Dodaj do ulubionych

Opłaty stałe - jestem przerażona

28.12.11, 10:05
Właśnie usiadłam do tworzenia budżetu na przyszły rok. Podsumowałam wszystkie opłaty stałe i wyszło mi:

Kredyt mieszkaniowy 1 000,00 zł
Kredyt gotówkowy 350,00 zł
Kredyt samochodowy 574,10 zł
Paliwo 700,00 zł
Zaliczka za mieszkanie 600,00 zł
Kieszonkowe męża 500,00 zł
Bilety ZTM 201,00 zł
Żłobek 500,00 zł
Ubezpieczenie 152,41 zł
Gaz 20,00 zł
Prąd 190,00 zł
Telewizja 48,00 zł
Telefon kom. 90,00 zł
Internet 85,04 zł
RAZEM: 4 970,55 zł

Przecież to jakiś absurd uncertain kiedy to tak zdążyło podrożeć? mamy w sumie 7500 zł - zawsze wydawało mi się, że to dużo, a tu taki zonk sad myślicie, że da się coś z tymi opłatami zrobić? od razu mówię, że kieszonkowe jest nie do ruszenia (mąż z tego zbiera na prezenty gwiazdkowe i opłaca sobie dentystę) + paliwo na razie nie do zredukowania (zakorkowana Wwa i dojazd 20 km w jedną stronę).

Helpunku! zostaje mi 2500 zł, a muszę odłożyć z tego na studia (2x2400) i OC w październiku (2500 zł) sad aha, i żeby nie było - samochód to nie kaprys, mieliśmy czołowe zderzenie i z poprzedniego auta nic nie zostało uncertain
Obserwuj wątek
    • milenamamazuzi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 10:28
      mizi_mizi napisała:

      > Właśnie usiadłam do tworzenia budżetu na przyszły rok. Podsumowałam wszystkie o
      > płaty stałe i wyszło mi:
      >
      > Kredyt mieszkaniowy 1 000,00 zł
      > Kredyt gotówkowy 350,00 zł
      > Kredyt samochodowy 574,10 zł
      > Paliwo 700,00 zł
      > Zaliczka za mieszkanie 600,00 zł
      > Kieszonkowe męża 500,00 zł
      > Bilety ZTM 201,00 zł
      > Żłobek 500,00 zł
      > Ubezpieczenie 152,41 zł
      > Gaz 20,00 zł
      > Prąd 190,00 zł
      > Telewizja 48,00 zł
      > Telefon kom. 90,00 zł
      > Internet 85,04 zł
      > RAZEM: 4 970,55 zł
      >
      > Przecież to jakiś absurd uncertain kiedy to tak zdążyło podrożeć? mamy w sumie 7500 zł
      > - zawsze wydawało mi się, że to dużo, a tu taki zonk sad myślicie, że da się co
      > ś z tymi opłatami zrobić? od razu mówię, że kieszonkowe jest nie do ruszenia (m
      > ąż z tego zbiera na prezenty gwiazdkowe i opłaca sobie dentystę) + paliwo na ra
      > zie nie do zredukowania (zakorkowana Wwa i dojazd 20 km w jedną stronę).
      >
      > Helpunku! zostaje mi 2500 zł, a muszę odłożyć z tego na studia (2x2400) i OC w
      > październiku (2500 zł) sad aha, i żeby nie było - samochód to nie kaprys, mieliś
      > my czołowe zderzenie i z poprzedniego auta nic nie zostało uncertain


      Mizi, no rzeczywiście dużo tego wszystkiego a wile nie nawojujesz bo głównie żżerające kasę są kredytysad Też mam spore opłaty stałe i w myślach zastanawiam się czy coś gdzieś można zredukowac.

      1. Czy te kredyty samochodowy i gotówkowy długo jeszcze będziecie spłacac?

      2. 200zł na bilety to rozumiem że Twoje dojazdy do pracy - może tutaj jakiś karnet trzymiesięczny dałby choc parę złotych.

      Sporo na żłobek - nie da rady do państwowego? (nie żebym się czepiała, sama płacę kupę kasy za prywatną opiekę)

      3. A na co to ubezpieczenie 152zł?

      4. Sporo za prąd płacisz - czy to opłata co miesiąc? co ci tyle tego prądu zjada - podgrzewanie wody w tym masz?

      5. Telefon - kwota za dwie osoby? pewnie dałoby się coś uciąc

      6. Internet też drogi - szukaj zamiennika wink

      Inna sprawa, że jak Wam zostaje 2500 już po tych wszystkich opłatach to i tak jest bardzo oki smile Spróbuj napisac jak Ty widziałabyś możliwosc obcięcia chcocby na tych paru rzeczach które wymieniłam. No i te 2500 które pozostaje po opłatach też można sensownie zagospodoarowac wink
      • zuzanna56 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 10:45
        Z ciekawości podliczyłam nasze opłaty
        1600 rata kredytu
        1000 zł wszelkie rachunki
        1000 zł paliwo
        600 zł szkoła dziecka i inne zajęcia
        100 zł telefony
        300 zł ubezpieczenia samochodu i inne

        wychodzi 4600
        myślałam że mniej
        może jeszcze czegoś nie dodałam
        nawet nie wiem

        pewnie za wiele nie pomogę
        pewnych rzeczy nie da się zredukować niestety
        może telefon/Internet/opłaty za prąd/wodę
        • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 11:24
          widzę, że i u Ciebie paliwo jest po 5,50 za litr big_grin
        • hugo43 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 11:27
          z przedszkolem i kieszonkowym meza to pewnie z 5500 u nas wyjdzie.przy tym jedzenie to pikussmilea przedszkole tylko do 13 godz-550pln.na szczescie z miesica na miesiac redukuje koszty stale,nadplacam kredyty,zmieniam abonamenty itd.jak zejde do 3500 to bedzie luzik.
        • zuzanna56 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 12:15

          > wychodzi 4600
          > myślałam że mniej


          no a Internet, a TV satelitarna? zapomniałam...
          ubezpieczenie 2 samochodów chyba jednak więcej

          chyba do 5000 spokojnie dobijamysad
      • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 11:23
        1. gotówkowy jeszcze 2 i pół roku a samochodowy niestety 5 lat (wypadek był w październiku sad)
        2. mieszkamy w drugiej strefie, więc 156 zł bilet dla męża i 45 zł dla mnie (jedna strefa i studencki). Samochodem dowożę dziecko do żłobka (20 km) i tak zostawiam auto i jadę kolejne 20 km autobusem uncertain
        3. Ubezpieczenie jest połączone z lokatą dla syna. Nie zrezygnuję z niego, bo właśnie niedawno uświadomiłam sobie, że w każdej chwili mogę zginąć uncertain patrz ów wypadek - nie znasz dnia ani godziny uncertain
        4. no ten prąd mnie chyba najbardziej przeraża uncertain to jest opłata miesięczna, ale trochę rzeczy w mieszkaniu chodzi - zamrażarka skrzyniowa, światło się pali całą noc u małego, mamy 3 komputery, ech - nie sądzę, żeby dało radę to zredukowac sad
        5. to jest opłata za jeden telefon (mój) - za telefon męża płaci teściowa big_grin w marcu kończy mi się umowa, ale zastanawiam się czy przy mojej częstotliwości dzwonienia telefon na kartę ma sens. Aha, i nie mamy telefonu stacjonarnego.
        6. Internet 60 zł (6mb) + 25 zł za utrzymanie linii telefonicznej - niestety nie wszystkie sieci do nas dochodzą sad

        A jeśli chodzi o żłobek: tak moi mili, tak nas kochane miasto Warszawa załatwiło!!! 500 zł to jest opłata miesięczna za państwowy żłobek!!! (w tym 20 zł komitet). I niestety za dużo zarabiam, żeby skorzystać z jakiejkolwiek ulgi!!! już się nie mogę doczekać, aż mały skończy trzy lata i pójdzie na jesieni do prywatnego przedszkola obok domu (700 zł) - będę mogła zostawić auto w garażu i przesiąść się w autobus!!!

        ech...musiałam się wyżalić :')
        • naturella Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 11:51
          U nas podobniesad
          600-700 zł przedszkole
          850 niania
          240 logopeda dla dziecka
          970 kredyt mieszkaniowy z ubezpieczeniami
          130 kredyt gotówkowy
          420 kredyt IKEA meble
          130 prąd
          260 szambo
          100-400 zł gaz (zależy czy sezon grzewczy, czy nie)
          50 zł woda
          75 śmieci, TV
          300 dwie komórki, internet, telefon stacjonarny
          156 moja karta miejska

          Wychodzi ok. 4500 opłat stałych. No ale mam nadzieję, że Euro spadnie, kredyt w IKEA za chwilę się kończy, a ja mam nadzieję spłacić niedługo kredyt gotówkowy. Męża dojazdów do pracy nie liczę, bo ma ryczałt na paliwo. mogłabym zaoszczędzić 850 zł na niani i 240 na logopedzie, no ale na razie nas na to stać, a wygoda dzieci w postaci odbierania przez nianię o 15 z przedszkola - bezcenna. Logopeda na NFZ pewnie byłby możliwy, ale pewnie nie w takich godzinach, że załatwia to za mnie niania. Więc na razie cieszę się, że na to mam i nie tnę. Ale tak czy siak te koszty stałe są porażające.
          • jagoda85 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 16:24
            Że tak tylko spytam, po co wam telefony stacjonarne, jak macie komórki? Kupę kasy na paliwo, i jeszcze do tego bilety komunikacji miejskiej?
          • kloss99 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 20:16
            >mam nadzieję, że Euro spadnie

            na jakich podstawach tę nadzieję budujesz?
        • maciejzi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 02:18
          Proponuję przejrzeć umowę ubezpieczenia - czego dokładnie dotyczy, jakich wypadków, jaka część 'idzie' na lokatę. Pewnie niewielka i nieokreślona, czyli np. 5 zł. Założę się, że nie dowiesz się tego od agenta ani nawet zakładu ubezpieczeń. Co do zakresu ryzyka, to przeczytaj jakich dokładnie kwestii dotyczy ubezpieczenie. Może wypadki samochodowe nie są objęte, może wystarczyłaby polisa NNW w OC...?
        • kloss99 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 20:13
          > 2. mieszkamy w drugiej strefie, więc 156 zł bilet dla męża

          trzymiesięczny jest tańszy - 370 zł smile
    • marzeka1 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 12:47
      U mnie opłaty stałe to
      - czynsz (w tym ciepła i zimna woda oraz gaz)- 585 zł.
      - kablówka + internet- 72 zł
      - prąd- 120 zł
      - telefon mój -29 zł (mąż i synowie raz na 3 miesiące ładują karty po 50 zł)
      - paliwo - ok. 400 zł , czyli wychodzi ok. 1200 zł; do niedawna była rata kredytu 1100 zł., ale w tym roku już go spłaciliśmy.
      Raty ponad 4000 wydają mi się ogromnymi ratami.
      • zuzanna56 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 13:19
        marzeka1 napisała:

        > Raty ponad 4000 wydają mi się ogromnymi ratami.

        Masz trochę racji.
        W stosunku do dochodów 6 tysięcy racja.
        Ale w stosunku do 15 tysięcy już niekoniecznie.

        Co do kredytów. Mieszkasz po prostu w miejscu gdzie nie jest aż tak drogo. W dużym mieście małe mieszkanko kosztuje 300 tysięcy, duże mieszkanie 600 tysięcy i więcej...nie da się spłacić nawet 2 pokojowego małego mieszkania w 3 lata przy przeciętnych dochodach, a nawet przy całkiem dobrych. Czasami ludzie nie mają pracy blisko domu i muszą dojeżdżać 20-30 km, a to też kosztuje.
        • marzeka1 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 13:44
          Fakt, u mnie na Mazurach kupiłam 3 lata temu (po sprzedaży poprzedniego) piękne, 4-pokojowe mieszkanie za 200 tyś. z cudnym widokiem na jezioro- tyle ze rozumiem JEDNĄ ratę kredytu; a tu dziewczyna ma 3 różne kredyty, unikam jak ognia takich sytuacji, bo w życiu jest różnie.
          • zuzanna56 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:34
            Marzeka, ja też jestem rozsądna i staram się unikać 5 kredytów na raz (mam tylko hipoteczny), wiem, że ze zdrowiem i pracą bywa różnie.

            U mnie w Trójmieście za 200 000 to kupię kawalerkę 30 metrową i to w nieciekawej okolicy chyba. Fakt, można się wyprowadzić, ale ja tu mieszkam od urodzenia i nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej (choć od 4 lat mieszkam 4 km od Trójmiasta w innej gminie, no ale chodzi mi generalnie o okolice)
            • marzeka1 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:40
              Kredyt na mieszkanie rozumiem jak najbardziej, bo mieszkać gdzieś trzeba, szczególnie gdy chce się, aby to było własne M. Tyle że łącznie tego z innymi kredytami - już nie, za duże obciążenie. Mnie swego czasu wydawało się (przy podobnych dochodach jak opisuje dziewczyna), ze 2300 zobowiązań stałych to bardzo dużo.
      • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 13:19
        może to okrutne, ale pocieszam się tylko faktem iż mój brat wziął właśnie kredyt hipoteczny na 35 lat z miesięczną ratą 6 tys big_grin mój 1000 pln przy tym to pikuś big_grin
        • zuzanna56 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 13:23
          O nie, dla mnie to szaleństwo...nawet jeśli zarabia 40 tysięcy miesięcznie...bo z praca może być różnie...
          • kosc_ksiezyca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 13:31
            I marne to pocieszenie raczej smile
            • woman-in-the-city Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 13:59
              Marne i to bardzo.
              U bliskiej mi w rodzinie młodej i świetnie do tej pory zarabiajacej osoby wykryto nieuleczalną chorobę. Kredyt wspólnymi siłami w rodzinie damy radę spłacić, ale nie wszyscy mogą w takich okolicznosciach liczyć na finansowe wsparcie bliskich.
            • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:49
              lepszy rydz niż nic wink
    • kosc_ksiezyca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 13:20
      Telefon na kartę NA PEWNO nie ma sensu, jeżeli tyle dzwonisz. Poszukaj dobrego abonamentu - nie wiem, jak teraz, ale ogólnie w Play mają dobre oferty i od 29 zł zaczynają się abonamenty sensowne.

      Prąd - macie dom 200 m kw? Ja ostatnio, przerażona rachunkami za prąd, aż usiadłam i policzyłam: na mieszkanie 40 m kw. - grający jednocześnie telewizor, komputer z dużym monitorem i żarówkę nie energooszczędną +/- 10 h dziennie (pracuję w domu) + pralka, lodówka i żrący prąd jak cholera piekarnik - wyszło mi niecałe 40 zł miesięcznie. Może tutaj da się coś zredukować? Nawet 100 zł miesięcznie to bardzo, bardzo dużo.

      "Zaliczka za mieszkanie" to czynsz?

      Nie chcę wnikać w Wasze sprawy rodzinne, ale skoro musicie oszczędzać (a chyba tak jest) - to "kieszonkowe" męża chyba trzeba jednak jakoś zweryfikować.

      Co to za studia? Jest szansa, że będziesz miała dobre wyniki i jakieś zwolnienie z opłat z tego tytułu?
      • bazia8 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 13:55
        porównywanie zużycia prądu w zł nie ma sensu, trzeba sprawdzić i porównać zużycie
        jeśli światło w pokoju dziecka jest włączone w nocy to opłaca się kupić "żarówkę" led.
        u mnie oświetlone jest w ten sposób dojście do toalety
        • kosc_ksiezyca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:06
          No ale nie sądzisz, że 38 zł a 190 to jednak duża różnica?
      • czarne-jagody Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 13:55
        U nas opłaty stałe w tym utrzymanie domu, paliwo i ubezpieczenie samochodu to około 1300 zl i tak wydaje mi sie to dużo.
        • kugorki Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:07
          kiedyś znajomi obliczyli, że w domu w którym wówczas żyły 4 prawie dorosłe osoby, były sprzęty komputery itp. "wyłączone" sprzęty na tzw. standby'u pobierały rocznie ok. 1500zł!!! (mieszkańcy tegoż domu to w połowie absolwenci Politechniki, więc raczej dobrze obliczyli pobory). A to było kilka lat temu. Także wydaje się jednak, że nawet najmniejsze źródło światła i odbiornik prądu ma sens, by był energooszczędny.

          Ale skoro jeździsz 20km dziennie to masz spory wydatek na paliwo-my płacimy ok.800zł. miesięcznie, ale mąż ma pracę, że jeździ od klienta do klienta po całej Wwie. Także wydaje mi się, że to jest zawyżony koszt lub taki, który można jakoś obciąć.

          Trzymam kciuki, żeby udało się coś wymyślić! smile
          • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:58
            20 km w jedną stronę wink + warszawskie korki = 150zł/tydzień. Niestety na wszystko mam rachunki wink aha, i bez szaleństw - silnik 1.4 benzyna.
      • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:55
        Mam abonament w Play, ale mieszczę się dopiero w takim za 90 zł uncertain
        Zaliczka to czynsz.
        Z tym prądem to chyba się muszę zgłosić do dostawcy, bo jakoś nie mogę w to uwierzyć. Mieszkanie ma 77m2, ogrzewanie gazowe...
        Kieszonkowego nie ma co obcinać, bo mąż praktycznie 400 zł z tych 500 zł odkłada - ma bardzo słabe zęby więc u dentysty jest bardzo często i opłaca go sam. Ostatnio np. płacił 1000zł za implant.
        A studia jeszcze półtora roku sad po pierwszym roku mam średnią 4,6, ale niestety nowa ustawa o stypendiach uważa, że to za mało uncertain zrezygnować nie mogę, bo bez nich nie mogę podejść do egzaminu na tłumacza przysięgłego.
        • kosc_ksiezyca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 15:38
          To nie nowa ustawa, tylko Twoja uczelnia - tzn. lista rankingowa najlepszych 10% studentów z każdego kierunku. W ustawie nikt nie wpisze wysokości średniej potrzebnej do otrzymania stypendium smile Ale okej, rozumiem, o co chodzi. Jaka jest szansa, że za ten rok obecny w przyszłym coś dostaniesz?

          Do do uczelni jeszcze - poszukaj w regulaminie pomocy socjalnej zapomogi - jeżeli wypadek wydarzył się w październiku, to możesz załapać się jeszcze na taką pomoc doraźną, z tym, że to reguluje sobie każda jednostka oddzielnie i nie wiem, jak będzie w tym przypadku. Może napisz do mnie na gazetowego maila, to Ci dokładnie wyjaśnię smile

          Dziewczyno, to ile Ty gadasz? big_grin Ja mam za 90 zł w Plusie i mam w tym 550 minut i mieszczę się "akurat", a wiem, że w playu za tę kwotę są znacznie, znacznie większe ilości (no i ten "stan darmowy"!). Może tutaj alternatywy - skype?
          • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 16:20
            tak tak, mój kochany UW wink w przyszłym roku raczej już żadnych szans nie ma, bo w tym jeszcze liczyła się średnia, a w przyszłym już będą brali pod uwagę koła naukowe, itp.

            jeśli chodzi o tę zapomogę, to chyba szans nie ma skoro nikomu nic się nie stało? nie wspominając już o tym, że to są studia zaoczne...

            Też mam coś koło 500-600 minut. Rozmawiam dużo (w tym za granicę) i tego raczej nie przeskoczymy. Skype'uję tylko z szefem big_grin
            • kosc_ksiezyca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 16:33
              Napisz na maila wink
              • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 17:18
                napisałam wink tylko nie wiem, czy w dobrym miejscu big_grin
                • kosc_ksiezyca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 18:12
                  Odpisałam smile
            • kosc_ksiezyca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 18:18
              Mizi, ja też przekraczałam te 550 minut - i wtedy miałam rachunki na poziomie 200 zł/mc, ale MUSIAŁAM zmniejszyć, bo przeżerałam (a raczej przegadywałam) gigantyczne kwoty.

              Naprawdę z nikim nie da się skypować? Zagranica właśnie? Ja wiem, jaki to ból, bo sama UWIELBIAM gadać, ale kurcze... ze 40 zł/mc można by oszczędzić (a to 480 zł rocznie, już nie mało)
          • panilodzia Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 16:29
            zapomogi są dla biednych ludzi a nie dla tych co maja 7,5 tysiąca mies. Miejcie troche wstydu.
            • nasiennictwo Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 20:43
              panilodzia napisała:

              > zapomogi są dla biednych ludzi a nie dla tych co maja 7,5 tysiąca mies. Miejcie
              > troche wstydu.


              Bez przesady. Tragedia to tragedia, wypadek to wypadek.
        • jagoda_pl Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 20:54
          A studia jeszcze półtora roku sad po pierwszym roku mam średnią 4,6, ale niestet
          > y nowa ustawa o stypendiach uważa, że to za mało uncertain zrezygnować nie mogę, bo be
          > z nich nie mogę podejść do egzaminu na tłumacza przysięgłego.

          Przepraszam, ze tak wypytuję, ale czy masz skończone w ogóle jakieś studia? Bo zmieniła się ustawa i teraz do egz. na tłumacza może przystąpić każdy mgr...
          • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 21:29
            Na razie mam licencjat. Magisterskie w trakcie. Niestety trzyletnie, więc jeszcze półtora roku uncertain
          • madz_ik_k Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 00:17
            jagoda_pl napisała:

            > A studia jeszcze półtora roku sad po pierwszym roku mam średnią 4,6, ale niestet
            > > y nowa ustawa o stypendiach uważa, że to za mało uncertain zrezygnować nie mogę
            > , bo be
            > > z nich nie mogę podejść do egzaminu na tłumacza przysięgłego.
            >
            > Przepraszam, ze tak wypytuję, ale czy masz skończone w ogóle jakieś studia? Bo
            > zmieniła się ustawa i teraz do egz. na tłumacza może przystąpić każdy mgr...


            ale ona nie ma magistra!!
            • jagoda_pl Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 21:11
              Teraz to też wiem. Naucz się czytać drzewko zanim się do czegoś przyczepisz i nadużyjesz wykrzyknika.
    • araceli Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:37
      mizi_mizi napisała:
      > OC w październiku (2500 zł) :

      OC samochodu za 2500zł???????
      • naturella Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:40
        Zapewne chodzi o OC i AC łącznie.
        • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 14:48
          dokładnie, OC + AC...skrót myślowy wink
    • agpagp Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 15:08
      czy przy takich zarobkach nie udało Wam się nic odłożyć ? Piszesz że rata za samochód od października a wcześniej ?( jakieś odszkodowanie za auto?) To było wolne 500 zł które można było już z myślą o studiach odkładać.

      ja się nawet z Twoimi stałymi nie porównuję smile
      Owszem też wydaję 700 ale na gaz nie na paliwo , nie mam kredytów żadnych i ów ... dziecko już w szkole smile Zamykam się w 1400 zł.

      p.s. a czym jest zaliczka za mieszkanie? to coś stałego?? tajemniczo brzmi smile
      • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 16:15
        Oczywiście, że udało się odłożyć i to nie mało - dlatego kredyt na samochód jest 30 tys. a nie 50 wink na studia też znalazły się oszczędności, ale nie jestem w stanie odłożyć z góry na trzy lata.

        Odszkodowanie za 12-letnią Skodę Fabię? hmm... starczyło mi właśnie na ubezpieczenie i opony zimowe do nowego auta wink i o dziwo przy kompletnej kasacji auta nic ani mi ani dziecku się nie stało - żadne ubezpieczenie czy zapomoga raczej nie wchodzi tu w grę.

        po prostu przeraziło mnie to, jak to wszystko podrożało...prąd i paliwo przede wszystkim, nie wspominając już, że kredyt mieszkaniowy mam we frankach uncertain

        i gwoli oświecenia: jeżeli mieszkanie jest własnościowe, to nie płaci się za nie czynszu tylko zaliczkę za media, itp. Przynajmniej tak to się "u nas" nazywa wink
        • jagoda85 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 16:44
          Jak masz takie obciążenia finansowe, to może należało pomyśleć o jakimś tańszym samochodzie.
          • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 17:13
            Nie uważam, żeby Fiat był jakimś szaleństwem cenowym. Mam rodzinę, muszę ją gdzieś pomieścić. Po perypetiach z kupioną używaną Skodą nie miałam ochoty na kolejny używany samochód.
        • kosc_ksiezyca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 16:56
          Ja mam mieszkanie własnościowe i "u nas", na Kujawach, nazywa się to czynsz big_grin (zaliczka na wodę i ogrzewanie, fundusz remontowy, śmieci - chyba nic nie pominęłam)
          • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 17:11
            no właśnie...zaliczka wink
            • akacjax Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 17:42
              Pozostaje zastanowić się jak wydajesz resztę pieniędzy. Po odliczeniu 600zł( 12x600 = 7200 czyli ok 2500 acoc i 4800studia) zostaje 1900 zł na jedzenie śr czystości, ubrania, przyjemności.
              Wiele osób i z tego by coś odłożyło. Jak te pieniądze wydajesz-diabeł tkwi w szczegółach.

              Dziwi mnie abonament za tel. albo inaczej-dlaczego tak dużo wygadujesz-czy to naprawdę uzasadnione? czy to zmienni rozmówcy-czy stali? może tu poszukać oszczędności?
        • agpagp Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 17:35
          ja bym się chyba nie zdecydowała mając już jakieś kredyty smile we wrześniu tir rozwalił mi auto ( również 100% szkody) kolejnego poszukałam w dosłownie 3 dni , sprawdziłam wzdłuż i wszerz - a warunek był jeden : gaz. Dałam 10 tys. bez kredytu bez niczego. I już w październiku odłożyłam pierwsze złotówki a konto następnego auta smile
          Trzymam kciuki za Was smile
    • babka.pracujaca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 18:21
      Wiadomo, kredyt goni kredytem , wszystko mamy i jednocześnie bzik.Nie ma co ukrywać że doskonałej sytuacji są osoby które dostały mieszkania czy auta od rodziców( akurat w tym przypadku zawsze cenię zaradność i pracowitość takich rodziców)-oby nasze dzieci tak dostały od nassmile
      Trudno zminimalizować opłaty które jak sama nazwa wskazuje są stałe.Przy takich kredytach które sami sobie zafundowaliśmy - niekoniecznie z wyboru , ale z potrzeby życia trudno mówić o minimalizowaniu .
      Także posiadam kredyt(y), na benzynę wydaję niemało .
      U mnie w opłatach stałych jest także coś takiego jak ,,dodatkowa polisa ubezpieczeniowa jako forma oszczędzania "- jeśli odpukać odeszłabym z tego świata to kwota ta, plus ubezpieczenie z pracy starczy mniej więcej na spłatę kredytu .
      Z kosztów które mogłaś zminimalizować to moim zdaniem kredyt na auto - uważam ze można kupić naprawdę dobre auto w przedziale 20-30 tyś.Jakiś fajny minivan rodzinny, z odpowiednią ilością poduszek powietrznych .Można i dużo taniej -rzeczywiście za 10-15 tyś można nabyć też niezłe auto do ,, zagazowania"- nie każdy z nas będzie jeździł autem za 60 czy nawet 100 tyś.Dla mnie wydawanie pieniędzy na nowe auto które już przy wyjeździe z salonu traci sporo to naprawdę zbędny wydatek.Jakby nie patrzeć kredyt plus benzyna i okazuje się ze auto pochłania 1/7 waszych dochodów- a to już dużo.
      Poza tym zostaje ci 2,5 tyś na żywność i ewentualne ciuszki i tzw chemię - jest to nie mało wbrew pozorom.Trzeba odłożyć 1 tyś i spróbować przeżyć miesiąc za 1,5 tyś albo i mniej -wszak to ,, tylko " na jedzenie, na którym można nie tyle że zaoszczędzić ale po prostu przemyśleć menu i tak aby nie marnować nadmiaru jedzenia.











      • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 18:35
        o przewadze samochodów nowych nad używanymi moglibyśmy dłuuugo debatować smile

        i kto powiedział, że nie oszczędzam? z tego co mi zostaje na pewno 1 tys. odłożę - w końcu czytam to forum od ponad dwóch lat smile no tylko wolałabym odłożyć więcej wink
        • araceli Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 19:11
          mizi_mizi napisała:

          > o przewadze samochodów nowych nad używanymi moglibyśmy dłuuugo debatować smile
          > i kto powiedział, że nie oszczędzam? z tego co mi zostaje na pewno 1 tys. odłoż
          > ę - w końcu czytam to forum od ponad dwóch lat smile no tylko wolałabym odłożyć wi
          > ęcej wink

          O przewadze 4-pokojowego mieszkania nad 2-pokojowym, o przewadze żywności bio nad zwykłą itp. itd. również. Niestety komfort kosztuje i trzeba się z tym liczyć.
    • beverly1985 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 18:59
      Bardzo dużo wydajesz na paliwo, ile pali wasz samochód?Nawet spalając 8l/100 powinnaś płacić mniej :\ Moze postaraj się oszczędniej jeździć (delikatniej) ?
      Placisz 500 zł za państwowy żłobek na pół dnia, ile kosztowałby prywatny bliżej domu? Czy nie możecie rano jeździć razem (ty, mąż, dziecko do żłobka) i dalej samochodem? Dojazdy do pracy kosztują was w sumie 1400 zl (bilety, paliwo, kredyt samochodowy)+ ubezpieczenie i naprawy.

      Co do telefonu to ja nie rozumiem, jak można "wygadać" 200 min, sama wydaję max 30 zł.

      Z telewizji możesz zrezygnować i płacić tylko abonament za 4 podstawowe kanały.
      • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 19:21
        Silnik 1.4, spala ok. 8.6l/100km - jeżdżę ok. 1300 km/miesiąc. Jeżdżę w korkach, więc o delikatnej jeździe chyba nie musimy rozmawiać? wink

        500 zł za cały dzień - dziecko siedzi od 6:45 do 16:30. Niestety... Prywatny żłobek gdziekolwiek to ok. 1200 zł - czekamy, aż dorośnie do przedszkola smile

        Jeździmy osobno, bo ja zaczynam o 7:30 na Ursynowie, a mąż o 9:00 na Saskiej Kępie. Samochód zostaje przy żłobku, dalej jadę autobusem, bo kolejne 15km w korku nie ma sensu.

        I naprawy nie wliczaj, bo auto na gwarancji big_grin

        Z tym telefonem: no jakoś można, mam taką sytuację rodzinną a nie inną - wszyscy polegają na mnie, to ja wszystko załatwiam i ja wszystkiego się dowiaduję. A stacjonarnego nie mamy.

        Nad telewizją się zastanawiam...ale nie wiem jak wyrobimy bez przytulaczków na baby.tv wink
        • marzeka1 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 19:28
          Prawda jest taka, że z niczego w sumie zrezygnować nie chcesz, a rachunki i kredyty pożerają aż 65% waszego budżetu, bardzo, bardzo dużo- rzekłabym nierozsądnie dużo.
          • babka.pracujaca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 20:01
            To prawda , trafna uwaga , szukasz pomocy , obiektywnego spojrzenia krytycznym okiem na wydatki , natomiast na każdą sugestię odbijasz piłeczkę.Na temat wyższości nowego auta nad używanym nie chcę dyskutować - jedynie zwrócę Ci uwagę że ja w tej kwocie za 1 jedno twoje auto posiadam 2 auta , przyczepę kempingową , i jeszcze zostaje mi na długie wakacje ,narty i ubrania na wyprzedażach i nie tylko .Tańsze auta , mniejsze ubezpieczenie .Napraw wcale nie ma za wiele - ot klocki były wymieniane , misa olejowa -którą urwałam na szalonym rajdzie, . Nie dyskutuję o wyższości nowych aut ale z mojej perspektywy inaczej wydaję pieniądze niezależnie tego czy są większe czy mniejsze.
            Porównywać by można ale sensu to nie ma.
            W swoim życiu przeszłam totalną swobodę finansową tzw luz oraz totalne doły i dzięki tym ostanim jestem bardzo pokorna .Uczę się także ,, dochodzenia do pieniędzy i budowania majątku" obserwując i biorąc przykład z kilku osób którzy rozsądnie wydawali i wydają i inwestują pieniądze.
            • marzeka1 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 20:12
              Bo tak jest:
              - lepsze jest nowe auto od starego
              - większe mieszkanie od mniejszego
              - lepsza świeża żywność z dobrego miejsca, niż mocno przetworzona z marketu itp.

              TYLE ŻE : żyjemy tak, jak nas stać. Serio, mam podobne dochody, ale rachunki stałe to 15% domowego budżetu, gdy jeszcze mieliśmy kredyt z ratą 1100 zł., było to 32% budżetu, zakładaliśmy, że spokojnie możemy sobie pozwolić do 40%. Ale wydawać aż 65% na stałe opłaty??? I każdą sensowną radę (patrz np. telefony) zbijać kontrargumentem, ze muszę rozmawiać bo???
              A gdyby zwyczajnie przydarzyło wam się jakieś życiowe nieszczęście? Choroba? Utrata pracy? też byś tak mówiła?
              I jak babka.pracująca miałam okresy swobody finansowej (np. teraz tak jest) i mocnego zaciskania pasa, wiem jedno: okres zaciskania pasa nauczył mnie dużo, m.in. sensownego podejścia do wydatków.
              • jagoda85 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 20:33
                Dokładnie. Ja bym jeszcze zadała sobie pytanie, czy ja to chcę, czy ja to muszę? Jeśli nie chcesz, lub nie możesz z niczego rezygnować, to po co pytać.
              • marianna1970 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 05:54
                100% racji jest to forum o oszczędzaniu a nie o tym jak najszybciej przepieprzyć kasę
        • nasiennictwo Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 19:54
          skoro masz 26 lat to juz chyba nie mozesz miec ulgi na bilet studenckiuncertain
          • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 21:40
            Na szczęście w Wwie na komunikację miejską nie ma ograniczeń smile trzeba być tylko studentem smile
            • nasiennictwo niestety nie:(( ogranicza nas wiek:( 28.12.11, 22:29
              mizi_mizi napisała:

              > Na szczęście w Wwie na komunikację miejską nie ma ograniczeń smile trzeba być tylk
              > o studentem smile

              studentem do 26 r.z
              • mizi_mizi Re: niestety nie:(( ogranicza nas wiek:( 29.12.11, 12:36
                Studenci i uczniowie zagranicznych szkół wyższych i średnich, nie dłużej niż do ukończenia 26. roku życia

                I

                Studenci studiów licencjackich, inżynierskich lub magisterskich

                www.ztm.waw.pl/?c=142&l=1
                • nasiennictwo dzięki!!!! rzeczywiście 29.12.11, 15:09
                  mizi_mizi napisała:

                  > Studenci i uczniowie zagranicznych szkół wyższych i średnich, nie dłużej niż do
                  > ukończenia 26. roku życia
                  >
                  > I
                  >
                  > Studenci studiów licencjackich, inżynierskich lub magisterskich
                  >
                  > www.ztm.waw.pl/?c=142&l=1
        • solejrolia Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 20:18
          przytulaczki puszczać na kompiewink np z chomika, youtube

          masz duże wydatki stałe, kredyty, opłaty za dojazdy, żłobek...

          ja tak na serio rozważyłabym nianię, po co płacić tyle za żłobek, skoro jest on tak daleko (20km) szkoda mi byłoby też mojego czasu (na stanie w korkach).
          skalkuluj ile tak naprawdę kosztuje Was ten żłobek.
          myślałaś o założeniu gazu do samochodu?
          a może taniej możesz ubezpieczyć samochód w innym towarzystwie ubezp.? (ta kwota mnie powaliła uncertain )
          telefon- nie znam oferty twojej telefonii, ale do osób , do których stale dzwonisz (mąż? rodzice? przyjaciólka?) może uda się załatwić bezpłatne rozmowy, ja np. z mężem mogę rozmawiać za darmo (t-mobil, usługa rodzina).

          spróbuj odłożyć na początku miesiąca 1000 zł, i bez tej kwoty gospodaruj, 1500zł powinno spokojnie wystarczyć na chemię, jedzenie. ciuszki- wiadomo wyprzedaże teraz trwają.
          jak zobaczysz ile ci zostanie to potem możesz odłożyć więcej 1200 czy 1300zł.
          • solejrolia Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 20:20
            solejrolia napisała:
            > skalkuluj ile tak naprawdę kosztuje Was ten żłobek.
            oczywiście razem z dojazdami
        • black_halo Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 17:45
          > Silnik 1.4, spala ok. 8.6l/100km - jeżdżę ok. 1300 km/miesiąc. Jeżdżę w korkach
          > , więc o delikatnej jeździe chyba nie musimy rozmawiać? wink

          Kupilas samochod, ktory pali stanowczo za duzo. Trzeba bylo zainwestowac w Diesla, ktory pali mniej na 100 km, np. Fiat Panda pali jakies 6,5l/100 - przy ilosci kilometrow jakie robisz to jest ok. 26 litrow miesiecznie czyli ponad 100 zlotych oszczednosci. Z skali roku zaoszczedzasz na polowe skladki ubezpieczeniowej. Nie do pogardzenia.
        • zabol58 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 30.12.11, 14:01
          mizi_mizi napisała:

          > Silnik 1.4, spala ok. 8.6l/100km - jeżdżę ok. 1300 km/miesiąc. Jeżdżę w korkach
          > , więc o delikatnej jeździe chyba nie musimy rozmawiać? wink

          Nie wiem jaki macie samochód i czym się kierowaliście przy wyborze ale mi wygląda na nietrafiony zakup, są samochody z takim silnikiem spalające 5-6 l. A gwarancja się skończy i co wtedy? Sprzedacie za kilka tyś. co będzie ogromną stratą czy będziecie z zaoszczędzonych pieniędzy wydawać na remont wszystkiego co po kolei będzie się psuć. Życzę Wam żeby się nie psuł.

          > Nad telewizją się zastanawiam...ale nie wiem jak wyrobimy bez przytulaczków na
          > baby.tv wink

          Nie wiem co to jest, zakładam że program dla dziecka. Trudno zmienić przyzwyczajenia... ale pewnie się da.
          • karolinek Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 30.12.11, 14:07
            > Nie wiem jaki macie samochód i czym się kierowaliście przy wyborze ale mi wyglą
            > da na nietrafiony zakup, są samochody z takim silnikiem spalające 5-6 l.

            Postój w warszawskich korkach, to zobaczysz jak samochód żre benzynę.

            Moje auto z litrowym silnikiem w trasie schodzi do 4,4l/100k.
            Po mieście bez korków wychodzi 6l/km.
            W korkach 7,8-8l/100km to norma.
            • zabol58 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 30.12.11, 14:56
              Rozumiem ale mam porównanie do naszego samochodu o dużo większej pojemności. Fakt, że nasz jest wyjątkowo udanym egzemplarzem i mało paliwożernym ale to dowodzi że są możliwości żeby samochód spalał mniej albo nie opłaca się kupować tak małych silników.
        • beverly1985 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 30.12.11, 17:10
          Moim zdaniem decyzja o zakupie auta, które pali aż 8.6l/100 byla bardzo zła dla waszego budżetu. No ale jest na kredycie, więc nawet nie możecie go zmienić :\ Kupno mieszkania 40 km od miejsca pracy też mało rozsądne... Szczerze mówiąc to gdybyście kupili mieszkanie w Warszawie a nie pod nią, i jeździli komunikacja miejską w 1 strefie, to mogłoby was wyjść taniej niż obecnie (wyzszy kredyt, ale ponad 1000 zł mniej na komunikację).

          Jeśli mąż jedzie do pracy na 9, to dlaczego to nie od odwozi dziecko po 8, tylko ty o 6 rano?? Nie mówiąc o tym, ze dziecko byłoby 2 godziny krócej w żłobku, to może on mógłby jeździć samochodem dom-złobek-praca, a ty komunikacją miejską? Na Saskiej Kepie mniejsze korki niz na Ursynowie smile
    • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 21:38
      Dziękuję Wam bardzo za udział w dyskusji smile właśnie to było mi potrzebne - burza mózgów.

      Po przeczytaniu całości, pozostało mi się zastanowić nad: telefonem, telewizją i prądem. Coś z tym trzeba zrobić smile resztę chyba będzie ciężko zredukować. I proszę mnie źle nie zrozumieć - odbijam piłeczkę, bo to część dyskusji. Nie chcę na siłę udowadniać swojego smile

      Na szczęście za dwa lata sprawa się wyklaruje w miarę: odejdzie jeden kredyt, dziecko pójdzie do przedszkola a ja odstawię samochód, skończę studia... chyba będzie dobrze smile

      a tymczasem będę się modlić, żeby mnie nie zwolnili i żebym nie rozwaliła nowej bryki big_grin

      Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich przerażonych podwyżkami! smile
      • hugo43 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 21:47
        nie wierze,ze odstawisz samochodsmile
        • agpagp Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 22:05
          pod szkołę wink
        • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 06:59
          poważnie, będę w pracy o połowę szybciej autobusem niż samochodem wink nie wiem czy się orientujesz gdzie leżą Marki pod Wwą a gdzie leży Ursynów? o niczym innym nie marzę jak o odstawieniu samochodu smile
      • sabka22 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 21:50
        My opłat stałych mamy 8tyś i stwierdzam że im więcej ma się kasy tym te opłaty są większe niestety..razem mamy ok 12tys mies.
      • kosc_ksiezyca Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 21:55
        Ja bym sobie darowała jednak telewizję - chyba, że faktycznie różnica między pakietem podstawowym (jakieś 3-4 programy) różnica cenowa jest spora, a i tak jej mało oglądacie. Ja np. pracuje w domu i oszalałabym, gdyby do mnie coś nie gadało (albo gotowało, mniam big_grin), ale wiem, że są ludzie, którzy spokojnie się bez tego obejdą.

        Telefon i prąd - jak najbardziej.

        No i faktycznie - to okres przejściowy, trzeba więc życzyć powodzenia młodej mamie tłumaczce, o! smile

        Pozdrawiam raz jeszcze.
        • kklekss Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 28.12.11, 23:15
          Jak chce się nową bryką po mieście śmigać , to trzeba płacić a nie jęczeć .I tak niezła kasa zostaje na życie na 3 osoby.Nie lubie takich osób . Coś okropnego tak jęczeć, jakby do garnka nie było co włożyć i jeszcze myśleć o zapomodze.Wstyd.
          • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 06:57
            masz rację - jestem okropna, że chcę czegoś więcej od życia wink
            tylko czy ja marudzę, że muszę płacić? marudzę, że życie jest coraz droższe, a to juz subtelna różnica smile
            • naturella Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 08:35
              Mieszkacie w Markach, jak rozumiem - więc nie czaję trochę tego żłobka, do którego musisz 20 km jeździć. Przecież w Markach, Ząbkach i okolicy jest mnóstwo żłobków prywatnych, koszt to ok. 600-700 zł, pewnie w okolicy do 5 km od domu znalazłabyś taki. Zawoziłabyś dziecko i hajda do autobusu. Tym sposobem odpadłby koszt paliwa no i marnowanie czasu w samochodzie.
              • zuzanna56 Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 09:31
                Myślę, że na pewno piszące tu osoby troszkę starsze i doświadczone mają wiele racji.

                Z drugiej strony autorka wątku oszczędza aż 1000 zł miesięcznie przy tych wielkich opłatach stałych.

                Na pewno z czegoś rezygnuje, przypuszczam, że może z droższych i dłuższych wakacji, ubrań, rozrywek, no nie wiem, ale przy tym dochodzie, przy wielkich opłatach stałych i oszczędzaniu tysiąca zł nie zostaje już wiele. Jest to jej wybór - wygodne życie, ładne mieszkanie, jak dla mnie OK, każdy z nas jest inny. Każdy z czegoś rezygnuje, nasze prawo i nasz wybór, czy rezygnujemy z większego mieszkania, czy z wygody, czy z wczasów na przykład. I nie wydaje mi się, żeby autorka wątku jakoś bardzo narzekała, raczej po prostu chciała się wygadać.

                Jeśli chodzi o oszczędności, to ja bym bez problemu wzięła mniejszy abonament telefoniczny, też mam dużą potrzebę gadaniawink ale wyrabiam się spokojnie w mniejszym.
              • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 10:33
                Chyba nie wiesz jaka sytuacja jest ze żłobkami prywatnymi. Jak mi znajdziesz jakiś w cenie, którą podajesz, to ja chętnie tam dziecko przeniosę smile

                Dojeżdżamy 20km, bo: 1) obok mieszka moja mama, która w razie czego odbierze dziecko szybciej niż ja, 2) jeszcze miesiąc temu pracowałam 10min od żłobka, tylko firma postanowiła się przenieść na Ursynów uncertain, 3) nie ma opcji tańszego żłobka prywatnego.
                • naturella Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 12:20
                  Mizi-mizi, w Warszawie żłobki to koszt ok. 1000 zł plus nierzadko jedzenie, ale pod Warszawą jest dużo taniej. Np. Hihihopter w Markach podaje cenę 750 zł na cały dzień z wyżywieniem, Przystań Elfów w Ząbkach - ta sama cena. Do Ząbek samochodem masz niedaleko, stamtąd 7 minut pociągiem do Wileńskiego i przypuszczam, że w ciągu ok. 35 minut mogłabyś być na Ursynowie. Nie mam pojęcia, jak wyglądają wolne miejsca w żłobkach, bo na szczęście ten etap jest już za mną, ale znajomi mają dzieci w żłobkach, ja sama poszukiwałam prywatnego przedszkola dla dzieci, znalazłam miejsca po kilku telefonach, na szczęście dostały się do państwowego. Może warto rozważyć taką opcję. Przekonuje mnie jednak argument z mamą, bo to duża wygoda i dla Ciebie i dla dziecka.
                  • naturella Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 12:23
                    Jeszcze jedno mi do głowy przyszło, żłobek 500 i paliwo 700 - może udałoby Ci się za 1200 znaleźć nianię? Wprawdzie to nie oszczędność, ale dla Ciebie duża wygoda. Nie wiem, czy Twoje dziecko choruje w żłobku, ale jeśli tak, to oszczędzisz na lekarzach i aptekachsmile
                    • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 12:32
                      mieliśmy kiedyś nianię smile była super smile dwa lata temu udało się "wytargować" 1500 zł za 8h. Nie chcę wiedzieć ile by chciała za 10h big_grin

                      pocieszam się tylko, że niedługo przedszkole - to będzie 700 zł, ale nie będę musiała używać samochodu, więc w sumie wyjdzie na 0. Trzeba będzie doliczyć tylko mój bilet ztm na dwie strefy smile
                  • mizi_mizi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 29.12.11, 12:29
                    Obydwie cytowane przez Ciebie placówki to przedszkola z grupami żłobkowymi. W pierwszym rzeczywiście cena wynosi 700zł, ale za grupę przedszkolną, żłobkowa jest droższa - pytałam. Myślisz, ze nie sprawdzałam wszystkich możliwości? szukałam wszędzie.

                    Ząbki odpadają, bo raz, że to nijak po drodze. Dwa, Ząbki właśnie rozwiązały umowę z miastem i musiałabym dokupować bilet uncertain w pociągach nie działa chyba też ulga dla studentów pow. 26 r.ż. No i czesne 850zł...

                    Ja wiem, że to wygląda na szukanie wymówek, ale naprawdę aktualna opcja jest optymalna i godzę się z kosztami. Żałuję tylko, że po prostu to wszystko tak bardzo drożeje uncertain

                    Nota bene, przed reformą płaciłam za żłobek 200 zł max. Teraz 500zł. Ech...
      • araceli Co to za mantra z tymi 'podwyżkami'?? 29.12.11, 10:50
        mizi_mizi napisała:
        > Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich przerażonych podwyżkami! smile

        Powtarzasz to jak mantrę i chyba bardzo chcesz w to wierzyć. Owszem - sporo rzeczy podrożało ale to nie przez to Twoje koszty wzrosły. Tobie doszły nowe koszty - kredyt samochodowy, karta miejska. I tu są główne 'podwyżki'.

        Stoisz na pozycji, że pewne wydatki są konieczne - np. nowy samochód a wiele osób próbuje Ci wytłumaczyć, że to nie konieczność tylko komfort. I ok - masz do niego prawo, stać Cię. Ale tam się da przyciąć a o to pytasz.
        • mizi_mizi Re: Co to za mantra z tymi 'podwyżkami'?? 29.12.11, 12:46
          Ale jak mam to przyciąć skoro auto jest już kupione? powtarzacie mi to jam mantrę...tylko co mam teraz zrobić? sprzedać i kupić używane - bez sensu uncertain

          Gdybym nie miała co do garnka włożyć to jasne jest, że pewnie samochodu bym w ogóle nie miała. Ale na szczęście jeszcze mam. Wątek generalnie dot. podwyżek, które po podliczeniu = 600zł (żłobek 300zł, prąd 80 zł, mieszkanie 80 zł, paliwo 200zł) - to są podwyżki, na które nie miałam wpływu i które najbardziej mnie bolą. Strach myśleć co będzie za rok - dobije do 300zł za prąd? ech...

          Wolę skupić się na innych wspomnianych rzeczach: telefon, prąd, tv - bo tu mam pole manewru. Z samochodem wyjścia nie mam, więc nie wałkujmy tego tematu. Pytałam o opinię, otrzymałam podpowiedzi - na tym mi zależało. Ale rady typu "trzeba było pomyśleć wcześniej" w żaden sposób mi teraz nie pomogą. Nie sądzisz?
          • araceli Re: Co to za mantra z tymi 'podwyżkami'?? 29.12.11, 15:16
            mizi_mizi napisała:
            > Ale na szczęście jeszcze mam. Wątek generalnie dot. podwyżek, k
            > tóre po podliczeniu = 600zł (żłobek 300zł, prąd 80 zł, mieszkanie 80 zł, paliwo
            > 200zł) - to są podwyżki, na które nie miałam wpływu i które najbardziej mnie b
            > olą. Strach myśleć co będzie za rok - dobije do 300zł za prąd? ech...

            Tego typu podwyżki były i będą. ZAWSZE. Ty tyle samo co masz 'podwyżek' wzięłaś sobie na głowę kredytu samochodowego. I owszem - teraz już za późno na zmianę ale jakoś nie widać u Ciebie choćby cienia zastanowienia się nad tym. Tylko 'podwyżki' i 'podwyżki'.
            • mizi_mizi Re: Co to za mantra z tymi 'podwyżkami'?? 29.12.11, 15:53
              Nie rozumiem do czego dążysz. Ulży Ci jak napiszę, że żałuję, że wzięłam kredyt na samochód? Opisałam swoją aktualną sytuację i poprosiłam o rady co można w tym momencie zrobić,a nie jak mogłam temu zapobiec.
    • milenamamazuzi Telefonicznie 29.12.11, 09:52

      Słuchajcie,
      muszę tu dopisac o telefonach, bo i w tym wątku, i na co dzień, słyszę, że jak ktoś lubi dużo rozmawiac to tylko abonament. No właśnie wcale niekoniecznie, bo teraz i w telefonach na kartę są różne opcje.

      Ja np. mam telefon na kartę z orange (POP) i doładowuję obecnie co dwa miesiące za 50zł. Z tej kwoty wykupuję co 2 tygodnie usługę "1000 minut" - kosztuje to 10zł i daje 1000 minut do wygadania na numery Orange w ciągu dwóch tygodni. Po upływie dwóch tygodni wykupuję od nowa tę samą usługę. Daje to 20zł na miesiąc. Oprócz tego jakieś 5zł na miesiąc kosztują mnie rozmowy z numerami spoza sieci. Taka oferta mnie osobiście bardzo odpowiada, bo najbliżsi też są w tej sieci. No i nigdy jeszcze nie udało mi się wygadac tych 1000 minut wink

      Przykład nr dwa - moja przyjaciółka - też ma tel na kartę w Orange i doładowuje sobie co 3 miesiące za 50zł. Ona sobie wykupuje usługę "TY i 3" - jest to opłata 6zł za rozmowy przez jeden miesiąc z wybranymi 3 numerami z orange w cenie 3gr/min i smsy za 1gr.

      Ofert innych sieci przyznaję że nie znam, ale podejrzewam że jakby dobrze poszukac to da się znalezc coś "pod siebie".
      • mizi_mizi Re: Telefonicznie 29.12.11, 10:34
        kurczę, to ja się muszę porozglądać! miałam zamiar przejść do tmobile (słaby zasięg playa i orange) - może akurat się uda smile
        • nasiennictwo Re: Telefonicznie 29.12.11, 15:18
          Przygniatają was nie kablówki i telefony, ale opłaty stale. Mam podobna sytuacje, tylko kredytów zero i uda sie tego uniknąć. Mieszkanie w centrum. Ładuje wszystkie pieniadze w szkole-szkoda, ze nie masz jeszcze nawet mgr! Zarabiamy ok. 2500 i więcej, ale wydatki to mamy male typu; telefon, bilet. Mamy 6 letnie dziecko i darmowe przedszkole!! w Warszwie, znajmo maja żlobek tez za darmo (500zl!!??-uchylcie sie od oplat). Skladaj papiery na UW o zapomogę. Nie iwme czy tak wazne jest kryterium odchodwe, bo to jest uznaniowe. Za meiskzanie nie płacimy nawet czynszu!
          Te kredyty sa straszne i skoncentrowałabym sie na tym, by je nadpłacić i miec z nimi spokój na zawsze! ! A nie zabierala sobie kablowke czy neta..
          • nasiennictwo Re: Telefonicznie 29.12.11, 15:19
            Dlaczego wzieliscie miekszanie na kredyt pzoa Warszawa. Nie wyborazam sobie zycia pzoa Warszawa i dojazdow! Miekszamy w centrum.
            • mizi_mizi Re: Telefonicznie 29.12.11, 15:55
              a wytłumacz mi proszę dlaczego nie płacicie za mieszkanie? i w jaki sposób staliście się jego posiadaczami?
              też bym chciała nie płacić czynszu wink
              • nasiennictwo Re: Telefonicznie 29.12.11, 16:15
                mizi_mizi napisała:

                > a wytłumacz mi proszę dlaczego nie płacicie za mieszkanie? i w jaki sposób stal
                > iście się jego posiadaczami?
                > też bym chciała nie płacić czynszu wink


                Zadna filozofia: dostlaismy miekszanie odo rdzicow, pomagaja nam tez finansowo.
                • zuzanna56 Re: Telefonicznie 29.12.11, 22:50

                  nasiennictwo napisała:

                  > dostlaismy miekszanie odo rdzicow, pomagaja nam tez finansowo.


                  Aha. Jesteś dorosła. Rodzice kupili ci mieszkanie, do tego jeszcze dokładają ci do życia. To jest niby OK? A to że autorka wątku jest młodą i odpowiedzialną osobą, pracuje, wychowuje dziecko i do tego studiuje, sama (z mężem) się utrzymując, to jest wg ciebie dziwne? Dla mnie nie, dla mnie dziwna jest twoja sytuacja i twój komentarz, że autorka ma za duże opłaty stałe.
                  • nasiennictwo Re: Telefonicznie 30.12.11, 15:05
                    zuzanna56 napisała:

                    >
                    > nasiennictwo napisała:
                    >
                    > > dostlaismy miekszanie odo rdzicow, pomagaja nam tez finansowo.
                    >
                    >
                    > Aha. Jesteś dorosła. Rodzice kupili ci mieszkanie, do tego jeszcze dokładają ci
                    > do życia. To jest niby OK? A to że autorka wątku jest młodą i odpowiedzialną o
                    > sobą, pracuje, wychowuje dziecko i do tego studiuje, sama (z mężem) się utrzymu
                    > jąc, to jest wg ciebie dziwne? Dla mnie nie, dla mnie dziwna jest twoja sytuacj
                    > a i twój komentarz, że autorka ma za duże opłaty stałe.


                    Ale ja tez siej eszcze uczę i uczyłam do tej pory. Autorke pogrążyły kredyty.. 70m2? Smaochod? Sporo tez zarabia, nie majac nawet mgr.. Ja juz wole do tej 30tki skromniej, ale za to bez takcih obciążeń i jendak na swoim. Miekszanie z rodzicami bedac doroslym nie jest fajne, ale czasami trzeba zacisnac zeby, żeby potem, miec minimum..
                    • wujek-leszek Re: Telefonicznie 03.01.12, 12:07
                      nasiennictwo napisała:

                      > Ale ja tez siej eszcze uczę i uczyłam do tej pory. Autorke pogrążyły kredyty..
                      > 70m2? Smaochod? Sporo tez zarabia, nie majac nawet mgr..

                      A cóż jest wart ten g*** "mgr" ? Osobiście od 7 lat pracuję w branży IT bez magistra. Nie zrobiłem studiów, z różnych życiowych przyczyn, ale wypracowałem sobie szacunek i poważanie. Jestem dobry w tym co robię. Wasze ".mgr" jest dla mnie warte tyle co nic, bo w większości zakuwacie i zapominacie. Ja jestem pasjonatem i Umiem.

                      Co to za kretyński trend, że każdy musi mieć magistra...! Tylko w Polsce takie rzeczy...
                      • nasiennictwo Re: Telefonicznie 03.01.12, 16:18
                        wujek-leszek napisał:
                        > A cóż jest wart ten g*** "mgr" ? Osobiście od 7 lat pracuję w branży IT bez mag
                        > istra. Nie zrobiłem studiów, z różnych życiowych przyczyn, ale wypracowałem sob
                        > ie szacunek i poważanie. Jestem dobry w tym co robię. Wasze ".mgr" jest dla mni
                        > e warte tyle co nic, bo w większości zakuwacie i zapominacie. Ja jestem pasjona
                        > tem i Umiem.
                        >
                        > Co to za kretyński trend, że każdy musi mieć magistra...! Tylko w Polsce takie
                        > rzeczy...
                        >
                        >


                        Ale ty stałeś sie robolem, a ja przez edukacje nie rozumiem papierka, ale rozowj i zdobywanie uprawnień. Moj kolega tez po liceum poszedł do roboty i zaczynał od sprzątania włosów, teraz robi dokładnie to, co inni, ale po studiach. Kazdy wybiera swoja drogę. Ja stawiam na rozwoj, inni na roboteuncertain
                        • jagoda_pl Re: Telefonicznie 03.01.12, 18:00
                          Robol z IT rozbawił mnie wielce big_grin
                          • wujek-leszek Re: Telefonicznie 04.01.12, 09:33
                            jagoda_pl napisała:
                            > Robol z IT rozbawił mnie wielce big_grin

                            Jak i mnie smile
                            Setki godzin szkoleń, certyfikaty. Przed wszystkim - P A S J A - I nazywa mnie "robolem" smile
                          • nasiennictwo Re: Telefonicznie 04.01.12, 17:25
                            jagoda_pl napisała:

                            > Robol z IT rozbawił mnie wielce big_grin

                            wiesz tyle ile napisał, a napisał bzdurę.
                        • wujek-leszek Re: Telefonicznie 04.01.12, 09:32
                          Widzisz - bardzo się mylisz, bo to ty możesz być "robolem". Ja się szkolę, zdaję egzaminy, i przede wszystkim - pracodawcy oceniają mnie przez pryzmat doświadczenia i kompetencji, nie "papierka".
                          Uważasz, że się nie rozwijam ? Mylisz się i oceniasz pochopnie. W swojej karierze musiałem szkolić różnych "wykształconych studentów", którzy za .mgr zarabiali więcej ode mnie, ale ich poziom wiedzy był mniejszy niż mojej 12 letniej bratanicy.
                          • nasiennictwo Re: Telefonicznie 04.01.12, 17:32
                            wujek-leszek napisał:

                            > Widzisz - bardzo się mylisz, bo to ty możesz być "robolem". Ja się szkolę, zdaj
                            > ę egzaminy, i przede wszystkim - pracodawcy oceniają mnie przez pryzmat doświad
                            > czenia i kompetencji, nie "papierka".
                            > Uważasz, że się nie rozwijam ? Mylisz się i oceniasz pochopnie. W swojej karier
                            > ze musiałem szkolić różnych "wykształconych studentów", którzy za .mgr zarabial
                            > i więcej ode mnie, ale ich poziom wiedzy był mniejszy niż mojej 12 letniej brat
                            > anicy.


                            ja tez daje egzaminy, a nazywa sie to sesja i składa np. na mojego magistra. Jezeli studia oceniasz jako papierek, to gołym okiem widać, ze ich nie skończyłeś i możesz jedynie wnioskwoac na ten temat z obserwacji.. Tutaj nadrabiasz wieloletnim doświadczeniem. A to za mało.
                            Jakbym powiedziała, ze studiuje na zmianę socjologie z politologią, to zaraz stwierdziłbyś, ze to nieprawdziwa wiedza! Czy banialuki.
                            Skoro pracujesz ze studentami i ich uczysz, to w jakiś sposób "tworzysz" ich program. Ty nauczysz ich tego, inny tamtego.
                            • wujek-leszek Re: Telefonicznie 05.01.12, 09:22
                              nasiennictwo napisała:

                              > ja tez daje egzaminy, a nazywa się to sesja i składa np. na mojego magistra.
                              Tak, każdy student je zdaje, ale w wielu wypadkach jest to mechaniczne "zakucie" materiału, o którym się potem zapomina.

                              > Jeżeli studia oceniasz jako papierek, to gołym okiem widać, ze ich nie skończyłeś
                              > i możesz jedynie wnioskować na ten temat z obserwacji.. Tutaj nadrabiasz wieloletnim doświadczeniem. A to za mało.
                              Moje doświadczenie to nie jest za mało, choć zdarzają się firmy, które wolą zatrudnić "świeżego" z magistrem niż specjalistę w wybranej dziedzinie na wymagające stanowisko. Dobrze wiem, czym się to sprawdza w praktyce i nie jeden raz przychodziło mi "sprzątać" po takich "Fachowcach".

                              > Jakbym powiedziała, ze studiuje na zmianę socjologie z politologią, to zaraz stwierdziłbyś, ze to nieprawdziwa wiedza! Czy banialuki.
                              Nie, nie mam zamiaru tego stwierdzać ani oceniać. Nie znam cię osobiście, nie rozmawiałem i nie wiem kim jesteś. Swoją ocenę opieram na doświadczeniach wynikłych z kontaktów z daną osobą, nie z mojego "widzimisię".
                              Ty niestety od tego zaczęłaś pisząc - Robol z IT rozbawił mnie wielce big_grin wiesz tyle ile napisał, a napisał bzdurę.

                              > Skoro pracujesz ze studentami i ich uczysz, to w jakiś sposób "tworzysz" ich program. Ty nauczysz ich tego, inny tamtego.
                              Ja w większości wypadków oduczam ich złych nawyków, wygodnictwa i mechanicznego myślenia. Poza tym - same studia nie dają wiele, dopiero wiedza praktyczna, samorozwój i podnoszenie kwalifikacji przynoszą efekty.

                              Wrzucę ci kamyczek do buta - zwróć proszę uwagę, na staranność jaką przykładam do swoich wypowiedzi, potem zaś przeczytaj swoją smile

                              Z Pozdrowieniami
                              Autor smile
              • naturella Re: Telefonicznie 29.12.11, 16:16
                No i ciekawa jestem, jak to się robi, że się nie płaci za przedszkole wink
                • nasiennictwo Re: Telefonicznie 29.12.11, 16:43
                  naturella napisała:

                  > No i ciekawa jestem, jak to się robi, że się nie płaci za przedszkole wink

                  Przecież napisałam, ze mamy niski dochód, bo ja się uczyłam. Sa zwolnienia, gdy ma sie odpiwadnio niski dochód, np. zasiłki
            • hugo43 Re: Telefonicznie 29.12.11, 16:58


              > Dlaczego wzieliscie miekszanie na kredyt pzoa Warszawa. Nie wyborazam sobie zyc
              > ia pzoa Warszawa i dojazdow! Miekszamy w centrum.


              a my mamy knajpke w centrum i z przyjemnoscia wracamy z tego kolchozu na wiessmilefajnie miec las 50m od domu.
            • jagoda_pl Re: Telefonicznie 29.12.11, 21:17
              Hm, bo jest taniej? Bo nie każdy rodzic może sobie pozwolić na kupno mieszkania dla dziecko?

              Wybacz, ale takie posty rozkładają mnie na łopatki.
          • jagoda85 Re: Telefonicznie 29.12.11, 16:13
            nasiennictwo napisała:

            > Przygniatają was nie kablówki i telefony, ale opłaty stale. Mam podobna
            > sytuacje, tylko kredytów zero i uda sie tego uniknąć. Mieszkanie w centrum. Ład
            > uje wszystkie pieniadze w szkole-szkoda, ze nie masz jeszcze nawet mgr! Zarabia
            > my ok. 2500 i więcej, ale wydatki to mamy male typu; telefon, bilet. Mamy 6 let
            > nie dziecko i darmowe przedszkole!! w Warszwie, znajmo maja żlobek tez za darmo
            > (500zl!!??-uchylcie sie od oplat). Skladaj papiery na UW o zapomogę. Nie iwme
            > czy tak wazne jest kryterium odchodwe, bo to jest uznaniowe. Za meiskzanie nie
            > płacimy nawet czynszu!
            > Te kredyty sa straszne i skoncentrowałabym sie na tym, by je nadpłacić i miec z
            > nimi spokój na zawsze! ! A nie zabierala sobie kablowke czy neta..
            Ciekawe jak ty to robisz, że przy dochodzie na 3 osoby 5 tys i więcej, ja piszesz, masz zapomogę i jeszcze czynszu nie płacisz? Oszukujesz MOPS, Urząd Miasta? Jak to jest możliwe? Czy to jest moralne? Co mają powiedzieć osoby, które naprawdę cierpią biedę. Nie ukrywam, że twój wpis mnie zaszokował.
            • nasiennictwo Re: Telefonicznie 29.12.11, 16:15
              nie mam takiego dochodu
              • marzeka1 Re: Telefonicznie 29.12.11, 16:28
                Nie mniej sytuacja, że masz darmowy żłobek i nie płacisz czynszu + mimo bycia małżeństwem i posiadania dziecka, ciągle dotują was rodzice, to NIE JEST normalna sytuacja o tyle.
                • kklekss Re: Telefonicznie 29.12.11, 19:35
                  Ludzie , opamiętajcie się . Dochód na 3 osoby to 7500zł. i jeszcze piszecie aby autorka watku starała się o zapomogę. Ta rodzina nie jest biedna a jak się bierze kredyty , to niestety lekko nie jest.Żałosne te wasze wpisy.
                  • gogologog Re: Telefonicznie 30.12.11, 01:19
                    Jak ktos ma kredyt i pilne wydatki z ktorych nie moze zrezygnowac to ma ciezko.
                    Raty wzrosly i inne koszty. Benzyna drozeje i inne lekarstwa.
                    A kupowac gadzety trzeba. Jak sie bralo kredyt to byla zielona wyspa i place mialy rosnac 20% rocznie. Kto sie mogl spodziewac ze tak nie bedzie na zawsze??
                    Wiec dzis zapomoga sie nalezy jak radzi zaradna kolezanka z nasiennictwa bo wystarczy miec niski dochod.
                    A kto zaplaci? Rzad? Samorzad? MOPS? Tusk?
                    A skad wezmie? Da?
                    Czy podniesie PIT? Zabierze odsetek od oszczednosci? Podniesie skladki tym co jeszcze pracuja?
                    Precz z chorym i zlodziejskim mysleniem !!!!
                    Nie zgadzam sie aby okradano myslacych, oszczednych, zapobiegliwych !!!
        • stef63 Re: Telefonicznie -Plus 30.12.11, 10:30
          mizi_mizi napisała:

          > kurczę, to ja się muszę porozglądać! miałam zamiar przejść do tmobile (słaby za
          > sięg playa i orange) - może akurat się uda smile


          Zobacz w Plusie. Dobry zasięg.
          Przy abonamencie za 59.90 masz 200 minut do wszystkich + do 5 wybranych numerów w Plusie i na stacjonarne bez ograniczeń (możesz rozmawiac 24/24)
          • mizi_mizi Re: Telefonicznie -Plus 30.12.11, 18:07
            wypatrzyłam już w T-mobile smile za ok. 30zł będę miała full minut smile
            • ti-gisiowa Re: Telefonicznie -Plus 30.12.11, 20:15
              Ja się też przenoszę do TMobile bo maja fajną promocje nie dość że 50% abonamentu za przeniesienie numeru to jeszcze fajna oferta-bez aparatu. W sumie za 30 zł. będę miała 5x więcej niż do tej pory, a płacę 50 zł.
              • nasiennictwo Re: Telefonicznie -Plus 03.01.12, 16:19
                ti-gisiowa napisała:

                > Ja się też przenoszę do TMobile bo maja fajną promocje nie dość że 50% abonamen
                > tu za przeniesienie numeru to jeszcze fajna oferta-bez aparatu. W sumie za 30 z
                > ł. będę miała 5x więcej niż do tej pory, a płacę 50 zł.

                spadaj naciągaczko
    • lady.godiva Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 03.01.12, 16:27
      Za prąd bardzo dużo płacisz- u nas 3 osoby i 137 zł ostatnio było na dwa miesiące. Jeden komputer, dwa telewizory, pralka, lodówka. Na pewno da się coś zaoszczędzić, na co Wam aż trzy komputery? A zamrażarka?
      • milenamamazuzi Re: Opłaty stałe - jestem przerażona 04.01.12, 10:16
        lady.godiva napisała:

        > Za prąd bardzo dużo płacisz- u nas 3 osoby i 137 zł ostatnio było na dwa miesią
        > ce. Jeden komputer, dwa telewizory, pralka, lodówka. Na pewno da się coś zaoszc
        > zędzić, na co Wam aż trzy komputery? A zamrażarka?

        Pamiętam, że mnie też ta kwota za prąd w poście autorki wątku uderzyła po oczach, zwłaszcza że to kwota za miesiąc! a nie ma w tym podgrzewania wody czy domu tylko normalne użytkowanie. I tak się zastanawiam czy może nie warto byłoby sprawdzic licznika czy on dobrze nabija te jednostki, bo komputery i zwykłe codzienne sprzęty raczej by tyle nie nabiły. Było tu na forum sporo wątków odnoście rachunków i przy sprzętach wymienionych przez autorkę to max 100zł na miesiąc bym obstawiała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka