Dodaj do ulubionych

dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej?

17.03.12, 22:43
Tak mi sie nasunęło, po lekturze watku o jajach..
Wiekszosc rad odnosnie jedzenia dobrego jakosciowo to - kupuję rzadziej/mniej, ale dobrej jakosci - czyli droższe.
No dobrze - wędliny, sery (żólte), jajka od kur szcześliwych, mięso...
czyli w zasadzie podstawowe produkty.
A co w zamian na codzień? Jak sobie radza rodziny wieloosobowe, ktore np do kanapek (wiem, one nie sa konieczne do zycia wink ) zuzywaja wiecej sera, czy jajek, nie mowiac o wedlinie... Tzn, sa dni kiedy jedza chleb z masłem? (no dobrze, to skrajnosc, ale napisalam to by pokazac o co mi chodzi).

Wiem, ze z wedlina jest najprosciej - na zasadzie zrob to sam, ale czasami to chyba mozna miec jej dosyc..Jak to jest? Zwlaszcza o osob, ktore maja dosyc ograniczony budzet? Z ciekawosci pytam....
Obserwuj wątek
    • kamila.stefanowicz Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 00:26
      nie wyobrażam sobie kupować jedzenia lepszego jakościowo a rzadziej/mniej, to oznaczałoby że chodzę głodna, przecież to absurd jakiś... a w imię oszczędności to już chyba jakieś zaburzenia trzeba mieć
      • sharon666 Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 09:15
        Od lat nie jadam chleba, maki, kluch, ryzu, itp zapychaczy. Jako, ze uprawiam sport wyczynowy i interesujé sie zdrowym zywieniem nie moge ograniczac miesa, jaj, warzyw, orzechow w diecie.
        Tak wiec wole wydac wiecej na porzadna zywnosc a mniej na ubrania, samochod, kosmetyki, lekarstwa. Lepiej jesc mniej a lepiej.
        • mirka_sm Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 10:42
          jest jeszcze tak, ze jesli jesz mnie tzw. zapychaczy to czesto oznacza, ze jesz po prostu mniej i nie jestes tak czesto glodna. jak ograniczylam weglowoadny, przesltalam jesc pierogi, kluchy, nalesniki, ziemniaki, wiekszosc chleba i slodycze- to nagle okazalo sie, ze jeden malutki kawalek ciasta jedzony przy szczegolnych okazjach, to az za duzo ... o dwoch to juz mowy nie ma.
          • sharon666 Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 10:58
            Dokladnie. Lepsza zywnosc po prostu syci a nie zapycha.
    • johana75 Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 13:42
      U nas bez chleba ani rusz, ale oczywiście nie mam na myśli tego białego ze sklepu. Od ponad 2 lat pikę chleb razowy na zakwasie w domu (ewentualnie jak się skończy to idziemy do sklepu, ale rzadko). Jemy sery, kiełbasy z duża zawartością mięsa, wołowinę ryby. Ja chleb jem tylko raz dziennie 1-2 kromki. Jemy duzo warzyw i niestety na takie jedzenie idzie sporo pieniędzy. Około 1500+ na 2+1 (przy czym dziecko je obiady w szkole-nad czym ubolewam) dlatego staram zapewnic mu w domu wiecej warzyw i owoców, oraz dobrego miesa i ryb w weekend.
      • anula36 Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 13:45
        tez duzo wydaje na dobre jedzenie,ale wole dac piekarzowi niz lekarzowismile
        Tez czasem jadam obiady "na miescie" nad czym obolewam,ale wole tak, niz glodowac caly dzien,albo jesc kanapki.
    • wuwujama Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 17:10
      Kupuje rzadziej/mniej, ale dobrej jakosci, czyli drozsze - taktyka raczej nie dla ludzi z ograniczonym budzetem, taka prawda. Ja mam 30 zl na dzien na jedzenie, 2 osoby dorosle i prawie 9-latka.
      Jemy duzo miesa - kupuje najtansze jakie znajde z danego rodzaju, czesto na promocjach w tesco, realu.
      Warzywa, owoce - najtansze jakie akurat sa w asortymencie (obecnie seler, marchew, buraki, ogórki dlugie, banany, jablka, mandarynki, pomarancze, kiwi), najczesciej biedronka, czasami lidl, promocje w tesco, realu.
      Ser - akurat jest to ulubiony produkt corki, ma duze wymagania wzgledem niego, wiec kupuje drogi, 20-25 zl za kg.
      Jajka - najtansze, najczesciej z biedronki, czasami sa promocje w tesco, realu, z 3 z przodu, nie stac mnie na fundowanie szczesliwego zycia kuromsad Wole nieszczesliwe kury, za to najedzone dziecko.
      Wedliny - prawie nie jemy, najczesciej kupuje w zwyklym miesnym jak jestem u mamy w mniejszym miasteczku, maja tansze niz u mnie.
      Do chleba na kolacje najczesciej jemy (na sniadanie zwykle platki z jogurtem/mlekiem, banan, rodzynki/suszone morele, daktyle, w weekendy nalesniki z twarogiem, jajecznica, omlet) same warzywa, czyli w sezonie pomidor, ogorek, rzodkiewka, papryka, wlasnorecznie zrobiony twarozek kupowany w blok+jogurt/smietana+szczypiorek/koperek/rzodkiewka, paste jajeczna ze szczypiorkiem/koperkiem, paste z wedzonej makreli (z biedronki) ze szczypiorkiem/koperkiem. Nie kupuje rzadnych zadnych gotowych serkow, salatek, past.
      • green_sofia Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 18:37
        > Jemy duzo miesa - kupuje najtansze jakie znajde

        Właśnie o to chodzi w tym wątku- tysiąc razy lepiej byłoby dla Twojej rodziny gdybyście jedli mięso dwa razy rzadziej ale za to dobrej jakości. Karmienie dziecka najtańszym mięsem naprawde nie jest dobrym pomyslem...
        • wuwujama Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 19.03.12, 12:48
          green_sofia napisała:

          > > Jemy duzo miesa - kupuje najtansze jakie znajde
          >
          > Właśnie o to chodzi w tym wątku- tysiąc razy lepiej byłoby dla Twojej rodziny g
          > dybyście jedli mięso dwa razy rzadziej ale za to dobrej jakości. Karmienie dzie
          > cka najtańszym mięsem naprawde nie jest dobrym pomyslem...

          Jemy mieso 4 razy w tygodniu, w weekend tylko zupy nie na miesie, raz w tygodniu jest ryba i w sumie nie sa to duze porcje, np. jeden zraz (z szynki wieprzowej albo wolowiny) albo jeden maly dewolaj (z piersi kurczaka), na pewno mniej niz 100 gram na jeden obiad, reszta to ziemniaki/ryz/kasza i surowka/gotowane warzywa. Jestesmy wszyscy miesozerni bardzo i nie wyobrazamy sobie jeszcze bardziej sie ograniczac. A poniewaz mam budzet jaki mam, wiec kupuje tam, gdzie jest najtaniej, zeby zostalo cos na owoce, warzywa i inne produkty.
    • solejrolia Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 18:09
      A ja to rozumiem tak: przykładowo- na śniadanie gotuję owsiankę
      (z rodzynkami, żurawiną, morelami, sezamem, dynią, orzechami itp itp posłodzę ją miodem)
      zamiast świeżutkich bułeczek z nutellą- cenowo i jakościowo to kosmos, oczywiście na korzyść owsianki.
      Jak mogą sobie poradzić rodziny wielodzietne, które mają bardzo ograniczony budżet- do tejże owsianki nie dodadzą orzechów, czy innych suszonych owoców, albo tylko rodzynki, bo te akurat z suszonych owoców są najtańsze, ale wciąż to będzie zdrowe śniadanie.

      albo inny przykład, surówki do obiadu, u mojej znajomej, jak nie ma kilku składnikowej surówki, to się nie liczy, przykładowo: i pekińska, i pomidor, i ogórek, i rzodkiewka i kukurydza i...musi być wiele składników i maksymalnie kolorowo..
      ja obywam się dwoma-trzema składnikami w surówce, lubię prostotę i nie lubię narobić się w kuchni. i na pewno w styczniu, lutym, marcu nie kupię pomidora, czy rzodkiewek.
    • araceli Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 19:34
      Mnie się wydaje, że takie twierdzenie można odnieść jedynie do niektórych produktów. Np. wędliny - cieńszy plasterek takiej typu 1,2kg mięsa na 1kg wyrobu zamiast grubszego plastra 'mielonki' 0,5kg mięsa na 1kg wyrobu + masa wody i wypełniaczy. Albo np. 100gr lepszej ryby zamiast 200gr pangi.
    • roseanne Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 20:32
      nie mam duzej rodziny, tradycyjne 2+2
      podstawa to nabial= sery,
      wedlina czasami
      czesto pasty na bazie straczkowych
      jedno drogie, ale sie upieram przy tym - awokado zamiast masla
    • astrum-on-line Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 22:51
      Nie jem prawie wcale glutenu i cukru. Więc nie jem chleba, makaronu, klusek.
      Jem warzywa, owoce, mięso, ryby, ryż, kaszę jaglaną, kukurydzianą i gryczaną, mąkę z tych kasz, orzechów, ryżu, rośliny strączkowe, jajka, suszone owoce, orzechy i trochę nabiału.
      Nie jem dużo, ale nie chodzę głodna. To, co ktoś już tu napisał, jedzenie syci, a nie zapycha.
      Mamy bardzo mało pieniędzy, staram się oszczędzać. Nie uważam, żeby to była droga dieta. Nie kupuję gotowców. Nie kupuję słodkich ani słonych przekąsek. Nie kuszą mnie słodzone wody. Nie kupuję chemicznych warzyw - nie jemy teraz sałaty, pomidorów. Prawie nie jem na mieście, po prostu jem śniadanie a potem coś po powrocie do domu. Nie mam w pracy możliwości przechowania ani odgrzania jedzenia, musiałabym brać kanapki albo coś kupować. Mąż je razem ze mną, chociaż czasem, jak ma ochotę to je chleb, makaron czy jakieś ciastka.
      Kucharzenie zajmuje więcej czasu. Ale lubię do robić. Na działce rodziców wędzimy wędliny. Pasztet robię sama. Jajka kupuję od babek na targu. Jeżeli jakaś sprzeda mi sklepowe jako wsiowe to więcej u niej nie kupuję, mam już swoje stałe sprzedawczynie. Różnicę czuję w smaku. Nabiał też kupuję na targu.
    • sylwiam_m Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 18.03.12, 22:55
      Aj już kiedyś był ten temat tłuczony. Np.rzadziej szynka ale dobrej jakości a zamiast biały ser albo pasta albo chleb z rzeżuchą. Nie kupowanie rzeczy przetworzonych- ile kosztuje zdrowa jarzynka z buraków albo marchewki, ile surówka z białej kapusty? Wszelkie kasze z warzywami na codzień a kawałek dobrego mięsa lub ryby od czasu do czasu. Znam osobiście jedną rodzinę z 3 dzieci i marnymi dochodami i jest to najzdrowiej jedząca rodzina jaką znam.Na śniadanie owsianka albo wszelkie musli robione w domu, na obiad najczęściej gęste zupy warzywne itp. itd.
      • mimi_chicago Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 19.03.12, 03:44
        Ja ogolnie w zyciu przedkladam jakosc, przed ilosciasmile. Jesli chodzi o diete, to dotyczy to przede wszystkim miesa, ktore staramy sie jesc rzadko, ale za to ekologiczne. Podobnie z jajkami i nabialem. Probowalismy diety vegan, ale zdecydowanie lepiej pasyje nam 80%vegan/20%carnivore. Oszczedzac na zdrowym jedzeniu jest ciezko, bo jemy duzo organic/eco warzyw, ktore sa raczej drogie. Troche lepiej jest w sezonie, bo zaopatrujemy sie na farmer's markets. Kupuje produkty jak kasze, make, orzechy, rosliny staczkowe na wage, albo w wiekszych ilosciach, bo wtedy jest troche taniej. Unikam gotowych i pol produktow. Planuje menu na cal tydzien, kupuje tylko tyle, zeby nic sie nie zmarnowalo. Oszcedzam na innych rzeczach; czesto wybieram uzywana odziez, zamiast nowej. Uzywam tez malo kosmetykow i chemii gospodarczej. Zdrowa zywnosc traktuje, jako inwestycje w nasze zdrowie, wiec na to nie zaluje $.
      • momas Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 19.03.12, 14:29
        a to przepraszam, jezeli temat był tluczony... widocznie zle wpisywalam tematy do wyszukiwarki...
    • nunia01 Re: dobre jakosciowo jedzenie -rzadziej? 19.03.12, 08:57
      Ze względów zdrowotnych ograniczam mięso w diecie, a co za tym idzie również wędliny itp. Nie kupuję żywności przetworzonej, przekąsek, słodyczy, soków. Kupuję dobre ryby, dużo warzyw, strączki, kasze. Na śniadania kasza albo płatki owsiane z jabłkiem, pestkami słonecznika. Jarzynowe zupy. Soczewica. Warzywa sezonowe (zimą więcej kapusty, marchwi - niekoniecznie pomidory). Jakoś to wychodzi taniej, nawet przy kupowaniu droższego mięsa okazjonalnie.
      • agni71 Re: pytanie do dzieciatych 19.03.12, 09:50
        Jak sobie radzicie z karmieniem dzieci? Kilka osób np. pisze, że nie jada pieczywa, makaronów. Jeśli nie pieczywo, to co dajecie dziecku np. na drugie śniadanie do szkoły?
        I jeszcze pytanie do tych, którzy owszem pieczywo jadają, ale unikają niesezonowych warzyw. Jesli robicie dzieciom kanapki, to jakie warzywa dajecie? Przeciez nie moge dzieciom robic przez całą zime i wczesna wiosne kanapek z dodatkiem ogórka kiszonego wink Daje i sałatę, i ogórka zielonego, równiez kiełki np. rzodkiewkowe (nie wiem, czy one podpadaja pod kategorię "niesezonowe"?). Przecxiez nie zrobie dziecku kanapki z marchewką czy kapustą (białą lub kiszoną)....
        • astrum-on-line Re: pytanie do dzieciatych 19.03.12, 10:06
          A dlaczego nie możesz im zrobić kanapki bez pomidora, sałaty czy ogórka?
          Po prostu chleb+masło+ser, albo szynka albo dżem, co tam dajesz.
          • anetapzn Re: pytanie do dzieciatych 19.03.12, 10:28
            astrum-on-line napisała:

            > A dlaczego nie możesz im zrobić kanapki bez pomidora, sałaty czy ogórka?
            > Po prostu chleb+masło+ser, albo szynka albo dżem, co tam dajesz.
            >

            Też tak myślę. A warzywa teraz nie mają żadnych wartości odżywczych i są ohydne- te cudne styropianowe pomidorkismile. Możesz warzywa podawać na obiad-kolację w formie surówki, a do szkoły odpuśc do wiosny.
            • nunia01 Re: pytanie do dzieciatych 19.03.12, 12:11
              Z czasów kanapkowych pamiętam, że bardzo lubiłam na kanapki białą rzodkiew w cienkich plasterkach. Jest kapusta pekińska w liściach. Jest kiszony ogórek.
              A do fast - foodów różniastych dają przecież sałatki z kapusty poszatkowanej - białej czy czerwonej. Skoro można do hamburgera czy kebaba to chyba do kanapki też możnasmile
              • anula36 Re: pytanie do dzieciatych 19.03.12, 12:30
                albo cale jablko zamiast pomidora w kanapce.
              • amandaas Re: pytanie do dzieciatych 19.03.12, 18:45
                Można też zrobić w sezonie takie marynowane sałatki- ogórek, papryka i cukinia np.- potem sie to właśnie wyławia ze słoika na kanapki- jest coś innego niż sam kiszony ogór skoro komuś nie pasuje.

                Poza tym można robić pyszne pasty ze strączkowychsmile
        • wuwujama Re: pytanie do dzieciatych 19.03.12, 13:01
          agni71 napisała:

          > Jak sobie radzicie z karmieniem dzieci? Kilka osób np. pisze, że nie jada piec
          > zywa, makaronów. Jeśli nie pieczywo, to co dajecie dziecku np. na drugie śniada
          > nie do szkoły?
          Moja corka nie chce jesc kanapek, zwlaszcza w szkole, dostaje jeden owoc np. jablko pokrojone i obrane (tak lubi) albo mandarynke albo dwie albo troche winogron albo truskawek w zaleznosci na co jest sezon, albo pokrojone marchewki jesli mam ladne soczyste i jedrne, do tego kawalek albo dwa chrupkiego pieczywa (najczesciej takie krazki z biedronki), czasami do tego troche rodzynek albo innych suszonych owocow albo orzechy a raz w tygodniu batona. W szkole je tez obiad na stolowce.
          Na sniadanie je platki najczesciej kukurydziane z jogurtem/mlekiem, do tego banan i garsc rodzynek lub innych suszonych owocow. Oprocz tego w domu jeszcze je drugi obiad (zawsze jakies warzywa sa) i jeszcze jeden owoc. No i kolacja.

          > I jeszcze pytanie do tych, którzy owszem pieczywo jadają, ale unikają niesezono
          > wych warzyw. Jesli robicie dzieciom kanapki, to jakie warzywa dajecie? Przeciez
          > nie moge dzieciom robic przez całą zime i wczesna wiosne kanapek z dodatkiem o
          > górka kiszonego wink Daje i sałatę, i ogórka zielonego, równiez kiełki np. rzodk
          > iewkowe (nie wiem, czy one podpadaja pod kategorię "niesezonowe"?). Przecxiez n
          > ie zrobie dziecku kanapki z marchewką czy kapustą (białą lub kiszoną)....
          Teraz jemy do chleba na kolacje ogorki kiszone, zielone, szczypiorek/koperek do past i to wszystko. Czasami kupie papryke swieza.
          • malwina.113 Re: pytanie do dzieciatych 19.03.12, 14:15
            kanapki z białą rzodkwią, albo z wedliną i białą rzodkwią (np schabem własnorecznie upieczonym) - pyszne, rzodkiew jest tania
            szczypiorek, natka z własnej hodowli to tanich past np z grochu
            dobra jest pasta z kaszy gryczanej i jajka ugotowanego (kasza jest tania)
            • anetapzn Pasty z kaszy i grochu- przepis. 19.03.12, 15:30
              malwina.113 napisała:

              past np z grochu
              > dobra jest pasta z kaszy gryczanej i jajka ugotowanego (kasza jest tania)

              Mozesz podać przepisy? Będę wdzięczna.
              • johana75 Re: Pasty z kaszy i grochu- przepis. 19.03.12, 17:18
                Jeśli miałam bym kupować ekologiczne mięso, ryby i warzywa to tak sobie myśle że musiałabym mieć więcej niż 1500 zł na 2 dorosłych i dziecko. Staram sie nie kupowac przetworzonej żywności i max. ilość jedzenia bezpośrednio np. od znajomego rolnika. Nawet ryby (drogie) są skażone metalami ciężkimi...kupuje tłuste ryby i małe okazy, bo żyły krócej.
                • malwina.113 Re: Pasty z kaszy i grochu- przepis. 20.03.12, 08:45
                  PASTA DO PIECZYWA Z GROCHU

                  1 szkl. grochu
                  2 łyżki masła
                  2 liście laurowe
                  2 ziarenka ziela angielskiego
                  2 łyżki posiekanej natki
                  1 łyżeczka słodkiej papryki
                  1/2 łyżeczki mielonej kolendry
                  Groch dokładnie umyj i namocz na noc w 4 szklankach wody. Rano ugotuj w tej samej wodzie z liściem laurowym i zielem angielskim. Groch powinien gotować się ponad godzinę pod przykryciem. Cały czas trzeba uzupełniać wyparowującą wodę, powinno
                  być jej tyle, aby zakrywała gotujące się ziarna. Kiedy pojedyncze ziarenko grochu da się rozetrzeć pomiędzy palcami, zdejmij pokrywkę z garnka i gotuj jeszcze do czasu, aż prawie cała woda odparuje. Powinno zostać jej odrobinę na dnie.
                  Na patelni rozgrzej masło, dodaj przyprawy i smaż przez parę sekund. Wrzuć natkę, wymieszaj i zdejmij patelnię z ognia. Z grochu wyjmij liście laurowe i ziele angielskie, przyprawy z patelni oraz sól do smaku. Wszystko dokładnie zmiksuj na jednolitą masę. Powinieneś z łatwością smarować nią pieczywo - gdyby była za gęsta, dodaj podczas miksowania odrobinę przegotowanej wody. Jest świetna do chleba czy grzanek. Pastę możesz przechowywać w lodówce przez kilka dni.
                  Spróbuj zrobić pastę z innymi przyprawami, które lubisz, możesz dodać też do niej przecieru pomidorowego lub chrzanu, aby zaostrzyć jej smak.


                  (ja z przypraw dodaje rozmaryn, odrobine tymianku i pietruszkę swieżą,
                  pasta musi być płynna, gdy bedzie stygła bedzie gestnieć, jeśli bedzie za mało płynna wtedy będzie sie kruszyć i nie da się nią smarować)

                  pasta z kaszy gryczanej:
                  składniki: 1 szklanka ugotowanej kaszy gryczanej, 1 ugotowane jajko, natka pietruszki, 1 ząbek czosnku, sól, kurkuma lub pieprz ziołowy. Wszystkie składniki dokładnie miksujemy, do konsystencji średnio gęstej pasty
                  (moja wersja to kasza, jajko zioła prowansalskie, sól, koperek suszony)
                  • malwina.113 Re: Pasty z kaszy i grochu- przepis. 20.03.12, 08:48
                    jeszcze raz napisze tę moją wersje na paste z kaszy

                    szklanka ugotowanej kaszy, jajko ugotowane, sól, koperk suszony, zioła prowansalskie (je najlepiej najpier podsmażyc na masełku) odrobina oliwy i wody, by pasta była płynna, zmiksować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka