chaladia
13.01.03, 11:09
Wobec propozycji Min. Pola, by do benzyny dolewać 7% alkoholu etylowego
proponuję, by sprzedaż prowadzić bez mieszania - benzynę tankujemy z
dystrybutora do baku, a przy płaceniu za nią w kasie otrzymujemy dodatkowo
flaszkę spirytusu (w cenie benzyny oczywiście, powiedzmy że doliczamy kaucję
za szkło). Powstaje oczywiście problem, co zrobić na stacjach bezobsługowych,
ale jakoś to by się rozwiązało. Np. paragon ze stacji upoważniałby do zakupu
spirytusu w cenie paliwa w najbliższym supermarkecie.
Przykładowo - kupuję 34,5 l benzyny - dostaję "połówkę", płacę za 35 l paliwa
+ kaucja za flaszkę.
A jakie naleweczki można by wtedy na tym naszym "paliwie" robić!
-
Salaamu Wa-alleikum
Chaladia Bolandi