jazda bez paska klinowego

IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 13:00
zepsuł się napinacz paska klinowego i przejechałem mimo to /musiałem/ ok 15
km. Oprócz kontrolki braku ładowania zapaliła się kontrolka "check". Silnik
słabł. Jakie mogą być konsekwencje dla silnika?
    • Gość: Doki Re: jazda bez paska klinowego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 31.08.03, 13:05
      Masz wskaznik temperatury silnika? On powiedzialby Ci co
      sie stalo.
      • Gość: arek Re: jazda bez paska klinowego IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 13:13
        temperatura wody była w normie
        • Gość: Doki Re: jazda bez paska klinowego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 31.08.03, 14:12
          Gość portalu: arek napisał(a):

          > temperatura wody była w normie

          Sa samochody, w ktorych pompa wody jest napedzana nie
          paskiem, ale np jest zainstalowana na wale korbowym. Czy
          Twoj do takich nalezy? Jesli tak, to sie zgodze. Jesli
          nie, to niemozliwe, zeby temperatura wody byla w normie.
          • Gość: Michal Re: jazda bez paska klinowego IP: *.telia.com 31.08.03, 14:31
            Wiekszosc lepszych aut dzisiaj ma zamontowany naped pompy wodnej od paska
            rozrzadu.W zwiazku ztym silnika nie przegrzales,spadek mocy dostales z powodu
            spadku napiecia w instalacji.Dzisiejsze systemy elektroniczne plus komp pompa
            paliwa zra niesamowite ilosciu energi.Po tych pietnastu minutach juz na pewno
            byl spadek w Twojej sieci pokladowej do oklo 12V i to powodowalo niewlasciwa
            kontrole silnika plus mniejsze napiecie wysokie w instalacji zaplonmowej.Przy
            dodaniu gazu zwiekszaja sie opory w komorze spalania i juz zaczynalo brakowac
            tej energi do wlasciwego spalania,z tad byl ten spadek widoczny na Twoim
            liczniku.Pzdr.Michal
            P.S Zadnych konsekwencji silnik nie poniosl.Oprocz Ciebie ,ktory najadl sie
            troche strachu.Gdyby nie bylo chlodzenia cieczy z powodu niepracujacej
            pompy,nalezy robic co 2 km przerwe na kilkanascie minut,albo zatrzec silnik.
            • Gość: a Re: jazda bez paska klinowego IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 14:35
            • Gość: Doki Re: jazda bez paska klinowego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 31.08.03, 14:38
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              Dzisiejsze systemy elektroniczne plus komp pompa
              > paliwa zra niesamowite ilosciu energi.Po tych pietnastu
              minutach juz na pewno
              > byl spadek w Twojej sieci pokladowej do oklo 12V i to
              powodowalo niewlasciwa
              > kontrole silnika plus mniejsze napiecie wysokie w
              instalacji zaplonmowej.

              To wyjasnienie wydaje mi sie bardzo naciagane. Akurat
              mialem mozliwosc sprawdzic ile produ pobiera elektronika
              sterujaca w czasie pracy: ok 500 mA. Dodaj do tego z 5 A
              na wzbudzenie iskry- w sumie mniej niz swiatla mijania.
              Poza tym: jak w takim razie udaloby sie w ogole uruchomic
              silnik benzynowy, gdy napiecie w instalacji podczas pracy
              rozrusznika nie przekracza 10 V?
              • Gość: Michal Re: jazda bez paska klinowego IP: *.telia.com 31.08.03, 14:47
                Gość portalu: Doki napisał(a):

                > Gość portalu: Michal napisał(a):
                >
                > Dzisiejsze systemy elektroniczne plus komp pompa
                > > paliwa zra niesamowite ilosciu energi.Po tych pietnastu
                > minutach juz na pewno
                > > byl spadek w Twojej sieci pokladowej do oklo 12V i to
                > powodowalo niewlasciwa
                > > kontrole silnika plus mniejsze napiecie wysokie w
                > instalacji zaplonmowej.
                >
                > To wyjasnienie wydaje mi sie bardzo naciagane. Akurat
                > mialem mozliwosc sprawdzic ile produ pobiera elektronika
                > sterujaca w czasie pracy: ok 500 mA. Dodaj do tego z 5 A
                > na wzbudzenie iskry- w sumie mniej niz swiatla mijania.
                > Poza tym: jak w takim razie udaloby sie w ogole uruchomic
                > silnik benzynowy, gdy napiecie w instalacji podczas pracy
                > rozrusznika nie przekracza 10 V?
                __________
                Doki,
                nie nie jest naciagane,elektronika samochodowa plus cala elektryka czuje sie
                najlepiej przy 13V +1V i tak jest zaprojektowana.Silnik wystartuje iprzy 10V
                ale nie rozwinie mocy.Pzdr.Michal
                P.S Alternator utrzymuje napiecie w sieci okolo 14.2 V z tego okolo0.5V idzie
                odrazu na doladowanie akumulatora, reszta jest do rozdania,dla
                dmuchawy ,zaplonu ,sterowania,ogrzewania tylniej szyby,AC,Radio,ogrzewanie
                siedzen,swiatla.
            • Gość: arek Re: jazda bez paska klinowego IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 14:40
              dzięki Michał. Pocieszyłeś mnie. Rzeczywiście twoję wersję potwierdza m.in.
              to, że wyłączyło się radio a silnik słabł przy dodawaniu gazu. Pozdrawiam
              • Gość: Doki Re: jazda bez paska klinowego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 31.08.03, 15:31
                Coz, nie bede sie upieral. Byc moze jest jedna z
                niewyjasnionych zagadek przyrody dlaczego nie mozna
                elektroniki samochodowej wyposazyc w stabilizacje
                napiecia zasilajacego lub uczynic jej odporna na spadki
                napiecia.

                Podobna zagadka jest dlaczego zegar wewnetrzny komputera
                jest mniej dokladny od najtanszego zegarka na reke za 2
                dolary.

                Michal tlumaczyl mi w dobrej wierze, ale troche poplatal
                napiecie z natezeniem pradu. Mniejsza z tym, to nie do
                konca tak, jak napisal, ale wiem, co chcial powiedziec.
                • Gość: Michal Re: jazda bez paska klinowego IP: *.telia.com 31.08.03, 15:46
                  Celowo uzylem pojecia napiecie gdyz latwiej wtym wypadku nastepuje rozdzial tej
                  ilosci energi Zreszta sam zrozumiales..W rzeczywistosci to powinna byc podana
                  moc poszczegolnych odbiornikow w Wattach P=UxI plus moc alternatora,ktora
                  dzisiaj waha sie od
                  65Ax12V do 95Ax12V akumulator jest tym wlasnie naturalnym stabilizatorem,ale i
                  on nie pomoze jak mawial Gomulka " I Salamon spustego nie nalije" Pzdr.Michal
Inne wątki na temat:
Pełna wersja