plaga_kryzysu
27.01.11, 11:48
Jestem osoba oszczędną do granic możliwości. Przeżywam wszystkie wydatki, każdy grosz skrupulatnie licie. Przywiązuje się do pieniędzy. Nie mogę często odżałować źle wydanej sumy
niedawno straciłam 10% ulokowanych pieniędzy. Tak naprawdę jest to 10% z 10% wszystkich posiadanych środków (znów się tłumacze). Mam chandrę po tym wydarzeniu. Wycofałam się z transakcji, ale zal do siebie pozostał. Straciłam motywacje i resztką woli wpłaciłam wszystkie środki do swojej dawnej skarpety. Przestało jednak cieszyć mnie oszczędzanie. Bardzo przeżyłam ta sytuacje. Jak wrócić na dawny tor bycia oszczędnym??