28.09.10, 13:36
komis

Jak wygląda współpraca z komisem?
Kto i na jakiej zasadzie wycenia towar?
Jeśli komis bierze np. 20%, to od mojej ceny, czy od ceny dla klienta?
Jak się zorientuję jaka cena faktycznie widniała na paragonie sprzedaży?

Macie jakieś doświadczenia w tej materii?

Ja nigdy nie miałam do czynienia nic z komisami,
a ostatnio wpadłam na pomysł, aby zanieść tam kilka rzeczy.
Czy to w ogóle dobry pomysł?
Handlarz ze mnie marny i na aukcjach internetowych to raczej wolę kupować.
Obserwuj wątek
    • patysia00 Re: komis 28.09.10, 15:02
      w komisach z rzeczami dla dzieci u nas jest tak, że przynosisz swoje rzeczy, mówisz co i za ile chcesz sprzedać. Do tej ceny, którą chcesz dostać komis dokłada swoje "3 grosze" i sprzedaje. Po miesiącu przychodzisz i komis daje Ci kasę za sprzedane rzeczy, albo jeśli towar się nie sprzedał to oddaje ci rzeczy.
      Kiedyś zakupy w komisie robiłam, ale rzeczy swoich w komisach nie sprzedawałam.
      • saliss Re: komis 28.09.10, 15:11
        wszystko zależy od tego co chcesz " dać" w komis
        z niektórymi rzeczami jest tak jak opisała Patysia a za niektóre Komisant Ci od razu płaci. Dogadujecie cenę on kupuje to od Ciebie i za ile on sprzeda tyle zarobi. ważne aby Tobie odpowiadało smile
    • mamusia79 Re: komis 28.09.10, 21:23
      u nas to wygląda tak: zanoszę ubranka i mówię co za ile, spisujemy umowę, komis nalicza sobie 30% (o tyle podnosi cenę dla klienta), co miesiąc się rozlicza, u nas się zostawia na 3 msce
      ubrania muszą być wyprane i wyprasowane, ja korzystam w obie strony, często wychodzi taniej niż na allegro, a te 30 % to tyle ile za przesyłkę na allegro smile

    • reni_78 Re: komis 29.09.10, 10:00
      Czyli pewne ogólne reguły są.
      A po szczegóły do konkretnego komisu trzeba się udać : )
      Dziękuję.
      Rozjaśniło mi się trochę...
    • tapatik Re: komis 29.09.10, 11:07
      A jaki to problem wystawić coś na aukcję?
      Robisz dobre zdjęcie (a nawet zdjęcia), dorzucasz opis, wystawiasz, czekasz na licytujących...

      Komisy są różne i musisz się w każdym dopytać jak liczą marżę.
      Zależy jeszcze co chcesz sprzedać.
    • reni_78 komis - przeżyłam lekki szok... 08.10.10, 10:33

      rozumiem, że właścicielka zna swoich klientów, specyfikę sprzedaży w danej lokalizacji,
      wie, co i za ile 'pójdzie'... ale...
      guzik znam się na wycenach i wogóle handlu - jakbym na allegro puściła od 1zł, to pewnie bym za to 1zł sprzedała...
      spodnie w stanie idealnym, zakupione za prawie 100zł, wyceniono na 6zł
      sweter z wełny owczej, ręcznie robiony, w cenie ponad 100zł, wyceniono na 8zł
      a np. buty zimowe używane 1sezon, zakupione w tanim sklepie za 35zł, wyceniono na 15zł
      z drugiej zaś strony widziałam na wieszaku kurtkę zimową bennetona, taką samą jaką zakupiłam za niecałe 20zł w ciuchlandzie, za 150zł...
      chyba jestem za głupia za komisy...
      • kina82 Re: komis - przeżyłam lekki szok... 08.10.10, 13:39
        u mnie za wstawienie do komisu trzeba było zapłacić 30 zł za m-c. Mówiłaś ile chcesz za daną rzecz i komis dorzucał swoje i jak sie sprzedało to dawali kasę a jak nie sprzedało to albo płaciłaś za następny m-c albo zabierałaś.

        Co do wyceny: popatrz sobie na allegro po ile są podobne spodnie/bluzki/kurtki, poczytaj opisy, porównaj stan ze stanem swoich i na tej podstawie wyceń swoje. Weź też pod uwagę, że na allegro handlują typowi handlarze w większości, kupują fajne rzczy w ciuchlandach i potem wrzucają na allegro pisząc, że to np. po ich dzieciach albo po nich samych ale po pewnym czasie zaczniesz ich rozpoznawać i odróżniać od tych co sprzedają faktycznie swoje rzeczy, np. po zdjęciach jakie robią czy opisach.
      • gwiazdeczka-z-nieba Re: komis - przeżyłam lekki szok... 24.03.11, 22:53
        reni, możesz sobie wybrać opcję z ceną minimalną, dajesz aukcję od tej złotówki, ale w ustawieniach wybierasz ile najmniej chcesz za daną rzecz, co prawda jest to płatne, ale jeśli w licytacji nie osiągniesz takiej kwoty to nie musisz jej sprzedać. możesz też zrobić licytację od wyższej kwoty, lub wybrać opcję kup teraz, gdzie nie ma licytacji tylko z góry podana przez Ciebie kwota, albo licytacja + cena, za którą od razu można kupić.

        w komiesie, w którym sprzedałam kombinezon dziecięcy zimowy, ustaliłyśmy cenę wspólnie z panią (nie wiedziałam ile mam "chcieć" za tą rzecz), + do tego doliczony jakiś procent od tej mojej ceny) generalnie to raczej sprzedający ustala cenę, ale jeśli poda cenę zbyt wysoką, to właściciel może albo zasugerować cenę niższą, albo tej rzeczy nie sprzedać (jeśli wie, że za taką by dana rzecz nie poszła).

        poza tym, w tym komisie jest tak, że o ile z jedną rzeczą można przyjść z ulicy, to jeśli chce się jednorazowo oddać więcej, to trzeba się zapisać na konkretny termin i przyjmowane są rzeczy zgodne z porą roku, czyli takie na daną porę roku i na nadchodzącą. więc np kurtki, w której dziecko przechodziło zimę, nie mogę zanieść teraz tylko dopiero na jesieni.
    • mamakoran Re: komis 24.03.11, 08:41
      Ja kiedyś zaniosłam do komisu fotelik samochodowy, był w świetnym stanie, markowy to chciałam za niego 120 zł (kupiony za 800 zł). W all nie chciałam się bawić bo problem by byl z przesyłką - duży, ciężki, itp.
      Po paru dniach zaszłam do komisu a mój fotelik jest za kwotę 200 zł wystawiony, pomyślałam sobie,że troche człowiek przegiał no ale...a tu w tym samym dniu jeszcze tel, że fotrlik sprzedany smile
      Więc cenę chyba ustalają sobie jak uważają, żeby cos zarobić smile
      • lenawawa Re: komis 24.03.11, 09:17
        Ja kupiłam w komisie 3 pary super spodni dla małego za 40 zeta (wójcik, coolclub, cocodrilo).
        W komisie ubranka oglądam i wiem, co kupuje.
        Na allegro czy innych portalach nie wiesz,co kupiłaśwink
        No i odchodzi koszt przesyłki - z mojego doświadczenia często zawyżony.

        • krzysiojezyna.pl_popstar Re: komis 25.03.11, 02:30
          dokladnie, na alledrogo mozna kupic stare zatchle dziurawe szmaty
          a w komisie jednak widac od razu co sie bierze
          chociaz szczerze mowiac ostatni komis to widzialem jakies 20 lat temu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka