Dodaj do ulubionych

Rezygnacja z wakacji/wyjazdu

24.04.12, 13:17
Zdarza Wam się rezygnować z wyjazdu wakacyjnego?

Ja w tym roku jestem do tego zmuszona, ale widzę tyle plusów finansowych, że nawet mi tego nie szkoda. Muszę zapłacić kilkanaście tys. podatku do US od sprzedaży mieszkania przed upływem 5 lat - spodziewałam się podatku w wysokości znacznie mniejszej, niestety wyszło, jak wyszło. I zdecydowaliśmy z mężem, że nie pojedziemy w tym roku z dziećmi nad morze, bierzemy urlop oddzielnie, najpierw ja dwa tygodnie (z dziećmi u moich rodziców, mają dom nad jeziorem w innym województwie), potem mąż z dziećmi (może tydzień w domku w lesie, tydzień u nas - mieszkamy pod miastem, nie w bloku, mamy trochę ogródka itp). Tym sposobem zagospodarujemy miesiąc wakacji i oszczędzimy konkretną kwotę (ponad połowę tego podatku - biorę na spłatę kredyt odnawialny, więc będzie można spłacić).

A jak u Was? W wielu postach czytam, że wakacje to podstawa i że na nie się praktycznie oszczędza, ale może w praktyce zdarzało Wam się takie decyzje podejmować? Czy jednak uważacie, że wakacje muszą być i już.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 13:26
      Ale przecież Ty nie rezygnijesz z wakacji! Tylo ze wspólnych wakacji z mężem, a to spora różnica. Dzieci będą miały wakacje, Ty takze wyjedziesz. Nie jest to moze najfajniejszy odpoczynek, ale jest to oderwanie się od codziennej rutyny. Jak dla mnie - wakacje jeak najbardziej.
      Ja dwa lata pod rząd musiałam zrezygnować z wakacji ze względu na najmłodsze dziecko, potem byłam kompletnie nie do życia. Dosyć często też właśnie ze względu na dziecko jeździliśmyu oddzielnie, bo nie było nas stać na miesiac wspólnych wakacji. Trudno, dla mnie normalne.
    • trypel Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 13:31
      nie zdarza sie
      pracuje zbyt ciezko i zyje od wakacji do wakacji.
      2 wyjazdy w roku musza byc.
      • listopad2009 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 13:56
        przez trzy lata nigdzie nie wyjezdzalismy
        w tym roku bylismy w gorach na nartach, na swieta w hotelu, ale juz na wakacje wybieramy sie do domkow nad jeziorem, za ktory bedziemy placic jakies 20-30 zl za dobe - za caly domek smile
        Tydzien bedziemy tam razem (a wlasciwie 9 dni). W tych domkach bedziemy tez na weekend majowy, czerwcowy, a ponadto w lipcu bedzie tam tydzien moja mama z dziecmi, a ja bede stamtad dojezdzac do pracy. Zatem traktuje to jako wakacje "po kosztach". Pewnie jeszcze bedziemy robic jednodniowe wypady nad morze smile
        • edek-2 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 08:01
          Mozna prosic namiary na te tanie domki?
          • listopad2009 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 08:30
            niestety to z pracy męża, więc inne osoby spoza firmy nie mogą korzystać
    • joanna_poz Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 14:09
      Muszę zapłacić kilkanaście tys. podatku do US od sprzed
      > aży mieszkania przed upływem 5 lat - spodziewałam się podatku w wysokości znacz
      > nie mniejszej, niestety wyszło, jak wyszło.

      a nie przeznaczaliscie tych pieniędzy na inne cele mieszkaniowe? wtedy jest się zwolnionym z podatku.

      odpowiadając na pytanie:
      1 tygodniowy wyjazd wspolny latem za granicę nad ciepłe morze to u nas świętość.
      nawet w okresie spadku dochodów/ chwilowego bezrobocia (zdarzało się).
    • tiszantul Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 14:23
      >Muszę zapłacić kilkanaście tys. podatku do US od sprzed
      > aży mieszkania przed upływem 5 lat

      Tak dynamicznych uczestników rynku nieruchomości trzeba jakoś pacyfikować smile

      A serio to nie dało się zaczekać? Zawsze to kilkanaście tysięcy opłaty zupełnie za nic...
      • naturella Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 14:48
        Nie dało sięsad Mieszkanie sprzedawało mi się półtora roku tak czy siak, więc jak się znalazł kupujący, to o podatku nie myślałam wcale. Zresztą oczywiście, że wydałam te pieniądze na cele mieszkaniowe, ale okazało się, że nie mogę w te cele wliczyć spłaty kredytu na tamto stare mieszkanie bo - uwaga! - korzystałam z ulgi odsetkowej. Fajna ulgasmile

        No trudno, podatek zapłacę, co zrobić. I nie wiem, czy w obecnym mieszkaniu wytrzymam całe 5 lat (bo to się liczy od końca roku podatkowego, czyli de facto może być 6 nawet), ale na pewno się już lepiej przygotuję do kwestii podatkowych, grrr....

        No i mam nadzieję, że uda mi się wyjść z tego kredytu, rezygnacja z wyjazdu nad morze wydaje mi się słuszną decyzją.
        • b-b1 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 15:16
          Raz podjęliśmy taką decyzję odnośnie wyjazdu wakacyjnego i nigdy więcej dobrowolnie takiej nie podejmębig_grin
          To już wolę się zadłużyć.
    • yoko0202 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 15:54
      naturella napisała:

      > A jak u Was? W wielu postach czytam, że wakacje to podstawa i że na nie się pra
      > ktycznie oszczędza, ale może w praktyce zdarzało Wam się takie decyzje podejmow
      > ać? Czy jednak uważacie, że wakacje muszą być i już.

      oczywiście, że muszą być, ale nic mnie nie kosztują, bo po prostu jeżdżę na rodzinną działkę, duży dom w lesie niedaleko wawy, jezioro, rzeczka itp.; ewentualnie odwiedzamy się ze znajomymi nawzajem, mają dom na mazurach.
      kilka razy wybrałam się do miejsc wielkiego wakacyjnego spędu, typu władysławowo itp. - na szczęście tylko na długi weekend, i wróciłam zmordowana jak nieboskie stworzenie, never again, jakbym tam miała siedzieć 2 tygodnie to by mnie szlag trafił.
      naszło mnie też kiedyś na wakacje (sierpień) w ciepłych krajach - no ja lubię jak jest gorąco, ale ku*źwa bez przesady, przez tydzień siedziałam przy basenie z nogami w wodzie non-stop bo już o 6.00 rano było jakieś 45 st.
      reasumując - relaks wakacyjny wyłącznie na mojej wsi, + ewentualnie wyjazdy weekendowe ze znajomymi ukierunkowane na imprezę gdzieś nad morzem / mazury, ewentualnie kilkudniowe odwiedziny u znajomych (lub u rodziny na południu PL); gorące kraje na jesieni/na wiosnę.
    • wuwujama Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 15:54
      Dla mnie brak wspolnych rodzinnych wakacji to norma od trzech lat odkad corka poszla do szkoly, wczesniej raz do roku na tydzien, 10 dni jezdzilismy, reszta oddzielnie. Nie mamy tyle urlopu ani kasy, zeby zagospodarowac cale ferie i wakacje szkolne. W ferie jeden tydzien ja siedze z dzieckiem w domu, drugi maz. W wakacje corka 4 tygodnie jest na koloniach, jeden tydzien wyjazd ze mna, dwa tygodnie z mezem w domu i dwa ze mna. Na szczescie mieszkamy nad morzem, jesli tylko jest pogoda jezdzimy na plaze.
      • ibelin26 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 16:11
        Tak zdarzało się np. w roku w którym kupiliśmy mieszkanie.

        Uważam, że w twojej sytuacji wybrałaś rozsądne rozwiązanie.
        • mimi_chicago Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 16:38
          Rezygnacja z wakacji, to dla mnie jedno z trudniejszy wyrzeczen. Jak trzeba to trzeba .W minionym roku bylismy tylko na dlugo-weekendowym wyjezdzie. Czuje, ze potrzebuje doladowac baterie. Na szczescie, za kilka dni lecimy na wyczekane egzotyczne wakacje smile. Swoja droga wakacje typu; spokojny domek nad jeziorem, moga byc bardzo relaksujace. Tak naprawde z niczego nie rezygnyjesz( moze tylko z towarzystwa meza)
    • woman-in-the-city Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 16:47
      My w zeszłym roku połowę urlopu okroiliśmy na rzecz malowania mieszkania i mniejszego wprawdze, ale jednak remontu. Nie żałuję, bo po krótszym wprawdzie, ledwo 6 dniowym urlopie wróciliśmy do odnowionego i stuningowanego mieszkania. W tym roku też lekko okroimy urlop, tym razem z powodów korzyści finansowej męza, który mniej wypocznie w wakacje, ale za to zarobi klikakrotnie więcej. Odbijemy sobie wczasowanie w któryś dłuższy weekend. Czasem lepiej zrezygnować z wyjazdu, rozbić go na raty lub przełozyc na inny termin niż mieć poczucie straconych kosztem urlopu innych możliwości lub korzyści.
      • i_jeszcze_jeden Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 17:29
        U nas wakacje to konieczność. Córka po dwóch dniach w domu chodzi z nudów po ścianach. Albo po prostu siedzi non stop przed komputerem. Co roku ten sam stres, jak te ch0lerne 8 czy 9 tygodni zapełnić!
        Właśnie jestem na etapie planowania, trudno polikwiduję częściowo lokaty, bo jak teraz nie porezerwuję, to już potem będzie tylko gorzej i drożej...
        Gdyby nie córka, to jak najbardziej mogłabym zrezygnować z wakacji. Posiedziałabym w domu z wielką przyjemnością, nawet lubię ten nagrzany letni beton i miasto bez korków smile
        • mirszy Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 21:13
          To zależy gdzie planujesz wakacje. Jeśli w Polsce to teraz jest taka sytuacja, że jak nie ma ludzi (a coraz częściej to się zdarza) to hotelarze obniżają ceny, żeby tylko sprzedać miejsce. Wiem coś o tym, bo sama tak robię, żeby pokoje puste nie stały.
          • naturella Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 08:38
            W Polsce, ale niestety w ośrodku, do którego jeździmy jest takie oblężenie, że trzeba robić rezerwacje w styczniu/lutym, żeby się w ogóle załapać na pokój. Niektórzy ludzie rezerwują od razu przy wyjeździe na przyszły rok. Ja rezerwowałam na koniec lutego i już nie było pokoi z widokiem na wewnętrzny "dziedziniec" ośrodka. Wolne pokoje się praktycznie nie zdarzają, nie sposób wpaść tam np. na weekend czy na tydzień bez wcześniejszej rezerwacji z dużym wyprzedzeniem.
          • zuzanka79 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 23:26
            mirszy napisała:

            > Wiem coś o tym, bo sama tak robię, żeby pokoje p
            > uste nie stały.

            A gdzie te pokoje?
    • kinga_owca Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 17:35
      Nie zrezygnowałabym z wakacji ale gdybym była zmuszona to bym szukała jak najtańszej opcji typu działka koleżanki w zamian za gotowanie, zamiana mieszkań ze znajomymi z innego miasta itp.
      Niestety rodziny w atrakcyjnych wypoczynkowo miejscach mam mało, głównie duże miasta.
      • jagnaborynowa Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 18:08
        Oj tak, niestety rezygnujemy w tym roku, bo pod koniec stycznia urodził nam się maluszek, a że jest wyjątkowo marudny to nie wyobrażam sobie z nim wypoczynku. Oczywiście starszemu dziecku należy się wyjazd i na obóz zapewne pojedzie. Szkoda mi tylko męża, bo dużo pracuje i chciałabym, żeby odpoczął przynajmniej tydzień... Tym bardziej, że w zeszłym roku nie udało nam się wyjechać w ciepłe kraje ze względów finansowych, więc były tylko Mazury, a dla mnie w Polsce to nie wypoczynek (ze względu na pogodę, oczywiście) sad
        • naunau Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 18:39
          Z wakacji pokornie rezygnowałam przez dwa ostatnie lata. Za pierwszym razem, to sie cieszyłam, bo finansowo ladnie to wyglądało. Za drugim zmusiłam sie, bo chciałam jechać, ale pieniadze kusiły.. W tej chwili nie mam motywacji do planowania wakacji, próbuje odbić sobie ciuchami, czekam na wyniki rozmow kwalifikacyjnych. Chociaz coraz bardziej ciągnie mnie ku temu, żeby puścić się do jakiejś europejskiej stolicy, bo powoli nie daje rady. Wystarczy mi 5-7 dni. I chyba zacznę rezerwować. Trudno zapłacę.
          • korniz Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 24.04.12, 19:24
            rezygnujuje wtedy kiedy mnie na to nie stac lub wtedy kiedy mam do wyboru wymarzone wakacje czy wymarzony remont.Bądz idę na kompromis.Wybiorę to na czym mi bardziej zależy.
    • marianna1970 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 05:54
      Na wakacjach nie byłam ze cztery lata rzadko kiedy możemy zgrać urlopy, po drugie męczą mnie wyjazdy jestem domatorem
      • e-ness Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 08:42
        Ja tez jestem domatorem, dlatego wybieram miejsca w których mogę poczuć się choć odrobinkę jak w domu , cisza spokój i rodzinna atmosfera, to czego mi nie brakuje na urlopie to domowego gotowaniasmile
        Wypoczywamy w Polsce tydz wakacji i weekendy tak czesto jak to jest możliwe.
        To jest taki rodzinny czas, odskocznia i cudowne wspomnienia
        • wyprawy-1 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 09:34
          Ja jak co roku w ramach letniego urlopu planuje wakacje we Włoszech
    • johana75 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 10:30
      Nam często to się zdarza smile Ja też jestem domatorką i wolę odpocząć w domu. Co kilka lat jednak jedziemy gdzieś dalej na dłużej, a w międzyczasie robimy wakacje w Polsce najczęściej morze lub jeziora. Ja sama lecę w tym roku odwiedzić przyjaciółkę na tydzień, a razem jedziemy nad morze Pl.Młody będzie też ok 2 tyg. u babci na wsi. Następny rok pojedziemy razem na 2 tyg. do Włoch, autem...ale muszę powiedzieć że przeraża mnie podróż...
      Jak remontowaliśmy mieszkanie to nie jeździliśmy nigdzie, ale wtedy mieszkaliśmy kilka lat 15 km, od morza więc byliśmy kilka lat na wakacjach ;P

      Naturella współczuje tego podatku...ja wolałabym do 5 lat wynajmować to mieszkanie, a potem sprzedać jeśli nie musiałabym go sprzedawać.
      • naturella Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 21:30
        Niestety nie mogłam tak zrobić, sprzedaż mieszkania była warunkiem kupna nowego ze względu na kredyt itp. A musieliśmy już zmienić mieszkanie ze względu na ciasnote, daleki dowóz do przedszkola, drogie nianie, brak kogokolwiek w razie chorób dzieci itp.
        --------------
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/KLwAqaMVGEwOdGbaIX.jpg
    • alfa36 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 10:35
      Hawink wlasnie mam zamiar zrezygnować. Nie do konca chodzi mi o koszty, ale mąż wciąż nie jest pewny urlopu, a miałam zadatkowac wyjazd. My bierzemy pod uwagę polskie morze, więc drugim argumentem jest niepewnosć pogody. I , tak sobie mysle, ze albo nie pojedziemy, albo pojedziemy w ciemno. Rodzice mają domek nad jeziorem, więc zawsze możemy tam pojechac (a to ledwo 80km w jedną stronę). Poza tym , jak rano wychodzę na taras i widzę biegające zające, to wlasciwie nie chce mi sie z domu ruszac.
      • naturella Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 21:32
        U mnie podobnie, tyle ze bazanty za płotem i dzieciol na drzewie smile
    • alfa36 naturella 25.04.12, 11:30
      Jeździsz do Łeby?
      • naturella Re: naturella 25.04.12, 12:43
        Nie, do Łukęcina (koło Pobierowa, Trzęsacza, Dziwnowa).
        • alfa36 Re: naturella 25.04.12, 14:12
          Tak jakos z areną slonca skojarzyłam ten dziedziniecsmile
    • beatrix_75 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 13:13
      Wydaje mi sie ,że znależliście dobre rozwiązanie , kierujac sie dobrem dzieci
      Czy wakacje muszą być ?
      Muszą smile .....ważne tylko, by za gotówkę , nie uznaje brania kredytu , tylko po to , by zrobić święta , wyjechac na wczasy zagraniczne itp .
      Dla dzieci najważniejsze jest ,by były na świezym powietrzu , dobrze by było także zmienić klimat ( w miare możliwości ) .
    • mama_dorota Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 14:23
      U nas tak wyszło, że sporo wydamy w tym roku na obozy dzieci, ale wakacje wspólne będą - najwyżej pod namiotem i niedaleko. Jak zdecydujemy się na dalsze i droższe, to i dzieci będą korzystać mniej z obozów, rozrywka będzie miała inne oblicze smile
    • eny79 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 14:54
      Rezygnacja ze wspólnego, rodzinnego wyjazdu pewnie nie jest wymarzona, ale czasem nie ma lepszego wyjścia. W przyszłym roku sobie odbijecie smile
      • zuzanna56 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 16:04
        Tak, 5 lat temu latem urządzaliśmy dom i nigdzie nie wyjechaliśmy, nic się nam nie stałosmile
    • kaga9 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 25.04.12, 19:59
      Nie zawsze wyjeżdżałam na wakacje gdy studiowałam i gdy zaczynałam pracę -ze względu na brak środków. Teraz tydzień (choć ja mogłabym siedzieć i dwa miesiące, gdyby nie mąż i finanse) nad polskim morzem jest mi potrzebny jak tlen -to jedyne warunki, w których się relaksuję, a moje ciało i dusza odżywa. Naprawdęsmile Pogoda jest mi obojętna. Dlatego nie chciałabym rezygnować z tej terapii. Wyjechać poza wakacjami nie mogę z przyczyn obiektywnych.
    • aurinko Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 26.04.12, 09:01
      naturella napisała:

      > Zdarza Wam się rezygnować z wyjazdu wakacyjnego?

      Nie. Bez względu na sytuację, rodzinne wyjazdy są "świętością". Możemy ew. modyfikować plany - np. w tym roku skracamy urlop o kilka dni i jedziemy na 8-10 dni gdzieś do 350km od domu, a nie jak w zeszłym roku 700km i na 2 tygodnie. Dodatkowo 2-3 x w roku jedziemy na krótkie wypady, np. majowy tydzień, zlot rówieśniczy w weekend z bożym ciałem itp.
    • agpagp Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 26.04.12, 10:27
      Zdarza Wam się rezygnować z wyjazdu wakacyjnego?

      Na początku kariery zawodowej nie jeździłam nigdzie bo nie było mnie stać. Kiedy było mnie stać wolałam zostać w pracy. Kiedy było mnie stać i nie musiałam zostawać w pracy nie miałam z kim. I tak przez 8 lat. Rekompensatą niech będzie fakt ze mieszkam w lesie i wakacje to mam za oknem za jakie niektórzy płacą sporą gotówkę.,
      Od 4 lat gdy mam kasę , czas i z kim - wyjazdy 2 razy do roku. Ale w tym roku sobie chyba odpuścimy bo trzeba wyremontować do końca dom i urządzić go.Fakt przeprowadzam się do miejscowości z pierwszymi górkami w krajobrazie więc i tak będę wypoczywała i tak smile a do tego podwójnie bo czeka mnie status bezrobotnej smile wakacje jak nic big_grin
    • pyzzi Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 26.04.12, 10:58
      Mało, że notorycznie rezygnuję sama, uważam również, że obozy dla dzieci nie są obowiązkowe.
      No ale mieszkam w miejscowości turystycznej , jest czyste jezioro , strzeżona plaża, lasy, rowerem można sobie jeździć "ode wsi dode wsi " jak w piosence Janerki.
      Dla mnie atrakcja to pojechać na dzień-dwa do miasta , bo na codzień jestem wypoczęta na łonie przyrody aż nadto.
      I raz lub dwa nad morze, półtorej godzinki jazdy. Najlepiej do Łukęcina smile bo jest gdzie zaparkować w cieniu smile
    • barboorka1313 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 27.04.12, 20:29
      Dwa lata z rzędu nie mieliśmy już wakacji. Najpierw rodziliśmy smile W następnym roku mąż pisał książkę. Woleliśmy poświęcić jedne wakacje, z których potem będzie habilitacja i więcej kasy co miesiąc smile Za to w tym roku jedziemy wszyscy na minimum 3 tygodnie (jak nam wystarczy kasy, to przedłużymy pobyt) na wyspę Wolin - sprawdzone miejsce, nie zatłoczone, blisko nad morze i sporo atrakcji w okolicy.
    • skarbonka-bez-dna Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 27.04.12, 21:44
      Ja nie pamiętam kiedy byłam na wakacjach. Zawsze było coś - egzaminy, potem nowa praca, dobre zlecenie, zła pogoda... przestawiłam się na tryb strategii zadowolenia - byle szkolenie czy konferencje traktuję jak wielkie wakacje.
    • amused.to.death Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 28.04.12, 09:46
      czytam ten pierwszy post i nie rozumiem.

      Wychodzi mi, że najpierw dwa tygodnie w domku nad jeziorem.
      Potem tydzień w lesie.

      To nie są wakacje???
      Tyle że nie razem.
      • naturella Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 29.04.12, 00:03
        Tak, zle to sformulowalam, teraz widzę, bo w sumie ludzie których rodzice/dziadkowie mieszkają w mieście to płaca za pobyt w domku nad jeziorem. Tyle ze dla mnie od dziecka to jezioro i ten las to niemal codzienność, stad to sformułowanie o rezygnacji z wakacji. Nie z urlopu, bo urlop będziemy mieli, tyle ze nie razem - trudno, ale z wyjazdu/zmiany otoczenia/morza, które mamy raz w roku. Ale dzieci się cieszą na pobyt nad jeziorem a mąż się cieszy na pobyt z dziećmi tydzień w domu, bo mieszkamy półtora roku w ładnym miejscu i jakoś nie mamy czasu się tym nacieszyć.
        • bagietka4 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 29.04.12, 00:09
          rezygnuje. Z bólem sercasad
        • agat.100 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 29.04.12, 01:01
          A ja bym chyba na Twoim miejscu spróbowała zorganizować sobie chociaż kilka dni, zachować pare dni urlopu tak abyście mogli pojechać np. nad morze całą rodziną. Stawiałabym na ostatni tydzień sierpnia, po 20 sierpnia wiele ośrodków i kwater obniża już sporo ceny i jest w czym wybierać. Ja lubię jeździć właśnie w tym czasie bo jest już spokojniej, nie ma tloku, a ceny niższe i pogoda zwykle jakoś dopisuje pod koniec sierpnia. Dodatkowo PKP wprowadziło teraz oferty promocyjne na bilety i nad morze będzie można już dojechać nawet za 29-39 zł od osoby jeśli kupisz bilety przez internet z 30 dniowym wyprzedzeniem.
          W tego co piszesz wyjeżdżacie zawsze do tego samego ośrodka, więc może warto byłoby spróbować wybrać się w inny rejon wybrzeża, a nuż traficie jakieś fajne miejsce. Wiem, że jadąc z dziećmi wygodnie jest mieć turnus z wyżywieniem, no ale w ramach oszczędzania można też robić śniadania i kolacje we własnym zakresie, i chodzić gdzieś na obiady.
          Ja byłam rok temu z córką i z mamą tydzień w ostrowie koło Karwi, cisza, spokój. Razem z przejazdem, noclegami (35 zł od osoby, dobre warunki, jakieś 900 m od plaży) jedzeniem i obiadami wydałyśmy coś około 1300 zł.
        • zonaniezona1 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 29.04.12, 06:50
          Były lata, kiedy moim wypoczynkiem na urlopie były miejskie parki . Zabierałam jedzenie na cały dzień i jechałam z synem do parku (był jeszcze w wózku). Natomiast na 3 dni robiliśmy tzw wyskok po Polsce, Jechaliśmy tzw przed siebie, zwiedzaliśmy małe miasteczka, zamki, kościoły. Naprawdę z nostalgią wspominam takie mini wakacje. Sama zauważyłaś , że myślenie, że wakacje mogą być tylko nad morzem/w górach jest ciut zawężające ))). Ja marzę wręcz o urlopie na swojej działcesmile)).
          • alfa36 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 29.04.12, 23:14
            zonaniezona1 napisała:

            > Ja marzę wręcz o urlopie na swojej dz
            > iałcesmile)).
            Ja zrezygnowałam. Też mieszkamy półtora roku, wlasnie zasialismy trawę i chcę nacieszyc się
            trochę domem, może ciut planow zealizować. Weekendowo nad jezioro a jak będzie czas/ ochota/ pogoda, to jednak morze i mam nadzieę, ze bliżej czy dalej to cos sie znajdzie.
            • bablara Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 30.04.12, 00:13
              Tak, ja rezygnuje swiadomie. Po prostu mi sie nie chce nigdzie jechac. W zeszlym roku zrobilismy samochodem 6 tys. km, dwa lata temu 5 tys. W tym roku nie mam ochoty nigdzie jechac, ani leciec. Tyle , ze ja morze codziennie widze z okna, wiec jesli dopisze pogoda
              to nawet w dmou jest co robicsmile
              • beatrix_75 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 30.04.12, 14:46
                szczesciara smile
    • volta2 Re: Rezygnacja z wakacji/wyjazdu 30.04.12, 16:16
      mnie się z wakacji nie udało zrezygnować odkąd ukończyłam 8 klasę sp i zaczęłam śmigać sama, (ja akurat z domu, gdzie wakacje to zbytek, a na wsi u babci też przecież fajnie jest), tzn. z koleżankami.

      wakacje to był zawsze priorytet, i potrafiłam pół roku sobie na nie składać kasę.

      teraz, rodzinnie też wyjeżdżamy - i gdyby przyszło przyciąć wydatki na wyjeździe wakacyjnym, to byśmy przycięli z odległości(koszt benzyny), standardu(mamy wygodny namiot z lepszych czasów, i zaprzyjaźnioną kwaterę w rozwalającym się domku nad morzem ze wspólną łazienką),i wyżywieniu (i tak zwykle omijamy tfujadłodajnie, żywimy się sami, najwyżej byśmy żywili się jeszcze oszczędniej i już).

      lubimy odludzia a co za tym idzie - nie musielibyśmy być rozczarowani, że nie stać nas na kurort(i tak zwykle przez nas omijany, nawet wtedy gdy pieniędzy jest dużo)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka