Dodaj do ulubionych

TBS czy kupić?

06.07.10, 10:50
Witam; od dłuższego czasu śledzę forumowe rady i bardzo bardzo mi się przydają.

Chciałam uzyskać Waszą opinię gdyż mam taki dylemat:
Sytuacja 2 dorosłych + dwoje dzieci 6lat i 2 lata

- zdecydować się na TBS+ urządzenie (myślę że zasad TBS-u tłumaczyć nie muszę)
– nowe budownictwo, fajna okolica, pożyczka hipoteczna na 10lat (partycypacja
+kaucja), dojazdy do pracy ja i mąż po około ok. 10km, na miejscu
„przyszywana” babcia do ewentualnej awaryjnej pomocy przy dzieciach, druga
babcia prawdziwa nie zawsze dyspozycyjna lecz mobilna.
lub
- kupić mieszkanie lata 80-te + remont+ urządzenie- okolica ok., jedno
dojeżdża do pracy ok. 15km, drugie ma pracę na miejscu, kredyt hipoteczny na
30lat (mieszkanie własnościowe), babcia „przyszywana” musiałaby dojeżdżać
autobusami, babcia prawdziwa często w rozjazdach lecz w razie potrzeby na miejscu.
W TBS opłaty stałe wyższe o około 200zł niż w mieszkaniu własnym lecz niższa
rata krótszy okres kredytowania.
To ma być nasza życiowa decyzja, którą musimy podjąć w przyszłym roku.
Chciałabym poznać Waszą opinię na co się decydować w sytuacji kiedy będę na 0
tzn. nie będę miała długów ani też znacznych oszczędności? A ciasno, coraz
ciaśniej i najwyższy czas się usamodzielnić w 100%.

Mam nadzieję że dobrze wytłumaczyłam sytuację. Czekam na opinie i ewentualne
pytania.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • goral.z.kopalni Re: TBS czy kupić? 06.07.10, 11:11
      Dla mnie odpowiedź jest prosta. TBS
      Musisz jednak podjąć dobrą decyzję odnośnie wyboru mieszkania w tbsie. Musi to
      być mieszkanie min 3 pokojowe. Wtedy z Twoją rodziną spokojnie się pomieścicie.
      Nie przejmuj się przyszywanymi babciami. Zwróć bardziej uwagę na odległość bloku
      od szkoły przedszkola. Za rok 2 letnie dziecko będzie miało 3 lata i w sam raz
      pójdzie do przedszkola.
      Pamiętaj, że z blokami z płyty może być różnie. A tbsy są dziedziczne. Ale
      problem w nich jest taki, że nie można ich sprzedać.
      Aby ludzie dokładnie Ci doradzili napisz jaki jest koszt TBSu, jaki mieszknia.
      Jaki TBS możesz dostać jeśli mniejszy niż 3 pokoje to widzę tu spory problemy
      prze tej wielkości rodziny.
      • beatrycja.30 Re: TBS czy kupić? 06.07.10, 14:18
        W blok z lat 80 tych bym się nie pakowała.
        Nie wiemy, gdzie mieszkasz i jaką macie sytuację z pracą, jakie
        mniej więcej zarobki. Wolałabym nowe 3 pokojowe w ładnym miejscu,
        niezbyt daleko od pracy (10km to nie daleko), blisko szkoły i
        przedszkola ale wiadomo, że w życiu jest różnie, że nie zawsze nas
        stać, na to, na co byśmy chcieli.
        • anzawa83 Re: TBS czy kupić? 06.07.10, 16:43
          Szczerze tylko nie TBS. Jak się wprowadzaliśmy 5 lat temu czynsz
          mieliśmy 600 teraz o 400 wiecej juz nie mowiąc że blok nowy a już
          się sypie, Jakoś odradzam bo nigdy nie będzie wasze, będziecie tylko
          najemcami.
          • anula36 Re: TBS czy kupić? 06.07.10, 17:49
            blok z lat 80-tych drugiemu tez z lat 80-tych nierowny.
            Jak i tak wierze tylko we wlasnosc hipoteczna.
            • johana75 Re: TBS czy kupić? 06.07.10, 17:56
              Ja bym w Tbs nie kupiła mieszkanie, niegdy nie będzie twoje czynsz dośc wysoki,
              Blok z lat 80 to moim zdaniem nie jest dobry pomysł, bo one sa w wiekszości
              budowane oszczędnościowo. Dobrym i tanim rozwiazaniem byłoby mieszkanie w
              kamienicy ( solidnej,najlepiej zabytkowej) do remontu, sa tanie w kupnie i tanie
              w utrzymaniu, sama takie jedno mam wink
              • anyx27 Żaden TBS,tylko swoje 06.07.10, 18:21
                Zapożyczysz się na TBS na 10lat, będziesz płacić do tego wysoki czynsz i co z
                tego będziesz mieć? NIC. Mieszkanie nigdy nie będzie twoje. To gorsze niż
                wynajem. A dlaczego tylko blok z lat 80. wchodzi w grę?
                • isabelka20 Re: Żaden TBS,tylko swoje 06.07.10, 20:49
                  tbs jest chyba najgorszym rozwiązaniem. Czynsze mają okropnie
                  wysokie. W Szczecinie za 49 metrów ludzie płacą czynszu po 1000zł.
                  Fakt mieszkanka ładne, ale co z tego. Z tym dziedziczeniem to też
                  nie jest tak do końca, bo żeby dziedziczyć prawo najmu trzeba
                  spełnić wymagania jakie narzuca tbs. I wymagania mogą być różne.
                  Aha no i tbs nigdy nie będzie własnością (no chyba, że coś się w
                  końcu zmieni). Ja miałam parę lat temu złożony wniosek na tbs w
                  Szczecinie z partycypacji. Na szczęście się opamiętałam. Kupiłam
                  mieszkanie w bloku z płyty (tak tak wiem bleee) i jestem bardzo
                  zadowolona. Ludzie, którzy mieszkają w tych tbs, w których ja też
                  miałam mieszkać narzekają strasznie.
                • alba.alba Re: Żaden TBS,tylko swoje 11.07.10, 21:44
                  anyx27 napisała:
                  > Mieszkanie nigdy nie będzie twoje.

                  Skąd wiesz co będzie w przyszłości, za 10-20 lat? Mieszkania spółdzielcze w końcu można było wykupić za symboliczną złotówkę, mimo że pierwotnie takiej możliwości nie było.

                  > To gorsze niż wynajem.

                  Dlaczego?! W czym to jest gorsze od wynajmu?!
                  • anyx27 Re: Żaden TBS,tylko swoje 11.07.10, 21:55
                    alba.alba napisała:

                    > Dlaczego?! W czym to jest gorsze od wynajmu?!

                    W tym, ze jak wynajmujesz, to płacisz miesięcznie 500-2000 - zależy od
                    mieszkania, miejscowości itd. i w każdej chwili mozesz zrezygnować, gdy nie
                    będzie jakiś kryzys, utrata pracy itp.

                    A przy TBS wpłacasz od razu wkład - 100tys np., bierzesz na to kredyt i MUSISZ
                    spłacać, nawet, w razie kryzysu, a mieszkanie i tak nie jest twoje.
                    • alba.alba Re: Żaden TBS,tylko swoje 12.07.10, 11:51
                      Ale przecież ten wkład zwracają w razie rezygnacji i to zwaloryzowany. On nie przepada.

                      A w odróżnieniu od zwykłego najmu można się zameldować na pobyt stały i można urządzać mieszkanie według własnej koncepcji, bez pytania o zgodę właściciela.
                      • crises Re: Żaden TBS,tylko swoje 13.07.10, 16:25
                        > Ale przecież ten wkład zwracają w razie rezygnacji i to
                        > zwaloryzowany. On nie przepada.

                        W wielu TBS-sach dopiero wtedy, kiedy znajdzie się chętny na to
                        mieszkanie. I poczytaj na dowolnym forum nabitych w TBS, jak to
                        wygląda w praktyce. Albo jak to różowo wygląda w TBS-ach, które
                        postawiono w stan upadłości.

                        > A w odróżnieniu od zwykłego najmu można się zameldować na pobyt
                        > stały

                        A alba.alba jak zwykle 100 lat za Murzynami, jeśli chodzi o stan
                        faktyczny. W każdym wynajmowanym możesz się zameldować, idziesz z
                        umową i się meldujesz, żadna zgoda właściciela nie jest potrzebna.

                        >i można urządzać mieszkanie według własnej koncepcji, bez pytania o
                        >zgodę właściciela.

                        Jak mawiał mój ulubiony bohater komiksowy - ch..a tam można. W
                        większości TBS-ów nie możesz np. skuć obrzydliwych defaultowych
                        kafelków, które wykonawca kupił na piątej przecenie w lerłamerlę.
                        • tinga1 Re: Żaden TBS,tylko swoje 13.07.10, 16:46
                          > Jak mawiał mój ulubiony bohater komiksowy - ch..a tam można. W
                          > większości TBS-ów nie możesz np. skuć obrzydliwych defaultowych
                          > kafelków, które wykonawca kupił na piątej przecenie w lerłamerlę

                          W moim można było (za zgodą tbs) nawet rozwalić ścianę - tym sposobem ma w domu
                          otwartą kuchnię.
                          Co "kraj" to obyczaj.
                          Aha, tbs ustawowo zobligowany jest do zwrotu partycypacji bez względu na
                          chętnych lub ich brak.
                          Przymusu mieszkania w tbs nie ma - wolny kraj, wolny wybór.
                          • crises Re: Żaden TBS,tylko swoje 13.07.10, 17:03
                            Taaa, kluczowe jest tu "za zgodą".

                            Taaa, zwłaszcza jak upadnie, patrz casus TBS Konin, można się wtedy
                            również ustawowo bujać.
                            • tinga1 Re: Żaden TBS,tylko swoje 13.07.10, 17:21

                              Crises, tylko nie nerwowo- nie chcesz, to w to nie wchodzisz.
                              Ale to moje życie - moje wybory - moje konsekwencje. Proste.
                              Czego również i Tobie życzę.
                              • crises Re: Żaden TBS,tylko swoje 13.07.10, 18:38
                                Nie chcę i nie wchodzę, ale uważam, że mam moralny obowiązek
                                ostrzegania chętnych do wejścia naiwnych, czym to pachnie.
                                • tinga1 Re: Żaden TBS,tylko swoje 13.07.10, 20:53
                                  ale uważam, że mam moralny obowiązek
                                  > ostrzegania chętnych do wejścia naiwnych, czym to pachnie.
                                  >
                                  Możesz mieć zatem poczucie dobrze spełnionego obowiązku. smile)
                                  A co do naiwności i moralności - jak zwykle kwestia definicji.
                        • mia_siochi Re: Żaden TBS,tylko swoje 13.07.10, 18:54
                          crises napisała:

                          > A alba.alba jak zwykle 100 lat za Murzynami, jeśli chodzi o stan
                          > faktyczny. W każdym wynajmowanym możesz się zameldować, idziesz z
                          > umową i się meldujesz, żadna zgoda właściciela nie jest potrzebna.
                          >

                          Na pobyt czasowy chyba?
                        • alba.alba Re: Żaden TBS,tylko swoje 18.07.10, 13:24
                          crises napisała:

                          > W każdym wynajmowanym możesz się zameldować, idziesz z
                          > umową i się meldujesz, żadna zgoda właściciela nie jest potrzebna.

                          Na pobyt stały?! Nie sądzę. Na czasowy tak.

                          Jak ktoś się zamelduje na pobyt stały, to nawet jak nie będzie płacił czynszu kilka lat, to może tam mieszkać, dopóki właściciel mieszkania nie załatwi mu lokalu socjalnego od gminy.
          • alba.alba Re: TBS czy kupić? 11.07.10, 21:41
            Wysokość czynszu w TBS jest uzależniona od wysokości dochodów, trzeba co jakiś czas pokazywać PIT-y. I słusznie, bo to przecież w założeniu mieszkania dla niezamożnej części społeczeństwa, pewna forma pomocy państwa dla tych, którzy szans na kredyt mieszkaniowy nie mają, a chcą mieć zagwarantowaną możliwość stałego zamieszkiwania bez obawy wypowiedzenia najmu z przyczyn innych niż niepłacenie czynszu.
            • alba.alba Re: TBS czy kupić? 11.07.10, 21:47
              Czyli im więcej zarabiasz, tym wyższy czynsz. Jak zarabiasz mało, to czynsz jest odpowiednio niski.
    • pacynka27 Re: TBS czy kupić? 06.07.10, 22:33
      TBS odradzam. Siostra męża wpakowała się w takie mieszkanie. Bardzo żałuje.
      • aniulka8503 Re: TBS czy kupić? 06.07.10, 23:26
        Proponuję kredyt hipoteczny...na TBS narzeka zdecydowana większość...
        Kredyty hipoteczne są drogie, ale wiesz, że płacisz na swoje a w
        przyszłości na swoje dzieci...i nie zawsze trzeba brać kredyt na
        30lat...my wzięliśmy na 21...im krócej tym bardziej się opłaca...my
        mieliśmy wybór albo 40 lat - 900zł albo 21 lat - 1300zł (+,- bo w
        CHF)
        A co z tego, że z płyty??? Teraz wszyscy twierdzą, że mieszkanie
        jest z cegły...
        ja mieszkam w bloku z płyty...i mieszka mi się dobrze smile
        • anyx27 Re: TBS czy kupić? 07.07.10, 22:24
          aniulka8503 napisała:
          > i nie zawsze trzeba brać kredyt na
          > 30lat...my wzięliśmy na 21...im krócej tym bardziej się opłaca...my
          > mieliśmy wybór albo 40 lat - 900zł albo 21 lat - 1300zł (+,- bo w
          > CHF)

          Lepiej wziąć na 30lat i spłacić wczesniej, bo jak weźmiesz np. na 20lat i masz
          ratę powiedzmy 500zł wyższą, to w razie jakiegoś kryzysu (utrata pracy itp.),
          łatwiej przetrzymać trudny okres.
          • aniulka8503 Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 17:22
            no z jednej strony masz rację...ale u nas wcześniejsza spłata nie
            wchodzi w grę, bo im więcej kasy tym więcej się wydaje...sad
            Nie, no w razie czego trzeba mieć trochę oszczędności, żeby
            przetrwać zły czas...
    • mandziola Re: TBS czy kupić? 06.07.10, 23:37
      No sorry - blok z lat 80 nie gryzie.. mój jest ocieplony, mam wymienione okna za
      które spółdzielnia czesc zwróciła, sąsiedzi sa bardzo OK - nie narzekam. Nie
      wiem czemu bloki z lat 90 maja byc lepsze... albo kammiennice. Moja matka
      mieszka w takiej - bujaja się bo maja piec na gaz, płacą krocie bo nieocieplona
      (konserwator zabytków się czepia). No dobra - ma fajne dębowe podłogi w całym
      mieszkaniu... no i mieszkanie jest wysokie - 3,14 m. Tyle, ze własnie - wex to
      ogrzej.
      TBS w zyciu. Argumenty masz wyzej.
    • kasik81 Re: TBS czy kupić? 07.07.10, 07:55
      Blok z lat 80tych, ponieważ takie przeważają w mieście które biorę pod uwagę,
      poza tym właśnie wielka płyta- 3 pokoje byłyby w granicach naszych możliwości
      kredytowych (ok. 200-230 000). Moim marzeniem byłby segment w szeregowcu lub
      mieszkanie bezczynszowe najlepiej z małym ogródkiem- ale w okolicy którą biorę
      pod uwagę jest mało takich zabudowań a poza tym są droższe.
      Zobaczę jak będą się wahać ceny mieszkań, muszę spróbować też szukać w inny
      sposób niż tylko przeglądanie ofert w internecie gdyż te są często zawyżone.
      W TBS-ie sam czynsz za 3 pokoje to ok. 590zł, 4 pokoje 680zł. Rata kredytu
      niższa, krótszy okres kredytowania, pożyczka hipoteczna (gorzej oprocentowana
      niż kredyt)
      W przypadku zakupu czynsz około 400-500zł. Rata kredytu wyższa, dłuższy okres
      kredytowania (odsetki) , kredyt hipoteczny lepiej oprocentowany .
      Są to moje prywatne wyliczenia i przypuszczenia bo w planie mamy wizytę u
      doradcy finansowego.
      Też wolałabym mieć coś na własność jednak nowe budownictwo też mnie kusi, a na
      własne w nowym mnie nie stać.
      Za wszystkie porady dziękuję.
      • goral.z.kopalni Re: TBS czy kupić? 07.07.10, 08:15
        Dziwi mnie to, że tak wiele osób odradza tbs. Ja znam wiele zadowolonych osób.
        Fakt czynsz jest wyższy, ale szczerze nie słyszałam, aby wynosił 1000zl, to już
        jest na prawdę dużo. Może wszystko zależy od miasta. Przelicz sobie wszystko na
        spokojnie.
        Nowe budownictwo to też pewność. Tak na prawdę nie wiadomo jak długo bloki z
        płyty będą istnieć i czy się raptem jakiś nie rozwali, a wtedy taka własność
        będzie o kant dupę. Bo nikt nie będzie chciał tego kupić.
        Idź do banku wylicz całkowity koszt kredytu. Odejmij od tego wkład od tbsu i
        nadwyżkę za czynsz na przełomie okresu kredytowania doliczając, że czynsz będzie
        drożał 4% rocznie(bardzo pesymistycznie). Kwotę jaka Ci zostanie podziel przez
        liczbę miesięcy. O tyle będziesz bogatsza i tyle powinnaś odkładać miesięcznie
        na poczet innego mieszkania lub innej inwestycji - obligacje, dzieci,
        samokształcenie itd itp.
        TBS czyli z założenia nie przeprowadzę się z tego miasta!
        I tutaj pomyśl jaki masz zawód i jaki zawód ma Twój mąż. Czy macie stabilną
        pracę(niby pewności takiej nigdy nie ma ale są grupy ryzyka). Jak bardzo jesteś
        związana z danym miastem czyli czy masz tutaj rodzinę.
        • kamui23 Re: TBS czy kupić? 07.07.10, 17:56
          Stalam przed podobnym wyborem jak Ty,w grudniu 2009r. Zdecydowalam
          sie na mieszkanie TBS,nowe 3 pokoje,bez zasad partycypacji tylko
          tzw.udzial. Tylko te TBSy mozna wykupic na wlasnosc po 15 latach
          (jest to pewne bo mamy to zapis.w akcie notarialnym), wtedy czynsz
          maleje o mniej wiecej polowe. Owszem, mieszkania w TBSie nie mozna
          sprzedac w rozumieniu takiej sprzedazy i za taka kwote jak
          mieszkania wlasnosciowego ale mozna odsprzedac udzial.
          Zainwestowalismy kupe kasy w to mieszkanie,bo zrobilismy wszystko
          jak marzeniachwink Czynsz to 500zl bo zglosilismy ze w mieszkaniu
          mieszka tylko jedna osoba,tak mozna bylo. Polecam TBS.
          • klara_0204 Re: TBS czy kupić? 07.07.10, 21:14
            Ale chyba nie o to chodzi by płacić niższy czynsz oszukując?
            • crises Re: TBS czy kupić? 07.07.10, 22:56
              A niby o co?

              TBS-y stoją jednym wielkim oszustwem. Są ograniczenia odnośnie do metrażu i
              zarobków, więc przy ubieganiu się o lokal zawyża się liczbę rzekomych przyszłych
              lokatorów (dopisana babcia, teściowa, lewe zaświadczenie o ciąży) i zarobki,
              żeby dostać większy metraż i spełniać kryteria (tak szczerze, to ludzi
              spełniających kryterium zarobkowe nie bardzo stać na mieszkania z tak wysokim
              czynszem), a potem zaniża liczbę osób faktycznie zamieszkałych, żeby obniżyć czynsz.
              • babeth TBS czy kupić- NIE 08.07.10, 09:01
                W moim mieście TBS są owszem bardzo ładne. Ale czynsz wysoki (700 złotych +
                opłaty w wielkiej płycie płacę o połowę mniej), nie ma infrastruktury. Owszem
                jest przedszkole, to stosunkowo najłatwiej otworzyć. Ale nie ma szkoły,
                przychodni, żadnego budynku w którym możnaby zorganizować zajęcia dla dzieci. W
                perspektywie lat TBS to bardzo drogie mieszkanie. Mieszkam w wielkiej płycie
                (żaden ideał) ale jest OK. Mamy przedszkola, szkoły, przychodnię, sklepy i
                sklepiki, pocztę, kościół, rzut beretem do pięknej rzeki- wszystko w odległości
                5 minut spacerem. Odległością do pracy bym się nie przejmowała. Skąd wiesz gdzie
                będziesz pracować za 5 lat? Ja przez lata pracowałam w innym mieście odległym o
                50 km, przekonana że w moim nie znajdę dobrej pracy. Ale znalazłam- teraz mam do
                pracy 5 minut rowerem, 15 minut piechotą. Ale wracając do Twojej sytuacji. A
                może mieszkanie bezczynszowe, z ogródkiem właśnie. U nas takich mieszkań jest
                mało, są droższe ale w perspektywie jest dużo taniej.
            • johana75 Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 11:43
              Nie żeby placić nizszy czynsz...żeby oszczędzić ;P ha ha ha
              • kamui23 Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 12:57
                Zanim cos napiszecie przeczytajcie na czym polaga partycypacja w TBS
                a na czym udzial. Usmialam sie z tego co napisaliscie. W udziale nie
                ma zadnych warunkow,typu dochod, umowa na czas nieokreslony itp.
                Ilosc zglaszanych osob ma wplyw na czynsz i jest dobrowolnosc ile
                podasz osob.
                • jop Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 13:05
                  Popraw mnie, jeśli się mylę, ale z Twoich wypowiedzi wynika, że
                  zgłosiliście zamieszkiwanie jednej osoby, a mieszka więcej osób.

                  Jest na to inne określenie niż najzwyklejsze oszustwo?
                  • klara_0204 Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 13:10
                    Poza oszustwem widzę jeszcze kradzież. Jak bowiem inaczej nazwać fakt, że sąsiedzi nie z własnej woli współacę za wywóz nie swoich śmieci, wodę (jesli nie jest licznikowana), oświetlenie na klatce, w piwnicy itp.
                    • jop Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 13:17
                      Dorzucam odziedziczoną po dawnym systemie polaczkowatą
                      pseudozaradność ("PRECZ SKO MUNOM, powalczę z systemem nie kasując
                      biletu w autobusie").
                    • woman-in-the-city Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 18:52
                      Mnie dziwi tez fakt, ze tak łatwo się "podkłada". Dziecko ma rzadkie imię,
                      wszystko datowo podane na tacy i ktoś wcale niekoniecznie najbystrzejszy bez
                      trudu zidentyfikuje, kto zacz. Ludzie nie przestają mnie zadziwiac.
                • klara_0204 Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 13:09
                  "dobrowolnosć"?
                  Podpisujesz oświadczenie o liczbie osób mieszkających w mieszkaniu, a podanie innej niż faktyczna liczba może skutkować odpowiedzialnosćią z KK. To taka samo "dobrowolność" jak w chwili gdy wypełniamy PIT w rubryce uzyskany przychód/dochód.
                  • jop Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 13:11
                    A założę się, że i możliwością rozwiązania umowy najmu w trybie
                    natychmiastowym.
                    • klara_0204 Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 13:19
                      To z pewnością.
                    • klara_0204 Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 13:19
                      To z pewnością.
                      • zajeta.zwyboru Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 14:00
                        Dziewczyna juz wyprzedaje wyposażenie z tbsu, proszę:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,20857,109059521,109059521,Kuchenka_elektryczna_Mastercook.html
                        • rudyocicat Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 15:45
                          skąd tacy się co biorą??? co w ramach oszczędzania, okradają innych??? przecież
                          od ilości zameldowanych osób w mieszkaniu płaci się za wywóz śmieci, światło na
                          klatce i jeśli nie ma liczników to wodę... reszta jest stała bez względu na
                          ilość osób....
                          • woman-in-the-city Re: TBS czy kupić? 08.07.10, 18:47

                            Tu nie tyle o meldunek chodzi(bo trudno by było w kilku miejscach się
                            zameldowac), a raczej o podanie informacji w spóldzielni, wspólnocie etc. o
                            liczbie faktycznie mieszkających, a nie papierkowo zameldowanych osób.
                            Moi rodzice płaca za mieszkanie, które maja w miescie i za dom , który maja na
                            wsi. Zameldowac się tu i tu nie jest mozliwe. Płacą uczciwie podatki etc. i
                            takich jak oni jest więcej.
                            • kamui23 Re: TBS czy kupić? 09.07.10, 12:14
                              Uwazam ze po to udzielamy sie na forum zeby sobie pomagac a nie
                              zalewac jadem,nie sadzicie? Bardziej Wam chodzi o oszustwo czy o to
                              ze jak na nowe mieszkanie mam nieduzy czynsz? Zazdrosc zjada? Co do
                              kuchenki bardzo polecam,jest moja wlasnoscia i moglam ja sprzedac bo
                              nabylam inna. Chcialam pomoc zalozycielce watku,mam nadzieje ze
                              wyciagnela z mojego posta cos wazniejszego niz Wy.
                              • isabelka20 Re: TBS czy kupić? 09.07.10, 12:21
                                masz w miarę niski czynsz (choć tak naprawdę jeśli to goły czynsz to
                                taki niski w rzeczywistości nie jest)tylko dlatego, że zanirzyłaś
                                ilość osób faktycznie zamieszkujących. Na Ciebie jest tylko jedno
                                określenie: oszustka, jak zresztą już ktoś wcześniej napisał. Potem
                                uczciwi ludzie bulą za takich jak ty. Wstyd
                                • johana75 Re: TBS czy kupić? 09.07.10, 12:38
                                  Pewnie że oszustka i czego my mamy ci zazdrościć?

                                  Ja mam mieszkanie własnościowe niedawno zameldowałam kogos i zgłosiłam do
                                  zarządcy, gdybym wiedziała że ktos mieszka u mnie w kamienicy bez zameldowania
                                  zgłosiłabym ten fakt od razu, nie mam zamiaru płacic za takich oszustów ja ty!!!
                                  • sasznika Re: TBS czy kupić? 09.07.10, 13:24
                                    nie wiem ile Kamiu oszczędza na tym, że nie podała właściwej liczby osób do zamieszkania, ale u mnie to są grosze,
                                    od osoby płacimy tylko wywóz śmieci tj. 6,20 od osoby,
                                    wodę i ogrzewanie płacimy zaliczkowo i tutaj ile osób zgłoszę tyle płacę zaliczki, a dwa razy w roku jest odczyt liczników i wtedy jest albo dopłata albo zwrot;
                                    najwyższa część czynszu jest liczona od m2 nie od osoby i u nas jest to 12 zł za m2
                                    • nvv Re: TBS czy kupić? 09.07.10, 14:19
                                      > nie wiem ile Kamiu oszczędza na tym, że nie podała właściwej
                                      > liczby osób do zamieszkania, ale u mnie to są grosze,

                                      Co nie zmienia dwóch faktów:

                                      1. u kogoś innego mogą to nie być "grosze" (np. nie ma indywidualnych liczników na wodę i/lub podzielników ciepła i/lub indywidualnych liczników gazu, a zużycie bloku (zawsze jest licznik zbiorczy) jest rozliczane dzieląc zużycie zbiorcze przez liczbę zgłoszonych lokatorów)

                                      2. "oszustwo na groszach" wciąż jest oszustwem.
                                      • falllen_angel Re: TBS czy kupić? 09.07.10, 21:32
                                        nvv napisał:

                                        > > nie wiem ile Kamiu oszczędza na tym, że nie podała właściwej
                                        > > liczby osób do zamieszkania, ale u mnie to są grosze,
                                        >
                                        > Co nie zmienia dwóch faktów:
                                        >
                                        > 1. u kogoś innego mogą to nie być "grosze" (np. nie ma indywidualnych
                                        liczników na wodę i/lub podzielników ciepła

                                        A możesz mi wyjaśnić jak zużycie ciepła zależy od ilości osób w lokalu?

                                        W.
                                        • nvv Re: TBS czy kupić? 09.07.10, 21:59
                                          > A możesz mi wyjaśnić jak zużycie ciepła zależy od ilości osób w
                                          > lokalu?

                                          Faktycznie, trochę się zapędziłem. smile
                                          Pewnie odrobinę zależne jest (więcej osób == częściej trzeba zimą wietrzyć), ale to pomijalny wpływ i po części "offsetowany" generowaniem ciepła (ok. 100W w spoczynku) przez organizm osobnika. wink
                                    • rudyocicat Re: TBS czy kupić? 12.07.10, 08:07
                                      a my płacimy za wywóz śmieci 16zł od osoby, a wcześniej płaciliśmy prawie 20 zł
                                      bo pełno było "oszczędzających" (czyimś kosztem) osób w budynku... założyliśmy
                                      też liczniki, dzięki czemu rachunki spadły o ok. 140 zł miesięcznie, ale wiadomo
                                      jak mieszka 5 osób a zameldowana jedna w ramach oszczędności... dodam, że to
                                      zgłosiłam u Zarządcy, więc jak widać jestem straszna i zieję jadem bo nie chcę
                                      płacić za tego typu ludzi jak tutaj "oszczędna" pancia, która tylko przecież
                                      chciała pomóc...
                              • nvv Re: TBS czy kupić? 09.07.10, 14:11
                                > Uwazam ze po to udzielamy sie na forum zeby sobie pomagac a nie
                                > zalewac jadem,nie sadzicie?

                                Prawda.

                                > Bardziej Wam chodzi o oszustwo czy o to
                                > ze jak na nowe mieszkanie mam nieduzy czynsz?

                                Ja cieszę się, że masz niski czynsz, niczego Ci nie zazdroszczę.
                                Ale nie cieszę się z tego, że masz niski czynsz kosztem innych osób.
                                Oburza mnie też, że otwarcie przyznajesz się do takiego cwaniactwa i oszukiwania, bez cienia wyrzutów sumienia.

                                W tym samym bloku, w którym mieszkasz mogą być inni forumowicze i zapewne są też inne osoby, które uczcicie oszczędzają na chleb i przez takich oszustów jak Ty będą płacić potem wyższy czynsz, bo czynsz musi pokryć koszty które zamieszkające osoby generują (m.in. wywóz śmieci, światło na korytarzu, ew. winda, woda/ogrzewanie/gaz jeśli nie mają licznika, etc.)

                                To forum jest o tym jak oszczędzać, a nie jak okradać innych.
                              • miska_malcova Re: TBS czy kupić? 10.07.10, 11:56
                                kamui23 napisała:

                                > Bardziej Wam chodzi o oszustwo czy o to
                                > ze jak na nowe mieszkanie mam nieduzy czynsz? Zazdrosc zjada?

                                big_grin big_grin Masz nieduży czynsz, bo oszukujesz i okradasz innych. Ot co. Tego mamy
                                Ci zazdrościć? Obudź się dziewczyno
          • miska_malcova Re: TBS czy kupić? 10.07.10, 11:51
            kamui23 napisała:

            >Czynsz to 500zl bo zglosilismy ze w mieszkaniu
            > mieszka tylko jedna osoba,tak mozna bylo.

            Ty myślisz, ze tu sami kretyni siedzą? Oszukujesz i jeszcze piszesz, że "tak
            można było"?

            > Polecam TBS.

            a ja nie. Dość nasłuchałam się opowieści moich koleżanek na ich temat
    • kasik81 Re: TBS czy kupić? 13.07.10, 09:58
      A teraz trochę w temacie.
      Ok?
      Przeczytałam mniej lub bardziej konstruktywne rady, za te drugie dziękuję.
      A co do tematu który bardziej się rozwinął niż mój dylemat mieszkaniowy to
      jestem "obrzydliwie" uczciwa... i wydaje mi się że każda "nieścisłość" kiedyś
      wypłynie.

      Pozdrawiam.
      • abigell Re: TBS czy kupić? 13.07.10, 13:25
        W temacie: nigdy w życiu nie ładowałabym żadnych pieniędzy w coś co nie będzie moją własnością, dlatego odradzam. TBS-y może kiedyś będzie można wykupić a może nie. Inne wady już Ci dziewczyna napisały.
      • tinga1 Re: TBS czy kupić? 13.07.10, 16:40
        A ja wyłamię się z tego chóru anty-TBS. Mieszkam w takowym i bardzo sobie
        chwalę. Czynsz owszem, do najniższych nie należy ale za to metraż mam
        przyzwoity, blok nowy a i osiedle z infrastrukturą jak się patrzy.

        W naszym przypadku było tak, że kredyt hipoteczny na 30 lat pozwalał nam na
        zakup mieszkania 38m2 w wieżowcu z lat 70. Nawet przy uwzględnieniu stosunkowo
        niskiego czynszu łączny koszt miesięczny wynosił ok 1600 zł. Nawet przy
        optymistycznych założeniach - wcześniejsza spłata kredytu nie wchodziła w grę ze
        względu na jego wysokość, przynajmniej w najbliższej dającej się przewidzieć
        przyszłości.
        W TBS mamy lekko ponad 65 metrów, czynsz wraz z pożyczką (kredytem lokatorskim
        także wyniósł ok 1600, z tym, że pożyczkę udało nam się już spłacić przed
        terminem i teraz z wszystkimi rachunkami (prąd itd)zamykamy się w kwocie 1000 zł.
        Poza tym partycypacja działa nieco jak nisko oprocentowana (ale jednak) lokata,
        w momencie wycofania wkładu zwaloryzowaną dostajesz spowrotem (przynajmniej ja
        mam taki zapis w umowie). Poza tym nie to nie do końca prawda, że nie można tbs
        zostawić dzieciom - to partycypant wyznacza najemcę (jeśli spełnia on oczywiście
        warunki, ale wbrew obawom nie są one trudne do spełnienia) czyli tym samym można
        "przepisać" tbs na dorosłe zarabiające dziecko, jak również potem zrzec się na
        jego rzecz roli partycypanta.
        Tak czy inaczej, na razie jesteśmy zadowoleniu z naszego wyboru, ale wszystko
        zależy od Waszych uwarunkowań i wymagań.
        • kasik81 Re: TBS czy kupić? 14.07.10, 08:42
          Dzięki tinga. Już myślałam że kompletnie upadłam na głowę chcąc się pakować w
          tbs, ale jednak są zadowolone osoby i nie jest to tak do końca idiotyczny pomysł.
          Jeszcze nie wiem co zrobimy, tym bardziej że "moje" tbs-y są dopiero w planie i
          wiele może się jeszcze zmienić.
          Pozdrawiam.
    • rudyocicat Re: TBS czy kupić? 14.07.10, 09:29
      co do mieszkań TBSowych to są to mieszkania nastawione przede wszystkim na
      ludzi, którzy mają problem z uzyskaniem kredytu, czyli mało zarabiający lub
      mający problemy finansowe... i taka jest idea, aby pomagać tym, którym w tym
      czasie (lub w ogóle) powodzi się gorzej, i żeby też mieli szanse na swój własny
      kąt...

      W TBSach jest wyższy czynsz gdyż, razem z czynszem spłaca się ratę kredytu,
      którą zaciągnął TBS na preferencyjnych warunkach aby wybudować ten budynek....
      na warunkach, które normalnie nikt by nie uzyskał sam... TBS to instytucja,
      która ma na celu łatwiejszy dostęp do mieszkań i nie jest to instytucja
      charytatywna jak niektórzy tutaj myślą .. zarabia na tym mniej niż normalny
      deweloper czy spółdzielnia ale nie robi tego za darmo... od tego są mieszkania
      czynszowe...
      wszyscy jęczą jaki wysoki jest czynsz ale nikt nie napisał, że w czynszu
      spłacają kredyt i gdyby takie samo mieszkanie mieli wziąć na kredyt to czynsz
      plus kredyt wyszło by im dużo więcej... i nie byłby to straszny czynsz 700 zł
      ale 1500zł...

      co do własności, niektóre TBSy pozwalają po jakimś okresie np. 15 lat wykupić
      mieszkanie, czyli dopłacić resztę jego wartości znanej od początku, które jest
      spłacane co miesiąc i przy kaucji ta wartość jest dużo mniejsza...
      Są TBSy, które nie pozwalają wykupywać mieszkań bo to jest ich inwestycja i mają
      do tego prawo, ale rezygnując z mieszkania odzyskuje się kaucje... wychodzi i
      tak taniej niż wynajem mieszkania...

      Są też TBSy, które upadają, w Polsce wiele firm upada, upadają deweloperzy,
      spółdzielnie itp. zdarzyć się może każdemu... o celowym działaniu raczej bym
      tutaj nie pisała, zastanowiła się dlaczego tak się dzieje... może pomagają osoby
      tego typu, co meldują jedną osobę a mieszkają w piątkę??- taki żart do tej
      oszczędnej panci...

      krzywdzące jest pisanie lub sugerowanie, że TBSY okradają, że ludzie płacą
      majątek i nic nie mają, bo to nie prawda... mają dach nad głową, i wszędzie
      musieli by za niego płacić, nie wiem czemu w TBSach by mieli nie płacić??? a
      jeśli ktoś jest zbulwersowany, że płacąc czynsz przez 10 lat nie stanie się
      właścicielem mieszkania to niech kupi tej wielkości mieszkanie i doda kredyt za
      1500 do niskiego czynszu i niech stanie się właścicielem za 30 lat...
      • mamamilochy Re: TBS czy kupić? 23.07.10, 22:11
        żąden tbs, utknęłam w tym g..... już 10 lat i decyzji o kupnie mieszkania nie
        potrafię podjąc, bo niby mam gdzie mieszkac a to mieszkanie nigdy nie będzie
        moje. Ustawodawca obiecuje już kilka lat że będzie można to wykupic, kiedy i za
        ile się nie mówi sad
    • quri3 Re: TBS czy kupić? 25.07.10, 22:42
      Mieszkanie w TBS nie należy do Ciebie. Jak już płacić, to tylko na swoje.
      Własność, to własność. Różnica nie jest wbrew pozorom duża, a i później kłopotów
      mniej (spadek, sprzedaż).
    • nietoperek21 Re: TBS czy kupić? 14.08.10, 17:22
      Odradzam Ci TBS.
      Mieszkam w nim ok 3 lata i już były dwie podwyżki czynszu - pierwsza
      zanim dostaliśmy jeszcze klucze. Nie daj się nabić w butelkę.
      Będziecie zdani na nich zupełnie. To nieprawda ,jak tu ktoś pisze ,
      żę czynsz jest uzależniony od zarobków. Owszem składa się deklarację
      ile się zarabia - nie żadne pity-w tej deklaracji możesz sobie
      napisać co chcesz bo nikt tego nie sprawdza.Nie licz też na to , że
      mieszkanie będzie energooszczedne- u nas są nieszczelne okna-wogóle
      wykończeniówka jest najtańsza.
      • myszka_1405 Re: TBS czy kupić? 17.08.10, 11:35
        tbs, ogolnie odradzam.... ja tez sie zastanawialam nad nimi....
        ale ogolny zarys duzo przewyzszyl szale na NIE....
        zatem szukalismy innego wyboru....
        moglismy albo kupic DOM (tak dom bo jest tanszy od mieszkania -> a dlatego ze przy splacie kredytu ok 1500 przy kredo ok 250000-realne ceny budynku + dzialki- jestes w stanie normalnie zyc bo nie musisz placic czynszu jak w mieszkaniach, a to ze dom jest caly rok ciezko utrzymac i sa to gigantyczne koszty to mit)
        albo znajdz tani (tylko tanie sa-bo to poddasze) strych (ja tak zrobilam- o tyle mam dobrze ze strych przynalezy do mieszkania moich rodzicow wiec zgody byly praktycznie zwiazane tylko z nimi) i go zaadaptuj.... sa to koszty tak jak u nas za NOWE mieszkanie ok 100 m2 od a do z ok 180000 czyli kredo jakie nas wyniesie to ok 1000 (i dodam ze mieszkanie jest bezczynszowe i to jest najlepsze)
        wiec chyba takie rozwiazanie dla ciebie tez by bylo dobre smile
        jezeli interesuje cie wiecej szczegolow to pisz na gazetowego to ci wiecej info podam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka