Gość: Mar
IP: 213.25.197.*
12.11.01, 02:25
Po ulicach Warszawy jeżdżą panie w średnim i lekkopółśrednim wieku, które
zrobiły mniejszą lub większą karierę w mediach i na estradzie. Są bardzo
wyemancypowane, przemądrzałe, pewne siebie, ale przy tym kompletnie głupie albo
przynajmniej nieodpowiedzialne i zaczepne. Przynajmniej takie wrażenie
sprawiają na drodze. Jedna z nich to pani... hm powiedzmy "o krótkim nazwisku",
która opowiadała o swoich poczynaniach w niedawno wyemitowanym pewnym programie
motoryzacyjnym. Ja zetknąłem się jeszcze z pewną aktoreczką (nazwiska nie
podaję, bo nie chcę być złośliwy i robić jej koło pióra; w każdym razie to taka
jedna mała i wyszczekana) oraz pewną panią dzienikarz - również tzw. kobietą
wyzwoloną i bojowniczką o prawa kobiet. Otóż panie te mają bardzo duże buzie -
ale niestety zupełnie odwrotnie proporcjonalne do swoich umiejętności na
drodze. należy uważać, bo może taka jedna odsunąć szybę na skrzyżowaniu albo
podejść do czowieka na parkingu i zwymyślać człowieka od najgorszych, za to, że
np. jej nie wpuścił, gdy chciała włączyć się do ruchu, albo jej zdaniem za
szybko jechał. Ja rozumiem, że panie te mają stresujący zawód i czasemi
nadużywają leków i innych "dopalaczy", ale lepiej niech wyhamują, bo mogą
trafić na jakiegoś mało zainteresowanego kinem i TV, a za to biegłego w
operowaniu kijem bejzbolowym ;-).