Dodaj do ulubionych

Mało co, a nieźle bym się wpakował!

IP: *.makolab.pl 14.10.01, 23:39
Kazdy z was pewnie miał na oku jakieś fajne auto, ale okazało się ono
rozczarowujące i nie zdecydowaliście się na zakup. Może dla innych nie są to
wady, ale warto wiedzieć. Z moich ostatnich typów 3 razy zawiodłem się, choć
byłem dość napalony:
Mondeo 2.0. Absurdalnie sztywne zawieszenie dla małych nierówności. Każdą
studzienkę, pęknięcie na asfalcie nie mówiąc o szynach tramwajowych czuje się
nawet na stopach. Ponadto nieprzyjemne "puszkowate" wrażenia akustyczne.
Audi A4 1.9 TDi 130 km. Silnik mocny jak tur, ale kelkoce i trzęsie jak za
dawnych lat.
Lancia Lybra 2.0. Silnik warczy. Dziwaczna progersja hamulców (być może do
przyzwyczajenia się). Siedzi się stanowczo zbyt wysoko, jak na krześle.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: 213.25.197.* 15.10.01, 00:23
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Lancia Lybra 2.0. Silnik warczy. Dziwaczna progersja hamulców (być może do
      > przyzwyczajenia się). Siedzi się stanowczo zbyt wysoko, jak na krześle.

      Zamiast Lybry polecam Mareę. Silnik prawdopodobnie ten sam, jak nie lepszy (155
      KM, 5 cylindrów). Cena pewnie o 10-15 tys. niższa, a auto w grucie rzeczy to
      samo. Wystarczy spojrzeć z boku na jedno i na drugie.
      • Gość: X Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.vancouver36.dialup.canada.psi.net 15.10.01, 07:48
        Widzisz. Gdybys mial okazje przejsc przez historie polskiej motoryzacji i pojezdzic najpierw maluchem
        a potem 125 P, to teraz bys nie mial okazji do narzekania
        Pozdrowienia
        • Gość: Mirek Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.makolab.pl 15.10.01, 09:31
          Gość portalu: X napisał(a):

          > Widzisz. Gdybys mial okazje przejsc przez historie polskiej motoryzacji i pojez
          > dzic najpierw maluchem
          > a potem 125 P, to teraz bys nie mial okazji do narzekania
          > Pozdrowienia
          Jeździłem 4 maluchami i jednym 125p.
        • Gość: ARAFAT Re: Do Mirka IP: 10.10.10.* / *.vx.pl 17.10.01, 21:38
          Spróbuj pojeżdzić nową Laguną 1.9DCI. Wtedy wróc przed komputer i napiszesz
          zgoła inne rzeczy pozdrawiam
          P.S. Zadowolony użytkownik LagunyII (niestety ale tory kolejowe to trochę
          czuć :)
    • Gość: Ralph Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.10.01, 16:04
      A w ogóle to o co ci chodzi z tym 'wpakował'? Wszystkie te trzy bryczki są
      zupełnie ok, jeśli szukasz pewniaka- weż najnowszą 318'kę, ma niesamowity silnik
      (oprócz całej reszty, rzecz jasna). Tylko ta cena...
      • Gość: Pitz Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: 217.153.119.* 15.10.01, 16:16
        Gość portalu: Ralph napisał(a):

        > A w ogóle to o co ci chodzi z tym 'wpakował'? Wszystkie te trzy bryczki są
        > zupełnie ok, jeśli szukasz pewniaka- weż najnowszą 318'kę, ma niesamowity silni
        > k
        > (oprócz całej reszty, rzecz jasna). Tylko ta cena...

        I zainteresowanie osob trzecich...
      • Gość: Eraser Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: 217.67.195.* 15.10.01, 17:19
        BMW 318??? Za technikę z lat 70 płacić 100tys? Nieporozumienie.
        • Gość: Mirek Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.makolab.pl 15.10.01, 19:10
          Też poważnie rozważałem, ale doszedłem do wniosku że cena jest zbyt wysoka. Z
          tą techniką z lat 70. jednakże przesadziłeś. Generalnie BMW od zawsze jest w
          absolutnej czołówce jakości i postępu technicznego. Długo by wymieniać.
          • Gość: Niknejm Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.pg.com 16.10.01, 10:30
            Gość portalu: Mirek napisał(a):

            > Też poważnie rozważałem, ale doszedłem do wniosku że cena jest zbyt wysoka. Z
            > tą techniką z lat 70. jednakże przesadziłeś. Generalnie BMW od zawsze jest w
            > absolutnej czołówce jakości i postępu technicznego. Długo by wymieniać.

            BMW bardzo fajne autko. Jedynie cena "nieco" zniechęca, ale jak ktoś ma wolne
            środki płatnicze... Co ciekawe, ostatnio w teście aut klasy C (dostępny na
            stronie http://www.radiozet.com.pl/info25711.html) BMW "3" kompakt wygrał
            porównanie. Drugie miejsce zajęła nowa Honda Civic zresztą, przed Audi A3.
            Megane, Focus, Astra II, Golf IV zajęły dalsze miejsca.
            Można się oczywiście kłócić co do kryteriów testu. Zależy co dla kogo jest
            ważne...

            Pozdrawiam,
            Niknejm
        • Gość: Franek Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.mannesmann.de 16.10.01, 12:18

          > BMW 318??? Za technikę z lat 70 płacić 100tys? Nieporozumienie.

          nieporozumieniem jest twoja wypowiedz, jestem wiecej jak pewien ze nie jechales nawet takim samochodem nie
          mowiac juz o przebywaniu za kierownica;)
          • Gość: Ralph Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.10.01, 12:34
            Gość portalu: Franek napisał(a):

            >
            > > BMW 318??? Za technikę z lat 70 płacić 100tys? Nieporozumienie.
            >
            > nieporozumieniem jest twoja wypowiedz, jestem wiecej jak pewien ze nie jechales
            > nawet takim samochodem nie
            > mowiac juz o przebywaniu za kierownica;)
            Cóż, przed-przedmówcy wypada jedynie współczuć... Nowa 318 jeździ dopiero od paru
            tygodni, ma 143 konie z 2 litrów, super-wysoki (jak na wolnossący) moment
            obrotowy, przy masie 1400kG 9.3 do setki i spala średnio...troszkę ponad 7
            litrów. Bez jaj, ludzie, nie widzicie, co jest grane czy jesteście
            niedoinformowani kompletnie?! PS. A co do ceny, to inicjator wątku taką właśnie
            rozważa. Pozdrawiam:)

            • Gość: Franek Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.mannesmann.de 16.10.01, 14:22

              > Cóż, przed-przedmówcy wypada jedynie współczuć... Nowa 318 jeździ dopiero od pa
              > ru
              > tygodni, ma 143 konie z 2 litrów, super-wysoki (jak na wolnossący) moment
              > obrotowy, przy masie 1400kG 9.3 do setki i spala średnio...troszkę ponad 7
              > litrów. Bez jaj, ludzie, nie widzicie, co jest grane czy jesteście
              > niedoinformowani kompletnie?! PS. A co do ceny, to inicjator wątku taką właśnie
              >
              > rozważa. Pozdrawiam:)
              >

              Trudno sie nie zgodzic, ja jedynie moge dodac jako uzytkownik polrocznego 318 (niestety jeszcze przed liftingiem) ze
              w deklarowane spalanie 7 z kawalkiem mozna miedzy bajki wlozyc. tzn pewnie takie jest jak sie powoli przyspiesza i
              jedzie 90... chociaz w kazdej bemce jest taki wskaznik chwilowego zuzycia paliwa i np mi on nie daje spokoju jak jade,
              zawsze pokazuje za duzo niz bym chcial:(((
              • Gość: Ralph Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.10.01, 19:01
                Gość portalu: Franek napisał(a):


                >
                > Trudno sie nie zgodzic, ja jedynie moge dodac jako uzytkownik polrocznego 318 (
                > niestety jeszcze przed liftingiem) ze
                > w deklarowane spalanie 7 z kawalkiem mozna miedzy bajki wlozyc. tzn pewnie taki
                > e jest jak sie powoli przyspiesza i
                > jedzie 90... chociaz w kazdej bemce jest taki wskaznik chwilowego zuzycia paliw
                > a i np mi on nie daje spokoju jak jade,
                > zawsze pokazuje za duzo niz bym chcial:(((]
                To ile ci naprawdę pali? Sprubuj jednak sprecyzować styl jazdy (ile miasta-czy są
                w nim korki, jaki udział trasy i z jaką predkością, jak długie średnio trasy itp.
                i czy w ogóle ten silnik, czy może jednak mocniejszy 320?, mam na myśli sprzed
                liftingu). A ile spala przy stałej 160/h? (chyba, że jeździsz jeszcze szybciej,
                też podaj). Pozdrawiam

                • Gość: Franek Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.mannesmann.de 17.10.01, 16:16

                  > To ile ci naprawdę pali? Sprubuj jednak sprecyzować styl jazdy (ile miasta-czy
                  > są
                  > w nim korki, jaki udział trasy i z jaką predkością, jak długie średnio trasy it
                  > p.
                  > i czy w ogóle ten silnik, czy może jednak mocniejszy 320?, mam na myśli sprzed
                  > liftingu). A ile spala przy stałej 160/h? (chyba, że jeździsz jeszcze szybciej,
                  >
                  > też podaj). Pozdrawiam
                  >
                  Dokladnie jest to 318 wiec silnik ma 118 KM (316 ma ten sam motor ale mniejsza moc ok 105 kM)
                  Tak srednio wychodzi ok 9 do 10 l na sto. Jezdze raczej niewiele po miescie jakies ok 20% przebiegu ze wzgledu na
                  to ze do firmy mam ok 10 min piechota wiec jazda tam autem to by bylo szalenstwo, w weekendy wybieram sie po
                  zakupy itp, czasami do centrum a reszta to dalsze wyjazdy. Z tym ze male zastrzezenie ze jazda w trasie nie
                  oznacza ze sie nie stoi w korkach, moj rekord na A2 gdzies w okolicach czerwca to 6 godzin w korkach:((( jak
                  warunki pozwalaja to jezdze z predkosci podrozna ok 160 (ok 11), czesto mimo autostrady nie da sie szybciej niz
                  120- 130 wtedy to troche mniej jak 10. Generalni ladnie ciagnie do 170 pozniej to trzeba wiele cierpliwosci by
                  zobaczyc efekt no i wtedy wyraznie widac ze wiecej pali (patrzac na wskaznik). Mimo ze za te pieniadze mozna
                  miec inny samochod z wiekszym silnikiem to do tego przekonaly mnie wlasciwosci jezdne, po prostu rewelacja,
                  troche twarde siedziska (mi tylek cierpnie po ok 200 km) ale regulacja foteli po prostu super (lacznie z wydluzeniem
                  siedziska), z wad to troche mam problemy z wrzucaniem wstecznego, czesto musze probowac ze 2 razy. reszta
                  raczej bez zarzutu.
                  pozdr
                  • Gość: Ralph Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.10.01, 18:15
                    Kurcze, mój entuzjazm wziął się z tąd, że wg. danych fabrycznych nowy motor
                    pali rzekomo 7.2/setkę... Może dyskutowany fakt domaga się wątku na forum?
                    PS. Dzięki za obszerne wyjaśnienia,

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Franek Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: 162.70.233.* 17.10.01, 20:32

                      > Kurcze, mój entuzjazm wziął się z tąd, że wg. danych fabrycznych nowy motor
                      > pali rzekomo 7.2/setkę... Może dyskutowany fakt domaga się wątku na forum?
                      > PS. Dzięki za obszerne wyjaśnienia,
                      >
                      > Pozdrawiam

                      Ja mysle ze tym nowym silnikiem pewnie mozna uzyskac takie spalanie jezdzac ok
                      100 km/h np po autostradzie, ale nie czarujmy sie zluzycie rosnie mocno powyzej
                      120 km/h. Zreszta w tym nowym to sa jak sie nie myle zmienne fazy rozrzadu co
                      znacznie obniza zluzycie paliwa silnika nie obciazonego.
                      Zostaje jeszcze nowy 320d - tylko 150KM z common rail:))) zaden volks(w) nie
                      podskoczy (taki mi sie marzy tylko w budzie coupe ale niestety nie robia takich:()
                      pozdr
                      • Gość: dia Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: 192.168.103.* / 217.98.77.* 18.10.01, 08:36
                        A ja myślałem, że ktoś kto kupuje auto w okolicach 100tys PLN nie będzie się
                        rozczulał nad tym czy auto pali 7,2 czy 9,2. Skoro stać kogoś na wywalenie
                        takiej kasy na samochód z 2litrowym albo większym silnikiem to musi się liczyć
                        z tym, że nie będzie jeździł na oparach.
                        Jeśli tak wam zależy na oszczędności kupcie Tico - na trasie podobno pali
                        4litry/100.
                        PZDR
                        • Gość: Franek Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.mannesmann.de 18.10.01, 10:01

                          > A ja myślałem, że ktoś kto kupuje auto w okolicach 100tys PLN nie będzie się
                          > rozczulał nad tym czy auto pali 7,2 czy 9,2. Skoro stać kogoś na wywalenie
                          > takiej kasy na samochód z 2litrowym albo większym silnikiem to musi się liczyć
                          > z tym, że nie będzie jeździł na oparach.

                          To jak widac zle myslales. Dla twojej informacji, mnie nie stac byc rozrzutnym.

                          > Jeśli tak wam zależy na oszczędności kupcie Tico - na trasie podobno pali
                          > 4litry/100.
                          > PZDR

                          powiedzial co wiedzial:(((
                          • Gość: dia Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: 192.168.103.* / 217.98.77.* 18.10.01, 14:59
                            Gość portalu: Franek napisał(a):

                            >
                            > > A ja myślałem, że ktoś kto kupuje auto w okolicach 100tys PLN nie będzie s
                            > ię
                            > > rozczulał nad tym czy auto pali 7,2 czy 9,2. Skoro stać kogoś na wywalenie
                            >
                            > > takiej kasy na samochód z 2litrowym albo większym silnikiem to musi się li
                            > czyć
                            > > z tym, że nie będzie jeździł na oparach.
                            >
                            To jak widac zle myslales. Dla twojej informacji, mnie nie stac byc rozrzutnym.
                            >
                            >
                            > > Jeśli tak wam zależy na oszczędności kupcie Tico - na trasie podobno pali
                            > > 4litry/100.
                            > > PZDR
                            >
                            powiedzial co wiedzial:(((

                            Co za typ.
                            Najpierw kupuje drogie auto a potem płacze, że jego utrzymanie drogo kosztuje.
                            Znam takich co kupili brykę na pokaz a potem przysłowiowy chleb ze smalcem - "bo
                            wysokie opłaty", "bo dużo pali" i.t.p.
                            Mierz siły na zamiary.
                            • Gość: Ralph Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 18.10.01, 16:43
                              Gość portalu: dia napisał(a):

                              > Gość portalu: Franek napisał(a):
                              >
                              > >
                              > > > A ja myślałem, że ktoś kto kupuje auto w okolicach 100tys PLN nie będ
                              > zie s
                              > > ię
                              > > > rozczulał nad tym czy auto pali 7,2 czy 9,2. Skoro stać kogoś na wywa
                              > lenie
                              > >
                              > > > takiej kasy na samochód z 2litrowym albo większym silnikiem to musi s
                              > ię li
                              > > czyć
                              > > > z tym, że nie będzie jeździł na oparach.
                              > >
                              > To jak widac zle myslales. Dla twojej informacji, mnie nie stac byc rozrzutny
                              > m.
                              > >
                              > >
                              > > > Jeśli tak wam zależy na oszczędności kupcie Tico - na trasie podobno
                              > pali
                              > > > 4litry/100.
                              > > > PZDR
                              > >
                              > powiedzial co wiedzial:(((
                              >
                              > Co za typ.
                              > Najpierw kupuje drogie auto a potem płacze, że jego utrzymanie drogo kosztuje.
                              > Znam takich co kupili brykę na pokaz a potem przysłowiowy chleb ze smalcem - "b
                              > o
                              > wysokie opłaty", "bo dużo pali" i.t.p.
                              > Mierz siły na zamiary.

                              Hel, ludziska, nie kłóćcie się tak zajadle... Przytaczajcie rozumne argumenty, z
                              którymi można by korespondować- a przede wszystkim bez pouczania
                              i obrażania(się). A tak poważnie- właśnie wóz za taaką kasę (jeśli należy do
                              kategorii, powiedzmy, uniwersalnej- czyli ani sportowy, ani terenowy itd.)
                              powinien łączyć w sobie maksymalnie wiele pozytywów, z małym spalaniem włącznie.
                              Dla wrażliwych małe spalanie to mniejsza degradacja środowiska, więc- jakby nie
                              było -kwestia również moralna (mają np. o 20% czystsze sumienie), zwłaszcza, że
                              kłując innych w oczy swoją extra bryczką odciążają wyrzuty powyższego. A tak
                              zupełnie poważnie- jeśli w owej beemce takie spalanie to prawda, to czyż nie jest
                              miłym świadomość jeżdżenia czymś tak dopracowanym? Pytanie raczej retoryczne, a
                              argumentów 'za' znalazłoby się może i więcej, bo kwestia sama w sobie b. ciekawa,

                              Pozdrawiam
                            • Gość: Pioter Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 18.10.01, 16:45
                              he he, dobrze powiedziane!
                            • Gość: Franek Do dia IP: *.mannesmann.de 18.10.01, 17:09

                              > Co za typ.
                              > Najpierw kupuje drogie auto a potem płacze, że jego utrzymanie drogo kosztuje.

                              Czlowieku czy ja w ktoryms miejscu napisalem ze narzekam na spalanie? Nie wsadzaj mi usta slow ktorych nie
                              wypowiedzialem.

                              > Znam takich co kupili brykę na pokaz a potem przysłowiowy chleb ze smalcem - "b
                              > o
                              > wysokie opłaty", "bo dużo pali" i.t.p.
                              > Mierz siły na zamiary.

                              Teraz mnie rozsmieszyles, ja nie musze odbierac nic sobie zeby miec to auto.
                              Druga sprawa to takie polskie (a raczej socjalistyczne) myslenie ze jak ktos ma wiecej pieniedzy to sie juz z nimi nie
                              liczy (dokladnie jak z podatkami: skoro zarabia wiecej to niech placi wiecej i tak mu jeszcze zostanie), jest to b glupia
                              postawa i prawdopodobnie dlatego ja jezdze takim samochodem bo nie cholduje takiej zasadzie
                              Trzecia: dlaczego nie czepisz sie goscia od skody fabi tdi ktory wydaje 50 pare tys zl by opowiadac wokolo jaki to
                              ma oszczedny samochod? dlaczego osaoba wydajaca troche wiecej nie ma prawa cieszyc sie z tego ze samochod
                              malo pali? dla kogos zarabiajacego 1k zl taka fabia i 318 to czysta atrakcja i taka osoba nie zrozumie dlaczego ktos
                              kupil fabie za 54k by oszczedzac skoro mogl za 30k jaka w tym logika
                              Czwarte licza osob myslacych podobnie jak ja jest calkiem spora skoro znajduja nabywcow samochody diesla ktore
                              jak wiadomo sa zawsze drozsze od porownywalnych benzyniakow, a jak nazwiesz gosci co kupuja wozy w stylu
                              bmw 740d czy merca s400 cdi?
                              Piate lepsze jest wrogiem dobrego dlaczego nie jezdziec w b dobrych warunkach (wybacz ale tico tego nie
                              zapewnia) i jednoczesnie niedrogo? podaj chociaz jeden argument
                              proponuje przenosiny na watek o lagunie 1,9 dti i powiedz im ze sa sknery bo wydali na fury 90k zl zeby oszczedzac
                              a nie wydawac garsciami na paliwo jak to ty bys pewnie robil...

                              • Gość: dia Re: Do dia IP: 192.168.103.* / 217.98.77.* 19.10.01, 08:26
                                Gość portalu: Franek napisał(a):


                                > a nie wydawac garsciami na paliwo jak to ty bys pewnie robil...

                                Mam auto znacznie tańsze od twojego (nie Tico) i na paliwo wydaję na pewno mniej
                                niż ty :).
                                Jeśli chodzi o zakup dizla to zależy ile kto jeździ. Przy małych przebiegach po
                                prostu nie kalkuluje się kupować dizla bo jest droższy od benzyniaka.
                                Nie jestem pieniaczem i prawie zgadzam się z twoimi argumentami - każdy jeździ
                                tym na co go stać.PZDR


    • xlink Re: Mało co, a nieźle bym się wpakował! 19.10.01, 04:51
      Proponuję Poldka/125p/itp. - minimalny koszt uzyskania przy maksymalnym koszcie tankowania. Ew.
      mogą jeszcze byc te starsze BeeMki ( skoro już o nich mowa ) i inne stare "wanny" jak ja je nazywam -
      np. stare Sierry kopcące przy każdym przyspieszaniu itd. itp.
      Aaa, btw. rozumiem kupno droższego samochodu który ma mniej palić - żeby nie było nieporozumień
      :)

      Xlink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka