Dodaj do ulubionych

koledzy wariaci drogowi, nadchodzi koniec

07.05.07, 12:43
tak, niestety... chodzi o koniec naszego wariactwa, oczywiście

pojeździłem sobie po Polsce ostatnio i stwierdzam, że niektóre rejony kraju
(np Wielkopolska) są już wręcz naszpikowane fotoradarami. Przyzwocie połamać
prawo można tylko na odcinkach leśnych, a i tam może czaić się zestaw
suszących miśków... koniec, koniec....

jak tak dalej pójdzie, to już wkrótce będziemy wlec się po drogach jak w
jakiejś nie przymierzając Danii czy Szwecji, gdzie 100 kilometrów po
prowincjonalnych drogach pokonujesz minimum w 2 godziny.

Na szczęście są jeszcze drogi gdzie z jakiś powodów fotoradarów nie ma.
Dlaczego na prowincjonalnych drogach południowej Wielkopolski co wieś to
radar, a na takiej np siódemce z Gdańska do Wawy wąż aut przejeżdza przez
teren zabudowany nie zwalniajac nawet do 80?
Obserwuj wątek
    • robert888 nie żadne fotoradary tylko budki lęgowe dla ptaków 07.05.07, 12:59
      weź kiedys podwiąz se jaja i przejedź te miejsca noca z za duża prędkością, a
      zobaczysz że w 99% nie ma żadnej aparatury.
      • robert888 korekta - jajniki 07.05.07, 13:00
        • histe Re: korekta - jajniki 07.05.07, 13:14
          no może tak może nie...może procent ten jest jednak znacznie niższy. Przykład:
          marzec 2007 trasa Poznań - Grudziądz - Poznań ok 6-7 fotoradarów po drodze i
          co po 3 tygodniach fotka do domu....
      • piecsiedem właśnie że aparatura jest 07.05.07, 13:39
        bo w 100% po każdej niebieskiej (nie żółtej) tablicy zwiastującej fotoradar
        istotnie pojawia się toto ustrojstwo.

        czy działa - nie wiem, ale nie będę ryzykował ani grosza żeby udowodnić
        jakiemuś mędrcowi że się myli.
    • emes-nju Re: koledzy wariaci drogowi, nadchodzi koniec 07.05.07, 15:56
      piecsiedem napisała:

      > tak, niestety... chodzi o koniec naszego wariactwa, oczywiście
      >
      > pojeździłem sobie po Polsce ostatnio i stwierdzam, że niektóre rejony kraju
      > (np Wielkopolska) są już wręcz naszpikowane fotoradarami. Przyzwocie połamać
      > prawo można tylko na odcinkach leśnych, a i tam może czaić się zestaw
      > suszących miśków... koniec, koniec....


      Czyli wariaci beda z mniejsza predkoscia wyprzedzac na trzeciego, zajezdzac droge, wyprzedzac pod gorke itd. :-P

      Sukces finansowy akcji radarowania gwarantowany, ale czy bezpieczesntwo sie poprawi...?


      > jak tak dalej pójdzie, to już wkrótce będziemy wlec się po drogach jak w
      > jakiejś nie przymierzając Danii czy Szwecji, gdzie 100 kilometrów po
      > prowincjonalnych drogach pokonujesz minimum w 2 godziny.


      Sek w tym, ze w Danii czy Szwecji oprocz prowincjonalnych drog sa tez drogi mniej prowincjonalne. A my, w naszym skansenie wyposazanym w coraz to nowoczesniejsze srodki przymusu, bedziemy nadal degradowac sie gospodarczo i cywilizacyjnie. Wiwat pisuarland!
    • loyezoo Re: koledzy wariaci drogowi, nadchodzi koniec 07.05.07, 16:07
      Mam kolegę w firmie która produkuje "fotoradary" a dokładniej skrzynki.Te które
      właśnie produkują to tanie atrapy do których nie ma możliwości zainstalowania
      fotoradaru.W moim mieście ok 70-80% to właśnie atrapy.

      Co do wleczenia się 100km/h to błądzisz kolego.Ostatnio byłem na Litwie.Pełna
      kultura jazdy,drogi jak ta lala i wszyscy 90 max 100 i tak...ciągle więc
      średnia przy płynnej jeźdźie zdecydowanie nie wychodzi 50 jak piszesz a wręcz
      jest bliższa 90 bo nie zwalniasz,nie przyspieszasz,praktycznie jedziesz stałą
      prędkością.Ja unich pokonałem 100km w godzinę troszkę naginając bo momentami
      miałem zawrotne 120.(zaznaczam momentami)
      • piecsiedem atrapy mówisz... 07.05.07, 16:48
        a ja mam kolegę, który dostał fotki z takich atrap, elegancko opakowane w
        firmowy formularz...

        co do Litwy to pewnie jechałeś sobie drogą przez Orany na Wilno. Jest na szosa,
        która prowadzi przez lasy i którą nikt nie jeździ, za wyjątkiem Polaków
        jadących z i do Wilna oraz kuracjuszy do Druskiennik. Miejscowości po drodze w
        niemal brak. Faktycznie można jechać niemal ze stałą prędkością 90 km/h, a
        lepiej nie przeginać, bo kiedyś stanął mi w tamtej okolicy a ogonie Volvo V70 z
        błyskotliwymi lampkami na dachu, a jego kierowca zażądał kwoty, od której twarz
        mi zbielała...

        ale w takiej Danii jedziesz sobie przez pejzaż, co 2 kilometry miejscowość, w
        niej ograniczenie do 40 km/h, fotoradar, po 2 kilometrach koniec miejscowości,
        możesz rozpędzić się bodaj do 80 km/h, po czym znów miejscowość... kiedyś tak
        się nabrałem, wyszło mi z mapy że autostradą będzie 100% dłużej, pojechałem na
        skróty. I co? Po godzinie musiałem oddać kierownicę żonie, bo nie wytrzymywałem
        nerwowo.
        • loyezoo Re: atrapy mówisz... 07.05.07, 22:09
          Nie pisałem o atrapach na zachodzie (czy wschodzie)tylko tu w Polsce.Na Litwie
          zrobiłem akurat ok 1000km w różnych kierunkach i pozostaje przy swoim(z małymi
          wyjatkami jak w kazdym kraju)Co do mandatów na Litwie zgadzam się:) dlatego
          starałem się jechać przepisowo.

          P/S nawet nie wiem gdzie są Orany,jeździłem na Prienai-Wilno potem Kowno
          itd.Super drogi.(oczywiście z wyjątkami remontowanymi i co widać że
          remontowanymi a nie łatanymi)
          • piecsiedem atrapy focą 08.05.07, 15:37
            tak tak, to właśnie z polskich atrap kolega dostał te piękne fotki, nie z
            zagranicznych, u nas widać lepiej, bo na zachodzie trzeba fotoradar aby zrobić
            fotkę, a u nas nawet atrapy to potrafią
    • 1realista Re: koledzy wariaci drogowi, nadchodzi koniec 07.05.07, 22:13
      >że niektóre rejony kraju (np Wielkopolska) są już wręcz naszpikowane fotoradarami.

      Samorządy sobie dorabiają. Łatwa kasa a nie ma nic wspólnego z poprawą bezpieczeństwa. Powinni zezwolic tylko policji na wykorzystywanie fotoradarów - bedą przynajmniej pozytywne skutki.
      • jaro_ss Re: koledzy wariaci drogowi, nadchodzi koniec 08.05.07, 07:50
        Na znanej trasie już wiem gdzie są atrapy, a gdzie budki, gdzie potencjalnie
        mogą wmontować kamerę - bo kamer jest mniej niż "budek"... Generalnie i tak
        najgorsze są te przenośne ustawiane. No i oczywiście unikamy jazdy kiedy są
        jakieś "akcje". Albo jedziemy rzeczywiście bocznymi drogami, choć kiedyś na
        zupełnie zabitej drodze jakiś ambitny stał w ramach "akcji znicz", na szczęście
        było go widać z daleka, poza tym zwykle i tak tam zwalniam, bo zaraz jest
        przejazd kolejowy niestrzeżony.
        • emes-nju Re: koledzy wariaci drogowi, nadchodzi koniec 08.05.07, 10:47
          jaro_ss napisał:

          > (...) choć kiedyś na zupełnie zabitej drodze jakiś ambitny stał w ramach
          > "akcji znicz", na szczęście było go widać z daleka, poza tym zwykle i tak tam
          > zwalniam, bo zaraz jest przejazd kolejowy niestrzeżony.

          Mysle, ze ten ambitny stal tam dwa razy - pierwszy i ostatni. Stanie w miejscach, w ktorych i tak kierowcy zwalniaja (czyli tam gdzie ograniczenie jest zasadne i akceptowalne) jest nieoplacalne finasowo, a do tego nie da sie planu mandatow wyrobic. Lepiej stawac o 3 nad ranem przy ograniczniu do 30 km/h z powodu szkoly :-P
          • jaro_ss Re: koledzy wariaci drogowi, nadchodzi koniec 08.05.07, 11:15
            Znam miejsce, gdzie czatują rano, jest ciągła, pod górę, i mała asfaltowa
            ścieżyna z lokalnej pipiduwy, czyli maja wyprzedanie na ciągłej i naruszenie
            warunków skrzyżowania, oczywiście jest to na tyle długi podjazd, że spokojnie
            ciężarównkę można wyprzedzić, a czy coś jedzie ze strony pipiduwy - widać jak
            na dłoni z kilometra, albo dwu.

            Co do poprzedniego gościa, to myślę, że limit wyrobił, bo go się tam mało kto
            spodziewał, bo w tej miejscowości zrobili obwodnicę z ograniczeniem do 110km/h.
            I chyba nie stawał ze względu na ruch i brak miejsca do parkowania, a tu tylko
            taki skromny wylocik z terenem zabudowanym jeden pozostał.....
            • qamillo generalnie 08.05.07, 15:49
              ..300KM jest wręcz niezbędne i pozwole sobie powtórzyć raz
              jeszcze..rocznik,rocznik,rocz...
              • emes-nju Dam wiecej. 08.05.07, 16:17
                1000 KM i mniej sie nie da!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka