Dodaj do ulubionych

zarzynanie sprzęgła

30.01.06, 15:38
Witam

Kilka już razy czytałem posty, gdzie ludzie piszą, że niektórzy nie umieją
jeździć i zarzynają sprzęgło.
Nie wiem dokładnie na czym to polega (tzn te zarzynanie sprzęgła) i boję się,
czy aby przypadkiem sam tak nie jeżdżę (a dodam, że jeźdżę od niedawna) :-)
Mógłby mi to ktoś wytłumaczyć?

Z gróry dzięki za wszelkie info
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: zarzynanie sprzęgła 30.01.06, 15:45
      raafalek napisał:

      > Nie wiem dokładnie na czym to polega (tzn te zarzynanie sprzęgła)

      - jazda ze stopa na pedale sprzegla (niezaleznie od tego, jak lekko go dotyka)
      - trzymanie samochodu na wzniesieniu gazem i slizgajacym sie sprzeglem zamiast
      hamulcem (najlepiej recznym)
      - ostre ruszanie na wysokich obrotach i dlugim slizganiu sie sprzegla
      - gwaltowne szarpanie podczas zmiany biegow poprzez niedopasowanie obrotow i
      nagle puszczanie sprzegla
      - udzial w wyscigach spod sygnalizatora
      - proby pomiaru przyspieszenia 0-100 km/h

      i jeszcze kilka innych

      MfG

      C.
      • dr.rocco Re: zarzynanie sprzęgła 30.01.06, 18:32
        No i tradycyjne przyjaranie okladzin , jak sie przytrzymuje za dlugo sprzeglo
        • martinezzz23 Re: zarzynanie sprzęgła 30.01.06, 19:09
          Najlepszy przykład zarzynania sprzegła w samochodzie to moja Mamusia ;)
          A to dlatego że zupelnie nie kontroluje biegów w stosunku do tempa jazdy, czyli
          prędkości!!
          Oczywiście rusza z jedynki, ale bardzo szybko 2 ---> 3 ---> 4 ---> i mając 50/h
          już jedzie na piątce! I gdy wyskoczy jej jakiekolwiek hamowanie wciska
          sprzęgło, hamuje.Ale chcąc jechać dalej nie zmienia biegu!!I powiedzmy przy
          prędkości 30 km/h jedzie ciągle na 5 biegu.
          Nie da się?? Da się ;) Po prostu chcąc przyspieszyć mamusia jedzie na tzw.
          półbiegu czyli ma wciśnięte sprzegło do połowy.I tak rozpędza samochód,
          rozpędza, rozpędza..
          Podobnie wygląda ruszanie - na 3 albo nawet 4 biegu!!!
          Skutki są nam znane od lat. W każdym samochodzi jaki mieliśmy (bez różnicy czy
          to Polonez, czy mercedes 180) sprzęgło wymieniamy ok, co pół roku - max rok.
          A jak zacznie się przynajmniej troszeczkę ślizgać to już nic nie pomoże -
          sprzęgło podpalone wyślizga się do końca baardzo szybko, choćby nie wiem jak
          sprawny kierowca nim jeździł.Pół biedy jak jest obrotomierz w aucie z
          podpalonym sprzęgłem.
          • typson Re: zarzynanie sprzęgła 30.01.06, 19:15
            moze czas zainwestowac w automata?
            • martinezzz23 Re: zarzynanie sprzęgła 30.01.06, 19:22
              Miałem automacik kiedyś.Mi bardzo pasował ale mamie???? ABSOLUTNIE!!
              Powiedziała że niestety nie wsiądzie do tego samochodu bo ciężko się jej będzie
              przestawić. I bądź tu człowieku mądry!!
              Dzięki Bogu już uporałem się z problemem.Kupiłem sobie swój samochód,więc
              jeżdzę bez usterek. A Mama ma swoje seicento - przy jej przebiegach ok.10tys na
              rok jej wystarcza, a i ewentualne sprzęgło nie jest drogie;) Choć nie powiem,
              już powoli się poślizguje..
              Ale poza tą wadą moja mama to zbiór samych zalet!! Więc czym jest ta jedna mała
              wada przy całej Jej osobie;)
              Pozdrawiam wszystkie mamy!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka