ofelia1982
21.03.11, 19:26
Tak sobie myślę - jako ludzie uświadomieni finansowo i oszczędzający, często z konkretnymi planami finansowymi na przyszłość - jak podchodzicie do totalnej rozpusty finansowej innych? Nie chodzi mi o wypowiedzi typu "nie interesuje mnie to, to pieniądze innych", tylko o Waszą opinię na temat takiego zjawiska lub emocje jakie w Was to budzi.
A zainspirował mnie ten wątek - internetowej celebrytki Zia86, która od 3 lat (!) planuje swój ślub, budżet szacowany na ok 200 tyś, źródło finansowania to spadek po babci jej narzeczonego, ona sama nie pracuje i nic nie zarabia, za to jedynym jej zajęciem jest od lat (pamiętam jej wątki z tego forum jeszcze jak ja planowałam ślub 1,5-2 lata temu) wybieranie kolorów przewodnich, robienie "druhna party" etc.
Jestem ciekawa Waszych opinii - bo na forum "Ślub i wesele" jej wątki wywołują burze światopoglądowe. I zastanawiam się czy taka sama reakcja jest ze strony ludzi, którzy oszczędzają..