maja8549 19.11.09, 20:51 napiszcie prosze potrzebuje natchnienia. na razie mam fasolke po bretonsku, risotto z kurczakiem,zupe cebulowa i pomidorowa. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cornerek Re: jakie menu na ten tydzien? 19.11.09, 22:39 Ja za niedługo zrobię sobie zupę/danie meksykańskie (które pewnie nawet koło Meksyku nie leżało). Wrzucę podsmażone mięso mielone, cebulkę, paprykę, przecier pomidorowy, fasolkę i kukurydzę z puszek, przyprawię... i zobaczę co z tego będzie . Odpowiedz Link
ominika Re: jakie menu na ten tydzien? 19.11.09, 23:31 Jutro carry ziemniaczane, w sobotę zapiekanka makaronowa, w niedzielę "kociołek", a potem kolejno babcine pierogi z mięsem i soczewicą, kurczę w sosie serowo-szpinakowym, albo pieczone z warzxywami, śledzie w sosie śmietanowym + ziemniaki w mundurkach no i codziennie świeża zupa jako podstawa dla mnie i syna - brokułowa, krupnik koperkowy, barszcz na zakwasie z krokietami, rosół wołowy z ziemniakami dla męża i tak dalej i tak dalej... Śniadania jogurtowo- grzankowo-dżemowe, kolacje pod znakiem kanapek różnistych z dodatkiem warzyw, albo zapiekanki, albo tosty , albo grzanki francuskie, albo ryby z dodatkami. To takie ramy. Kombinować będę na bieżąco. Odpowiedz Link
krzysztofsf Re: jakie menu na ten tydzien? 19.11.09, 23:36 Mielone sa dobre na wszystko )) Rosol. Jajka sadzone ) A jak sie im nie spodoba, to podaj na talerzu ksiazke kucharska ) Odpowiedz Link
iza1973 Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 00:47 to ja podpowiem naleśniki może nic odkrywczego, ale chyba nie znam nikogo kto naleśników nie lubi. z białym serem na słodko to jest standard, i nei każdy lubi słodki obiad. więc na obiad zaproponuję 3 wersje do wyboru: wersja "po meksykańsku" - pierś z kurczaka usmażona i pokrojona w plasterki + cebulka smażona + fasola czerwona z puszki + kukurydza z puszki + papryka (miałam zamrożoną) + żółty ser. to jako farsz. jako sos śmietana, albo jak ktoś ma coś innego to też jest super. naprawdę niedrogo, a jedzenie pycha. wersja na drugi dzień: tuńczyk w oleju z puszki + kukurydza + żółty ser. ewentualnie trzecia wersja na słono: jakaś wędlina (np mielonka) + żółty ser + warzywa. Odpowiedz Link
only_marcopol Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 07:40 ja mam w tym tygodniu spahgetti z mięsem i sosikiem, krokiety z parowkami, zupa pomidorowa, fasolka tez , dorsz z surowką, barszcz czerwony z uszkami, mielone z ziemniakami W zeszłym były sajgonki, jarzynowa, spaghetti z brokułem (moje ulubione ) Odpowiedz Link
agpagp Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 09:10 U mnie będzie corn chili bez ryżu, leczo, mielone z grzybami + fasolka, mielone z papryką i pomidorami + brokuły, na pewno zapiekanka śmietnikowa ( czyli wszystko co znajdę podsmażam i zapiekam w rozbełtanym jajku z serem żółtym light) pewnie też sałatki jakieś bo część tygodnia spędzę całe dnie poza domem. Odpowiedz Link
only_marcopol Re: spaghetti z brokułem 20.11.09, 09:52 babeth napisała: > brzmi smacznie, proszę o przepis. A prosze bardzo Najpierw zasmażam brokuły na patelni, przyprawiam sola, pieprzem i czosnkiem jak ktoś lubi. Osobno robie sos ze smietany 12 % do której dosypuje starty ser ok pól kostki takiej 250 gramowej, doprawiam sola ziołową. Podgrzewam tylko do czasu az ser sie rozpuści. Potem gotuję makaron i wrzucam go wraz z sosem i brokułem do naczynia żaroodpornego na wierzch posypuje serem startym jeszcze i zapiekam kilka minut paluszki lizac Smacznego Odpowiedz Link
default Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 10:15 Dzisiaj - kapuśniak z wkładką mięsną (mięso obdłubane z kości schabowych, na których się gotował) i z chlebem Jutro - dalej kapuśniak, ale że to sobota więc będzie drugie - udka kurze duszone z warzywami w śmietanie, ryż, sałata lodowa z vinegretem. Niedziela - pomidorowa z makaronem na wywarze ze skrzydełek (skrzydełka gotuję dla psów), dalszy ciąg sobotnich udek, może tym razem z ziemniakami. Poniedziałek - dalszy ciąg pomidorowej i placki z jabłkiem (serek homo waniliowy + jajko+ mąka + jabłka) Wtorek - biała kiełbasa pieczona z cebulą, ziemniaki, surówka z kiszonych ogórków. Ziemniaków ugotuję więcej, bo: Środa - kopytka (lubimy takie serowe - ziemniaki + biały ser) z sosem pieczarkowym. Czwartek - dalej kopytka, ale odsmażane na domowym smalcu ze skwarkami i cebulką, surówka z kiszonej kapusty, Piątek - panga smażona w cieście, cukinia duszona z pomidorami i cebulą. Sobota - znowu będę miała wywar ze skrzydełek, zrobię na nim ukochaną zupę męża - szczawiową z jajkiem i ziemniakami. Na drugie chyba jakaś wieprzowinka - może karkówka, może żeberka? Odpowiedz Link
only_marcopol default 20.11.09, 10:18 nie chce być nie miła ale zamiast tej pangi kupcie sobie dorsza. Panga to najbardziej niezdrowa ryba ze wszystkich. Zyje w zamulonych terenach to sam syf Odpowiedz Link
only_marcopol Re: default 20.11.09, 10:22 "panga jest hodowana w najbrudniejszych rzekach Wietnamu przez co stężenie szkodliwych dla organizmu człowieka toksyn jest większe, a poza tym powinny się pangi szczególnie wystrzegać kobiety w ciąży" Odpowiedz Link
naturella Re: default 20.11.09, 10:30 Ja pangi też nie kupuję. Moje dzieci lubią pstrąga i łososia, przynajmniej raz w tygodniu kupuję i jedzą. U mnie w tym tygodniu rosół i spaghetti, więcej nie gotowałam. W poniedziałek miałam kotlety od mamy. Odpowiedz Link
only_marcopol Re: default 20.11.09, 10:41 naturella napisała: > Ja pangi też nie kupuję. Moje dzieci lubią pstrąga i łososia, > przynajmniej raz w tygodniu kupuję i jedzą. > łososia tez uwielbiam super rybka i zdrowa bardzo tylko tłustawa ale co tam polecam tatar z łososia wędzonego palce lizać Odpowiedz Link
woman-in-the-city Re: default 20.11.09, 13:20 My tez lubimy łososia, szkoda tylko, ze nie jest tani, nawet brzuszki na kanapkę wcale tanio nie wychodzą, ale łosos jest mniam mniam, a jeszcze jak siepokroi do iego avokado,(w lidlu są promocje)to eh Co do pangi to zgadzam się, to nie jest zdrowa ryba, lepiej kupic makrelę, mintaja, pstrąga etc. Jak się poszuka to na promocji wyjdzie tanio. Co do ryb to ja ostatnio śledziowo-makrelowa jestem. Nie wytrzymałam i zamiast na kolację wsunęłam wędzoną makrelę dzis na sniadanie plus sałatka of cors Odpowiedz Link
default Re: default 20.11.09, 11:57 Ja doskonale wiem jak hodowana jest panga, ale stanowi ona kompromis pomiędzy mną a moim mężem, który generalnie ryb nie lubi, toleruje jedynie pangę, która ma dość neutralny smak. Inne ryby są dla niego "zbyt rybne" w smaku No i w końcu jak zjemy tę pangę raz na miesiąc czy dwa, to raczej nie rozchorujemy się od tego Odpowiedz Link
beatrix_75 Re: default 20.11.09, 13:01 aaaa...mam prosbe podasz proporcje tych placków z jabłkami ? dziekuje z góry i pozdr. Odpowiedz Link
default Re: default 20.11.09, 13:23 No niestety, ja te placki (jak i zresztą większość potraw ) robię na oko. Na jeden kubek serka homogenizowanego daję jedno jajko, szczyptę proszku do pieczenia i mąki tyle, żeby ciasto było dość gęste, na tyle, żeby po położeniu łyżką na patelnię nie rozpływało się, ale nie "sztywne". Jedno średnie jabłko pokrojone w kosteczkę na tę ilość wystarczy. Jak serek jest waniliowy, to już nie słodzę, jak zwykły - daję łyżeczkę cukru. Wyjdzie ok. 15 niedużych placuszków. Smażę na mocno rozgrzanym oleju. Odpowiedz Link
only_marcopol Re: default 20.11.09, 13:22 default napisała: > Ja doskonale wiem jak hodowana jest panga, ale stanowi ona kompromis > pomiędzy mną a moim mężem, który generalnie ryb nie lubi, toleruje > jedynie pangę, która ma dość neutralny smak. Inne ryby są dla > niego "zbyt rybne" w smaku No i w końcu jak zjemy tę pangę raz na > miesiąc czy dwa, to raczej nie rozchorujemy się od tego no niby d jednego razu nie ale z drugiej strony po co jeśc ryby jak nie dla zdrowia - tyle ze mnie panga nie smakuje. Tez nie lubie "rybnych" ryb i dlatego poleciłam ci dorsza bo jest mało rybny, ale co najważniejsze nigdy nie jest galaretowaty jak panga czy mintaj ma takie dzwonka oddzielajace sie od siebie a na pangi trafiałam naprawde kiepskie bo tez jadłam wiadomo jak kazdy Odpowiedz Link
martabg Re: default 23.11.09, 15:12 Jak jecie pangę raz na miesiąc czy dwa to spokojnie możecie jej nie jeść. To żaden kompromis, bo korzyści z jednorazowego spożycia żadne. Odpowiedz Link
kr.kr Re: default 24.11.09, 11:59 > pomiędzy mną a moim mężem, który generalnie ryb nie lubi, toleruje > jedynie pangę, która ma dość neutralny smak. Inne ryby są dla > niego "zbyt rybne" w smaku ja tez nie toleruje ryb w wiekszosci pange zjem od biedy, ale jeszcze lepsza jest tilapia - chyba drozsza, ale smaczna! polecam Odpowiedz Link
anetapzn Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 12:24 Też uwielbiamy rybki. My z meżem praktycznie wszystkie- dzieci szprotki i mintaja. Pangi nie tkniemy. Kupiłam kiedyś 2 płaty kotom- nie tknęły mimo, że mintaja wcinają. Dzis kupiłam w Carrefourze przecenionego wędzonego łososia z data do 23.11. Ludzie chyba nie kupują skoro ciągle jest w przecenie. Nie wiedza co tracą. Na obiad dziś barszcz ukraiński i naleśniki z mięsem. Jutro pomidorowa z makaronem kotlety mielone z serkiem w środku z ryżem. W niedzielę ogórkowa i paella hiszpańska z kurczakiem. Odpowiedz Link
agattka_84 Re: jakie menu na ten tydzien? 23.11.09, 11:31 Aneta, a mogłabyś podać swój przepis na paellę? Z góry dzięki Odpowiedz Link
beatrix_75 Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 12:57 strogonov kotlety z filetu kurczaka a'la schabowe , do tego surówka z czerwonej kapusty zrobie po raz pierwszy kasze jaglaną na gęsto z rodzynkami lub sliwkami Odpowiedz Link
woman-in-the-city Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 13:34 Moje menu na przyszły tydzień: Krupnik (pon) i pomidorowa (środa lub czwartek) Pon. Filety z mintaja plus sałatka z fasolką szparagową(mam zapasy zamrozonej) i groszkiem plus ziemniaki pieczone Wtorekulpety z sosem koperkowym(syn uwielbia)plus kasza jęczmiennna i surówka z czerwonej kapusty Sroda: Naleśniki z białym serem i jabłkami plus osobno dla męza naleśniki z serem żółtym, pieczarkami i ziołami prowansalskimi Czwartek: Wątróbka drobiowa z cebulką(moje chłopy uwielbiają) ogórki małosolne lub kiszone plus ziemniaki Piątek: Filety z łososia lub inne(nie wiem jeszcze co kupię), sałata lodowa lub pekińska plus ryż z sosem curry Sobota(zrobię obiad po grecku): Grilowany filet z indyka plus sałatka grecka plus pieczone ziemniaki z czosnkiem i jogurtem bałkańskim Odpowiedz Link
hala24_2 Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 19:39 My niestety na diecie bez mleka i bez pszenicznych . Nasze menu: wołowina z kaszą gryczaną rosół i udka z kurczaka z ryżem lub ziemniakami i sałatką fasola zapiekana z pomidorami zupa z soczewicy warzywa z kotletami sojowymi(dziś znalazlam przepis) zupa ogórkowa Ryż ze szpinakiem piersi kurczaka nadziewane pieczarkami z ryżem i salatką Odpowiedz Link
wienna Jadłospis pasibrzucha 20.11.09, 20:07 sobota: rosół (od razu zamrożę w 0,5l butelkach po wodzie część) kawałek mięsa (karkówka, szynka lub schab , ziemniaki pieczone razem w naczyniu żaroodpornym, reszta zostanie jako wędlina na kanapkę) +surówka niedziela: na rosole pomidorowa z makaronem potrawka z kurczaka (z wczoraj) z warzywami poniedziałek: fasolka po bretońsku (też część zamrożę) wtorek:zupa meksykańska z zamrażalnika środa: pstrąg pieczony w piekarniku czwartek: spagetti z łososiem (kupuję w carfur tacki z pokrojonym tatarem z łososia, dodaję śmietanę i makaron) piątek: spagetti z tuńczykiem (puszka pomidorów +puszka tuńczyka, doprawić) sobota:gulasz wieprzowo-wołowy z kaszą i ogórkiem kiszonym niedziela:pulpety gotowane w sosie koperkowym zupy robię na 1-2 buteleczkach rozmrożonego bulionu, baardzo skraca czas przygotowania śniadania:płatki ryżowe lub owsiane błyskawiczne na mleku z owocami, kluseczki z mlekiem lub twarożkiem i dżemem, kanapki, jajka gotowane, omlet z warzywami, lub na słodko kolacje: kanapki, sałatki z tego co w lodówce,ugotowane wcześniej w mundurkach ziemniaki pieczone z serem i dodatkami, pierogi z zamrażalnika, ryż z jabłkiem, zapiekanka makaron+dobra z lodówki przekąski:gofry, twarożek, owoce,jogurt, kefir, ciasteczka owsiane, ciasteczka ryżowe, budyń, koktajl mleko+banany, knedle, marchewka z groszkiem P.S. większość przepisów z forum "galeria potraw"-polecam! Odpowiedz Link
niusia5 Czy wy naprawdę planujecie na cały tydzień??? 20.11.09, 21:32 I wam to wychodzi? Ja to tak z dnia na dzień prawie żyje i też jakoś przędę. Ale może taki planowanie ma większy sens?Spróbuję!..... Odpowiedz Link
volta2 Re: Czy wy naprawdę planujecie na cały tydzień??? 20.11.09, 22:13 no, ja planuję mniej więcej ale muszę, bo pomaga mi to w robieniu zakupów mięsnych - taki sklep mam daleko i to dla mnie wyprawa cała. a w tym tygodniu: zupy: rosół rosół pomidorowa z ryżem pomidorowa z makaronem kalafiorowa kalafiorowa ogórkowa z ryżem ogórkowa z ryżem/może z ziemniakami 2 dania: mielone z ziemniakami i buraczki mielne z ziemniakami i szpinakiem polędwica wołowa z ziemniakami i cebulką polędwica wołowa z ziemniakami i cebulką indyk z ryżem i warzywami(tzw. chińszczyzna) indyk z ryżem i warzywami okoń panierowany z ziemniakami i kiszona kapusta/dzieci marchew w słupki - surowa czyli jadłospis od soboty do piątku obiady gotuję co drugi dzień, i oszczędnie w portfelu i w czasie Odpowiedz Link
mirka_sm Re: Czy wy naprawdę planujecie na cały tydzień??? 22.11.09, 21:23 ale sie glodna zrobilam Odpowiedz Link
agattka_84 Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 11:30 + czas dojazdu? Ja wychodzę z domu o 7:45, z powrotem jestem najwcześniej o 18:15, więc nie wiem jak i kiedy miałabym przygotować codziennie dwudaniowy obiad. Jak to rozwiązujecie? Odpowiedz Link
nela12 Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 12:44 ja nie pracuje niestetywięc czasu mam sporo... Odpowiedz Link
only_marcopol Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 12:58 agattka_84 napisała: > + czas dojazdu? > > Ja wychodzę z domu o 7:45, z powrotem jestem najwcześniej o 18:15, > więc nie wiem jak i kiedy miałabym przygotować codziennie dwudaniowy > obiad. > > Jak to rozwiązujecie? no ja mam lepiej do wychodze o 6,50 wracam o 15,10 takze nie ma problemów - ale i tak przygotowuje jednodaniowy obiad Odpowiedz Link
agattka_84 Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 13:14 To zazdroszczę takich godzin pracy masz kawał popołudnia dla siebie... Odpowiedz Link
woman-in-the-city Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 13:25 Gdy oboje pracowaliśmy wymienialiśmy się dyżurami w kuchni. Ja zaczynałam pracę o 10tej i wracałam po 19 tej do domu, dlatego rano robiłam tzw. bazę(siekałam składniki do sałatki lub przygotowywałam farsz lub mieso tak, by po powrocie wystarczyło tylko je szybko udusic lub upiec. Zup nie trzeba gotowac codziennie, ja gotuję co 2,3 dni i wystarczy. W weekendy zup nie gotuję, ale dawniej tak i wtedy w poniedziałek nie trzeba było stac przy garach, a jesli narobiłam gołąbków lub dania meksykańskiego wiecej to nawet we wtorek mieliśmy spokój z pitraszeniem. Jeśli zupa jest gęsta i sycąca to sama w sobie zaspokaja nasze obiadowe zapotrzebowanie. Dobrym rozwiązaniem jest duzo rzeczy zamarażac, obecnie mrożę mniej, bo na daną chwilę nie ma takiej potrzeby. Wiem, że po całym dniu tyrania człowiek ma prawo nie miec ochoty na postój przy garach, ale ja miałam dodatkową motywację, po pierwsze wiem i wiedziałm co spożywam, po drugie, gotowanie w domu jest oszczedniejsze niż jadanie non stop na miescie(mąz taki "luksus" za czasów kawalerskich na sobie testował i mu tego doswiadczenia na długo starczy)po trzecie pracowałam całą ciażę i chciałam miec wpływ na to co wkładam na widelec. W weekendy gotowaniem zajmował się mąz, który de facto swietnie gotuje i lubi kulinarne eksperymenty Odpowiedz Link
agattka_84 Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 13:30 U nas mąż pracuje jeszcze więcej ode mnie, więc ja zajmuję się gotowaniem...muszę pomyśleć o tym gotowaniu "na zapas" + mrożeniu. Zdaję sobie sprawę z korzyści zdrowotnych i oszczędnościowych gotowania w domu, ale po tylu godzinach w pracy nie mam najczęściej siły Odpowiedz Link
hala24_2 Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 15:38 Moj czas pracy jest nienormowany, są dni kiedy jestem od 7 do 16 a sa i takie kiedy to od 8 do 19 nie ma mnie w domu. Wiedząc że czeka mnie długi dzień gotuje wcześniej, jednak uprościłam sobie gotowanie i korzystam częsciej z piekarnika, tradycyjne smażone mielone robie w piekarniku czyli czas smażenia odpada a i zdrowiej jest, czas gotowania ryzu czy kaszy skracam wcześniej ją mocząc przez około 15- 30 minut(czasem to czas do zagotowania wody). Wcześniej pytano o to czy warto robic plan moim zdaniem tak właśnie taki plan pozwala wcześniej kupić niezbędne produkty i w dniu gotowania nie trzeba biegac do sklepu,lub przygotować coś dzien przed. Pochwale się że dzięki takiemu planowi i trzymaniu się jego w tym miesiącu zmalały moje wydatki na spożywke. Odpowiedz Link
blondteaser Wracajac do menu.. 23.11.09, 18:05 Dzisiaj upieklam schab, do tego pieczone ziemniaki i kalafior. Schabu zostal kawalek, bedzie do kanapek Jutro zrobie hamburgery ( robie z mielonego wolowego) z salata, serem, pomidorem i cebulka. W srode zupa kalafiorowa Czwartek, placki ziemniaczane z gulaszem ( bedzie na dwa dni) Sobota, rybka z frytkami Niedziela, nie gotuje Odpowiedz Link
prakseda_ka Re: a co z podwieczorkami? 23.11.09, 20:08 jadacie? Bo u mnie jest sytuacja nieco skomplikowana. W tygodniu mąż i syn jedzą w pracy/przedszkolu. Do domu dobijają między 16 a 17 ( zależy od korków) i obiady gotuję dla siebie ( najczęściej resztki z weekendu, albo nieśmiertelna wątróbka którą uwielbiam a chłopy nie, albo jajka, albo kasza/ryż z czymś tam, albo mrożonki własne lub kupne). Natomiast muszę im dawać podwieczorek żeby do kolacji wytrzymali. A oni "żarci" są i wygląda to tak: kisiel przynajmniej raz w tygodniu - czasem ze śnieżką muffinki jakieś ciastka ze sklepu jakieś ciastka mojego wypieku jakieś konkretne ciacho duże ( na dwa dni) czasem racuchy - ale to jest u nas bardziej jako danie obiadowe traktowane rzadko budyń - bo nie lubię myć gara po nim czasem galaretka soute a czasem z owocami odpadają sałatki owocowe bo musiałabym ich robić tak po kilogramie na łebka bo cała rodzina to owocówki. macie jakieś pomysły na w miarę szybkie, niedrogie podwieczorki? Odpowiedz Link
roseanne Re: a co z podwieczorkami? 24.11.09, 04:55 do deserow - podwieczorkow jogurt z miodem do wyjadania lyzeczka, moze byc posypany jakimis orzechami jogurt z owocami - koktajl, nie lubie jogurtow smakowych jako takich - za duzo maja skladnikow, mrozone owoce sa do tego celu super ciastka owsiankowe/batoniki zbozowe podane z szklanka mleka - bardziej sycace niz zwykle ciasto Odpowiedz Link
volta2 Re: a co z podwieczorkami? 24.11.09, 07:15 moje dzieci o 16.30 wracały z przedszkola i dostawały normalnej wielkości porcję zupy. o 18 lub odrobinę przed siadały razem ze mną do normalnego mojego obiadu - i one zjadały już tylko drugie - też normalnej wielkości porcja. a o 21 kolacja. podwieczorki typu kisiel, ciasteczko to dostawały w przedszkolu ok. 15- tej. z mojego punktu widzenia domowe podwieczorki nie były sensowne, wolałam podać dzieciom obiad - jedna robota bo ja z mężem jemy obiad w domu, poza tym te obiady przedszkolne nie zawsze były zjedzone przez dzieci - więc nie chciałam im fundować dnia bez obiadu. i ten system funkcjonuje do dziś - w szkole główny posiłek - szkolny obiad podawany jest o 12.30, dzieci go nie jedzą, chyba że jest pizza, zabierają z domu coś w rodzaju podwieczorku - makaron na słodko, ryż z warzywami, kluski serowe/śląskie a w domu między 17-18 jedzą normalny dwudaniowy obiad. Odpowiedz Link
nela12 Re: a co z podwieczorkami? 24.11.09, 09:27 tak jak volta2 moje dzieci po przedszkolnym obiedzie(nie zawsze pewnie zjadanym) 0 godz11,45 -wracają do domu ok 15 i tezjedzą z nami normalnie obiad,nie wytrzymały by do 19,do kolacji na samym podwieczorku Odpowiedz Link
tezromantyczka Re: a co z podwieczorkami? 24.11.09, 11:52 O 21 dajesz dzieciom kolację? A o której idą spać? Odpowiedz Link
default Re: jakie menu na ten tydzien? 24.11.09, 11:26 Nstąpiła pewna zmian planów Kurczacze udka (odkostnione) uduszone z warzywami i śmietaną były w sobotę, a reszta powędrowała do mojej Mamy (ma mnóstwo lat i problemy zdrowotne, więc raczej nie gotuje, bo nie ma siły). W związku z tym w niedzielę były wątróbki drobiowe w sosie cebulowym . Z ziemniakami i surówką z buraczków. Wczoraj był dalszy ciąg wątróbki, ale sosu cebulowego zostało tyle, że domieszałam go do surowego mielonego mięsa (wraz z jajkiem i tartą bułką) i dzisiaj będę z tego smażyć kotlety, ciekawe czy będą miały posmak wątróbki Odpowiedz Link