Dodaj do ulubionych

szmateksy-ceny

29.11.09, 14:49
Ostatnio przerażają mnie ceny w ciucholandach warszawskich. Widze, ze na forum
piszecie o ubraniach za 3-5 zł, ja powiedzialabym, ze takie ubrania kosztują
13-15, albo i 23-25 zl. Za kilogram średnia cena to chyba 50 zl, widzialam i
za 55 zł. Wczesniej mieszkalam na Mokotowie, gdzie bylo taniej (42 zł/kg).
Wiem, ze w takich malutkich szmateksach zlokalizowanych na bazarkach jest
taniej, ale ja wolę iśc do jednego dużego, wybrać 2-3 rzeczy, przymierzyć
(musi byc przymierzalnia) i jeszcze chcialabym zapłacić do 10 zl za lekki ciuch.
Przy cenie 55 zl/kg ubrania używane osiagają ceny nowych ubrań
hipermarketowych. Są nieco tańsze niz w sieciówkach, ale wielkich oszczędności
to na kupowaniu używanych nie widzę...
Obserwuj wątek
    • mazel_tov Re: szmateksy-ceny 29.11.09, 16:05
      U mnie na dole jest szmateks, ani ładny, ani super zaopatrzony. Na dodatek w nim
      śmierdzi bardziej niż w innych. Ceny za to z kosmosu. Sweterek, tyle że wisi
      przy nim metka - 55zł. Jakaś koszulina 35, spódnica 40.

      Bez jaj. I nie wybrałam górnych cen, to średnia.
      • ewagorak Re: szmateksy-ceny 29.11.09, 16:31
        Ja kupuję tylko ubrania wycenione, które wiszą na wieszakach i są uprasowane.
        Sama niejednokrotnie widziałam, jak właścicielka lub pracownice machały
        żelazkiem wink Płace za nie w granicach 9-30 zł. Najdroższą rzeczą był kostium
        Zary za 50 zł. Wszystko jest nowe z metkami, dodatkowymi guzikami, kapslami do
        zapinania.
        Nigdy nie wygrzebuję rzeczy z koszy, kontenerów, chociaż tam jest istna
        taniocha. Niestety wszystko masakrycznie zniszczone.
        • anula36 Re: szmateksy-ceny 29.11.09, 18:34
          Mimo radosnych reklam " ubrania z najlepszych dzielnic"smile towar w lumpeksch popsul sie radykalnie.
          Trzeba wiedziec gdzie i co kupowac - ja kupuje w dobrym na wage polary, bluzki koszulowe, czasem swetry,lekkie kurtki sportowe i flauszowe, koszule i swetry meskie - 28zl/kg. W dobrym na sztuki spodnie i spodnice - 15-25 zl.
          Jestem zadowolona choc wygrzebanie perelek ze stosu koszmarkow zajmuje coraz wiecej czasu - na szczescie jeden mam po drodze z pracy, drugi obok domu.
    • pumeczka Re: szmateksy-ceny 29.11.09, 19:59
      w ciuchlandach kupuję głównie ciuszki dla mojego synka, ceny do 10 zł, czasem
      obniżka 50% lub totalna wyprzedaż, również zauważyłam że towar jest coraz
      gorszej jakości, trochę czasu schodzi żeby przelecieć okiem wieszaki , czy kosz
      coś tam jednak upoluję, nawet jeśli miałbyby czekać rok na mojego smyka, boję
      się, że jak będę potrzebować ich we właściwym czasie, to będzie posucha, więc
      biorę perełki na zaś wink
      z droższych rzeczy dla mnie to wymienię tylko satynowy żakiet Next za 40 zł z
      metkami, jak na ciuchlandowy wydaje się drogi, ale w związku że nieużywany i
      nowocześniejszy krój to się skusiłam wink
      • hellusia Re: szmateksy-ceny 29.11.09, 20:23
        u mnie 6 zł/ sztukę wszystko jak leci. ale przy otwarciu sklepu jest straszne
        pogromowisko, kobiety biją się o ciuchy !!! Żenada
    • gochalodz Re: szmateksy-ceny 30.11.09, 10:00
      W Gdańsku też są takie wysokie ceny i szczerze to nie wiem jak można
      coś tak drogiego i używanego kupować i to często z kosza,nie
      wieszaka. W Łodzi mi się opłacało (spodnie eleganckie i jeansy do
      15zł, bluzeczki do 10 max,żakiet najdrożej 30zł),a tu wolę iść do
      outletu,bo za tą samą lub zbliżoną cenę mam nowe i dobrej jakości
      ciuszki. Jak mam zapłacić 25 zł za znoszoną bluzkę,to wolę kupić
      nową na wyprzedaży...

      W koszach nie grzebę, brzydzą mnie...
      • babeth Re: szmateksy-ceny 30.11.09, 10:41
        Przez większość czasu kupowałam u Pani, który prowadzi swój czyściutki SH niczym
        butik z różnościami i perełkami-ale ma wszystkie ubranka z USA (z certyfikatami
        po dezynfekcji, bez zapaszku)- rzeczy ładne, dobrych firm tyle że... drogie.
        Ponieważ mieszkam w mieście gdzie nie ma galerii handlowych i sieciówek to i tak
        mi się opłacało. Ale zauważyłam że w dyskontach (typu Lidl, Biedronka) czasem
        pojawiają się ubranka dziecięce i nie tylko o znośnej jakości w cenie
        identycznej a czasem mniejszej jak te kupowane w moim SH np polarki za 15 zł czy
        spodnie ocieplane za 25 zł czyli w cenach porównywalnych do tego SH. Teraz siłą
        rzeczy przerzuciłam się na mniej dopieszczony SH (rzeczy z Anglii, różnej
        jakości) ale kupuję tam tylko jak jest 70% rabat i totalna wyprzedaż czyli
        wszystko po 1zł (mam stamtąd różne cuda łącznie z sukienką balową z satyny za 1
        zł, zasłony Marks i Spencer i Next za 1 zł i mnóstwo ubrań dziecięcych). Ceny
        standardowe (kurtki od 30 do 50 zł, spodnie dziecięce od 15 do 20 zł- czyli w
        cenach porównywalnych do cen z dyskontów) SH w moim mieście są zbyt wysokie.
        Bardziej opłacała się wyprawa do galerii na wyprzedaże nowych rzeczy.
    • monikaj21 Re: szmateksy-ceny 01.12.09, 10:24
      Jeszcze niedawno jak w 'moim' ciuchlandzie podnieśli cenę w dniu
      dostawy na 45 zł to wydawało mi się to strasznie drogo. Teraz go już
      nie ma więc czasem bywam w innych - ceny w dniu dostawy: 49, 58, 69,
      78 (!) za kilogram w zależności od miejsca a i tak są dzikie tłumy.
      Wybieram już tylko super rzeczy, perełki. Rzeczy 'do chodzenia' dla
      dzieci kupuję tylko jak są obniżki. A jak jadę do teściów (mała
      miejscowość) to uwielbiam ciuchalnd gdzie w dniu dostawy można kupić
      świetne rzeczy po 24zł/kg.
      A tak w ogóle to wolę kupić sweter na ciuchach za 40 zł niż w
      sieciówce na wyprzedaży za tę samą cenę, nie wspominając już o
      hipermarketowych - lubię polować na fajne, unikalne rzeczy.
      PS. Obok mnie jest ciuchland z rzeczami wycenionymi - raczej nic
      szczególnego nie mają ale lubię sobie czasem w ramach rozrywki
      obejrzeć - np zwykła kurtka z zary - 120 zł, sukienka h&m - 90 -
      ubaw po pachy szczególnie biorąc pod uwagę wygląd tych rzeczy (nic
      szczególnego) big_grin
      • puszek12345 Re: szmateksy-ceny 01.12.09, 16:17
        Znam jeden ciuch gdzie za kilo jest 45 zł. Zdzierstwo porównując
        do "moich"ciuchlandów gdzie ceny są w granicach 25 ( smile )groszy-100
        zł(ale to już musi być superwypasiony ciuch)
        Za naprawdę super ubranka dla dziecia płacę od 50 groszy do 10
        złotych(nowy z metką prawdziwy pięęęęękny kożuszek),dla siebie i
        małża 1 zł(bluzki)-15 zł(kurtki,nowe spodnie itd)
    • woman-in-the-city Re: szmateksy-ceny 01.12.09, 16:25
      Ja płacę od 59 zł/kg w zwyż. Kupuję w jednym, ulubionych lupmku z ciuchami ze
      Stanów, posortowane, z metkami lub bez, żadnych wad nie posiadają. Trzeba
      regularnie bywac w dniu dostawy, by tak jak w moim przypadku obkupic synka i
      męza, bo ja bardzo rzadko cos dla siebie znajduje, głownie ze wzgledu na mój
      nieamerykański rozmiarwink
    • anetapzn Re: szmateksy-ceny 01.12.09, 16:30
      Ja kupuję też w 1 ulubionym sh- w dniu dostawy po 59zł. Ale wtedy to na prawdę
      muszą być super ciuchy za tą cenę. W nastepnym tygodniu cena co dziennie sie
      zmniejsza i wtedy staram sie kupić "cięższe" czyli droższe rzeczy np. polary,
      kurtki+ rzeczy dla dzieci, w których moga do woli szaleć bez obaw że pobrudzą-
      dresy, spodnie, buzy.
    • kleo2809 Re: szmateksy-ceny 01.12.09, 17:06
      u nas we Wrocławiu jest sieć sklepów KOLA i tam w rózne dni tygodnia(zależy w jakiej części miasta jest sklep) wszystkie rzeczy na wieszakach są po 2 złote i nieźle się można wtedy obkupić mając nawet 20 złotych w kieszeni big_grin
      • kamela.ice Re: szmateksy-ceny 01.12.09, 21:55
        najtańsza rzecz jaką kupiłam w lumpeksie to grube ,solidne skarpeto -
        kapcie z gumową podeszwą dla synka,za ... 50 groszy !.RZecz w
        bardzo dobrym stanie .Najczęściej płacę za rzecz do max 6 zł .ale
        moje miasto to nie jest WarszawawinkWe wrześniu zrobiłąm zapas odzieży
        na lato ..przyszłe .Krótkie spodenki i koszulki po 1zł .w sezonie
        będą po 5 zł.
        • babeth Re: szmateksy-ceny 01.12.09, 22:05
          "ale moje miasto to nie jest Warszawa" - w moim mieście (poniżej 50 tyś
          mieszkańców) dopóki nie pojawiły się dyskonty (są od jakiś 2 lat dopiero) i
          galeria handlowa (kilka miesięcy ale bez znanych sieciówek) ceny w SH były
          wyższe od cen ubrań SH, które robiła moja przyjaciółka w W-wie.
    • przeciwcialo Re: szmateksy-ceny 03.12.09, 17:09
      Kupilam dzis 5 bluzek z krótkim rekawem H&M z metkami po 3 zł sztuka.
      • przeciwcialo dla dzieci n/t 03.12.09, 17:10

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka