl / 10.1.4.* 26.07.02, 16:11
        mam yarisa i wszystko jest ok! nie narzekam!
        a ty romek czym jeździsz pewnie mpk! bo tam i blachy grube, kierownica duża no
        i wyświetlacze czytelne (oczywiście w kasownikach).
        Pozdrawiam wszystkich właścicieli Yarisów i nie tylko!
        • Gość: hircia Re: Skończ już z tą plastikową, puszkowatą tandet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 20:35
          Brawo chłopaki ! Niech nam żyją yarisowate chłopaki ... PZDR. dla Adama i
          Przemka, a dla Roberta MPK-owska manierka !!!
          HIRCIA z Błękitnego Yariska
          • Gość: jola Witam wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 21:39
            Witajcie, bardzo się cieszę Adamie, że znów się odezwałeś - już przez moment
            krążyły mi takie myśli, że może czymś Ci się naraziłam. Ale jesteś, więc się
            ogromnie cieszę i cieszę się, że w spokojnym, jak zawsze stylu "skasowałeś'
            tego goscie co to mu się Yaris nie podoba.
            Do kolegi Jankesa - naprawdę nalegam, abyś zerknął do starego wątku. Cieszę, że
            że nas nie opuszczasz nawet w Istambule - życzę Ci miłego pobytu, dużo wrażeń i
            odezwije się jak tylko będziesz mógł. pozdrawiam też nowych "uczestników"
            Yarisowego wątku. Może jeszcze do nas zajrzycie. Pozdrawiam, Jola
            • Gość: jola Pytanie samochodowe do Adama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 21:47
              Adamie, pozwol, ze jeszcze raz Cie o to zapytam. Wiem, mowiles mi we wtorek,
              ale ja naprawde bylam troche zestresowana i nie bardzo moge sobie "slowo po
              slowie" odtworzyc co powiedziales na taki oto temat:
              Do rzeczy. Model luna ma centralny zamek, ale samochod otwiera sie z kluczyka,
              a nie z pilota. Jednak Ty chyba otwierales swoj samochod z pilota - czy to
              dlatego, ze masz zalozony autoalarm? Moje pytanie: czy zalozenie alarmu
              powoduje niejako automatycznie, ze samochod staje sie otwieralny z pilota, czy
              tez instalujac autoalarm trzeba poprosic o "uaktywnienie" mozliwosci otwierania
              drzwi za pomoca pilota. A moze Ty jednak otwierales samochod kluczykiem?
              Przepraszam Cie bardzo za to pytanie, ale naprawde wiesz, ze jestem zielona w
              kwestiach samochodowych. Pozdrawiam Cie jak zwykle cieplutko. (Byles juz z
              Basia na teżni?). Jola
              • Gość: jola Do Jankesa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 21:50
                Drogi Jankesie, maleńka podpowiedź - szukając starego wątku zrób sobie sortuj
                według: liczby wypowiedzi, bo z racji, że dobiliśmy do 150, stary watek wciaż
                plasuje sie na 1-ej stronie wg. powyzszego sortowania. Pozdrawiam raz jeszcze.
                Jola
                • Gość: Jankes Re: Do Jankesa IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 27.07.02, 10:11
                  Gość portalu: jola napisał(a):

                  > Drogi Jankesie, maleńka podpowiedź - szukając starego wątku zrób sobie sortuj
                  > według: liczby wypowiedzi, bo z racji, że dobiliśmy do 150, stary watek wciaż
                  > plasuje sie na 1-ej stronie wg. powyzszego sortowania. Pozdrawiam raz
                  jeszcze.
                  > Jola
                  Nic sie nie martw, znalazlem to i dzieki za podpowiedzi. Niestety nie mialem
                  czasu wczoraj( caly dzien w pracy i nie bylo chwili, aby zajrzec). Niemniej
                  jestem i sledze. Wychodze z zalozenia, ze przez cale zycie czlowiek sie uczy i
                  cale zycie jest czas na poprawe charakteru. Niemniej jednak to nie siedzi w
                  charakterze. I nie jest bynajmniej zwiazane z tym, ze ja nie chce komus uzyczyc
                  auta,badz pozwolic prowadzic je ze mna na siedzeniu pasazera. Kwestia lezy w
                  czym innym. Otoz jest taka teoria( pewnie zostane za nia zgromiony), z ktora
                  sie zgadzam , ze kazda uzytkowana rzecz, przywiazuje sie do wlasciciela i do
                  sposobu w jaki sie ja uzytkuje. Kazda zmiana w owym sposobie jest niekorzystna
                  i powdoduje, ze nie wssystko reguje jak trzeba. A poniewaz nie znam ( badz co
                  gorsza znam) kogos komu mam dac kierownice, to podswiadomie nie chce narazac
                  mojego pojazdu na takie "stresy" i stad ten opor. Prawde mowiac, jak na razie
                  znam tylko jedna osobe, ktorej z pelnym zaufaniem i wewnetrzna zgoda oddaje
                  auto do prowadzenia. I to sie dzieje dlatego, ze wielokrotnie z ta osoba
                  jezdzilem i prowdzi on auto tak jak ja chcialbym aby moje bylo prowadzone.
                  Tym nieco przeteoretyzowanym i nieco przydlugim wywodem koncze i chyle glowe po
                  nastepne ciosy.

                  Niemniej nadal pozdrawiam Cie serdecznie, Jolu
                  JANKES
                  • Gość: jola Re: Do Jankesa-odpowiedz na prowokację:-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 13:13
                    Alez mnie prowokujesz niesamowicie:-). Hm... jesli chodzi o to przywiazywanie
                    sie rzeczy martwych do osobnika (ciekawa teoria)- hm...w zasadzie myslac w ten
                    sposob to nie pozostawiasz swojej rzeczy martwej wyboru - a skad wiesz, ze np.
                    gdybym ja wsiadla do Twojego samochodu to on nie polubilby mnie bardziej -
                    lepiej by mu pracowal silniczek, lepiej by sie prowadzil, itp. A moze Ty boisz
                    sie takiej konkurencji? :-)wierze, w Twoja teorie, ale aby sie przekonac, ze to
                    Ty wlasnie jestes ulubiencem i wybrancem swojego samochodziku, to moze trzeba
                    mu dac szanse, aby sam to udowodnil:-))))Ale powtarzam, ze w Twa teorie jako
                    taka wierze, bo tak zachowuje sie np. moj komputer. Plata rozne figle, ale jak
                    ja obsluguje a szczegolnie gdy go poglaszcze (naprawde, nie zartuje), to
                    zachowuje sie bez zarzutow. Zatem cos w tym jest co mowisz. Pozdrawiam Cie
                    cieplutko, choc nie wiem czy slowo "cieplutko" jest az tak dobre, bo Ty pewnie
                    umierasz z upalow w tym Istambule. No to zatem pozdrawiam Cie serdecznie. Jola
            • Gość: Katka Re: Witam wszystkich IP: *.net.autocom.pl 26.07.02, 22:23
              Witam serdecznie!

              Miło, że ktoś nowy do nas zaglądnął, nawet taki „znawca” motoryzacji z
              kolorowych zdjęć w gazetach, jak Romek.

              Dobrze Jolu, że założyłaś ten nowy wątek od razu się ruch zrobił, odstraszała
              ludzi chyba ta ilość postów.
              Życzę miłego wypoczynku przez weekend, ja jadę trochę moją Yariskę „przegonić”
              po drogach, niech poczuje wiatr w szybę i rozwinie odpowiednie szybkości. Tak
              więc zaglądnę tu dopiero w niedzielę popołudniu.

              Pozdrawiam
              Katka
              • Gość: jola Re: Witam wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 23:02
                Witam Katke-Katarzyne, przegon sobie Yariske, bo drogach, ale dotrzyj do domu w
                niedziele cala i zdrowa. Pochwal sie jak Ci bylo, czy duzo kilometrow
                przemierzylas. Szerokiej drogi....Pozdrawiam Jola
                • Gość: mac Re: Witam wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 09:51
                  witam was znów mocno i jlke i katke i bodaj hircie no i starych wyjadaczy,
                  pogoda ostatnio troszke szwankuje ale podobno najblizszy tydzien a to mój
                  ostatni upał.
                  mam pecha....., z moim wózkiem, nie mam mozliwości podjechać do serwicu więc
                  walnę do was pytanko moze cos wiecie, jadąc polna droga przywaliłem w ukryty w
                  trawie kamień, uderzenie poszło po środku tuz za przednią ośkę, gdy zajrzałem
                  pod sppód to mam wgniecioną tuż za oską taka osłonkę, to chyba fachowo mówi się
                  wózek, pytanie czy to coś grożnego (a bo zrobiła się spora szpara na 2 cm)
                  jeśli tak to jak bardzo, nie mam żadnych zmian w prowadzeniu, typu drgania,
                  zciągania itp., postaram się zajrzec w tygodniu, tak poza tym wózek jest
                  świetny, przekroczyłem dla mnie magiczne 150kmh, nie dlatego że ciężko, tylko
                  nigdy nie było potrzeby i okazji, a ostatnio zaszalełem, nie samowite uczucie,
                  a co musi byc przy 200kmh ale to juz nie tym samochodem

                  pozdrówka

                  p.s: jolko, moze jednak zorganizujesz małe spotkanie jarisów już w sierpniu,
                  wiem wiem ty jeszcze nie masz wozu ale może warto to przemysleć

                  jeszcze raz pozdrowionka

                  mac
                  • Gość: jola Do Mac'a IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 12:59
                    Drogi Mac'u. Zaraz popelnie mord na Twej osobie;-) Prosiłam Cie, abys nie mowil
                    do mnie Jolka (mowilam, ze to taki malenki uraz z czasow "piaskownicy", ale zle
                    mi sie kojarzy), dlatego prosze przestaw sie na "Jole" - bede bardzo wdzieczna,
                    bo wowczas nie beda sie we mnie budzic zabojcze instynkty :-)))))
                    spotkanie w sierpniu bez samochodu - hm.....nie mowie "nie", ale moze tez byc
                    troche trudno, bo moze jednal skusze sie na odrobine wakacji w wakacje. Ot
                    poczatkowo planowalam koniec wrzesnia poczatek pazdziernika jak odbiore
                    samochod, ale z lekka sie juz zmeczylam praca i moze jednak odpoczne sobie choc
                    troche nad morzem (ot chce zadbac o swoj wyglad, bom teraz córką mlynarza, a
                    przeciez musze spodobac sie memu Yariskowi - zgodnie z teoria kolegi Yankesa :-
                    )- chce, aby pokochal (tj. Yarisek) mnie od pierwszego wejrzenia miloscia wrecz
                    zaborcza, ze tylko ja, ja i nikt inny :-)))))- no nie, oczywiscie troche
                    zartuje, postaram sie, aby Yarisek mnie kochal, ale tez lubil czasem
                    towarzystwo innych osob:-), niech sie uczy od wczesnej mlodosci :-).
                    Pozdrowienia. Jola PS. Mac'u jezdzij troszke ostrozniej po tych polnych
                    drogach - wiem slonce, przestrzen i te rzeczy, ale nie zapominaj sie na dluzej
                    niz na malenka chwilke .......
      • Gość: Metody Re: Skończ już z tą plastikową, puszkowatą tandet IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 30.07.02, 14:55
        Dziwne, ja na niego patrzyłem wiele razy (bo sam nim jeżdżę) i jeszcze jakoś
        nie wiem, że to tandeta.
        Czepiasz się plastiku, to zapytam Cię, który ma lepszy ? Jeśli myślisz o Polo
        to powiem tylko tyle, że samochód jest po to żeby nim jeździć, a nie żeby przy
        nim robić. Wiele razy zmartwieni właściciele "modnych i stylowych" wozów
        prosili mnie o pożyczenie narządzi, bo ich firma nawet dobrych narzędzi nie
        potrafiła wyprodukować. Chcę Cię więc uświadomić, że to co decyduje o jakości
        samochodu, to nie plastik w kabinie (chyba, że zależy Ci na pozorach), tylko to
        co samochód ma w środku. A to w Toyocie zawsze było na tyle dobrej jakości, że
        większość innych producentów, nawet jakby na rzęsach stanęła, to nie byłaby w
        stanie jej dorównać. Tytułem przykładu podam tylko, że firma mojej żony
        dokładnie policzyła sobie ile kosztuje ją utzymanie służbowych samochodów. Od
        tej pory dla menedżerów w jej firmie kupowane są tylko Lexusy, a jak ktoś się
        upiera przy Mercedesie i Audi to jest podejrzewany, że chce umyślnie narazić
        firmę na dodatkowe koszty serwisu.
        Wracając do Yarisa - kierownica wcale nie jest cienka, a przynajmniej
        zamontowana w niej poduszka, w przeciwieństwie do innych samochodów, chroni
        głowę a nie jądra (mówię w tym miejscu o mężczyznach).
        Dziwactwa kokpitowe są dla mnie jednym z zasadniczych plusów samochodu - dość
        już nudnych kabin - źle zaprojektowanych, ale ciągle produkowanych, bo wszyscy
        zdążyli się już do nich przyzwyczaić. Mówię m.in. o pozycji za kierownicą
        (siedzącej, a nie leżącej) oraz wyświetlaczu, dzięki któremu nie muszę przez
        długie minuty wpatrywać się w prędkościomierz, dostosowując wzrok i próbując
        odczytać rząd mikroskopijnych cyferek.
        Te cienkie blachy, o których piszesz - nie dość, że mają 12 lat gwarancji - są
        w stanie w razie kolizji ochronić Cię tak jak Volvo. Chcesz samochód z grubą
        blachą kup Syrenę, w niej przynajmniej blacha się pod palcem nie ugina.
        Konkludując - gdybym miał ponownie kupić mały samochód kupiłbym Yarisa -
        wszędzie się wciśnie, przyspieszenie ma niezłe, a problemów nie sprawia
        żadnych.
        Nie podoba Ci się Yaris to na niego nie patrz.
        Mnie bowiem samochód potrzebny jest nie po to, żeby się nim chwalić, ale po to
        by uczynić moje życie wygodniejszym i łatwiejszym. Toyota zawsze wypełniała to
        zadanie wzorowo. A tym razem udało się jej jeszcze dostarczyć trochę frajdy z
        jazdy.
    • Gość: hierro Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 27.07.02, 17:22
      Witam i pozdrawiam wszystkich YARISOWCÓW.


      Korzystając z okazji poruszenia tematu jakim jest Yaris /sam się przymierzam
      do Yarisa w wersji Terra/ chciałbym zadać kilka pytań :
      1.Co to jest system antynapadowy /cena 1839,00 netto /i funkcja antynapadowa w
      alarmie serwowanym przez Toyote ?
      2.Czy można zamienić beznadziejny magnetofon kasetowy / kto dzisiaj kupuje
      magnetofon kasetowy/ na jakiś konkretny odtwarzacz CD lub MP3.
      3.Czy w innych częściach kraju też się czeka 2-3 miesiące na Yarisa czy tylko
      na Śląsku ?
      4.Czy tylko na Śląsku za każdy inny kolor niż biały i czerwony trzeba sporo
      dopłacić jak by to był niesamowity LUKSUS /nie mówię o metalikach tylko o
      zwykłych/?

      Z góry dziękuję za odpowiedź i myślę że już niedługo dołącze do grona
      Yarisowców.

      Pozdr. Hierro
      • Gość: Adam W. Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 27.07.02, 19:21
        Witam wszystkich.
        Do Mac`a : nieźle przydzwoniłeś , polna droga i yaris to nie są idealne
        relacje , ale chyba nic nie rozwaliłeś poważnego , sprawdź czy po postoju nie
        ma plam pod autem , jak nie ma to zrób naprawę przy okazji przeglądu.

        Jola: wersję luna producent wyposaża w centr. zamek , tj. wkładasz kluczyk w
        jedne drzwi a otwierasz wszystkie ( lub zamykasz) oraz możesz to zrobić z
        pilota umieszczonego na kluczyku.
        Jak masz alarm to robisz to pilotem od alarmu.

        Antynapad to możliwość np. zablokowania wszystkich drzwi i uruchomienie wyjca z
        wewnątrz samochodu .

        Jak ja kupowałem toyotę to dopłata była za lakier metalik , za zwykły chyba w
        pięciu kolorach nie dopłacało się.

        PZDR.
        • Gość: jola Do Adama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 23:20
          Dzieki Adamie, za przypomnienie. Tak wlasnie myslalam, ale nie bylam pewna.
          Aha, wiesz, ze juz pojawil sie Yaris z silnikiem 1.3. w salonach. Nie wiem
          niestety czy juz mozna sobie nim pojezdzic, czy trzeba umawiac sie (tj jakos
          wczesniej zapisywac sie)na jazde probna, ale pewnie w poniedzialek sie dowiem,
          bo wraca z urlopu osoba, ktora sie mna zajmuje w Toyocie, to wszystkiego sie
          dowiem. Pozdrawiam Cie jak zwykle bardzo cieplutko. Do uslyszenia. jola
        • Gość: jako Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.stegny.2a.pl 28.07.02, 19:01
          Gość portalu: Adam W. napisał(a):


          >
          > Jak ja kupowałem toyotę to dopłata była za lakier metalik , za zwykły chyba
          w
          > pięciu kolorach nie dopłacało się.
          >
          > PZDR.

          nie ma normalnych kolorów bez metalika, bez dopłaty tylko czerwony i biały
          pzdr.
      • Gość: Adam W. Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 27.07.02, 19:25
        Do hierro: jasne , że do wyboru masz pełną gamę sprzętu grającego i za dopłatą
        możesz zainstalować co chcesz ( także głośniki) ale CD dostajesz w wersji SOL.
        Nie nazwałbym tego magnetofonu beznadziejnym , jest niezły ( dolby B ,
        autorevers ) tylko , że kaseta to już przestarzały nośnik , ale mnie nie
        przeszkadza - mam ogromny zbiór kaset i więcej ich się mieści w schowku.
        Najlepiej zainstaluj sobie to i to.
        PZDR.
      • Gość: jola Do Hierra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 23:10
        Gość portalu: hierro napisał(a):

        Czy w innych częściach kraju też się czeka 2-3 miesiące na Yarisa czy tylko
        > na Śląsku ?
        Na wstępie witam Cie serdecznie, nawet szczegolnie serdecznie jako, ze -
        podobnie jak Ty - nie jestem jeszcze uzytkownikiem Yarisa, a dopiero czekam na
        jego odbiór (wersja Luna 1.3)No niestety, w Warszawie tez trzeba czekac kilka
        miesiecy. Na liste oczekujacych wciagnelam sie 11 lipca (podpisuje sie wstepna
        umowe i wplaca 2500 zlotych tytulem zaliczki, i wlasciwie nie mozna sie juz
        wycofac, bo inaczej przepada te 2500 zl, chyba, ze zmienisz zamowienie
        na "wyzszy" model, a jesli zapiszesz sie np. na Terre a potem chcialbys zmienic
        na Base no to niestety tak dobrze nie ma)a termin odbioru samochodu mam dopiero
        koniec wrzesnia poczatek października. Nie wiem jak jest na Śląsku, ale w
        Warszawie to trzeba dosc szybko podejmować decyzje, ja zawachałam się 2 dni i
        zamiast konca sierpnia poczatku wrzesnia mam termin wrzesien poczatek
        pazdziernika). O ile sie orientuje, chyba troche lepsza systuacja ma sie z 3y
        dzwiowymi Yariskami, ja "niestety" chce 5 dzwiowa wersje.
        > 4.Czy tylko na Śląsku za każdy inny kolor niż biały i czerwony trzeba sporo
        > dopłacić jak by to był niesamowity LUKSUS /nie mówię o metalikach tylko o
        > zwykłych/?
        No coz, w Warszawie standardowym kolorem jest tylko bialy i czerwony - one nie
        wymagaja doplaty, natomiast z kazdy iny kolor trzeba doplacic 1400 zlotych. Ja
        zdecydowalam sie na czerwony - ot chce te 1400 zlotych przeznaczyc na cos
        innego (moze na klimatyzacje za jakis czas).
        Aha wybralam tez autoalarm, on jest chyba z jakims systemem antynapadowym, czy
        cos w tym guscie - ot jak delikwent nawet uruchomi samochod to ponoc nim daleko
        nie odjedzie bo odcinany jest doplyw paliwa, czy jakos tak - no niestety
        troszke jeszcze jestem zielona w tych kwestiach samochodowych. Aha autoalarm z
        tym systemem kosztuje 1200 zlotych. To na razie tyle, jak bedziesz mial jakies
        pytania to...pytaj moze ja tez Ci bede mogla jakos pomoc, bo wydaje mi sie, ze
        jestesmy w podobnej sytuacji. Pozdrawiam serdecznie no i podejmuj szybciutko
        decyzje, aby jeszcze sprawic sobie prezent przed Bozym narodzeniem :-). Jola
        >
        > Z góry dziękuję za odpowiedź i myślę że już niedługo dołącze do grona
        > Yarisowców.
        >
        > Pozdr. Hierro
        >
      • Gość: Metody Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 30.07.02, 15:42
        Też mam Terrę, więc odpowiadam na pytania (niestety nie wszystkie). Od razu
        zastrzegam jednak, że mój Yaris był kupowany w październiku 2001 r. (w
        Warszawie) i opiszę jedyny model jaki był wtedy dostępny (a więc 1,0), a
        działania systemu antynapadowego w ogóle Ci nie opiszę, bo go nie mam.
        W mojej wersji nie dało się zamienić magnetofonu na kompakt (też chciałem) -
        jedynym wyjściem był sprowadzenie odpowiedniego modelu z zachodu (tą drogą
        można było wówczas zamówić 4-el. szyby, silnik 1,3, system nawigacyjny, boczne
        poduszki powietrzne oraz skórzaną tapicerkę). Na miejscu można było natomiast
        dołożyć w wolne gniazdo odtwarzacz kompakt obsługiwany ze standardowego radia
        (kosztował 1100 zł) lub zmieniarkę CD za ponad 2000 tys lub zmieniarkę MD (nie
        wiem za ile). Na pytanie, czy mogę w Euro kupić zmieniarkę JVC za 700 zł i ją
        zamontować do Yarisa w warsztacie usłyszałem, że radio firmowe i tak nie
        obsłuży innego produktu niż dedykowanego przez Toyotę. No trudno, jakoś
        przekłnąłem - ale nie żałuję. Radio ma zasadniczy plus - jest wbudowane i nikt
        go nie ukradnie. Podobno złodzieje nawet nie zbliżają się do Yarisów. Po
        jakości radia, jak i głośników spodziewałem się wszystkiego najgorszego, ale
        zostałem mile zaskoczony. Ale jak będzie Ci mało to zawsze na zamówienie mogą
        Ci zamontować tubę basową.
        Na samochód czekałem niecałe 3 tygodnie (a była to promocja - ubezpieczenie za
        darmo), lecz z tego co wiem były to czasy, w któych sprzedaż Yarisów nie była
        aż tak duża jak obecnie. Mogę nadmienić, że przez niezbyt dokładne
        poinformowanie w salonie okazało się, że nie możemy odebrać samochodu w
        omówionym terminie, tylko dzień później (o godzinie, o której przyszliśmy nie
        można już było wystawić polisy ubezpieczeniowej, o czym wcześniej nie
        wiedzieliśmy). Ponieważ dla mojej żony już te 3 tygodnie to była cała
        wieczność, zrobiła w salonie niezłą aferę. W sekundę zjawiło się kierownictwo,
        przeprosili nas i zaproponowali zastępczą Corollę albo pieniądze na wożenie
        taksówkami. Szybko im wybaczyliśmy pomyłkę. Na koszt salonu wymieniliśmy też
        opony z letnich na zimowe.
        Jak kupowałem, to lakiery dzieliły się na zwykły (biały) trochę droższy
        błyszczący (czerwony i czarny) no i najdroższe metaliki.
        Jak masz jakieś pytania odnośnie nowego samochodu to spokojnie dzwoń do
        sprzedawcy dilera Toyoty. Mój mnie do tej pory traktuje jak starego znajomego,
        gotów jest udzielić każdej pomocy, nawet nie z jego działki.
        Toyota ma jedną wadę - części i serwis jest dość drogi. Plusem jest to, że
        rzadko z usług tego serwisu trzeba korzystać, jeśli już trzeba to jest on
        najwyższej jakości, a człowiek jest tam traktowany jak klient, nie jak petent.
    • Gość: hierro Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 00:27
      Witam wszystkich i dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

      Byłem ostatnio w Toyocie w Bytomiu, Zabrzu i Katowicach i pytałem się o montaż
      porządnego sprzętu /6 porządnych głośników trójdrożnych, 2 głośniki sopranowe-
      gwizdki, porządny odtwarzacz CD + subwofer / dostarczonego przez mnie samego,
      na co otrzymałem odpowiedź w stylu obcy sprzęt /tzn. nie firmowany przez
      Toyote/ mógłby niekorzystnie ingerować w układ elektryczny samochodu i montaż
      w/w jest to nie możliwy /Jezu większej bzdury dawno nie słyszałem/.
      Mam do wyboru : słuchać magnetofonu / Boże, ostatnią kasetę magnetofonową z
      magnetofonem wyrzuciłem 5 lat temu i przeszedłem na CD /lub jak usłyszałem
      cyt.: "odtwarzacza CD rzeczywiście nie najlepszej jakości".
      Jeśli chciałbym zamontować coś na własną rękę to oczywiście tracę GWARANCJĘ.

      Jak jest w autosalonach u Was,bo jestem gotowy jechać np.: do Szczecina lub
      Warszawy żeby założyć jakiś sprzęt bez utraty gwarancji bo jazdy przez 3 lata
      bez muzyki jakoś sobie nie wyobrażam.

      Pozdrawiam Hierro
      • Gość: Katka Do Hierro IP: *.net.autocom.pl 28.07.02, 17:47
        Witam bardzo serdecznie nowego „forumowicza” i przyszłego posiadacza Yariska !

        Co do kolorów i oczekiwania to już koledzy i koleżanka Ci odpowiedzieli ja i
        tak nie jestem na czasie, bo kupowałam dwa lata temu.

        Alarm antynapadowy wygląda w ten sposób, że masz w samochodzie ukryty (w Tobie
        tylko wiadomym miejscu) taki guziczek, który za każdym razem jak uruchamiasz
        samochód lub ponownym otwarciu drzwi musisz nacisnąć (uciążliwe tylko na samym
        początku, później się przyzwyczajasz). Jest to po to, że jak Ci nawet ukradną
        kluczyki to owszem zapalą samochód, ale daleko nie ujadą, po za tym nawet jak
        masz już zapalony i odblokowany alarm i np. na skrzyżowaniu wyrzucą Cię z auta
        (otworzą drzwi) to też nie pojadą za daleko. Sprawdzony, działa !!!

        To, co powiedzieli Ci w salonach na Śląsku dotyczące sprzętu grającego to
        bzdura. Jam mam odtwarzać CD AIWA i dodatkowe głośniki zamontowane przez salon
        Toyoty w Krakowie ale... . Na początku mówili to samo co Tobie dopiero
        przyciśnięci do muru albo raczej zaprzyjaźnili się z moją Yariską, bo dużo już
        koło niej robili (nie, nie psuła się tylko trochę ją zmieniłam a salon to
        wszystko montował) powiedzieli mi, że można dołożyć CD tyko nie da się podpiąć
        do komputera pokładowego i drugi warunek: Yaris ma wąską kieszeń i pasuje tyko
        taki odtwarzacz który ma zdejmowaną ramkę plastikową. Głośniki pięknie mi
        zamontowali w tylnej półce (nie mam subwofera) i wszystko gra całkiem dobrze.
        Też nie wyobrażam sobie kaset.

        Jak chcesz zobaczyć jak to wygląda w samochodzie zapraszam do obejrzenia zdjęć
        na stronie: www.toyotaclub.hg.pl/user-yaris.htm

        Pozdrawiam
        Katka
      • Gość: Katka Do Joli IP: *.net.autocom.pl 28.07.02, 18:10
        Witam Jolu!

        Dzięki za życzenia, wróciłam do domu cała i zdrowa a moja „srebrna strzała”(he,
        he) zrobiła ok. 250 km, to nie za, wiele ale miała mnie tylko dowieść na łono
        natury. A ponieważ zahaczyła o kawałek autostrady to 170km/h na „budziku”
        zaliczyła, co jej się przydało (dla zdrowia) po jeździe po mieście.
        A jak tam Ty spędziłaś weekend ?
        Widzę, że Mac ostro Cię namawia na organizacje spotkania !

        Pozdrawiam bardzo serdecznie
        Katka

        PS. Klima to podstawa, Jola zbieraj pieniądze i zrezygnuj z innych rzeczy a
        zamontuj klimatyzacje, to jest komfort jazdy w takie upały!!!

        • Gość: Adam W. Re: Do Joli IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 28.07.02, 18:20
          Gość portalu: Katka napisał(a):

          >
          >
          > PS. Klima to podstawa, Jola zbieraj pieniądze i zrezygnuj z innych rzeczy a
          > zamontuj klimatyzacje, to jest komfort jazdy w takie upały!!!
          >
          Szczególnie , że będziesz maiała auto z mocniejszym silnikiem i nie odczujesz
          spadku mocy.

          PS. Ładny ten yaris Katki.
          • Gość: Katka Re: Do Joli (do Adama) IP: *.net.autocom.pl 28.07.02, 18:27
            Witaj Adamie !

            Miło mi, że Ci się podoba : )))))))).

            Pozdrawiam serdecznie
            Katka
        • Gość: Metody Re: Do Joli IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 30.07.02, 15:56
          Cześć, Katka, na wstępie sorry, że się wcinam, ale ciekawość zwyciężyła.
          Jak zrobiłaś 170 km/h Yarisem, masz wersję 1,3 ? Ja mam 1,0, a przełożenia
          skrzyni biegów takie, że przy 130 auto wkracza na 6 tys. obrotów. Przyznam
          szczerze, że hałas i troska o trwałość silnika nie pozwoliła mi nigdy
          przekroczyć 140 km/h (tyle Yarisem to tylko jechałem raz w życiu). Super auto,
          ale jednak miejskie, na tresę przydałby się jednak 6 bieg.
          Pozdrawiam. Metody.
          • Gość: Katka Do Metodego IP: *.net.autocom.pl 30.07.02, 18:42
            Witam serdecznie, na tym polega forum żeby się wtrącać, a teraz Ci odpowiem na
            pytanie: Mam Yarisa 1.0 ale „Japończyka” (nie wiem czy to ma znaczenie), a z
            tego, co piszesz to mój zupełnie inaczej się zachowuje na drodze. Najwięcej
            jechał dokładnie 176km/h przy 5200 obrotów i nie czułam żeby miał się
            rozlecieć, owszem jest trochę głośniej, ale bez przesady, normalnie 150 km/h
            osiąga przy obrotach ok. 4700. Powiem Ci jeszcze, że inny Yaris (z tej samej
            japońskiej serii) na terenie zamkniętym (lotnisko) wyciągnął 190km/h i się nie
            rozleciał, ale to wszystko co potrafi i lepiej tego nie sprawdzać. Tak więc nie
            wiem w czym problem ?!

            Pozdrawiam
            Katka
            • Gość: Metody Do Katki i nie tylko IP: *.datastar.pl 31.07.02, 22:19
              Może to rzeczywiście tylko hałas, albo po prostu we francuskich Yarisach
              (takiego mam) montują skrzynie biegów z Wałbrzycha ;-))))))))))
              Nad problemem poważnie zacząłem się zastanawiać po przejechaniu się 150 km/h
              Almerą. Cicha i nadal dynamiczna, a przy tej prędkości na pewno ma dużo niższe
              obroty niż Yaris (fakt,że to samochód trochę innej klasy, ale do Micry to bym
              się nawet nie zmieścił, więc nie mogę porównać). Ale podobno i tak Toyota jest
              lepsza od Nissana.
              Faktem jest, że w innych wątkach niekiedy się wspomina,że lepiej nie wybierać
              się Yarisem za miasto. Normalnie bym puścił mimo uszu lekceważące teksty
              miłośników używanych BMW, gdybym sam wielokrotnie nie przeżył chwil grozy
              próbując na trasie gdańskiej wyprzedzać jakiegoś co bardziej złośliwego TIRa.
              W mieście natomiast jest zupełnie inaczej. Ostatnio, ruszając spod świateł aż
              do 70 km/h zmuszałem właściciela jadącej obok Alfy Romeo do oglądania mojej
              twarzy z profilu. Normalnie się nie ścigam, ale gość mnie sprowokował, jawnie
              śmiejąc się z faceta w Yarisie (czyli ze mnie).
              Charakteryzując w skrócie mojego Yarisa - przyspieszenie ma niezłe, ale z
              prędkością maksymalną już gorzej. Nie wiem, czy wyjeżdżając wkrótce na urlop
              nie będę musiał się wlec po niemieckich autostradach prawym pasem za
              ciężarówkami.
              Trochę mnie zaniepokoiłaś Katko (przy 170 km/h mój by się już mógł zacząć
              rozsypywać), będę miał więc temat na rozmowę z serwisantami podczas przeglądu
              (6 sierpnia).
              A może ktoś z innych właścicieli francuskich Yarisów ma podobne doświadczenia ?
              Metody.
              • Gość: Katka Re: Do Katki i nie tylko IP: *.net.autocom.pl 31.07.02, 23:37
                Witaj Metody!

                Tak czytam to co napisałeś i myślę, że mówimy o różnych samochodach, bo w moim
                całą bolączką jest to, że przyspieszenie ma słabe. Przy wyprzedzaniu muszę się
                dobrze zastanowić czy zdążę tą moją „furę” rozbujać, ale za to jak zobaczy
                autostradę i wejdzie w swój rytm to wyprzedza takie „bryki”, że kierowcy patrzą
                z niedowierzaniem, że to maleństwo bez wysiłku przemyka koło nich. A w serwisie
                jak ze zdziwieniem powiedziałam ile Yariska może jechać to Pan mi powiedział,
                że on tego nie słyszał, bo maksymalna dopuszczalna prędkość to 155km/h, a potem
                cicho dodał, że oni jechali jeszcze więcej, ale niech nikomu tego nie mówię.
                Nie bój się autostrady to maleństwo da sobie radę, a poza tym np. we Włoszech
                jest ich dużo na autostradach.

                Jola, Ty to nie masz w ogóle tego problemu, bo Ty ze swoim silnikiem 1.3 to
                będziesz szaleć po drogach : ))))))) .

                Serdecznie pozdrawiam ze zniszczonego gradem Krakowa (tyle aut przygniecionych
                drzewami aż się serce kraje, w takich chwilach jestem szczęśliwa, że mój stoi w
                garażu).
                Katka
                • Gość: Adam W. Re: Do Katki i nie tylko IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 01.08.02, 21:21
                  Nie sądzę aby "japoński" i "francuski" yaris różniły się osiągami.
                  trudno mi zrozumieć dlaczego ktoś może się nim bać jeździć w trasie.
                  Ja mam "francuza" który 178 km/h zrobił przy 5800 obr./min ale to nie tyle
                  prędkość co dynamika decyduje o wyprzedzaniu - yaris właśnie na dużych obrotach
                  ma bardzo dobrego kopa ( tak od 4000) , nieraz jestem zaskoczony jak większe
                  auta męczą się z jakimś TIR-em a ja robię to dużo szybciej i płynniej.
                  Na pewno ważna jest technika jazdy , odpowiednie dobieranie biegów i naciskanie
                  gazu .
                  Jak mam wyprzedzić coś co jedzie 70 - 100 km/h to dochodzę na "piątce " a do
                  samego manewru używam "czwórki" - niesamowity skok dynamiki , powyżej "stówy"
                  wystarczy najwyższy bieg , chyba , że musimy manewr wykonać bardzo szybko.
                  Inne co mnie dziwi to strach kolegi , że "może się rozsypać" - to takie zwarte
                  zbite w sobie auto , że tylko pozazdrościć , niezwykle dobrze trzyma się drogi
                  i jak na swoją długość świetnie wchodzi w zakręty.
                  Należy jednak pamiętać , że nie jest to sportowy bolid i trzeba uważać , ale
                  nie do przesady.
                  Mój yaris w 11 mies. przejechał 34 500 km. i nic nawet nie zatrzeszczy - Jola
                  widziała.
                  PZDR.
                  • Gość: Katka Re: Do Katki i nie tylko IP: *.net.autocom.pl 01.08.02, 21:53
                    Witam!

                    Widzisz Adamie tu trzeba fachowca, musze popróbować, może ja faktycznie trochę
                    źle podchodzę do tego wyprzedzania, bo mi się czasami wydaje, że ja cisnę a on
                    musi najpierw się zastanowić, coś przeliczyć (w końcu jest to silnik
                    inteligentny ; ) ), a dopiero potem idzie jak należy.

                    Dzięki Adamie za wskazówki, serdecznie pozdrawiam
                    Katka

                    • Gość: Adam W. Re: Do Katki i nie tylko IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 01.08.02, 22:48
                      Gość portalu: Katka napisał(a):

                      > Witam!
                      >
                      > Widzisz Adamie tu trzeba fachowca, musze popróbować, może ja faktycznie
                      trochę
                      > źle podchodzę do tego wyprzedzania, bo mi się czasami wydaje, że ja cisnę a
                      on
                      > musi najpierw się zastanowić, coś przeliczyć (w końcu jest to silnik
                      > inteligentny ; ) ), a dopiero potem idzie jak należy.
                      >
                      > Dzięki Adamie za wskazówki, serdecznie pozdrawiam
                      > Katka
                      >
                      Przede wszystkim - jeśli chcesz mieć dynamikę - musisz utrzymywać przy takich
                      manewrach wysokie obroty.
                      To mały silnik z wystarczająco dużą mocą i należy nauczyć się specyfiki
                      wprawiania go w "szał". Przyznaję , że mnie to od początku odpowiadało i jeździ
                      mi się całkiem przyjemnie.
                      PZDR.
                  • Gość: Metody Francuski Yaris IP: *.datastar.pl 01.08.02, 23:33
                    Hmmmmm.....
                    Może rzeczywiście niepotrzebnie się czepiam ?
                    Chyba masz rację Adam - bardzo nie lubię wchodzić na wysokie obroty, a
                    poprzednio przez dłuższy czas miałem diesla, nim rzeczywiście inaczej się
                    jeździ. Ale w mieście radzę sobie naprawdę nieźle, mocy mi nie brakuje. Co
                    więcej uważam, że tutaj Yaris jest po prostu idealny. U mnie też nic nie
                    skrzypi (poza głośnikami, jak mocniej podkręcę ;-))))), a samochód również mam
                    bardzo zwarty.
                    No dobra, spróbuję z niego wycisnąć 170 km/h, jak będę jechał na urlop do Włoch
                    (niezła intuicja Katko, skąd wiedziałaś ?). Podzielę się z Wami wrażeniami.
                    Pozdrowienia.
                    Metody.
                    • Gość: Katka Re: Francuski Yaris IP: *.net.autocom.pl 01.08.02, 23:49
                      Witajcie!

                      Adam, jeszcze raz dzięki za rady, na pewno skorzystam.

                      Do Metodego, >> (niezła intuicja Katko, skąd wiedziałaś ?)<<
                      No cóż pewnie to ta słynna kobieca intuicja ; )))))).

                      Pozdrawiam
                      Katka
                • Gość: Metody Dla Krakowa IP: *.datastar.pl 01.08.02, 23:52
                  Witaj Katko !
                  Przyjmij ode mnie najserdeczniejsze wyrazy współczucia, jakie chcę wyrazić dla
                  jednego z najpiękniejszych europejskich miast.
                  O reklamie na sukiennicach dowiedziałem się z yarisowego radia.
                  Od Warszawiaka, co upodobał sobie Kraków (podobno w drugą stronę to się za
                  bardzo nie przekłada).
                  Metody.
                  • Gość: Katka Re: Dla Krakowa IP: *.net.autocom.pl 02.08.02, 10:25
                    Witaj Metody!

                    Dzięki za wyrazy współczucia, na szczęście mnie to bezpośrednio nie dotknęło,
                    ale po roślinach na moim balkonie zostało tylko wspomnienie i przed oknami parę
                    drzew mniej : (((.
                    Co do jakichś nie niesnasek na linii Kraków-Warszawa to już była mowa w tym
                    wątku (w jego pierwszej części) i to Wy (mieszkańcy stolicy) zawsze poruszacie
                    ten temat coś w tym musi być, bo mnie nawet to nie przyszło do głowy. Może
                    Warszawy samej w sobie nie darze specjalną miłością (ale nie można też
                    powiedzieć, że nie lubię) za to Warszawiaków jak najbardziej. Tak więc Metody w
                    drugą stronę też się przekłada : ))).

                    Pozdrawiam serdecznie
                    Katka

                    PS. Widzę dużą aktywność na forum z Twojej strony, to fajnie.
      • Gość: Katka Do Mac'a IP: *.net.autocom.pl 28.07.02, 18:21
        Witam Mac !

        Co Ty robisz „Chłopie” z tym biednym Yariskiem, to nie jest jakiś wóz terenowy.
        Nie pomyliłeś się to nie Rav4 ; ))))))). Te modele nie zjeżdżają z drogi
        asfaltowej !!!

        A tak poważnie to współczuję, ale nic nie poradzę, aż tak dobrze to nie znam
        się na samochodach (w końcu jestem „baba”). Ale lepiej odwiedź serwis.

        Pozdrawiam serdecznie
        Katka

        • Gość: jola Witajcie Kochani IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 22:34
          Na wstepie dzieki, ze popieracie moje skryte (na razie)marzenie o klimatyzacji.
          Poza wszystkimi oczywistymi zaletami klimatyzacji ma ona jeszcze taka, ze w
          aucie z zamknietymi oknami nie czuje sie tak predkosci - ot jak jade z
          otwartymi oknami czasem mam wrazenie, ze pedze, a prawda jest, ze do pedzenia
          to mi jeszcze daleko; ot moglabym to porownac do jazdy na nartach w goglach i
          bez. Jak sie jedzie bez gogli i powietrze daje po oczach to sie czlowiekowi
          wydaje,ze zaraz pofrunie, ale zaklada sie gogle, i to "wspaniale" uczucie mija,
          i okazuje sie, ze jedzie sie normalnie.
          Katko, jestes niesamowita, czego to Ty nie masz w tym samochodzie - czy Ty
          kiedys masz go zamiar sprzedać, bo tak sobie mysle, ze chyba byloby Ci trudno.
          Ale fajnie, ze wypad na łono natury sie udal. Ja znow poszlam sobie na wyscigi
          konne - od jakiegos czasu sobie grywam, ale bez wiekszych rezultatow - nie
          przegrywam co prawda, ale nie wygrywam tez kokosow - ot wychodze prawie na
          zero. Ale zabawa przednia, bo konie uwielbiam. Troche tylko jest mi ich czasem
          szkoda, ale tyle razy mnie juz przekonywano, ze one to lubia. W zasadzie, jesli
          zamiast samochodami mozna byloby jezdzic konno, to chyba nie mialabym nic
          przeciwko. Czyli ja tez mialam kontakt z natura - ha! A wieczorkiem poszlam
          pograc sobie w tenisa (no bo przeciez - znow w nawiazaniu do teorii kolegi
          Jankesa - musze dbac o swoj wyglad, aby sie moj Yarisek nie zestresowal jak
          mnie zobaczy - :-)))))), no i jestem z lekka padnieta, bo gra w upal to nie
          jest najlepszy pomysl (Tak przy okazji to niestety nie jestem milosniczka
          upalow - moja ukochana pora roku to zlota polska jesien). Zatem na dzis koncze,
          pozdrawiam Was serdecznie zyczac cudownych snow. Jola
          • Gość: Rad Re: Witajcie Kochani po powrocie z urlopu IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 29.07.02, 12:26
            Witam serdecznie!!! W wawie jak zwykle upały, a ja od nich "odpoczywałem" i to
            wcale nie będąc na biegunie a w Sianożętach koło Kołobrzegu i na pięknych
            Kaszubach, Yarisek i ja doświadczyliśmy przez te 14 dni aż 3 dni pełnego
            słońca!!!! po prostu porażka.... ale w drodze mnie nie zawiódł, szedł
            jak "przecinak" przy wyprzedzaniu, no i spokojnie go na pustym pasie startowym
            rozbujałem do 160km/h więcej już nie chciałem :)))

            Jak tam Jolu Twoje kości po grze w tenisa?

            pozdrawiam wszystkich z nie klimatyzowanego pokoju
            Rad
            • Gość: orion Re: Witajcie Kochani po powrocie z urlopu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.07.02, 16:09
              No piękni z tą brzydką pogodą. Dlatego też nie wybieram się nad Bałtyk. Lepiej
              już nadłożyć te 300 km i pojechać nad np Adriatyk (oczywiście z Krakowa 300 bo
              z Wawy to niestety dalej).
              A ja spędziłem weekend nad zalewem Bagry w Krakowie leżąc plackiem i pływając.
              Było pięknie a koszty to jedynie spalone paliwo bo nawet za parkindg tam nie
              trzeba płacić. Wiem wiem, że przy morzu Bagry to tylko kałuża o małym znaczeniu
              strategicznym ale na weekendowy odpoczynek jest ok. Polecam wszystkim krakusom
              i nie tylko.
              A teraz pytanie do Katki. W jakiej części Krakowa najczęściej przebywasz ze
              swoim Yariskiem? Pytam bo obejrzałem zdjęcia i zapałałem chęcią zobaczenia go
              live i stereo, więc jeżeli podasz mi w przybliżeniu rejon, to będąc tam wzmogę
              czujność i właczę swoje trzecie oko - a kto wie może go zobaczę.

              Fakt faktem wygląda ładnie a te tylne światełka są bardzo szykowne i niech się
              przy nich kryją te kiepskie bajery z zaklejaniem świateł folią na czarno lub
              niebiesko. Jednym słowem gratuluję!
              Swoją drogą ciekawe czy można takie kupić do starszej corolli? Czy wiesz coś o
              tym a może wiesz kto by udzielił mi odpowiedzi na to pytanie?

              Pozdrawiam
              Orion
              • Gość: Katka Re: Witajcie Kochani IP: *.net.autocom.pl 29.07.02, 18:44
                Do Joli:
                Droga Jolu oczywiście, że kiedyś przyjdzie czas go sprzedać, ale myślę, że nie
                prędko. Wiem, że projektanci Toyoty już pracują nad nowym modelem, który być
                może zastąpi Yarisa i wtedy przyjdzie czas się rozstać, nie będzie to łatwe,
                ale w końcu zamienię go na coś lepszego, jeszcze nie wiem na co, ale na pewno
                będzie to Toyota.
                No Jola to z Ciebie jest hazardzistka jak Ty grywasz na wyścigach! Ja też się
                interesuje wyścigami, ale koni mechanicznych –he,he (znowu wczoraj w F1 wygrał
                M. Schumacher).
                W tym, czy się spodobasz swojemu Yariskowi nie pomoże tenis, jego będzie
                interesowało np. jak zmieniasz biegi i dbasz o niego, a nie jak wyglądasz (i
                chyba o to chodziło Jankesowi ?!). Tak więc nie przemęczaj się zwłaszcza w
                takie upały, ja bym się zmęczyła samym spacerem : ))) . A Ty Jola to masz
                zdrowie, podziwiam. A jak tam dziś w Warszawie, bo w Krakowie strasznie
                ciepło ?!


                Do Oriona:
                Miło mi bardzo, że Ci się moje autko podoba. A z lampami miałam niezłe
                przejścia, lampy były kupione w Belgii, ale to jest nic. Lampy są do
                japońskiego Vitz'a a w tym kraju nie obowiązuje tylne światło przeciwmgielne,
                więc żeby być w zgodzie z naszymi przepisami musiałam dokupić czerwoną żarówkę.
                Wydawało by się nic trudnego, ale moja Toyota (nie wiem jakie mają teraz te
                nowe z Francji) ma takie specjalne, takie maja tylko samochody japońskie i
                amerykańskie, zwykłą przeźroczystą zakupisz w salonach, ale nie czerwoną (bo po
                co komu czerwona!?). Wyobraź sobie, że musiałam ją ściągać ze Stanów (USA), bo
                w całej Europie nie kupisz tego (są czerwone, ale nie takie). Na razie są takie
                lampy jeszcze do Celici nie ma do Corolli, ale zapowiadali, że mają być tylko
                nie wiem czy do nowej czy do starej !? Jak będę coś wiedziała to dam znać.
                Najczęściej spotkać mojego Yarisa to można pod Centrami Handlowymi (np. M1,
                Plaza ) i pod Urzędami (np. ZUS, US,UM, Sąd), a mieszkam w północno-zachodniej
                części Krakowa (ok. ul. Armii Krajowej), ale tam stoi w garażu. No to do
                zobaczenia na mieście (daj znać klaksonem).

                Pozdrowienia dla Wszystkich !!!
                Katka
                • Gość: jola Re: Witajcie Kochani IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 19:28
                  do Rad'a - Radzie cieszę się, że znów jesteś z nami - przykro mi natomiast, ze
                  pogoda Ci nie dopisała - hm..rzeczywiscie na wakacjach brak słonca to klapa,
                  ale dla mnie "spokojniejsza" aura byla wybawieniem - ot szare komorki lepiej
                  pracuja. A co do gry w tenisa - nic mnie nie boli, bo ja jestem dosc
                  wygimnastykowanym dziewczeciem, ale rzeczywiscie upal dal mi sie we znaki. Mam
                  nadzieje, ze juz zdazyles przeczytac sobie wszystkie starsze watki - och a jest
                  tego, ze oczy moga rozbolec. Pozdrawiam Cie serdecznie z rowniez nie
                  klimatyzowanego pomieszczenia.

                  do Katki - ech kobieto, Ty to potrafisz. Teraz to wszyscy beda wzdychac do
                  Twego Yariska - no ale coz trzeba miec jakis ideal do ktorego nalezy dazyc,
                  dlaczego nie mialby nim byc Twoj Yarisek (?) Mnie on takze sie bardzo podoba,
                  choc ja osobiscie jestem wieksza wielbicielka koloru czarnego i pewnie
                  chcialabym miec wszystko tak jak Ty z wyjatkiem wlasnie koloru :-))))
                  A co do cwiczen - tak jak powiedzialam juz Rad'owi jestem przyzwyczajona do
                  cwiczenia i bardzo lubie sport, szkoda jedynie, ze nie mam figury supermodelki,
                  bo niestety kalorie stracone np. na korcie szybko uzupelniam, czyms co jest
                  slodkie i dobre - ech...pokusa.....grzech okrutny...

                  do Katki i Oriona - Ale Wam fajnie, wybyczyliscie sie na lonie natury. Ja to
                  mam problemy ze znalezieniem tej wlasciwej natury, bo niestety nie lubie komuny
                  podczas wypoczynku i tlumy wypoczywajace w tym samym co ja miejscu mnie mecza.
                  A nie mam samochodu wiec nie moge jeszcze zbyt daleko uciec.....
                  Kurcze, ale Wam fajnie, bedziecie sobie migac swiatelkami na znak
                  porozumiewania sie...ciekawa jestem czy do mnie kiedys ktos tez zamryga (?).
                  Juz Ci Katko zazdroszcze (hehe!!!) tego, ze ktos z forumowiczow bedzie Cie
                  wypatrywal na ulicy, pod swiatlami, pod sklepem itp...tylko po to, by Cie
                  popodziwiac (ech proznosci ty ma kobieca....drugi po pokusie grzechu ...hehe!!)
                  Katko, a teraz wroce na chwile do tematu samochodowego. kiedys powiedzialas
                  (kilka watkow wczesniej chyba w odpowiedzi koledze hierro), ze ten system
                  antynapadowy dziala tez przy juz uruchomionym samochodzie (np. gdyby chciano
                  nas wyrzucic pod swiatlami z samochodu)- mozesz mi cos powiedziec wiecej na ten
                  temat (czy to znaczy, ze zanim mnie wyrzuca z samochodu (oby nigdy nie)
                  powinnam zdazyc nacisnac jakis tam guziczek) ot zaintrygowalo mnie to i
                  niestety z opoznieniem zdalam sobie sprawe, ze nie bardzo to rozumiem.
                  I jeszcze jedno, znow troche obok tematu - w Warszawie znow upal, a ja ciagle
                  corka mlynarza jestem niestety. Pozdrawiam Was wszystkich BARDZO GORĄCO - a co!
                  jak szaleć to szaleć. Całuski. Jola

                  Do Katki i Oriona
                  • Gość: Katka Re: Witajcie Kochani (do Joli) IP: *.net.autocom.pl 29.07.02, 22:02
                    Witaj Jolu!

                    Naprawdę bardzo się cieszę, że mój Yarisek tak się podoba, ale znowu nie jest
                    takim ideałem. Ty będziesz mieć mocniejszy silnik i czego Ci zazdroszczę (w
                    takim pozytywnym znaczeniu) a ja tego już nie zmienię (przynajmniej w tym
                    samochodzie). Muszę Ci powiedzieć, że ja prawie już zamówiłam czarny kolor tego
                    Yarisa, ale znajomi mi serdecznie odradzali (sami takowy kolor samochodu
                    posiadali) na początku myślałam, że trochę przesadzali, ale teraz rozumiem o co
                    im chodziło. Na czarnym widać najmniejszą ryskę, plamkę, po deszczu wygląda jak
                    po rajdzie Safari, po myciu są smugi i trzeba go polerować godzinami. To jest
                    kolor salonowy. Teraz się cieszę, że zmieniłam zdanie, bo na moim nic nie
                    widać, a do tego czarny musi się strasznie nagrzewać to już bez klimy nie do
                    przejścia.
                    Jolu, co do systemu antynapadowego to musisz przyciskać ten guziczek zawsze jak
                    masz włączony silnik (albo włączasz go) a otworzysz drzwi i nie chcesz
                    zablokowania samochodu, czyli gdyby cię wyrzucili z pojazdu (lub razem z Tobą)
                    chcieli odjechać to ty nic nie robisz oni nie przycisną guziczka i za (bodajże
                    30 sekund) samochód zostanie unieruchomiony, złodzieje wpadają w panikę i
                    uciekają (bez pojazdu). Sprawdzony na samochodzie mojej koleżanki miała taką
                    sytuacje, pod domem jak wsiadała wyrwali jej kluczyki, odpalili samochód i
                    ujechali parę metrów.

                    Życzę dobrej nocy i jutro dużo siły na przeżycie tych upałów
                    Katka
                    • Gość: jola Re: Witajcie Kochani (do Katki) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 23:43
                      Dzieki Katko za info o guziczku antynapadowym. Ech...szkoda, ze ten czarny
                      kolor to wymaga tyle pracy, bo chociaz jestem zodiakalna panna, i kazdy
                      horoskop mowi, ze uwielbiam porzadek i nic nie robie, tylko sprzatam, to prawda
                      jest taka, ze raczej to lubie artystyczny nielad, choc porzadna jestem (ha
                      ha!!!) i nie wyobrazam sobie siebie pucujacej dzien i noc samochodzik, a z
                      drugiej strony jak znam siebie to te rozne zacieki i nieestetyczne plamy tez by
                      mi przeszkadzaly, no i mialabym dylemat. Ale i tak czarny kolor podoba mi sie
                      najbardziej i chyba, gdyby chcialo mi sie doplacic, to bez wzgledu na wszystkie
                      racjonalne tlumacznia, wybralabym czern- ot elegancka i wieczorowa:-))).
                      Pozdrawiam Cie serdecznie. Moze jutro bedzie troche mniej upalnie, bo ten upal
                      mnie meczy ... no i dogodz tu kobiecie, za zimno - niedobrze, za goraco -tez
                      niedobrze, ale coz c'est la vie. Jola
                      • Gość: Rad Re: Witajcie Kochani IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 30.07.02, 09:24
                        I wciąż jest upał, ale może dzisiaj będzie odrobina ochłody w postaci
                        burzy...zobaczymy. Dorzucę swój kamyczek co do koloru, muszę przyznać Jolu że
                        bardzo chciałem mieć Yarisa w kolorze blue albo zieleni butelkowej, ale...
                        koniec końców jest srebny. Zadecydowały względy praktyczne. Mniej się nagrzewa,
                        bardziej widoczny na drodze, w mniejszym stopniu widoczne wszystkie oznaki
                        brudu i kurzu....chociaż szczerze mówiąc nie daję zbytnio na gromadzenie się
                        tego ostatniego na moim Yarisku :))))

                        Pozdrawiam chłodząco :)))


                        • Gość: jola Re: Witajcie Kochani -m.in. do Rada/ do Oriona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 13:24
                          Rad'zie a tak fajnie zacząłeś o tych kolorach blue, green , że przez chwilę
                          pomyślałam, że trafił nam się romantyk, ale już za chwilę dalej okazało się, że
                          niestety ....pragmatyk...ech...szkoda :-))))
                          A co do osiadania, a raczej nie dopuszczenia do osiadania brudu i kurzu na Twym
                          Yarisku - hm...może to Ty jesteś spod znaku panny, takiego właśnie książkowego
                          modelowego ?- hehe!!! Ale żarty na bok - o porządek trzeba dbać :-))))), w
                          końcu samochód to też ponoć nasza wizytówka (?)

                          Orionie, dzieki za nazwanie mnie stworca watku, to tak patetycznie brzmi; a ja
                          myslalam, ze ja to jestem taka zagubiona gąska, co to napisała, bo pomocy
                          szukała :-)

                          Wrócił z urlopu moj Toyotowy opiekun (ha! - tak go sobie nazwałam, on o tym nie
                          wie, pewnie by się zdziwił)wiec pewnie niedlugo znow postaram sie isc na jazde
                          probna, tylko mam nadziej, ze juz tym raem Yariskiem z silnikiem 1.3. To
                          dopiero bedzie przezycie, chyba naprawde odpłyne i z wrazenia i .....tak
                          naprawdę jesli utrzyma sie taki upał za oknem....Rad'zie trzymaj sie dzielnie w
                          nie klimatyzowanym pomieszczeniu - juz niedlugo jesien, dopadnie nas jesienna
                          depresja i wszystko sie wyrowna - hehe!!! Z ta depresja to zartowalam, zawsze
                          sa przeciez lampy kwarcowe:-) Kurcze co ja bredze, chyba jednak mi przygrzalo,
                          daltego koncze, aby nie zburzyc swego image na forum :-)))))Pozdrawiam
                          wszystkich cieplutko.
                • Gość: orion Re: Witajcie Kochani IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.07.02, 09:59
                  Katko myślę że mam duże szanse zobaczenia twojego pojazdu ponieważ, wyobraź
                  sobie, mieszkam w Krakowie przy...... Armii Krajowej (ale bliżej miasteczka
                  studenckiego) tak więc szanse na przypadkowe spotkanie rosną niepomiernie.

                  Co do twoich świateł, to tuż po zadaniu wczoraj pytania o nie zacząłem sam
                  szukać i nawet udało mi się wygrzebać na www.tuning.pl akcesoria firmy Booster
                  o której napisałaś przy zdjęciach swego autka. Niestety dla mojego rocznika
                  corolli nic nie ma ale za to zobaczyłem takie światła w prezentowanym tam
                  Yarisie T-Sport ale w katalogu niestety nie oferują ich w sprzedaży. Tak więc
                  dalej pozostajesz oryginalna że hej! Ale to chyba jest bardzo komfortowa
                  sytuacja dla Ciebie bo o ile się orientuję kobiety nie lubią gdy ktoś inny
                  ubiera się w to samo (i można to chyba rozciągnąć na samochody) - zawsze musi
                  być coś oryginalnego. Tobie się udało.
                  Pozdrawiam wszystkich stałych wątkowiczów a najbardziej siłę stwórczą tego
                  wątku - czyli Jolę.
                  Orion
                  • Gość: Katka Re: Witajcie Kochani IP: *.net.autocom.pl 30.07.02, 19:21
                    Witajcie!

                    Do Rada, widzę, że nie tylko ja ze względów pragmatycznych wzięłam kolor
                    srebrny. Ale coś w tym jest, bo mój małżonek (ma samochód w kolorze ciemny
                    grafit), zawsze płacze, że co z tego, że umył samochód jak tylko przejedzie
                    przez miasto i wygląda jak brudny a ja jeżdżę cały tydzień i nie widać kurzu.

                    Jola, no to „śmigaj” wypróbować 1.3 i zdawaj szybciutko relacje : ))) !!!

                    Popatrz Orionie, jaki ten świat mały, jak mieszkasz przy ul. A.K. to
                    rzeczywiście prawdopodobieństwo napotkania mojego pojazdu jest duże, zwłaszcza
                    zwracaj uwagę przy wyjeździe na ul. A.K. koło Straży Pożarnej. Sklep tuning.pl
                    to są znajomi męża i ja im dałam namiary na Boostera, bo tam jest dużo fajnych
                    rzeczy do Toyot a lampy pewnie też kiedyś będą mieć na specjalne zamówienie. Co
                    do tego ubierania i samochodów to masz trochę racje jak by tak nie było to bym
                    go tak pewnie nie zmieniała. Wiesz jak to jest, dwie kobiety mogą mieć taką
                    samą bluzke tylko inne dodatki i już zupełnie inaczej wyglądać. Ale to chyba
                    bardziej mężczyźni lubują się w tuningowaniu swoich pojazdów (mam takiego
                    jednego w domu : )))) ). No to do zobaczenia na drodze.

                    Wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam
                    Katka
                    • Gość: jola Re: Witajcie Kochani (wzywam doktora Adama) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 21:55
                      Adamie, dowiedzialam sie, ze Yarisek z silnikem 1.3. bedzie w Toyocie-Wlochy
                      prawdopodobnie pod koniec przyszlego tygodnia, wiec mozna bedzie sobie
                      pojezdzic - ja napewno sobie nie odpuszcze. Aha jak juz bede wiedziala jakies
                      konkrety to dam Ci oczywiscie znac (mam byc poinformowana telefonicznie).
                      No i oczywiscie opisze Wam wszystkim swoje przezycia z..kolejnej jazdy probnej -
                      oj, boje sie, ze tak sie rozsmakuje w tych jazdach probnych, ze moze wkrotce
                      zaczne i inne samochody sobie testowac - ot, musze i na tym polu w koncu nabrac
                      troche obycia :-))), bo na razie, to tak jak powiedzialam wczesniej, straszna
                      ze mnie gąska Balbinka. Ale przy takich forumowych nauczycielach jak Wy to
                      chyba zajde daleko, i obawiam sie, ze moze sie zdarzyc, ze uczen przescignie
                      swych mistrzow - ha, ha!!!!
                      • Gość: Rad Re: Witajcie Kochani (wzywam doktora Adama) IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 31.07.02, 12:01
                        Faktycznie Jolu najeździsz się, tylko pozazdrościć. Mam nadzieję że będziesz
                        próbować wersję z klimą bo inaczej to współczuję. Jak rano jadę do pracki to
                        jest oki, ale popołudniu gdy wracam to mam w Yarisku saunę, wewnętrzny
                        termometr wskazuje 38-40 stopni. Nic tylko rozebrać się do rosołu, ale
                        wzbudziłoby to pewnie niezdrową sensację na trasie przejazdu :)))

                        Pozdrawiam chłodno...inaczej nie można w taki skwar.
                        • Gość: jola Nowatorski (?) pomysl Rad'a IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.02, 18:32
                          No, no Rad'zie. Troszke upału a juz masz grzeszne mysli:-)))), Jesli jednak
                          zdecydujesz sie sprobowac to prosze napisz jakie byly reakcje :-))))
                          A tak przy okazji to chyba jestem chora. Nie wiem co sie ze mna dzieje, ale
                          jak jade autobusem, tramwajem, gdy ide ulica to rozgladam sie wszedzie za
                          Yariskami - to juz prawie jakas obsesja. Ostatnio widzialam, stojacego na
                          swiatlach, pieknego czarniutkiego Yariska i przede wszystkim nieskazitelnie
                          czysciutkiego, no i serce mi mocniej zabilo - ech gosc, ktory prowadzil, to
                          dopiero musi byc czyscioszek, pewnie byl spod znaku panny - hehe!!!:-))))
                          O rety niech juz bedzie wrzesien i wraz z nim moj samochodzik, no i oczywiscie
                          jesien, czyli koniec tych upalnych upalow. Moje szare komorki z przerwami
                          strajkuja, ale nawet sie na nie gniewam, bo kto by wytrzymal w ten upal :-)))
                          Zaczynam znow majaczyc, zatem pozdrawiam Was....moze do poznego wieczora
                          • Gość: jola Życie zaczyna się po.......(witam takze Metodego) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.02, 22:41
                            Życie zaczyna się po ..... zachodzie słońca. Teraz jest juz dobrze, bo trochę
                            chlodniej. No i jako siła stwórcza wątku (hehe!!! ależ mi się spodobało to
                            określenie) przegapiłam moment na powitanie nowego osobnika w naszym wątku.
                            Zatem naprawiam szybko swoj blad i witam Cie Metody wsrod nas. Troche zamaciles
                            z tym swoim Yariskiem, bo jak wiesz, ja dopiero czekam na niego z silnikiem w
                            wersji 1.3. i jak tak sobie czytam, co to sie z tym Yariskiem dzieje, jak sie
                            nim jedzie szybciej to sie zastanawiam, czy moj wybor byl trafny (ale chyba byl
                            trafny, ot malenka chwila zwatpienia, ale juz sie z niego wycofuje:-). Katka ma
                            unikalny model, bo japonski i moze w tym takze tkwi sedno, ze jedzie a nie
                            fruwa, przy duzej predkosci. Co prawda ja az tak bardzo na dzien dzisiejszy
                            predkoscia sie nie przejmuje, bo 150 napewno mi nie grozi, ale np. za rok to
                            nie bylabym juz taka pewna :-), bo szybkosc jako taka to raczej lubie. Zatem
                            Metody, jeszcze raz Cie witam, choc z malutkim opóźnieniem, i jednoczesnie
                            zycze Ci szerokiej drogi na zachodnich drogach. Wracaj z urlopu caly i zdrowy.
                            Pozdrawiam Jola
                            • Gość: Jankes Re: Życie zaczyna się po.......(witam takze Metod IP: 5.1R2D* / 3.216.80.* 01.08.02, 16:48
                              Gość portalu: jola napisał(a):

                              > Życie zaczyna się po ..... zachodzie słońca.
                              Albo w Anglii. Wczoraj na M25 dookola Londynu jechalem w ulewach. To bylo tylko
                              75 km a dzieki korkom trwalo to dwie godziny. Dzis tutaj tez caly dzien pada.
                              jest tylko 21 stopni i dzieki temu daje sie wyzyc.
                              tak slucham o tych predkosciach i przyspieszeniach i to rzecywiscie dziwne, ze
                              w tym samym modelu mamy rozne zachowania, tzn jeden dobrze przyspiesza, a za to
                              kiepska predkosc maksymalna, zas drugi odwrotnie. To byc moze jest roznica w
                              skrzyniach biegow. Przy roznych przelozeniach tak sie moze dziac. Ostatnio
                              jezdzilem yarisem mojej przyszlej tesciowej( coby sprawdzic to wszystko, o czym
                              piszecie). Musze powiedziec, ze bylo to mile, choc jak sie juz do swojej corolli
                              ( bez mala 100 konnej) przyzwyczailem, to tu troche mi brakowalo "kucykow".
                              Niemniej jednak ogolnie to fajnie. I zegary bomba. Nie wiem jak one sie siweca
                              w Yarisie T-Sport, ale powinny byc tak jak tu z ta glebia i na czerwono. Tak
                              wiec wydaje mi sie , ze te biale tarcze w T.S. to nie bardzo pasuja. Jakkolwiek
                              Yaris jest "fajniutki"( mysle, ze to wlasciwe okreslenie), nie zamienil bym
                              sie.
                              Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie
                              JANKES
                              • Gość: jola Re: Życie zaczyna się po.......(do Jankesa) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 18:53
                                Jankesie jestes niesmowity przemieszczasz sie po tym swiecie w te upaly. Ale
                                fajnie, ze w Anglii udalo Ci sie miec troche wytchnienia, bo po Istambule
                                napewno Ci sie nalezalo. A swoja droga to bardzo dbasz o ta swoja przyszla
                                tesciowa (hm...czyzby byly jeszcze jakies obiekcje co do Twojej osoby i musisz
                                sie wkrasc w laski przyszlej 2-ej mamusi (?) :-)))))))). Tylko sie nie dasaj,
                                tak sobie tylko zartuje. A ten trojwymiarowy liczniczek to jest fajny bajerek,
                                nie moglam od niego oderwac oczu na 1 jezdzie probnej, tak mnie malenstwo
                                intrygowalo. Pozdrawiam i troszke zazdroszcze Ci tej bardziej znosnej aury.
                                Trzymaj sie cieplutko. Jola
                                • Gość: Katka Re: Życie zaczyna się po....... IP: *.net.autocom.pl 01.08.02, 23:18
                                  Witam wszystkich bardzo serdecznie !!!

                                  Pierwsze pytanie kieruje do Oriona – żyjesz, nie przygniotło Cię jakieś drzewo
                                  (albo Twojego samochodu), nie porwała Cię ta wczorajsza burza gradowa ?!
                                  Ludzie, co Tu się wczoraj działo, kto oglądał wczoraj Wiadomości to widział jak
                                  Kraków wyglądał, dla ścisłości dodam, że ten biały samochód cały przygnieciony
                                  drzewem to przed moimi oknami !!!

                                  Widzę Jankesie, że wypróbowałeś pojazd, o którym tu mówimy, to fajnie. Nie
                                  dziwi mnie fakt, żebyś się nie zamienił z Twoją Corollcią, ta to ma niezłe
                                  stado kucyków ; ).

                                  Jola, już dawno po zachodzie słońca a tu nadal nie ma życia, a jak tam w
                                  Warszawie?

                                  Pozdrawiam
                                  Katka
                                • Gość: Jankes Re: Życie zaczyna się po.......Do Joli o podrozach IP: 5.1R2D* / 3.216.80.* 02.08.02, 09:39
                                  Gość portalu: jola napisał(a):

                                  > Jankesie jestes niesmowity przemieszczasz sie po tym swiecie w te upaly. Ale
                                  > fajnie, ze w Anglii udalo Ci sie miec troche wytchnienia, bo po Istambule
                                  > napewno Ci sie nalezalo.
                                  Coz z tym przemieszczaniem sie to niekoniecznie zalezne ode mnie. Taka praca.
                                  Troche wkurzajace, bo ciagle cos,a narzeczona narzeka. Choc ostatnio to nawet
                                  mnie zaczyna chwilami bawic. W trzy tygodnie w trzech roznych miejscach ( nie
                                  liczac domu po drodze). Istambul akurat nie byl taki zly, bo tam chociza
                                  chlodny wiatr od Bosforu ciagnal. Prawde mowiac w Poznaniu na poczatku tygodnia
                                  bylo gorzej. Dzisiaj sie juz wypogodzilo i ujrzalem slonce.

                                  A swoja droga to bardzo dbasz o ta swoja przyszla
                                  > tesciowa (hm...czyzby byly jeszcze jakies obiekcje co do Twojej osoby i
                                  musisz
                                  > sie wkrasc w laski przyszlej 2-ej mamusi (?) :-)))))))). Tylko sie nie dasaj,
                                  > tak sobie tylko zartuje.
                                  Na szczescie tu jest zupelnie w porzadku, wiec nie mam powodow do zmartwien,
                                  ani do dasania. Zastanawia mnie tylko skad w tobie taka zadziornosc. W
                                  pierwszych postach widzialem w Tobie Jolu uosobienie lagodnosci. Ale z drugiej
                                  strony: " z kim przestajesz, taki sie stajes....", a ja potrafie byc zadziorny
                                  i sie droczyc.
                                  POzdrawiam Cie serdecznie.
                                  Jankes


                              • Gość: Metody Re: Życie zaczyna się po.......(witam takze Metod IP: *.datastar.pl 02.08.02, 00:59
                                Jak to na czerwono ????
                                We wszystkich Yarisach jakie znam, zegary świecą się na niebiesko (gdyby
                                świeciły się na czerwono, w życiu bym nie kupił :))))))
                                Nooo, jeśli masz Corollę, to się nie dziwię - zwłaszcza nową, a już zwłasza
                                Verso (Almera była fajna, ale chyba bym nie wziął, wolałbym nową Corollę albo
                                Space Stara - mały włos, a bym go miał).
                                Jednak chcę Ci przypomnieć, że Jola też będzie miała bez mała 100 KM. A
                                ponieważ będzie lżejsza, niewykluczone, że będziesz mógł sobie pooglądać Jej
                                spojlery (tylne, rzecz jasna).
                                Pozdrawiam właściciela Toyoty.
                                W centrali Toyoty jest takie powiedzenie (znam z pierwszej ręki)- Raz kupiłeś
                                Toyotę - do końca życia będziesz jeździł Toyotą. Kto wie, może Yarisem, w końcu
                                tylko on ma wyświetlacz.

                                Metody.
                              • Gość: Metody Do Jankesa IP: *.datastar.pl 02.08.02, 01:08
                                No i co ??
                                Jak się jeździ lewą stroną ??
                                Chciałem pojechać samochodem do Szkocji, ale słyszałem, że trudno się
                                przyzwyczaić, a jak się ma kierownicę po lewej stonie, to już w ogóle podobno
                                przerąbane.
                                Metody.
                                • Gość: Jankes Do Metodego... IP: 5.1R2D* / 3.216.80.* 02.08.02, 10:00
                                  Gość portalu: Metody napisał(a):

                                  > No i co ??
                                  > Jak się jeździ lewą stroną ??
                                  > Chciałem pojechać samochodem do Szkocji, ale słyszałem, że trudno się
                                  > przyzwyczaić, a jak się ma kierownicę po lewej stonie, to już w ogóle podobno
                                  > przerąbane.
                                  > Metody.
                                  Co do jazdy lewa strona, nieskromnie powiem , ze to dal mnie nie pierwszyzna,
                                  ale zaraz sie tlumacze, dlaczego , zeby nie wyjsc na bufona. Jestem tu ju
                                  ztrzeci raz w ciagu 3 miesiecy, a w sumie w tym roku spedzilem tu juz okolo
                                  dwoch, caly czas jezdzac "miejscowymi" autami. Tak wiec pierwszy raz jezdzilem
                                  tutaj jakies dwa lata temu. Poniewaz zawsze mam auto z wypozyczalni, to za
                                  pierwszym razem sie przyzwyczailem i potem juz bylo ok. Proces trwal okolo 2-3
                                  dni. Zaliczylem kilka kraweznikow lewym kolem , ale na szczescie niegroznie.
                                  Raz- pierwszego dnia zdarzylo mi sie cos troszke powaniejszego, na szczescie na
                                  mlo ruchliwej drodze. W nocy wyjezdzam z podporzadkowanej na glowna skrecajac w
                                  prawo. I jak przyzwyczajenie mowi na prawy pas. Jade sobie, pusto jest. Nagle w
                                  lusterku dostrezgam swiatla innego pojazdu, jakies 300 m za mna. Jest na lewym
                                  pasie. Mysle sobie:"Bedzie wyprzedzal". I po chwili do mnie dotarlo:" O kurna,
                                  przeciez to ja jade niewlasciwym pasem. POtem juz niegdy mi sie to nie
                                  zdarzylo. I co wazniejsze, nie musze sie za kazdym razem przestawiac, tylko po
                                  prostu nabylem dodatkowa umiejetnosc( bo machac lewa reka drazkeim do zmiany
                                  biegow, to nie tak prosto), z ktorej jestem troszke dumny.
                                  A co do jazdy " normalnym " autem po miejscowych drogach, to nie wiem, ale
                                  mysle, ze nie masz sie co bac, a Szkocja jest na pewno warta zobaczenia( tylko
                                  ta pogoda...), moze nawet przed Wlochami. Jak zapytasz Szkota o jego kraj, to
                                  Ci odpowie: " This is God's country!!!!". Jaki Makaroniaz tak Ci odpowie?.
                                  POzdrawiam serdecznie( Cyryla tez). Zartuje.... A propos Metody to imie czy
                                  nick?
                                  JANKES
                            • Gość: Metody Re: Życie zaczyna się po.......(witam takze Metod IP: *.datastar.pl 02.08.02, 00:31
                              Witam Cię również Jolu i dzięki za ciepłe przyjęcie !
                              Późno do Was dołączyłem, ale lepiej późno niż wcale.
                              Na forum miłośników Yarisa natrafiłem przypadkiem, po prostu moi znajomi w
                              pracy jakoś zawsze mają więcej czasu ode mnie, żeby przeglądać internet. To oni
                              poinformowali mnie, że Yaris, jako jedyny współczesny samochód, ma swój fan-
                              klub w sieci, no i musiałem tu zajrzeć.
                              Bez przesady, już mnie tak nie piętnujcie, wcale nie twierdziłem, że
                              konstrukcja Yarisa za słaba, aby wytrzymać prędkość (mój ojciec, który nie
                              uznaje samochodów poza Mercedesem - a których to aut ja osobiście nienawidzę -
                              stwierdził, że Yaris, jak na Japońca, jest całkiem nieźle zrobiony. W jego
                              ustach to napradę był komplement).
                              Chodziło mi raczej o to, że skrzynia biegów ma trochę krótkie przełożenia
                              (wysokie obroty na większych prędkościach dają się we znaki uszom, a jedynym
                              powodem rozlecenia się Yarisa mogłaby być nadmierna emisja fal dźwiękowych o
                              szerokim zakresie częstotliwości ;-)))))))).Uważam po prostu, że silnik Yarisa
                              (nawet 1.0, w końcu to 68 koni) mógłby uciągnąć większą skrzynię (choć
                              prawdziwym rozwiązaniem byłby 6. bieg).
                              Tak przy okazji, zapytaj - przez ciekawość - czy wersja 1,3 ma inną skrzynię,
                              niż 1,0.
                              Przepraszam, ale nie pamiętam z poprzednich "postów", czy ty też kupujesz
                              samochód w Toyota Włochy ?

                              Pozdrawiam, zieleniejąc z zazdrości wersji 1,3 (chyba z 90 koni?).
                              Metody.
                          • Gość: Rad Re: Nowatorski (?) pomysl Rad'a IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 01.08.02, 08:57
                            aaaaaj tam grzeszne zaraz, sama natura i zdrowie :))) co do czystości, to nie
                            tylko Panny są takimi czyścioszkami, ja na ten przykład jestem drapieżnym
                            Lwiątkiem :))) i porządek musi być.
                            Jejku nie wytrzymam tego skwaru dzisiaj, już jestem mokry....

                            Pozdrawiam jednak cieplutko.
                            • Gość: jola Re: Nowatorski (?) pomysl Rad'a IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 19:02
                              Gość portalu: Rad napisał(a):

                              > aaaaaj tam grzeszne zaraz, sama natura i zdrowie :))) - tak tylko napisalam,
                              aby Cie sprowokowac; ciekawa bylam co odpowiesz :-)))) chociaz z tym zdrowiem
                              to bym nie przesadzala, bo jak bys jezdzil samochodem bez klimatyzacji tak jak
                              Pan Bog Cie stworzyl to moglbys jednak sobie to i owo przeziebic, a nigdy nie
                              wiadomo, kiedy to "to i owo" moze sie do czegos przydac :-)))

                              co do czystości, to nie
                              > tylko Panny są takimi czyścioszkami, ja na ten przykład jestem drapieżnym
                              > Lwiątkiem :))) i porządek musi być - Lwiątkiem jestes powiadasz, to juz
                              miales, czy dopiero bedziesz mial urodzinki? Nie musisz pisac ktore, nie martw
                              sie :-)))
                              > Jejku nie wytrzymam tego skwaru dzisiaj, już jestem mokry....- no to trzeba
                              ze soba nosic reczniczek innego wyjscia nie ma, a moze jakas sportowa koszulka
                              pod spod typu dry-fit (czy chyba to sie nawet pisze tak jakos dziwnie dri-fit),
                              co to caly pot pochlania; ot w sporcie przynajmniej sie sprawdza i wdzieczna
                              jestem, ze cos takiego wymyslono, bo inaczej to okropne zacieki z potu po
                              wysilku - okropnie nieestetyczne. Pozdrawiam Cie i wytrzymaj jeszcze
                              troszeczke, juz niedlugo jesien.
                              >
                              > Pozdrawiam jednak cieplutko.
                              • Gość: hierro Mam pytanie dla wszystkich Yarisowców IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 21:45
                                Witam wszystkich.

                                Czy ktoś z Was wie co to jest system EBD w Yarisie, i co to znaczy że 16
                                zaworowy silnik ma "zmienne fazy rozrządu".
                                Z góry dziękuję wszystkim za pomoc.

                                Pozdrawiam Hierro
                                • Gość: Adam W. Re: Mam pytanie dla wszystkich Yarisowców IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 01.08.02, 21:55
                                  EBD to towarzyszący systemowi antypślizgu ABS układ rozkładający siłę hamowania
                                  tj. rozdzielający tak hamowanie na poszczególne koła by auto było maksymalnie
                                  sterowne i stabilne. Np. jeśli jednym kołem podczas hamowania wjedziesz w wodę
                                  lub piach to EBD zmniejszy na to koło nacisk hamulca tak , by autem
                                  nie "zakręciło" - bardzo pomocne i wygodne.
                                  VVT-i to coś co rozumiem jako sterowane komputerowo i dostosowywane do sytuacji
                                  otwieranie zaworów , tak , by auto poruszało się maksymalnie elastycznie.
                                  W yarisie jest tak : gdy zdarzy się wrzucić wysoki bieg za szybko ,
                                  np. "czwórkę " przy 30 km/h i dajesz gazu to przez moment auto "muli" lecz po 2-
                                  3 sekundach silnik jakby sam podkręcił obroty i wyrównał pracę do poziomu
                                  optymalnego.
                                  Ktoś może wytłumaczy to dokładniej.
                                  PZDR.
                                  • Gość: jola Huragan w Krakowie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 23:15
                                    Droga Katko i drogi Orionie, Mam nadzieje, ze ani Wy, ani nikt z Waszej rodziny
                                    i bliskich nie ucierpial na skutek wczorajszego huraganu. Mam tez nadzieje
                                    (choc moze glupio to brzmi w kontekscie tego calego wydarzenia), ze nie
                                    ucierpial Twoj piekny samochodzik Katko. Odezwijcie sie koniecznie czy wszystko
                                    w porzadku. Pozdrawiam i po cichu mysle, ze wszystko u Was OK.
                                    • Gość: Katka Re: Huragan w Krakowie IP: *.net.autocom.pl 01.08.02, 23:35
                                      Witaj Jola!

                                      U mnie wszystko w porządku, mój samochodzik na szczęście stoi w garażu. Ale
                                      serce się kraje jak widzę te wszystkie poniszczone pojazdy. A Kraków wyglądał
                                      dziś przygnębiająco tyle powalonych drzew. Jak żyje nie widziałam czegoś
                                      takiego na własne oczy, myślałam, że nam wylecą szyby w mieszkaniu (mieszkam na
                                      7 piętrze).
                                      Dzięki Jola za troskę.

                                      Serdecznie pozdrawiam
                                      Katka

                                      • Gość: orion Re: Huragan w Krakowie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.08.02, 09:51
                                        Hej
                                        Dzięki dziewczyny za troskę. Śpieszę więc donieść że jestem cały zdrowy a moja
                                        corolla również nieżle to przetrzymała.
                                        Ale było groźnie ponieważ pod moim blokiem przewróciły się trzy drzewa i
                                        uszkodziły 4 samochody. 200 metrów dalej drzewo przewaliło się centralnie na
                                        Fiata Uno i zamieniło go w stertę złomu kształtem przypomniającą banana.
                                        Sam osobiście widziałem 11 uszkodzonych samochodów i pomagałem w wyciąganiu 2.
                                        O dużym szczęściu może powiedzieć kobieta jadąca Oplem corsą bo gdy spadło na
                                        nią drzewo to duży konar przebił przednią szybę, przeszedł pomiędzy jej lewą
                                        ręką i lewą nogą a następnie wyłamując drzwi tuż koło progu dotarł do ziemi. A
                                        ona została ranna tylko lekko w rękę.
                                        Pozdrawiam z liżącego swoje rany Krakowa.
                                        orion
                                      • Gość: orion Re: Huragan w Krakowie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.08.02, 09:55
                                        Hej
                                        Dzięki dziewczyny za troskę. Śpieszę więc donieść że jestem cały i zdrowy a
                                        moja corolla również nieżle to przetrzymała.
                                        Ale było groźnie ponieważ pod moim blokiem przewróciły się trzy drzewa i
                                        uszkodziły 4 samochody. 200 metrów dalej drzewo przewaliło się centralnie na
                                        Fiata Uno i zamieniło go w stertę złomu kształtem przypomniającą banana.
                                        Sam osobiście widziałem 11 uszkodzonych samochodów i pomagałem w wyciąganiu 2.
                                        O dużym szczęściu może powiedzieć kobieta jadąca Oplem corsą bo gdy spadło na
                                        nią drzewo to duży konar przebił przednią szybę, przeszedł pomiędzy jej lewą
                                        ręką i lewą nogą a następnie wyłamując drzwi tuż koło progu dotarł do ziemi. A
                                        ona została ranna tylko lekko w rękę.
                                        Pozdrawiam z liżącego swoje rany Krakowa.
                                        orion
                                      • Gość: orion Re: Huragan w Krakowie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.08.02, 09:55
                                        Hej
                                        Dzięki dziewczyny za troskę. Śpieszę więc donieść że jestem cały i zdrowy a
                                        moja corolla również nieżle to przetrzymała.
                                        Ale było groźnie ponieważ pod moim blokiem przewróciły się trzy drzewa i
                                        uszkodziły 4 samochody. 200 metrów dalej drzewo przewaliło się centralnie na
                                        Fiata Uno i zamieniło go w stertę złomu kształtem przypomniającą banana.
                                        Sam osobiście widziałem 11 uszkodzonych samochodów i pomagałem w wyciąganiu 2.
                                        O dużym szczęściu może powiedzieć kobieta jadąca Oplem corsą bo gdy spadło na
                                        nią drzewo to duży konar przebił przednią szybę, przeszedł pomiędzy jej lewą
                                        ręką i lewą nogą a następnie wyłamując drzwi tuż koło progu dotarł do ziemi. A
                                        ona została ranna tylko lekko w rękę.
                                        Pozdrawiam z liżącego swoje rany Krakowa.
                                        orion
                                        • Gość: orion Re: Huragan w Krakowie - sorry IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.08.02, 10:01
                                          Za chwilę szlag mnie trafi z tym internetem. Przepraszam wszystkich za potrójne
                                          wysłanie tej samej wiadomości. Komputer informował mnie, że się nie udało, więc
                                          robiłem to jeszcze raz a jak widać już za pierwszym razem poszło.
                                          Niestety po tej burzy neostrada chodzi jak jej się chce i np wczoraj nic nie
                                          mogłem wysłać.
                                          Pozdrawiam
                                          Orion
                                • Gość: Metody Re: Mam pytanie dla wszystkich Yarisowców IP: *.datastar.pl 02.08.02, 00:07
                                  Zmierzę się z wyzwaniem, jednak na pewno nie zrobię tego bardziej
                                  profesjonalnie, niż Adam.
                                  Jak śmiał się ze mnie mój przyjaciel - cybernetyk po Wacie - "tak to jest, jak
                                  humanista próbuje wyjaśnić zjawisko polaryzacji" (kiedyś komuś próbowałem, nie
                                  udało mi się, ale zdarzenie to przeszło do historii i obrosło w legendę).
                                  Otóż zmienne fazy rozrządu znaczą mniej więcej tyle, że komputer oblicza, jakie
                                  aktualnie są obroty silnika i jakie jest jego obciążenie (zapotrzebowanie na
                                  moc). W oparciu o te kryteria dozuje mieszankę i reguluje pracą zaworów.
                                  Dlatego Yaris nigdy nie dławi się i nie skacze.
                                  Metody.
                                  • Gość: Adam W. Re: Mam pytanie dla wszystkich Yarisowców IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 02.08.02, 00:14
                                    Gość portalu: Metody napisał(a):

                                    > Zmierzę się z wyzwaniem, jednak na pewno nie zrobię tego bardziej
                                    > profesjonalnie, niż Adam.
                                    > Jak śmiał się ze mnie mój przyjaciel - cybernetyk po Wacie - "tak to jest,
                                    jak
                                    > humanista próbuje wyjaśnić zjawisko polaryzacji" (kiedyś komuś próbowałem,
                                    nie
                                    > udało mi się, ale zdarzenie to przeszło do historii i obrosło w legendę).
                                    > Otóż zmienne fazy rozrządu znaczą mniej więcej tyle, że komputer oblicza,
                                    jakie
                                    >
                                    > aktualnie są obroty silnika i jakie jest jego obciążenie (zapotrzebowanie na
                                    > moc). W oparciu o te kryteria dozuje mieszankę i reguluje pracą zaworów.
                                    > Dlatego Yaris nigdy nie dławi się i nie skacze.
                                    > Metody.
                                    O właśnie , i zawsze jedzie z równym pomrukiem silnika.
                                    PZDR.
                                    • Gość: Metody Re: Mam pytanie dla wszystkich Yarisowców IP: *.datastar.pl 02.08.02, 00:39

                                      > O właśnie , i zawsze jedzie z równym pomrukiem silnika.
                                      Przeradzającym się z czasem w warkot godny Ferrari :))

                                      Jezu, człowieku, o tej porze jeszcze nie śpisz !!!??
                                      Metody.

                                      P.S. Przez Was znowu spóźnię się do pracy. Dobrze, że nie ja jeden. (A może
                                      nie, w końcu mamy Yarisy).
                                      Pozdrawiam.
                                      Zerknę, czy ktoś coś w międzyczasie napisał, jak nie, to idę spać. Hej !
                                  • odyseusz Re: Mam pytanie dla wszystkich Yarisowców 04.08.02, 02:58
                                    Nie masz racji Metody, Yaris moim zdaniem czasem się dławi na niskich obrotach,
                                    trezba go utrzymywać dobrze powyżej 2000, kiedyś jeżdziłem na jeżdzie testwej
                                    Almerą i jednak tu nie było problemów, chociaż jestem zadowolony z Yarisa,
                                    sprawdza się na krakowskich i nie tylko drogach, pozdrawiam
                              • Gość: Rad Re: Nowatorski (?) pomysl Rad'a IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 02.08.02, 09:39
                                Jestem "wczesnym" Lwiątkiem więc urodzinku już były tydzień temu, co do wieku,
                                to jeszcze roczek i z przodu będzie trójka (o zgrozo :))).
                                A ręczniczek w pracce mam , bo mam też prysznic i przynajmniej raz dziennie
                                schładzam się... czekam już zresztą z utęskieniem na dłuuugi weekend. Znowu
                                czmychnę nad jeziorka!!!!!

                                Pozdrawiam i czekam na burzę w wawie, może nie taką jak w kraku...ale czekam.
    • Gość: Jankes Odswiezanie watku..... IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 02.08.02, 10:24
    • Gość: Jankes Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: 5.1R2D* / 3.216.80.* 02.08.02, 17:54
      Czy posiadacze Yarisow spia? I to ja, wlasciciel corolli musze odswiezac watek,
      zeby nie trafil na nastrepna strone.
      POza tym to skokami rosnie ilosc postow i znowu sie zaczyna za dlugo ladowac.
      Moze tym razem zmiana po 100, co Jola?
      Pozdrawiam
      JANKES
      • Gość: Katka Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.net.autocom.pl 02.08.02, 20:06
        Dobrze, że przynajmniej właściciel Corolli czuwa !!!

        Pozdrawiam
        Katka
        • Gość: Adam W. Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 02.08.02, 21:58
          No dobra , dopiero dorwałem się do komputera.
          PZDR.
          • Gość: jola Czas na malutkie porządeczki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 23:15
            Witam Wszystkich serdecznie wieczorową porą. W Warszawia troszkę popadało, ale
            naprawdę troszkę, a już zaostrzył mi się apetyt na jakąś niezłą ulewę, ale cóż
            przyjdzie jeszcze poczekać. No to zaczynam.....pisać....
            Właściwie to nie wiem od czego zacząć, bo chciałaby się ustosunkować do kilku
            wypowiedzi.
            Moze zaczne od rzeczy dla mnie najwazniejszej:
            A) Do Katki & Oriona - sorry, ze zrobilam z Was forumową parę, ale
            reprezentujecie ten sam region - bardzo się cieszę, że jesteście cali i zdrowi,
            i ze Wasze samochodziki nie ucierpialy. Szkoda mi tylko pieknego Krakowa - ale
            mam nadzieje, ze jak sie wszystko posprzata, to moze nie bedzie najgorzej i -
            parafrazujac nieco to co powiedział Orione - Kraków wylize sie z ran.
            Orionie, jestem dumna, ze mamy na forum takiego "pomocnego" czlowieka. Pozycza
            innym samochodow, pomaga "zoltodziobom" przelamac stach przed jazda i dzielnie
            pomaga ofiarom huraganu, tak trzymac....
            B) do Rad'a - Rad'zie pozwol, ze zloze Ci spoznione nieco zyczenia urodzinowe.
            Przede wszystkim zycze Ci, aby spelniy sie wszystkie Twoje marzenia, nawet te
            skrywane w najbardziej odleglych zakamarkach Twojej duszy. Zyczę Ci
            wytrzymalosci nie tylko fizycznej, ale takze i psychicznej, oby nigdy nie
            zabraklo Ci sily, by sprostac nawet najtrudniejszym wyzwaniom dnia codzienego.
            Zycze Ci, aby nic nie bylo w stanie zmacic Twej pogody i spokoju ducha...Jednym
            slowem, by Twoje zycie bylo mlekiem i miodem plynace, tego wlasnie Ci zycze....
            A co do wieku, to nie martw sie tą "3" z przodu, to nie takie straszne cos na
            ten temat wiem:-)))Tak naprawde to zawsze chyba chcialam byc kobietą
            trzydziestoletnią jak u Honore de Balzac'a (czy jak kto woli Honoriusza
            Balzaka) - tak sobie myslałam, ze moze wtedy wydorośleję, spoważnieję, stanę
            się bardziej stateczna, ale nic bardziej błędnego. Wiek metrykalny to naprawde
            sprawa drugorzedna, istotne jest jak duze dziecko/bądź juz dorosly " w Tobie
            siedzi". Zatem zupelnie sie tym nie przejmuj, ja powiem wiecej naprawde jest
            fajnie. A zwaz, ze jako przedstawicielka plci pieknej, to powinnam byc bardziej
            niz Ty zmartwiona, bo to niby jakies zmarszczki, mniej iskierek w spojrzeniu,
            etc. - Bzdura, przynajmniej w moich oczach nadal widac swietliki :-))))
            C) do Jankesa - Drogi Jankesie powiem tak...wydaje mi sie, ze kazdy czlowiek ma
            kilka twarzy (tylko prosze tego w zaden sposob nie mylisc z dwulicowoscia)ale
            jedna twarz jest niejako dominujaca. I moja dominujaca "twarzą' jest twarz
            bedaca wlasnie uosobieniem lagodnosci i spokoju (taka jestem z natury). nie
            znaczy to jednak, ze jak trzeba to nie potrafie zadbac o swoje interesy.
            Potrafie, potrafie tez sie pokłócic, potrafie stac sie nawet nieco drapieżna.
            ale na pewno masz racje, ze "kto z kim przestaje takim sie staje" :-))). Czasem
            musze byc jednak zadziorna, bo ktos juz kiedys zarzucil temu calemu watkowi
            (nie pamietam, czy to wlasnie byles Ty?), ze jest taki ugrzeczniony. Ale ja np.
            jestem wlasnie łagodna z natury i nie bardzo widzialam potrzebe, aby zmieniac
            te swoją nature dla potrzeb watku. Ale musze Ci troszke podokuczać - ot kusi
            mnie. Napisałeś, ze Ty wyjeżdzasz narzeczona czeka....a potem, ze to nawet
            zaczyna Cie chwilami bawic.... ale co to wyjeżdzanie, czy, ze narzeczona
            czeka :-)))) a kogo wystawiasz na probe siebie, czy Ja, a moze to wspolna
            proba, bo jak mowia "rozłąka dla miłości jest tym, czym wiatr dla ognia,
            chwiejną gasi, a prawdziwą rozpala jeszcze bardziej". Życze Ci oczywiscie, aby
            w Twoim przypadku, rozłąka była tym rozpalającym płomieniem. Pozdrawiam
            cieplutko.
            D)Do Metodego - bardzo sie cieszę, że spodobało Ci sie u nas i ze tak duzo
            piszesz, bo ja lubie....czytac, co inni pisza. Ale, abyś nie zzieleniał
            całkowicie z zazdrości o wersje 1.3 :-)))) to spieszę donieść, ze w tej wersji
            skrzynia biegow bedzie dokladnie taka sama jak w wersji 1.0. A moje autko
            bedzie mialo 86 koni, zatem moze sie tak kiedys zdarzyc, ze kolega Jankes
            bedzie sobie mogl (cytujac Ciebie) "poogladac moje spojlery - tylne rzecz
            jasna" - hehe!!! Aha, samochod rzeczywiscie kupuje w Toyota-Włochy - czyżbyś
            miał jakiś uwagi dotyczace tego dealera? Cos z nim nie tak?
            E) do Adama & Metodego - no to dzieki, ze opisaliscie co to jest ten system
            rozrzadu. Jak juz kiedys pisalam, zdziwilo mnie, ze gdy jechalam (na jezdzie
            probnej Yariskiem) i na zakrecie zwolnilam ale zapomnialam z przejecia wrzucic
            nizszy bieg, to samochod jechal jak gdyby nigdy nic, nie dostal
            zadnych "żabek" - a reraz juz wiem, ze zadzialal wtedy ten system rozrzadu -
            kurcze, fajnie, przy Was tyle sie mozna nauczyc.
            F) Do Hierra - a Ty drogi kolego to jakos nie chcesz sie z nami zintegorwac,
            nie chcesz z nami zostac na dluzej tylko pojawiasz sie i znikasz i znikasz ...:-
            ))) Popraw sie proszę jak najszybciej!!!! :-))))

            G) a teraz malutkie, obiecane w temacie, porządeczki.
            * Macie racje, tym razem dociagniemy do 100 (tez bedzie nas wyrzucac na 1-ej
            stronie przy sortowaniu wg. liczby wypowiedzi) i utworzymy sobie część 3 - czy
            wszystkim to odpowiada?
            * Tak sobie myslałam o tym jaką część Polski opanowaliśmy. No i wyszło mi tak,
            ze:
            i) Katka & Orion - reprezentuja region krakowski
            ii) kolega Hierro - jest blisko nich, bo działa na Śląsku
            iii) centrum opanowali - Adam, Mac, Metody, Rad i ja
            Iv) no i dylemat mam z Toba, drogi Jankesie - kiedys cos wspominałes o
            Poznaniu, zatem, czy to znaczy, ze Wielkopolska tez jest juz nasza?
            v) no to jeszcze Pomorze by nam sie przydało - ot może trzeba zrobić jakąś
            rekrutację :-))))

            Bardzo serdecznie Was wszystkich pozdrawiam. Trzymajcie sie cieplutko.
            Do "napisania" wkrotce.
            • Gość: hierro Re: Czas na malutkie porządeczki IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 03.08.02, 00:06
              Gość portalu: jola napisał(a):

              > F) Do Hierra - a Ty drogi kolego to jakos nie chcesz sie z nami zintegorwac,
              > nie chcesz z nami zostac na dluzej tylko pojawiasz sie i znikasz i
              znikasz ...:
              > -
              > ))) Popraw sie proszę jak najszybciej!!!! :-))))
              >


              Witam Cię Jolu i Was wszystkich.

              W odpowiedzi na Twój zarzut o brak integracji, wyjaśniam że jestem właśnie na
              etapie wybierania Yarisa który w moim przypadku przedstawiał się w następujący
              sposób :

              I Etap

              Kupię sobie samochód np.Toyotę Yaris wersja podstawowa Base - w zupełności mi
              wystarczy.

              II Etap

              Może by tak dołożyć i kupić wersję Terra - przecież to tylko parę groszy i
              dużo lepsze wyposażenie, a niech tam - dokładam.

              III Etap

              Boże jaki ten Yaris Terra jest ubogi w porównaniu z Luną, tyle bajerów a ja
              myślę o jakiejś wersji Terra. Jezu moja dziewczyna jak się dowie o moim
              najnowszym pomyśle to mnie chyba zabije, ale żyje się tylko raz. Biorę Lunę

              Tak w kilku słowach przedstawia się mój wybór Yarisa.
              Boję się że zacznę myśleć o tym sportowym CACKU z silnikiem 1,5 bo narazie
              odpycha mnie tylko cena /niestety niewiem jak długo/.

              Pozdrawiam wszystkich. Hierro

              • Gość: Metody Re: Czas na malutkie porządeczki IP: *.waw.cdp.pl 03.08.02, 01:23
                > I Etap
                /ciach/
                > II Etap
                /ciach/
                > III Etap
                /ciach/

                Właśnie w taki sposób o mało co nie stałem się szczęśliwym posiadaczem
                Mitsubishi Space Star 1,6 GDI. Rozsądek jednak zwyciężył. I nie żałuję.

                > Jezu moja dziewczyna jak się dowie o moim
                > najnowszym pomyśle to mnie chyba zabije,

                Myślisz, że jest bardziej odporna od Ciebie ??? Moja nie była :).

                > ale żyje się tylko raz. Biorę Lunę

                Mnie się w sumie nadal Space Star podoba.
                Z drugiej strony nikt jednak nie powiedział, że przez całe życie trzeba jeździć
                jednym i tym samym samochodem.

                Pozdrówka.
                Metody.
            • Gość: Metody Re: Czas na malutkie porządeczki IP: *.waw.cdp.pl 03.08.02, 01:04
              > D)Do Metodego - bardzo sie cieszę, że spodobało Ci sie u nas i ze tak duzo
              > piszesz, bo ja lubie....czytac, co inni pisza.

              No pewnie, że mi się spodobało, bo - delikatnie mówiąc - poziom
              wątku "Yarisowego" nieco przewyższa średnią forumową, zwłaszcza w temacie Auto-
              Moto.
              A że ja też lubię czytać, to i dlatego piszę. Zawsze jest szansa, że ktoś
              odpowie :))

              > Ale, abyś nie zzieleniał
              > całkowicie z zazdrości o wersje 1.3 :-)))) to spieszę donieść, ze w tej
              > wersji skrzynia biegow bedzie dokladnie
              > taka sama jak w wersji 1.0.

              I tak zzieleniałem.

              > Aha, samochod rzeczywiscie kupuje w Toyota-Włochy - czyżbyś
              > miał jakiś uwagi dotyczace tego dealera? Cos z nim nie tak?

              Noooo, w zasadzie chyba wszystko jest z nim dobrze.
              Co nie znaczy - idealnie. Oczywiście zawsze byłem traktowany z szacunkiem,
              nieraz umawiałem się z przedstawicielem salonu na wizytę już po godzinach jego
              otwarcia. Zawsze mieli dla mnie czas i zawsze chętnie udzielali wyjaśnień.
              Były jednak pewne niedociągnięcia (o niedoinformowaniu, które skutkowało
              jednodniowym opóźnieniem w odbiorze samochodu pisałem już wyżej). Np. kiedy
              montowali mi opony zimowe (kierunkowe), jedną założyli odwrotnie do kierunku
              jazdy. Niby drobiazg, ale psujący ogólnie dobre wrażenie.
              Ze strony innych osób nie słyszałem jednak złych opinii na temat tej stacji.
              Generalnie w ogóle z niewieloma opiniami na jej temat się spotkałem. Ale cóż,
              dam im jeszcze jedną szansę i powierzę im przegląd mojego Yarisa przed urlopem
              (wrażeniami, jeżeli będę jakieś miał, nie zapomnę się podzielić).
              Chyba, że już teraz ktoś ma jakieś zastrzeżenia do tej stacji, proszę o info,
              zanim będzie za późno.
              A może Ty, Jolu, masz już jakieś przemyślenia ?


              > kurcze, fajnie, przy Was tyle sie mozna nauczyc.

              Chyba jednak nie powinnaś nam aż tak bardzo ufać :-))))

              > v) no to jeszcze Pomorze by nam sie przydało - ot może trzeba zrobić jakąś
              > rekrutację :-))))

              Ponieważ urodziłem się i wychowałem w Trójmieście, mogę się tymczasowo mianować
              honorowym emisariuszem Pomorza (reprezentuję Warszawę, bo mieszkam tu od trzech
              lat, a ponadto mam żonę - "oryginalną" Warszawiankę, która nauczyła mnie kochać
              to miasto).

              Pozdrawiam.
              Metody.
            • Gość: Jankes Re: Czas na malutkie porządeczki IP: 5.1R2D* / 3.216.80.* 03.08.02, 13:58
              Witaj Jolu i reszta Towarzystwa tez.
              Nie wiem, czy Wielkopolska jest juz "nasza", ale mieszkam w Grodzie Przemyslawa
              rzeczywiscie. Chociaz ostatnio to ja sie zastanawiam, czy na pewno. Malo bylem
              w domu w ciagu ostatnich miesiecy. Co do tego, co mnie ostatnio bawi, to juz
              tlumacze. Bynajmniej nie przynosi mi radosci rozlaka, a wrecz przeciwnie, a moj
              narzeczona teskni coraz bardziej. Natomiast jak juz czlowiek jest w
              sredniozadowalajacej sytuacji, to nalezy znalezc jasne strony i wyniesc je jak
              najwyzej, coby dobrze swiecily i te ciemne strony tez rozjasnily. Bawia mnie
              tez podroze, bo bardzo lubie latac samolotem i to , ze co roz jestem gdzie
              indziej. Jak bym musial siedziec przez dluzszy czas zdala od domu, ale w jednym
              miejscu to bym byl o wiele smutniejszy, bo tak dziala na mnie monotonia.
              Zaczynam sie powaznie zastanwiac nad konkurencja ze strony Yarisa 1.3.
              Wprawdzie moc mniejsza o 11 KM ale specyfikacje podaja przyspieszenie lepsze.
              Ma pewno ma tu znaczenie masa, ale co jeszcze? Poczekamy zobaczymy. Moze
              rzeczywiscie ten spoiler Joli mi przyjdzie ogladac od tylu?
              Zycze Wam wszystkim znosnej aury, nadal slonecznej oczywiscie, ale z
              temperaturami umierkowanymi.
              Pozdrawiam Serdecznie
              Jankes



              • Gość: jola Po rozstaniach powitania-do Jankesa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 20:16
                Witaj, ja tez bardzo lubie latac samolotami, to taka bardzo "namiastkowata"
                namiastka wolnosci - ot czlowiek jest "przez chwile" naprawde w chmurach.
                Hm...rozstania rzeczywiscie sa trudne, ale pocieszajace jest to , ze zazwyczaj
                po nich przychodza mile powitania i ta swiadomosc pozwala przetrzymac wszelkie,
                nawet te najdluzsze rozstania :-)))
                Naprawde myslisz o Yarisku, czy tylko chcesz sie nam przypodobac? :-)))
                A tak naprawde to nie boj sie, przynajmniej przez rok to mojego spojlera nie
                ujrzysz, bo ja to bede z tych co ciagle na prawym pasie, swa predkoscia
                tarasuja droge innym :-)))No moze troszke przesadzam, ale ostatnio mam
                ewidentny spadek wiary we wlasne umiejetnosci- troche sie tym nawet
                zaniepokoilam, ale mam nadzieje, ze to chwilowe i przejsciowe.
                Pozdrawiam i zycze wielu udanych lotow oraz wielu szczesliwych powrotow i
                powitań. Jola
              • Gość: Metody Re: Czas na malutkie porządeczki IP: *.datastar.pl 03.08.02, 22:44
                Gość portalu: Jankes napisał(a):

                > Witaj Jolu i reszta Towarzystwa tez.

                Witam !

                > Zaczynam sie powaznie zastanwiac nad konkurencja ze strony Yarisa 1.3.
                > Wprawdzie moc mniejsza o 11 KM ale specyfikacje podaja przyspieszenie lepsze.
                > Ma pewno ma tu znaczenie masa, ale co jeszcze?

                Skrzynia biegów ?
                Chyba się powtarzam ;-)))))


                > Moze rzeczywiscie ten spoiler Joli mi przyjdzie ogladac od tylu?

                Nie martw się, będę łączył się z Tobą w bólu.

                Pozdrówka.
                Metody.
                • Gość: jola Re: Chyba sie gonimy....Metody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 22:51
                  Witaj Metody, chyba sie tak jakos sklada, ze w tym samym czasie siedzimy przy
                  komputerkach i tak troche sie gonimy. Czyli dzis zona odstapila Ci wczesniej
                  miejsca przy monitorze :-))) Dobra kobieta :-))) Nareszcie się wyśpisz :-)
                  Nie musisz sie łączyć w bólu z Jankesem, bo przeciez napisałam, ze bede sie
                  wlokla na prawym pasie, utrudniajac wszystkim zycie - przynajmniej przez jakis
                  czas. Ot chyba juz musze zaczac cwiczyc rozbrajajace spojrzenie, aby jakos
                  wyjsc calo z ewentulanych opresji. Moze jak spojrze komus gleboko prosto w
                  oczy, to wszystko mi wybaczy, nawet jezdzenie jak ofiara losu. No to ide
                  cwiczyc przed lustrem :-) Pozdrawiam
                  • Gość: Metody Re: Chyba sie gonimy....Metody IP: *.datastar.pl 03.08.02, 23:20
                    Gość portalu: jola napisał(a):

                    > Witaj Metody, chyba sie tak jakos sklada, ze w tym samym czasie siedzimy przy
                    > komputerkach i tak troche sie gonimy.

                    Chyba jesteś jednak szybsza.

                    > Czyli dzis zona odstapila Ci wczesniej
                    > miejsca przy monitorze :-)))

                    No, po długich namowach i prośbach udało mi się ją ubłagać. Nie obyło się
                    jednak bez przekupstwa, musiałem zakupić w księgarni książkę, żeby małżonkę
                    czymś na wieczór zająć (telewizji oboje w zasadzie nie oglądamy, ale bez
                    internetu byłoby cienko).

                    > Dobra kobieta :-))) Nareszcie się wyśpisz :-)

                    Chyba się ze mnie nie nabijasz ? :-))))))))))))))

                    > Nie musisz sie łączyć w bólu z Jankesem, bo przeciez napisałam, ze bede sie
                    > wlokla na prawym pasie, utrudniajac wszystkim zycie - przynajmniej przez
                    jakis czas.

                    Prawym pasem jeździ się najszybciej. Zawsze nim jeżdżę.

                    > Ot chyba juz musze zaczac cwiczyc rozbrajajace spojrzenie, aby jakos
                    > wyjsc calo z ewentulanych opresji. Moze jak spojrze komus gleboko prosto w
                    > oczy, to wszystko mi wybaczy, nawet jezdzenie jak ofiara losu. No to ide
                    > cwiczyc przed lustrem :-) Pozdrawiam

                    No uważaj z tym rozbrajającym spojrzeniem, bo jak przesadzisz, to wszyscy się
                    zapatrzą i możesz stać się sprawcą karambolu. A co będzie, jak będę jedną z
                    ofiar ?

                    Pozdrówka.
                    Metody
                    • Gość: jola Re: Chyba sie gonimy....Metody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 23:28
                      Gość portalu: Metody napisał(a):

                      > Gość portalu: jola napisał(a):
                      >
                      > > Witaj Metody, chyba sie tak jakos sklada, ze w tym samym czasie siedzimy p
                      > rzy
                      > > komputerkach i tak troche sie gonimy.
                      >
                      > Chyba jesteś jednak szybsza.
                      • Gość: Metody Re: Chyba sie gonimy....Metody IP: *.datastar.pl 03.08.02, 23:49
                        Gość portalu: jola napisał(a):
                        > Gość portalu: Metody napisał(a):

                        > > Chyba jesteś jednak szybsza.
                        >
      • Gość: Metody Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.waw.cdp.pl 02.08.02, 22:18
        O.K.
        No to pojadę do Szkocji, ale w przyszłym roku, (nawiązuję do wątku sprzed
        odświerzenia). W tym to już się poumawiałem z żoną i sąsiadami, że zaliczymy
        Włochy (podobno tam nie przejmują się stłuczkami, niech no tylko któryś coś
        zrobi z moją Toyotą).
        Czy Wasze samochody też nie zużywają oleju silnikowego ???
        Wykonywałem wszystkie procedury zalecane w segregatorze z instrukcją i ciągle
        jest full.

        Metody to nick, od moich inicjałów (MTD).
        Przekażę Cyrylowi pozdrowienia.

        A tymczasem pozdrawiam ja.
        Metody.

        Ps> no i stało się; zaspałem do pracy
        • Gość: Katka Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.net.autocom.pl 02.08.02, 22:55
          Witaj!

          Tak, uważaj na Włochów, ale najgorzej jest na południu, tam stłuczki często się
          zdarzają, w części północnej jest znacznie lepiej.

          Mój nie zużywa oleju !

          >> no i stało się; zaspałem do pracy<< a było do późna w nocy prowadzić
          dyskusje na forum ; ))) !

          Pozdrawiam
          Katka

          • Gość: Metody Re: A może jakieś info o Yarisie - część 2 IP: *.waw.cdp.pl 03.08.02, 01:32
            > Tak, uważaj na Włochów, ale najgorzej jest na południu, tam stłuczki często
            > się zdarzają, w części północnej jest znacznie lepiej.

            Poważnie !?!?!?!?!?!?!?
            A ja właśnie chciałem jechać na południe !
            Teraz, to już nie wiem, może jednak lepiej Szkocja ??

            > a było do późna w nocy prowadzić
            > dyskusje na forum ; ))) !

            No bo żona zwalnia internet dopiero o 23.00 :)))

            Pozdrawiam.
            Metody
        • Gość: jola Włochy chyba nie takie straszne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 23:35
          Dwa lata temu spedzilam w Wloszech 3 tygodnie, zwiedzilam prawie cale Wlochy,
          az po daleka Kalbrię i dotarlam takze na Sycylie. Szczerze mowiac nie mialam
          jakiegos zlego wrazenia jesli chodzi o samochody, bylo bardzo OK na drogach,
          nawet na tych poludniowych (no, poza tym, ze czasem, aby zorientowac sie jak
          dalej jechac, czyli aby znalezc jakis drogowskaz, trzeba bylo wyjsc z samochodu
          i np. rozgarnac najblizsze zarosla, w ktorych byla ukryta cenna informacja jak
          jechac dalej i gdzie sie wlasciwie jest (tak wlasnie mielismy w Kalabrii - ale
          suma sumarum bylo to z lekka "egzotyczne" przezycie, ktore mile wspominam. A z
          Yariskiem to bedziesz mial dobrze, bo sie wszedzie wcisniesz (chodzi mi np. o
          parkowanie) na niektorych waskich uliczkach. Życze udanych wakacji i wielu
          niezapomnianych wrazen, takze z odgarnianiem zarosli :-)))
          • Gość: Metody Re: Włochy chyba nie takie straszne IP: *.waw.cdp.pl 03.08.02, 01:41
            Zarośla to pestka, gorzej z tymi stłuczkami.
            No, sam nie wiem.....
            Ale, co tam, chyba jednak zaryzykuję.
            W końcu codziennie przebijam się przez warszawskie korki jadąc do pracy i jakoś
            mi idzie.

            Pozdrówka.
            Metody.
            • Gość: jola Sobotni chlodek w Warszawie - nareszcie ulga!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 12:41
              Witam wszystkich w ten piekny, nareszcie chlodny dzien, przynajmniej w stolicy.
              Do Hierra - coz kolego idź na calosc i kup sobie Lune z silnikiem 1.3. No
              prosze, skus sie, bedziemy sobie potem wymieniac uwagi, a tak to bede sama jak
              paluszek z tym moim "modelem" :-)))) A tak powaznie to mysle, ze ta Luna jest
              naprawde najbardziej rozsadnym wyjciem, bo jak juz inwestujesz tyle kasy, to w
              cos, a nie w byle co, a wg mnie ta wersja Base to juz troche taki przezytek.
              Chcac zaoszczedzic to zastanow sie jeszcze nad silnikiem czy 1.0 czy 1.3, ale
              ja juz wole isc dalej i dlatego wybralam 1.3.,. dlugo tez nad tym myslalam, ale
              do takiego doszlam wniosku, ze Luna jest the best. Oczywiscie najbardziej the
              best to jest SOL, ale to juz dodatkowe bajery (choc jeszcze 2 boczne
              poduszeczki by sie przydaly i nie mozna ich nazwac tylko bajerami; bajery to
              dla mnie CD, bo bez niego przezyje, z trudem, ale przezyje).
              Aha, drogi Hierro, widze, ze jednak jestes bardzo subordynowanym forumowiczem,
              bo niezwlocznie odpowiedziales na moj apel "o poprawę w kwesti bytnosi na
              forum" :-))))
              Do Metodego - no to ogromnie sie ciesze, ze sie u nas zadomowiles. Tak sobie
              myślę, że nawet zrobiła nam sie tutaj taka cieplutka domowa atmosferka.
              Gratuluje wyboru oryginalnej Warszawianki za żonę - prawda, ze piekne z nas
              kobiety :-))))))(tez jestem rodowitą Warszawianką i to z dziada pradziada:-))))
              Co do salonu Wlochy - nie mialam jeszcze doczynia z serwisem z wiadomych
              wzgledow :-), ale jak na razie bardzo, zeby nie powiedziec coraz bardziej, mi
              sie podobaja. Widzisz, ja z racji bycia zodiakalna panna przywiazuje wage do
              drobnostek, ot jest takie powiedzenie "nie lekceważ drobnostek, od drobnostek
              zależy doskonałość, a doskonałość nie jest drobnostką" (jestem miłośniczką
              madrych cytatów :-), i własnie na wszelkie szczególy zwracam uwage. Lubie
              szacunek okazywany ludziom. I tak ostatnio, gdy bylam u dilera i rozmawialam z
              pania od kredytow w pokoju gdzie mi.in. stal taki baniak z woda, taki co to
              samemu z niego bierze sie wode. Do tegoz pokoju wszedl jakis pracownik, by
              nabrac sobie wody. Wiadomo podczas napelniania szkalaneczki, opróżniany baniak
              wydaje taki dziwny odgłos, jakby spadajacej weń wody (która rzeczywiscie
              spada) - i ten odgłos jest rozpraszajacy, szczególnie gdy trzeba sie skupić,
              ale Pan grzecznie przeprosil, za to ze moze przeszkadza, ale juz za chwile
              sobie idzie. Niby na pozor nie istotne, ale dla mnie jest to oznaka, raz, ze
              facet mysli, ze moze przeszkadzac, a dwa, ze szanuje druga osobe, i to naprawde
              sobie w innych ludziach bardzo cenie. Wiec te i inne drobiazgi (tj. te mniej i
              bardziej zwiazane stricte z samochodami) sprawiaja, ze wystawiam Toyocie-Włochy
              jak narazie bardzo wysoka note. Oby mnie nie zawiedli- mam nadzieje, ze im sie
              uda. Pozdrawiam i jedz na to poludnie Wloch, nie bedziesz zalowal, bo jest
              cudnie a w niektorych miejscach wrecz dziewiczo.
              Do Katki & Oriona - a co tam slychac w Krakowie? U Was tez pada?

              Pozdrawiam Was wszystkich i zachecam do spaceru, bo na dworzu jest dzis cudnie,
              tak pachnie w powietrzu wilgocia, liśćmi, kwiatami....zatem oderwijcie sie od
              tych komputerow, na komuter przyjdzie czas w nocy ...:-)))
              • Gość: Metody Re: Sobotni chlodek w Warszawie - nareszcie ulga! IP: *.datastar.pl 03.08.02, 22:31
                Gość portalu: jola napisał(a):

                > Witam wszystkich w ten piekny, nareszcie chlodny dzien, przynajmniej w
                stolicy.

                Zazdroszczę, bo u mnie jest tak gorąco, że komputer sie prawie zagotował, a
                piwo mi samo wyparowało. A mieszkam jeszcze w stolicy, choć mam tylko 50 m. do
                granicy.

                > wg mnie ta wersja Base to juz troche taki przezytek.

                Dobrze, że nie mam Base. ;-))))

                > ja juz wole isc dalej i dlatego wybralam 1.3

                I bardzo dobrze. Zwykle tak bywa, że satysfakcja ze spełnionych marzeń jest
                większa, niż ta z zaoszczędzonych pieniędzy.

                > Gratuluje wyboru oryginalnej Warszawianki za żonę - prawda, ze piekne z nas
                > kobiety :-))))))

                Bardzo piękne.
                Tak piękne jak Krakowianki.

                > coraz bardziej, mi się podobają.

                Mnie się zawsze bardzo podobały.
                Warszawianki.
                I Krakowianki.

                > Widzisz, ja z racji bycia zodiakalna panna przywiazuje wage do
                > drobnostek

                Wiem, wiem...
                Moja żona to też panna (zodiakalna, ma się rozumieć).
                I Warszawianka z prababci.

                > wystawiam Toyocie-Włochy jak narazie bardzo wysoka note.
                > Pozdrawiam i jedz na to poludnie Wloch, nie bedziesz zalowal,

                No to jadę do Włoch.
                Na przegląd i na wakacje.

                Metody.



                • Gość: jola Re: Sobotni chlodek w Warszawie - nareszcie ulga! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 22:43
                  No to fajnie, ze jedziesz do Wloch i tych polskich i wloskich :-)))
                  No nie chcialabym byc w Twojej skorze jesli przystapi do nas kobieta nie bedaca
                  ani Warszawianka, ani Krakowianka - ot moze Ci sie dostac, ze masz wybiórczy,
                  czy jak kto woli selektywny gust :-))))
                  Aha, ciesze sie, ze masz żonę spod znaku panny - ot moze dzieki temu łatwiej
                  bedzie Ci mnie zrozumiec (kiedys, gdybys miał jakiekolwiek watpliwosci, co np.
                  miałam na myśli mówią coś tam - hm...martwie sie na zapas, to tez chyba cecha
                  zodiakalnych panien :-)))
                  Pozdrawiam Cie serdecznie i nie wiem dlaczego u Ciebie tak gorąco? Przeciez za
                  oknem przyjemny chłodek.
                  • Gość: Metody Re: Sobotni chlodek w Warszawie - nareszcie ulga! IP: *.datastar.pl 03.08.02, 23:04
                    Gość portalu: jola napisał(a):


                    > No nie chcialabym byc w Twojej skorze jesli przystapi do nas kobieta nie
                    > bedaca ani Warszawianka, ani Krakowianka - ot moze Ci sie dostac
                    /ciach/

                    Noo, ale w razie ataku chyba będę mógł liczyć na Waszą pomoc ???

                    /ciach/
                    > ze masz
                    > wybiórczy, czy jak kto woli selektywny gust :-))))

                    Żeby nie wchodzić w drogę Jankesowi i Hierro, o kobietach z Poznania i Śląska
                    wolałem nie pisać :-)))).

                    > Aha, ciesze sie, ze masz żonę spod znaku panny - ot moze dzieki temu łatwiej
                    > bedzie Ci mnie zrozumiec (kiedys, gdybys miał jakiekolwiek watpliwosci, co
                    np.
                    > miałam na myśli mówią coś tam - hm...martwie sie na zapas, to tez chyba cecha
                    > zodiakalnych panien :-)))

                    Hmm..., chyba coś w tym jest, zastanowię się nad tym.
                    Ale u Ciebie jak dotąd nie zauważyłem, żebyś się na zapas martwiła.

                    > Pozdrawiam Cie serdecznie i nie wiem dlaczego u Ciebie tak gorąco? Przeciez
                    za
                    > oknem przyjemny chłodek.

                    No to zabieram kompa i wychodzę sobie za okno (o ile mi kabla starczy) ;-))))

                    Metody.

                    Ps> Chyba dobiło do setki, no to co, czas zacząć nowy wątek ??
                    • Gość: jola Re: Sobotni chlodek w Warszawie - nareszcie ulga! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 23:20
                      Gość portalu: Metody napisał(a):

                      >
                      > Noo, ale w razie ataku chyba będę mógł liczyć na Waszą pomoc ???

                      Oczywiście masz to jak w banku. Cos napewno dyplomatycznego wymyslimy.
                      >
                      > Żeby nie wchodzić w drogę Jankesowi i Hierro, o kobietach z Poznania i Śląska
                      > wolałem nie pisać :-)))).
                      - A myślisz, ze Oni znają się na rzeczy - hehe!!! Alez jestem kąśliwa na
                      wieczór. Pewnie tym razem mnie dostanie sie od kolegi Jankesa - no to moze ide
                      jednak pcwiczyc to "proszące o wybaczenie" spojrzenie przed lustrem.
                      >
                      > > Aha, ciesze sie, ze masz żonę spod znaku panny - ot moze dzieki temu łatwi
                      > ej
                      > > bedzie Ci mnie zrozumiec (kiedys, gdybys miał jakiekolwiek watpliwosci, co
                      >
                      > np.
                      > > miałam na myśli mówią coś tam - hm...martwie sie na zapas, to tez chyba ce
                      > cha
                      > > zodiakalnych panien :-)))
                      >
                      > Hmm..., chyba coś w tym jest, zastanowię się nad tym.
                      > Ale u Ciebie jak dotąd nie zauważyłem, żebyś się na zapas martwiła.
                      - No właśnie przed chwilą się martwiłam na zapas :-)
                      >
                      > > Pozdrawiam Cie serdecznie i nie wiem dlaczego u Ciebie tak gorąco? Przecie
                      > z
                      > za
                      > > oknem przyjemny chłodek.
                      >
                      > No to zabieram kompa i wychodzę sobie za okno (o ile mi kabla starczy) ;-))))

                      - Ech, ty to masz zycie idziesz sobie posłuchać muzyczki, a ja z rozsądku to
                      muszę jednak zbierać się do snu - "Ech żyźń" (tylko niech tego stwierdzenia nie
                      czyta żaden rusycysta, bo będzie po mnie - ale gdzie ja teraz te
                      właściwe "bukwy" znajdę w komputerze.
                      >>
                      > Ps> Chyba dobiło do setki, no to co, czas zacząć nowy wątek ??
                      - Myślę, że z nowym wątkiem poczekam do jutra, bo ktoś może jeszcze dzisiaj
                      wchodzić sobie na tę stronę, więc może nie będziemy robić niespodzianek i
                      utrudniać życia. Jutro rano założę część 3 - mam nadzieję, że nie ostatnią.
                      Pozdrawiam i....chcialabym powiedzieć: idę spać, ale jak znam życie pokusa
                      zwycięży i jeszcze raz za chwilkę, po raz ostatni tu zajrzę, a potem już
                      naprawdę pójdę śnić.....
                      • Gość: Metody Re: Sobotni chlodek w Warszawie - nareszcie ulga! IP: *.datastar.pl 04.08.02, 00:16
                        > Oczywiście masz to jak w banku. Cos napewno dyplomatycznego wymyslimy.

                        No to chyba jednak ćwicz to spojrzenie przed lustrem.

                        > - A myślisz, ze Oni znają się na rzeczy - hehe!!! Alez jestem kąśliwa na
                        > wieczór. Pewnie tym razem mnie dostanie sie od kolegi Jankesa -

                        :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                        > > No to zabieram kompa i wychodzę sobie za okno (o ile mi kabla starczy) ;-)
                        > - Ech, ty to masz zycie idziesz sobie posłuchać muzyczki,

                        No, chodziło mi raczej o komp(uter)a.

                        > czyta żaden rusycysta, bo będzie po mnie - ale gdzie ja teraz te
                        > właściwe "bukwy" znajdę w komputerze.

                        Co to są "bukwy" ??

                        > - Myślę, że z nowym wątkiem poczekam do jutra, bo ktoś może jeszcze dzisiaj
                        > wchodzić sobie na tę stronę, więc może nie będziemy robić niespodzianek i
                        > utrudniać życia. Jutro rano założę część 3 - mam nadzieję, że nie ostatnią.
                        > Pozdrawiam i....chcialabym powiedzieć: idę spać, ale jak znam życie pokusa
                        > zwycięży i jeszcze raz za chwilkę, po raz ostatni tu zajrzę, a potem już
                        > naprawdę pójdę śnić.....

                        A może jednak nie ??

                        Metody
              • Gość: jola Tak sobie weszłam.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 22:33
                Tak sobie weszłam sprawdzić, czy ktoś się uaktywnił, ale jeszcze chyba za młoda
                godzina jak dla niektórych. Ja dzis mam niezłą ilość kilometrów w nogach,
                dotleniłam się i teraz jakoś wcześnie chce mi się spać....ale moze jeszcze
                sobie później wejdę....Pozdrawiam
                • Gość: Metody Re: Tak sobie weszłam.... IP: *.datastar.pl 03.08.02, 22:47
                  No co Ty ??
                  Przecież jest sobota.
                  W soboty nie chodzi się spać.

                  Metody (w nocy zawsze aktywny).
                  • Gość: jola Re: Tak sobie weszłam.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 22:57
                    Oczywiscie, ze sie nie chodzi, ale dzis jakos tak mnie z lekka zmoglo, choc
                    prawde mowiac po tych Twoich kilku info jakos z lekka sie ożywilam - cud jakis,
                    czy co? A moze masz racje, szkoda tak pieknej nocy na sen. Z drugiej strony
                    jutro rano musze pracowac - ot taka dola tłumacza - co oznacza, ze muszę mieć
                    bardzo przytomny umysł i oznaki niewyspania są absolutnie niewskazane. Ale
                    jeszcze troche sie "pointernetuję" i dopiero przemieszczę się w kierunku
                    łóżeczka. A tymczasem pozdrawiam i za chwile moze znów zacznę ...."Cię gonić"
                    • Gość: Metody Re: Tak sobie weszłam.... IP: *.datastar.pl 03.08.02, 23:34
                      Pewnie, że szkoda nocy.
                      Noc jest wyjątkowa pod każdym względem.
                      W nocy jest ciemno; w nocy jest cisza i spokój; noc jest odpoczynkiem, bo choć
                      niekoniecznie trzeba iść spać, praca w nocy jest absolutnie niedopuszczalna
                      (praca w nocy jest dla mnie gorsza niz praca w niedzielę); nocą zwykle robimy
                      to co lubimy robić najbardziej - imprezki, udane randki (te nieudane kończą się
                      wcześniej), nocne Polaków rozmowy, czy dyskusje na forum... (ostatnio mój
                      znajomy, który bardzo lubi gotować, robił o 3 w nocy polędwiczki na miodzie -
                      pycha, polecam).
                      Nawet samochodem najbardziej lubię jeździć w nocy.

                      Współczuję, że musisz pracować w niedzielę. Ale niedzielny wieczór zostaw dla
                      siebie. Tak na marginesie - ja też muszę jutro zrobić trzy rzeczy, a najlepiej,
                      jak poświęciłbym na to cały dzień (nie wiem czy mi sie uda).
                      Ale nie mówmy (piszmy) o pracy.
                      W końcu jest noc.

                      Pozdrowienia.
                      Metody
                      • Gość: jola Oj Metody, miej litość nade mną.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 23:42
                        Ja już myślę o śnie a ty mi o polędwiczkach na miodzie:-) No i nie wiem, czy
                        teraz przez Ciebie zasnę. Coś mi się zadję, że jeszczę powędruję do...lodówki.
                        Tak jakoś pobudziłeś mój apetyt. A skoro kolega mógł o 3 w nocy, to ja tez mogę
                        tym bardziej o 23.43 :-)))
                        Z ta praca to nie jest tak źle, bo muszę popracować wcześnie rano, a potem mam
                        już czas wolny, a właściwie zajęty, no bo znajomi, konie, kino i te
                        rzeczy....Oby tylko za bardzo nie lało. No to ide do ...lodówki, a potem do
                        łóżeczka, a jutro będę cwiczyc przed lustrem - ot, nie da sie wszystkigo dzis
                        zrobic...Pozdrawiam. DOBRANOC
                        • Gość: Metody Re: Jola nie zostawiaj nas IP: *.datastar.pl 04.08.02, 00:06
                          Oj chyba nie musisz jeszcze iść spać, widzisz, że Towarzystwo się budzi dopiero
                          do życia.
                          Obiecuję, że jak jeszcze z nami posiedzisz, to zdradzę Ci przepis na
                          polędwiczki (tak mi zasmakowały, że pomimo hektolitrów wypitego onego wieczoru
                          piwa przepis zapamiętałem).
                          I, proszę, nie ćwicz przed lustrem zbyt intensywnie, bo marny mój los.
                          Chyba, dla bezpieczeństwa, będę musiał zamontować przyciemniane szyby. ;-)))

                          Pozdrowienia.
                          Metody.

                          Ps> Przed chwilą przechodziła sobie moja żona obok komputera i przy okazji
                          zajrzała, o czym tak zawzięcie piszę.
                          " - Na auto-moto o polędwiczkach ?? - spytała.
                          - A no, samochód się nie psuje to o czym tu pisać ? - odparłem.
                          - I bardzo dobrze, i niech tak zostanie jak najdłużej - rzuciła
                          odchodząc."

                          No to co, dalej tu tak sobie będę siedział i pisał.

                    • Gość: jola Żegnam się i... witam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 23:35
                      Żegnam Cię Metody, jednak już mnie senność okrutna dopadła mimo tej pięknej
                      nocy. A witam wszystkich nocnych Marków. Bawcie się dobrze dzisiejszej nocy na
                      forum i nie tylko. Jutro zaczynam część trzecią. Całuski. Jola
                    • Gość: Katka Re: Tak sobie weszłam.... IP: *.net.autocom.pl 03.08.02, 23:50
                      Witam wszystkich bardzo serdecznie !!!

                      Jola Ty to masz zdrowie, takie wielkie posty pisać! Fajnie Ci, że masz chłodek
                      ja jakoś go nie czuje, parno tak, ze niema czym oddychać. Nie pada, ale wczoraj
                      dość mocno polało i teraz to wszystko paruje. A po za tym tak jak pisałaś
                      Kraków powoli zapomina o „kataklizmie” za parę dni nikt nie będzie pamiętał,
                      tylko trochę mniej drzew za oknami. Jola Ty nie przesadzaj z tą ślimaczą jadą,
                      bo ja w to nie uwierzę. Tydzień pojeździsz ostrożnie, a potem już normalnie i
                      nikt nie mówi tu o ściganiu tylko o normalnej płynnej jeździe.

                      Metody, miło mi, że Krakowianki też znalazły się na Twojej liście pięknych
                      kobiet : )))). Ja też jadę do Włoch (nie do salonu, Toyoty), ale nie swoim
                      pojazdem. Życzę szerokiej drogi i udanego wypoczynku. Nie wiem jak Wy sobie z
                      żoną dajecie radę z dzieleniem się internetem, u nas to nie przeszło, muszą być
                      dwa komputery. Pomyśl o tym to może noce będziesz mieć przespane.

                      Hierro, rozumiem apetyt rośnie tylko uważaj, żebyś z salonu nie wyjechał
                      Celicą ; )))).

                      Pozdrawiam
                      Katka

                      • Gość: Metody Re: Tak sobie weszłam.... IP: *.datastar.pl 04.08.02, 00:32
                        Gość portalu: Katka napisał(a):

                        > Witam wszystkich bardzo serdecznie !!!
                        > Jola Ty to masz zdrowie, takie wielkie posty pisać!

                        Też jestem pełen podziwu. Ale za to jak fajnie się czyta !

                        > Tydzień pojeździsz ostrożnie, a potem już normalnie i
                        > nikt nie mówi tu o ściganiu tylko o normalnej płynnej jeździe.

                        Właśnie, a potem będziemy mogli sobie pooglądać Jej tylne spojlery :-))))

                        > Metody, miło mi, że Krakowianki też znalazły się na Twojej liście pięknych
                        > kobiet : )))).

                        Musiały. Pięknych kobiet się nie zapomina.

                        > Ja też jadę do Włoch

                        A kiedy ? Może się spotkamy gdzieś w drodze ?

                        > Życzę szerokiej drogi i udanego wypoczynku.

                        I ja Wam również.

                        > Nie wiem jak Wy sobie z
                        > żoną dajecie radę z dzieleniem się internetem, u nas to nie przeszło, muszą
                        > być dwa komputery. Pomyśl o tym to może noce będziesz mieć przespane.

                        Nie tak dawno temu mieliśmy dwa komputery. Niestety, ten drugi to był desktop
                        więc go wywaliłem, bo zagracał nam mieszkanie (wtedy nie mieliśmy jeszcze
                        internetu). No, a teraz pożyczam komputer od żony (bo mój był ten, co go
                        wywaliłem), rozglądając się po sklepach za drugim. Tak swoją drogą, to z dwoma
                        komputerami w necie to mogą być u mnie problemy, bo mój provider przypisał
                        numery IP do konkretnych kart sieciowych (mam nadzieję, że nic w tym
                        tłumaczeniu nie pokręciłem). W każdym razie z tego powodu inny komputer
                        podłączony do naszej sieci po prostu nie ma wyjścia na świat. Ale nie z takimi
                        problemami sobie człowiek radził w życiu.

                        Pozdrawiam.
                        Metody.
                        • odyseusz Re: Tak sobie weszłam.... 04.08.02, 02:54
                          Cześć, ja równiez jestem posiadaczem Yarisa w wersji Terra. Ogólnie jestem
                          zadolowony, ale powiedzcie mi, czy Wy również macie wrażenie, że na dwojce przy
                          mniej więcej 2000 obrotów silnik lekko się dławi, w salonie powiedzieli mi, że
                          taka jest uroda tych samochodów, ja kupiłem swojego pod koniec ubiegłego roku i
                          ogólnie jestem bardzo zadowolony. Na jeździe testowej też samochód tak się
                          zachowywał, pozdrawiam
                          • Gość: hierro Do wszystkich Yarisowców na forum IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 04.08.02, 05:29
                            Żeby nie wchodzić w drogę Jankesowi i Hierro, o kobietach z Poznania i Śląska
                            wolałem nie pisać :-)))).

                            Metody, czy kobiety ze Śląska lub Poznania skrzywdziły Cię w jakiś sposób ?

                            Reasumując nienawidzę podziałów np.kobiety z Wrocławia są brzydkie a ze
                            Szczecina są ładne.
                            Zwiedziłem niezły kawałek Europy i wierzcie mi są ładne kobiety w Europie ale
                            najładniejsze są Polki.

                            Jolu odpowiadając na Twoje pytanie - "znam się na rzeczy"

                            Katka odnośnie apetytu rosnącego w miarę jedzenia to wyjechanie Celicą z
                            autosalonu mi nie grodzi ponieważ szukam miejskiego auta.

                            Mam pytanie ile pali Yaris z silnikiem 1.3 i jakie są opłaty /lubie znać
                            wszystkie szczegóły/.

                            Pozdrawiam wszystkie przepiękne kobiety z forum oraz wszystkich facetów.

                            Hierro
                            • Gość: jola Do wszystkich - zapraszam do części 3 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 09:21
                              Zaraszam wszystkich do części trzeciej - ot będzie nam łatwiej. Pozdrawiam. Jola
                        • Gość: Katka Re: Tak sobie weszłam.... IP: *.net.autocom.pl 04.08.02, 13:09
                          Gość portalu: Metody napisał(a):

                          > Gość portalu: Katka napisał(a):
                          >
                          > > Witam wszystkich bardzo serdecznie !!!
                          > > Jola Ty to masz zdrowie, takie wielkie posty pisać!
                          >
                          > Też jestem pełen podziwu. Ale za to jak fajnie się czyta !

                          No jasne !

                          > > Tydzień pojeździsz ostrożnie, a potem już normalnie i
                          > > nikt nie mówi tu o ściganiu tylko o normalnej płynnej jeździe.
                          >
                          > Właśnie, a potem będziemy mogli sobie pooglądać Jej tylne spojlery :-))))

                          Naturalnie, chyba że kolega Hierro kupi TS ?!

                          >
                          > > Metody, miło mi, że Krakowianki też znalazły się na Twojej liście pięknych
                          >
                          > > kobiet : )))).
                          >
                          > Musiały. Pięknych kobiet się nie zapomina.

                          Czyżby kiedyś jakaś piękna Krakowianka zapadła głęboko w pamięć ; ))) ?!

                          >
                          > > Ja też jadę do Włoch
                          >
                          > A kiedy ? Może się spotkamy gdzieś w drodze ?

                          Pewnie nie spotkamy, bo ja dopiero na przełomie września i października
                          wybieram się do słonecznej Italii.

                          > > Życzę szerokiej drogi i udanego wypoczynku.
                          >
                          > I ja Wam również.

                          Dzięki !!!

                          > > Nie wiem jak Wy sobie z
                          > > żoną dajecie radę z dzieleniem się internetem, u nas to nie przeszło, musz
                          > ą
                          > > być dwa komputery. Pomyśl o tym to może noce będziesz mieć przespane.
                          >
                          > Nie tak dawno temu mieliśmy dwa komputery. Niestety, ten drugi to był desktop
                          > więc go wywaliłem, bo zagracał nam mieszkanie (wtedy nie mieliśmy jeszcze
                          > internetu). No, a teraz pożyczam komputer od żony (bo mój był ten, co go
                          > wywaliłem), rozglądając się po sklepach za drugim. Tak swoją drogą, to z
                          dwoma
                          > komputerami w necie to mogą być u mnie problemy, bo mój provider przypisał
                          > numery IP do konkretnych kart sieciowych (mam nadzieję, że nic w tym
                          > tłumaczeniu nie pokręciłem). W każdym razie z tego powodu inny komputer
                          > podłączony do naszej sieci po prostu nie ma wyjścia na świat. Ale nie z
                          takimi
                          > problemami sobie człowiek radził w życiu.

                          My mamy tak samo, ale robisz sobie w domu małą sieć (czyli druga karta
                          sieciowa), dajesz „udostępnianie” i możesz korzystać z dwóch komputerów, a
                          operator ma dalej IP jednej karty. Jakbyś miał kiedyś z tym problem to daj znać.

                          Pozdrowienia dla żony również
                          Katka


                          > Pozdrawiam.
                          > Metody.
                          • Gość: Jankes Re: Tak sobie weszłam.... IP: 5.1R2D* / 3.179.85.* 04.08.02, 13:26
                          • Gość: Jankes Re: Tak sobie weszłam.... IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 04.08.02, 13:28
                            Znowu ten Enter za szybko.
                            Halo Katarzyno!!!!
                            Jestesmy juz w innym lokalu-Yaris 3...
                            Pozdrawiam Cie szczegolnie serdecznie z okazji niedzieli.
                            Jankes

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka