asieksza
22.01.10, 10:46
Do tej pory to zawsze ja zarabiałam więcej ( ponad 2 tys ), praca w
placówce opiekuńczo wychowanczej umowa z Karty Nauczyciela, etat 24
godziny. Wydawało mi się, że praca stała, pewna. No i gruchnęło.
coraz częściej chodzą słuchy, że chcą nas preorganizować za czym
pójdzie zolnienie wszystkich i ewentualne zatrudnienie części
osób.Jestem przerażona, mąż zarabia 1000 zł na rękę ( i z pewnych
względów więcej nie będzie ) a nas jest pięcioro. Opłaty znacznie
przewyższają dochody męża. Cały czas się zastanawiam co z tym
zrobić. Szukać nowej pracy - w moim zawodzie nie będzie łatwo, z tej
którą mam jestem zadowolona i pewnie gdzie indziej nie miałabym
takich dochodów więc jeśli to plotki to wolałabym pracy nie
zmieniać. Mamy sporo długów - debet na kontach, kredyty, karty, co z
tym będzie gdy nie ma dochodów? Nie mamy mieszkania, samochodu też
teoretycznie nie. Jak sobie dajecie radę w takich sytuacjach?Ja
jestem przerażona, mąż mówi żeby się na zapas nie martwić ale jakoś
nie potrafię.