Dodaj do ulubionych

jakie menu na ten tydzien?

19.11.09, 20:51
napiszcie prosze potrzebuje natchnienia. na razie mam fasolke po bretonsku,
risotto z kurczakiem,zupe cebulowa i pomidorowa.
Obserwuj wątek
    • cornerek Re: jakie menu na ten tydzien? 19.11.09, 22:39
      Ja za niedługo zrobię sobie zupę/danie meksykańskie (które pewnie
      nawet koło Meksyku nie leżało). Wrzucę podsmażone mięso mielone,
      cebulkę, paprykę, przecier pomidorowy, fasolkę i kukurydzę z puszek,
      przyprawię... i zobaczę co z tego będzie big_grin.
    • ominika Re: jakie menu na ten tydzien? 19.11.09, 23:31
      Jutro carry ziemniaczane, w sobotę zapiekanka makaronowa, w
      niedzielę "kociołek", a potem kolejno babcine pierogi z mięsem i
      soczewicą, kurczę w sosie serowo-szpinakowym, albo pieczone z
      warzxywami, śledzie w sosie śmietanowym + ziemniaki w mundurkach no
      i codziennie świeża zupa jako podstawa dla mnie i syna - brokułowa,
      krupnik koperkowy, barszcz na zakwasie z krokietami, rosół wołowy z
      ziemniakami dla męża i tak dalej i tak dalej... Śniadania jogurtowo-
      grzankowo-dżemowe, kolacje pod znakiem kanapek różnistych z
      dodatkiem warzyw, albo zapiekanki, albo tosty , albo grzanki
      francuskie, albo ryby z dodatkami. To takie ramy. Kombinować będę
      na bieżąco.
    • krzysztofsf Re: jakie menu na ten tydzien? 19.11.09, 23:36
      Mielone sa dobre na wszystko smile))
      Rosol.
      Jajka sadzone smile)

      A jak sie im nie spodoba, to podaj na talerzu ksiazke kucharska smile)
    • iza1973 Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 00:47
      to ja podpowiem naleśniki smile może nic odkrywczego, ale chyba nie znam nikogo kto
      naleśników nie lubi. z białym serem na słodko to jest standard, i nei każdy lubi
      słodki obiad. więc na obiad zaproponuję 3 wersje do wyboru: wersja "po
      meksykańsku" - pierś z kurczaka usmażona i pokrojona w plasterki + cebulka
      smażona + fasola czerwona z puszki + kukurydza z puszki + papryka (miałam
      zamrożoną) + żółty ser. to jako farsz. jako sos śmietana, albo jak ktoś ma coś
      innego to też jest super. naprawdę niedrogo, a jedzenie pycha. wersja na drugi
      dzień: tuńczyk w oleju z puszki + kukurydza + żółty ser. ewentualnie trzecia
      wersja na słono: jakaś wędlina (np mielonka) + żółty ser + warzywa.
      • only_marcopol Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 07:40
        ja mam w tym tygodniu spahgetti z mięsem i sosikiem, krokiety z parowkami, zupa
        pomidorowa, fasolka tez big_grin, dorsz z surowką, barszcz czerwony z uszkami, mielone
        z ziemniakami
        W zeszłym były sajgonki, jarzynowa, spaghetti z brokułem (moje ulubione smile )
    • agpagp Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 09:10
      U mnie będzie corn chili bez ryżu, leczo, mielone z grzybami + fasolka, mielone
      z papryką i pomidorami + brokuły, na pewno zapiekanka śmietnikowa ( czyli
      wszystko co znajdę podsmażam i zapiekam w rozbełtanym jajku z serem żółtym
      light) pewnie też sałatki jakieś bo część tygodnia spędzę całe dnie poza domem.
      • babeth spaghetti z brokułem 20.11.09, 09:26
        brzmi smacznie, proszę o przepis.
        • only_marcopol Re: spaghetti z brokułem 20.11.09, 09:52
          babeth napisała:

          > brzmi smacznie, proszę o przepis.
          A prosze bardzo smile

          Najpierw zasmażam brokuły na patelni, przyprawiam sola, pieprzem i czosnkiem
          jak ktoś lubi. Osobno robie sos ze smietany 12 % do której dosypuje starty ser
          ok pól kostki takiej 250 gramowej, doprawiam sola ziołową. Podgrzewam tylko do
          czasu az ser sie rozpuści. Potem gotuję makaron i wrzucam go wraz z sosem i
          brokułem do naczynia żaroodpornego na wierzch posypuje serem startym jeszcze i
          zapiekam kilka minut paluszki lizac smile Smacznego
    • default Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 10:15
      Dzisiaj - kapuśniak z wkładką mięsną (mięso obdłubane z kości
      schabowych, na których się gotował) i z chlebem
      Jutro - dalej kapuśniak, ale że to sobota więc będzie drugie - udka
      kurze duszone z warzywami w śmietanie, ryż, sałata lodowa z
      vinegretem.
      Niedziela - pomidorowa z makaronem na wywarze ze skrzydełek
      (skrzydełka gotuję dla psów), dalszy ciąg sobotnich udek, może tym
      razem z ziemniakami.
      Poniedziałek - dalszy ciąg pomidorowej i placki z jabłkiem (serek
      homo waniliowy + jajko+ mąka + jabłka)
      Wtorek - biała kiełbasa pieczona z cebulą, ziemniaki, surówka z
      kiszonych ogórków. Ziemniaków ugotuję więcej, bo:
      Środa - kopytka (lubimy takie serowe - ziemniaki + biały ser) z
      sosem pieczarkowym.
      Czwartek - dalej kopytka, ale odsmażane na domowym smalcu ze
      skwarkami i cebulką, surówka z kiszonej kapusty,
      Piątek - panga smażona w cieście, cukinia duszona z pomidorami i
      cebulą.
      Sobota - znowu będę miała wywar ze skrzydełek, zrobię na nim
      ukochaną zupę męża - szczawiową z jajkiem i ziemniakami. Na drugie
      chyba jakaś wieprzowinka - może karkówka, może żeberka?
      • only_marcopol default 20.11.09, 10:18
        nie chce być nie miła ale zamiast tej pangi kupcie sobie dorsza. Panga to
        najbardziej niezdrowa ryba ze wszystkich. Zyje w zamulonych terenach to sam syf uncertain
        • only_marcopol Re: default 20.11.09, 10:22
          "panga jest hodowana w najbrudniejszych rzekach Wietnamu przez co stężenie
          szkodliwych dla organizmu człowieka toksyn jest większe, a poza tym powinny się
          pangi szczególnie wystrzegać kobiety w ciąży"

          • naturella Re: default 20.11.09, 10:30
            Ja pangi też nie kupuję. Moje dzieci lubią pstrąga i łososia,
            przynajmniej raz w tygodniu kupuję i jedzą.

            U mnie w tym tygodniu rosół i spaghetti, więcej nie gotowałam. W
            poniedziałek miałam kotlety od mamy.
            • only_marcopol Re: default 20.11.09, 10:41
              naturella napisała:

              > Ja pangi też nie kupuję. Moje dzieci lubią pstrąga i łososia,
              > przynajmniej raz w tygodniu kupuję i jedzą.
              >
              łososia tez uwielbiam super rybka smile i zdrowa bardzo tylko tłustawa ale co tam
              smile polecam tatar z łososia wędzonego palce lizać
              • naturella Re: default 20.11.09, 10:42
                Zaśliniłam sięsmile
                • woman-in-the-city Re: default 20.11.09, 13:20
                  My tez lubimy łososia, szkoda tylko, ze nie jest tani, nawet brzuszki na kanapkę
                  wcale tanio nie wychodzą, ale łosos jest mniam mniam, a jeszcze jak siepokroi do
                  iego avokado,(w lidlu są promocje)to eh big_grin Co do pangi to zgadzam się, to nie
                  jest zdrowa ryba, lepiej kupic makrelę, mintaja, pstrąga etc. Jak się poszuka to
                  na promocji wyjdzie tanio.
                  Co do ryb to ja ostatnio śledziowo-makrelowa jestem. Nie wytrzymałam i zamiast
                  na kolację wsunęłam wędzoną makrelę dzis na sniadanie plus sałatka of corsbig_grin
        • default Re: default 20.11.09, 11:57
          Ja doskonale wiem jak hodowana jest panga, ale stanowi ona kompromis
          pomiędzy mną a moim mężem, który generalnie ryb nie lubi, toleruje
          jedynie pangę, która ma dość neutralny smak. Inne ryby są dla
          niego "zbyt rybne" w smaku smile No i w końcu jak zjemy tę pangę raz na
          miesiąc czy dwa, to raczej nie rozchorujemy się od tego smile
          • beatrix_75 Re: default 20.11.09, 13:00
            tez wychodze z tego załozenia wink
            • beatrix_75 Re: default 20.11.09, 13:01
              aaaa...mam prosbe podasz proporcje tych placków z jabłkami ?
              dziekuje z góry i pozdr.
              • default Re: default 20.11.09, 13:23
                No niestety, ja te placki (jak i zresztą większość potraw smile) robię
                na oko. Na jeden kubek serka homogenizowanego daję jedno jajko,
                szczyptę proszku do pieczenia i mąki tyle, żeby ciasto było dość
                gęste, na tyle, żeby po położeniu łyżką na patelnię nie rozpływało
                się, ale nie "sztywne". Jedno średnie jabłko pokrojone w kosteczkę
                na tę ilość wystarczy. Jak serek jest waniliowy, to już nie słodzę,
                jak zwykły - daję łyżeczkę cukru. Wyjdzie ok. 15 niedużych
                placuszków. Smażę na mocno rozgrzanym oleju.
          • only_marcopol Re: default 20.11.09, 13:22
            default napisała:

            > Ja doskonale wiem jak hodowana jest panga, ale stanowi ona kompromis
            > pomiędzy mną a moim mężem, który generalnie ryb nie lubi, toleruje
            > jedynie pangę, która ma dość neutralny smak. Inne ryby są dla
            > niego "zbyt rybne" w smaku smile No i w końcu jak zjemy tę pangę raz na
            > miesiąc czy dwa, to raczej nie rozchorujemy się od tego smile

            no niby d jednego razu nie ale z drugiej strony po co jeśc ryby jak nie dla
            zdrowia - tyle ze mnie panga nie smakuje.
            Tez nie lubie "rybnych" ryb big_grin i dlatego poleciłam ci dorsza bo jest mało rybny,
            ale co najważniejsze nigdy nie jest galaretowaty jak panga czy mintaj ma takie
            dzwonka oddzielajace sie od siebie a na pangi trafiałam naprawde kiepskie bo tez
            jadłam wiadomo jak kazdy smile
          • martabg Re: default 23.11.09, 15:12
            Jak jecie pangę raz na miesiąc czy dwa to spokojnie możecie jej nie
            jeść. To żaden kompromis, bo korzyści z jednorazowego spożycia żadne.
          • kr.kr Re: default 24.11.09, 11:59
            > pomiędzy mną a moim mężem, który generalnie ryb nie lubi, toleruje
            > jedynie pangę, która ma dość neutralny smak. Inne ryby są dla
            > niego "zbyt rybne" w smaku smile

            ja tez nie toleruje ryb w wiekszosci
            pange zjem od biedy, ale jeszcze lepsza jest tilapia - chyba drozsza, ale
            smaczna! polecam
    • anetapzn Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 12:24
      Też uwielbiamy rybki. My z meżem praktycznie wszystkie- dzieci szprotki i
      mintaja. Pangi nie tkniemy. Kupiłam kiedyś 2 płaty kotom- nie tknęły mimo, że
      mintaja wcinają. Dzis kupiłam w Carrefourze przecenionego wędzonego łososia z
      data do 23.11. Ludzie chyba nie kupują skoro ciągle jest w przecenie. Nie wiedza
      co tracąsmile. Na obiad dziś barszcz ukraiński i naleśniki z mięsem. Jutro
      pomidorowa z makaronem kotlety mielone z serkiem w środku z ryżem. W niedzielę
      ogórkowa i paella hiszpańska z kurczakiem.
      • agattka_84 Re: jakie menu na ten tydzien? 23.11.09, 11:31

        Aneta, a mogłabyś podać swój przepis na paellę? Z góry dzięki smile
    • beatrix_75 Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 12:57
      strogonov
      kotlety z filetu kurczaka a'la schabowe , do tego surówka z
      czerwonej kapusty
      zrobie po raz pierwszy kasze jaglaną na gęsto z rodzynkami lub
      sliwkami
    • woman-in-the-city Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 13:34
      Moje menu na przyszły tydzień:
      Krupnik (pon) i pomidorowa (środa lub czwartek)
      Pon. Filety z mintaja plus sałatka z fasolką szparagową(mam zapasy zamrozonej) i
      groszkiem plus ziemniaki pieczone
      Wtorektongue_outulpety z sosem koperkowym(syn uwielbia)plus kasza jęczmiennna i surówka
      z czerwonej kapusty
      Sroda: Naleśniki z białym serem i jabłkami plus osobno dla męza naleśniki z
      serem żółtym, pieczarkami i ziołami prowansalskimi
      Czwartek: Wątróbka drobiowa z cebulką(moje chłopy uwielbiają) ogórki małosolne
      lub kiszone plus ziemniaki
      Piątek: Filety z łososia lub inne(nie wiem jeszcze co kupię), sałata lodowa lub
      pekińska plus ryż z sosem curry
      Sobota(zrobię obiad po grecku): Grilowany filet z indyka plus sałatka grecka
      plus pieczone ziemniaki z czosnkiem i jogurtem bałkańskim


      • hala24_2 Re: jakie menu na ten tydzien? 20.11.09, 19:39
        My niestety na diecie bez mleka i bez pszenicznych sad.
        Nasze menu:
        wołowina z kaszą gryczaną
        rosół i udka z kurczaka z ryżem lub ziemniakami i sałatką
        fasola zapiekana z pomidorami
        zupa z soczewicy
        warzywa z kotletami sojowymi(dziś znalazlam przepis)
        zupa ogórkowa
        Ryż ze szpinakiem
        piersi kurczaka nadziewane pieczarkami z ryżem i salatką
    • wienna Jadłospis pasibrzucha 20.11.09, 20:07

      sobota: rosół (od razu zamrożę w 0,5l butelkach po wodzie część)
      kawałek mięsa (karkówka, szynka lub schab , ziemniaki pieczone razem
      w naczyniu żaroodpornym, reszta zostanie jako wędlina na kanapkę)
      +surówka

      niedziela: na rosole pomidorowa z makaronem
      potrawka z kurczaka (z wczoraj) z warzywami
      poniedziałek: fasolka po bretońsku (też część zamrożę)
      wtorek:zupa meksykańska z zamrażalnika
      środa: pstrąg pieczony w piekarniku
      czwartek: spagetti z łososiem (kupuję w carfur tacki z pokrojonym
      tatarem z łososia, dodaję śmietanę i makaron)
      piątek: spagetti z tuńczykiem (puszka pomidorów +puszka tuńczyka,
      doprawić)
      sobota:gulasz wieprzowo-wołowy z kaszą i ogórkiem kiszonym
      niedziela:pulpety gotowane w sosie koperkowym

      zupy robię na 1-2 buteleczkach rozmrożonego bulionu, baardzo skraca
      czas przygotowania

      śniadania:płatki ryżowe lub owsiane błyskawiczne na mleku z owocami,
      kluseczki z mlekiem lub twarożkiem i dżemem, kanapki, jajka
      gotowane, omlet z warzywami, lub na słodko
      kolacje: kanapki, sałatki z tego co w lodówce,ugotowane wcześniej w
      mundurkach ziemniaki pieczone z serem i dodatkami, pierogi z
      zamrażalnika, ryż z jabłkiem, zapiekanka makaron+dobra z lodówki
      przekąski:gofry, twarożek, owoce,jogurt, kefir, ciasteczka owsiane,
      ciasteczka ryżowe, budyń, koktajl mleko+banany, knedle, marchewka z
      groszkiem
      P.S.
      większość przepisów z forum "galeria potraw"-polecam!
    • niusia5 Czy wy naprawdę planujecie na cały tydzień??? 20.11.09, 21:32
      I wam to wychodzi? Ja to tak z dnia na dzień prawie żyje i też jakoś przędę. Ale
      może taki planowanie ma większy sens?Spróbuję!.....
      • volta2 Re: Czy wy naprawdę planujecie na cały tydzień??? 20.11.09, 22:13
        no, ja planuję mniej więcej ale muszę, bo pomaga mi to w robieniu
        zakupów mięsnych - taki sklep mam daleko i to dla mnie wyprawa cała.

        a w tym tygodniu:
        zupy:
        rosół
        rosół
        pomidorowa z ryżem
        pomidorowa z makaronem
        kalafiorowa
        kalafiorowa
        ogórkowa z ryżem
        ogórkowa z ryżem/może z ziemniakami

        2 dania:
        mielone z ziemniakami i buraczki
        mielne z ziemniakami i szpinakiem
        polędwica wołowa z ziemniakami i cebulką
        polędwica wołowa z ziemniakami i cebulką
        indyk z ryżem i warzywami(tzw. chińszczyzna)
        indyk z ryżem i warzywami
        okoń panierowany z ziemniakami i kiszona kapusta/dzieci marchew w
        słupki - surowa


        czyli jadłospis od soboty do piątku

        obiady gotuję co drugi dzień, i oszczędnie w portfelu i w czasie

        • mirka_sm Re: Czy wy naprawdę planujecie na cały tydzień??? 22.11.09, 21:23
          ale sie glodna zrobilamsmile
    • agattka_84 Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 11:30
      + czas dojazdu?

      Ja wychodzę z domu o 7:45, z powrotem jestem najwcześniej o 18:15,
      więc nie wiem jak i kiedy miałabym przygotować codziennie dwudaniowy
      obiad.

      Jak to rozwiązujecie?
      • nela12 Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 12:44
        ja nie pracuje niestetysadwięc czasu mam sporo...
      • only_marcopol Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 12:58
        agattka_84 napisała:

        > + czas dojazdu?
        >
        > Ja wychodzę z domu o 7:45, z powrotem jestem najwcześniej o 18:15,
        > więc nie wiem jak i kiedy miałabym przygotować codziennie dwudaniowy
        > obiad.
        >
        > Jak to rozwiązujecie?

        no ja mam lepiej do wychodze o 6,50 wracam o 15,10 takze nie ma problemów - ale
        i tak przygotowuje jednodaniowy obiad
        • agattka_84 Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 13:14

          To zazdroszczę takich godzin pracy sad masz kawał popołudnia dla
          siebie...
      • woman-in-the-city Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 13:25
        Gdy oboje pracowaliśmy wymienialiśmy się dyżurami w kuchni. Ja zaczynałam pracę
        o 10tej i wracałam po 19 tej do domu, dlatego rano robiłam tzw. bazę(siekałam
        składniki do sałatki lub przygotowywałam farsz lub mieso tak, by po powrocie
        wystarczyło tylko je szybko udusic lub upiec. Zup nie trzeba gotowac codziennie,
        ja gotuję co 2,3 dni i wystarczy. W weekendy zup nie gotuję, ale dawniej tak i
        wtedy w poniedziałek nie trzeba było stac przy garach, a jesli narobiłam
        gołąbków lub dania meksykańskiego wiecej to nawet we wtorek mieliśmy spokój z
        pitraszeniem. Jeśli zupa jest gęsta i sycąca to sama w sobie zaspokaja nasze
        obiadowe zapotrzebowanie. Dobrym rozwiązaniem jest duzo rzeczy zamarażac,
        obecnie mrożę mniej, bo na daną chwilę nie ma takiej potrzeby. Wiem, że po całym
        dniu tyrania człowiek ma prawo nie miec ochoty na postój przy garach, ale ja
        miałam dodatkową motywację, po pierwsze wiem i wiedziałm co spożywam, po drugie,
        gotowanie w domu jest oszczedniejsze niż jadanie non stop na miescie(mąz taki
        "luksus" za czasów kawalerskich na sobie testował i mu tego doswiadczenia na
        długo starczy)po trzecie pracowałam całą ciażę i chciałam miec wpływ na to co
        wkładam na widelec. W weekendy gotowaniem zajmował się mąz, który de facto
        swietnie gotuje i lubi kulinarne eksperymenty smile
        • agattka_84 Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 13:30

          U nas mąż pracuje jeszcze więcej ode mnie, więc ja zajmuję się
          gotowaniem...muszę pomyśleć o tym gotowaniu "na zapas" + mrożeniu.

          Zdaję sobie sprawę z korzyści zdrowotnych i oszczędnościowych
          gotowania w domu, ale po tylu godzinach w pracy nie mam najczęściej
          siły sad
      • hala24_2 Re: Jakie macie godziny pracy? 23.11.09, 15:38
        Moj czas pracy jest nienormowany, są dni kiedy jestem od 7 do 16 a
        sa i takie kiedy to od 8 do 19 nie ma mnie w domu. Wiedząc że czeka
        mnie długi dzień gotuje wcześniej, jednak uprościłam sobie gotowanie
        i korzystam częsciej z piekarnika, tradycyjne smażone mielone robie
        w piekarniku czyli czas smażenia odpada a i zdrowiej jest, czas
        gotowania ryzu czy kaszy skracam wcześniej ją mocząc przez około 15-
        30 minut(czasem to czas do zagotowania wody).
        Wcześniej pytano o to czy warto robic plan moim zdaniem tak właśnie
        taki plan pozwala wcześniej kupić niezbędne produkty i w dniu
        gotowania nie trzeba biegac do sklepu,lub przygotować coś dzien
        przed.
        Pochwale się że dzięki takiemu planowi i trzymaniu się jego w tym
        miesiącu zmalały moje wydatki na spożywke.
        • blondteaser Wracajac do menu.. 23.11.09, 18:05
          Dzisiaj upieklam schab, do tego pieczone ziemniaki i kalafior. Schabu zostal
          kawalek, bedzie do kanapek
          Jutro zrobie hamburgery ( robie z mielonego wolowego) z salata, serem, pomidorem
          i cebulka.
          W srode zupa kalafiorowa
          Czwartek, placki ziemniaczane z gulaszem ( bedzie na dwa dni)
          Sobota, rybka z frytkami
          Niedziela, nie gotuje

    • prakseda_ka Re: a co z podwieczorkami? 23.11.09, 20:08
      jadacie? Bo u mnie jest sytuacja nieco skomplikowana. W tygodniu mąż i syn jedzą
      w pracy/przedszkolu. Do domu dobijają między 16 a 17 ( zależy od korków) i
      obiady gotuję dla siebie ( najczęściej resztki z weekendu, albo nieśmiertelna
      wątróbka którą uwielbiam a chłopy nie, albo jajka, albo kasza/ryż z czymś tam,
      albo mrożonki własne lub kupne). Natomiast muszę im dawać podwieczorek żeby do
      kolacji wytrzymali. A oni "żarci" są wink
      i wygląda to tak:
      kisiel przynajmniej raz w tygodniu - czasem ze śnieżką
      muffinki
      jakieś ciastka ze sklepu
      jakieś ciastka mojego wypieku
      jakieś konkretne ciacho duże ( na dwa dni)
      czasem racuchy - ale to jest u nas bardziej jako danie obiadowe traktowane
      rzadko budyń - bo nie lubię myć gara po nim wink
      czasem galaretka soute a czasem z owocami

      odpadają sałatki owocowe bo musiałabym ich robić tak po kilogramie na łebka bo
      cała rodzina to owocówki.

      macie jakieś pomysły na w miarę szybkie, niedrogie podwieczorki?

      • roseanne Re: a co z podwieczorkami? 24.11.09, 04:55
        do deserow - podwieczorkow

        jogurt z miodem do wyjadania lyzeczka, moze byc posypany jakimis orzechami
        jogurt z owocami - koktajl, nie lubie jogurtow smakowych jako takich - za duzo
        maja skladnikow, mrozone owoce sa do tego celu super

        ciastka owsiankowe/batoniki zbozowe podane z szklanka mleka - bardziej sycace
        niz zwykle ciasto
      • volta2 Re: a co z podwieczorkami? 24.11.09, 07:15
        moje dzieci o 16.30 wracały z przedszkola i dostawały normalnej wielkości
        porcję zupy.
        o 18 lub odrobinę przed siadały razem ze mną do normalnego mojego obiadu -
        i one zjadały już tylko drugie - też normalnej wielkości porcja.

        a o 21 kolacja.

        podwieczorki typu kisiel, ciasteczko to dostawały w przedszkolu ok. 15-
        tej.
        z mojego punktu widzenia domowe podwieczorki nie były sensowne, wolałam
        podać dzieciom obiad - jedna robota bo ja z mężem jemy obiad w domu, poza
        tym te obiady przedszkolne nie zawsze były zjedzone przez dzieci - więc
        nie chciałam im fundować dnia bez obiadu.

        i ten system funkcjonuje do dziś - w szkole główny posiłek - szkolny obiad
        podawany jest o 12.30, dzieci go nie jedzą, chyba że jest pizza, zabierają
        z domu coś w rodzaju podwieczorku - makaron na słodko, ryż z warzywami,
        kluski serowe/śląskie a w domu między 17-18 jedzą normalny dwudaniowy
        obiad.
        • nela12 Re: a co z podwieczorkami? 24.11.09, 09:27
          tak jak volta2 moje dzieci po przedszkolnym obiedzie(nie zawsze
          pewnie zjadanym) 0 godz11,45 -wracają do domu ok 15 i tezjedzą z
          nami normalnie obiad,nie wytrzymały by do 19,do kolacji na samym
          podwieczorkusmile
        • tezromantyczka Re: a co z podwieczorkami? 24.11.09, 11:52

          O 21 dajesz dzieciom kolację? A o której idą spać?
    • default Re: jakie menu na ten tydzien? 24.11.09, 11:26
      Nstąpiła pewna zmian planów smile Kurczacze udka (odkostnione) uduszone
      z warzywami i śmietaną były w sobotę, a reszta powędrowała do mojej
      Mamy (ma mnóstwo lat i problemy zdrowotne, więc raczej nie gotuje,
      bo nie ma siły). W związku z tym w niedzielę były wątróbki drobiowe
      w sosie cebulowym . Z ziemniakami i surówką z buraczków. Wczoraj był
      dalszy ciąg wątróbki, ale sosu cebulowego zostało tyle, że
      domieszałam go do surowego mielonego mięsa (wraz z jajkiem i tartą
      bułką) i dzisiaj będę z tego smażyć kotlety, ciekawe czy będą miały
      posmak wątróbki smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka