Dodaj do ulubionych

Chyba sie pogubilam:(

14.05.12, 03:33
Witam wszystkich,
Czytam to forum od dluzszego czasu i sama postanowilam napisac.
Oszczedzanie nie jest mi obce,naczytalam sie roznych materialow na ten temat.Oszczedzam bo mam cel-chce kupic mieszkanie na wynajem za gotowke(nie mieszkam w Polsce), aby miec dodatkowe zrodlo dochodu.I tutaj zaczyna sie moj problem.
-Posiadam dom ktory kupilam 4 lata temu i go caly czas remontuje(zostalo jeszcze ok 1/4 do zrobienia).Kupilam i robie remont za gotowke, dom nie jest niczym obciazony
-Splacam zadluzenie z biznesu ktory nie wypalil.
-Spacam zadluzenie(pozyczka rodzinna-nie oprocentowana) na inna nieruchomoc w Polsce
-staram sie zaoszczedzic jak najwiecej.
Na dzien dzisiejszy mam odlozone na ok pol mieszkania.Tyle samo potrzeba mi na splacenie dlugow do konca i wykonczenie domu.
I teraz sama nie wiem czy oszczednosci wydac=spacic dlugi jenorazowo i wyronczyc dom
Czy wziasc czesc oszczednosci na dlugi a reszte rozlozyc na raty (bez dodatkowych kosztow)i na raty konczyc dom.Powinnam sie wyrobic do konca roku.Zostalo by mi ok 1/3 na mieszkanie.
Czy wydluzyc splate dlugow na maksa i zbierac na mieszkanie i nie konczyc domu.
Wiem moze glupie pytanie, ale i dlugi i dom mnie blokuja do oszczedzania=szybszego kupna mieszkania.
Dodam tylko ze w domu nie mieszkam(kupilismy go jako weekendowy),coraz czesciej rozwazamy sprzedaz domu.Ale aby go sprzedac trzeba go dokonczyc.A mi tak ciezko wydac odlozone pieniadze.Chyba naprawde mam problem wink
Obserwuj wątek
    • sanjuna Re: Chyba sie pogubilam:( 14.05.12, 04:53
      pozbyc sie dlugow, pozbyc sie dlugow, pozbyc sie dlugow
      a pozniej planowac, odkladac itp
    • volta2 Re: Chyba sie pogubilam:( 14.05.12, 09:23
      chyba masz problem z ustalaniem celów
      ewentualnie - przeinwestowałaś

      generalnie - jakieś głupoty piszesz, łapiesz za ogon co się da, niczego utrzymać w dłoni nie możesz i nic dalej nie masz.

      może usystematyzuj własne działania.
      ja bym zrobiła tak:
      wykończyć i sprzedać dom(nie stać was na to, skoro jest nie wykończony a ty masz długi)
      ze sprzedaży uregulować długi
      jak coś zostanie - dorzucić to do oszczędności na to mieszkanie w pl.
      pytanie, czy będziesz umiała mieszkaniem zarządzać, czy nie popadniesz w związku z jego posiadaniem w kolejne długi? bo łatwo można to zrobić - też z odległości wynajmuję mieszkanie i jakby mi przyszło lecieć w jakiejś sprawie banalnej do pl w związku z wynajmem, to już jestem na minusie.

      w listopadzie skarbówka przysłała mi pismo, że w związku z wynajmem wzywają mnie do staweinnictwa w ciągu 7 dni od daty doręczenia.
      przy czym baba wiedziała, że to pismo wysyła za granicę i to dość daleko.
      i wyobrażała sobie że kupię bilet za 2 tysie żeby jej pita wyjaśniać.
      akurat jechałam na święta, więc stawiłam się w miarę szybko, ale gdybym nie planowała?

      zastanów się, czy cię na takie historie stać?
      • akacjax Re: Chyba sie pogubilam:( 14.05.12, 13:31
        > przy czym baba wiedziała, że to pismo wysyła za granicę i to dość daleko.
        > i wyobrażała sobie że kupię bilet za 2 tysie żeby jej pita wyjaśniać

        Może i baba wiedziała, a czy Tobie przyszło do głowy, że przepisy durne mógł wymyślić chłop?
    • nvv Re: Chyba sie pogubilam:( 14.05.12, 10:49
      Czyli chcesz kupić mieszkanie (które statystycznie teraz tracą na wartości a zysk z jego wynajmu często nawet nawet nie rekompensuje strat, biorąc pod uwagę jeszcze inflacje) po to aby zarabiać ("miec dodatkowe zrodlo dochodu"), a jednocześnie chcesz spłacać kredyty (czyli pracować na odsetki) i wydłużać maksymalnie czas spłat kredytów aby jak najwięcej odsetek z ich tytułu oddać. I jeszcze ładujesz pieniądze w remont domu, który chcecie sprzedać (zwykle nie opłaca się remontować przed sprzedażą, bo nowy właściciel ma często inną wizję i chce inaczej urządzić). Jak dla mnie to strzelasz sobie we własne stopy z każdej możliwej strony.
    • akacjax Re: Chyba sie pogubilam:( 14.05.12, 13:37
      -masz długi z biznesu
      -spłacasz inną nieruchomość

      +-masz dom w trakcie remontu
      +masz inna nieruchomość, którą spłacasz ( a ona zysku nie generuje żadnego?)
      +masz trochę oszczędności na nowy biznes...czy jest pewny?
      Do tego pewnie masz dochody inne na tyle, że stać Cie teraz i na spłatę długów i małe oszczędzanie.

      Pytanie brzmi-czy możesz oszczędnościami spłacić długi? Czy lepsze jest jednak szybsze generowanie zysku z mieszkania na wynajem. Tu sprawa rozbija się wg mnie o wielkość kwot i odsetek. Na początek po prostu matematyka.
      I czy ten wynajem da na pewno to, czego oczekujesz?
    • jamesonwhiskey Re: Chyba sie pogubilam:( 14.05.12, 13:55
      >-Posiadam dom ktory kupilam 4 lata temu i go caly czas remontuje

      no to strzelam ze przeplacilas wiec zanim zaczniesz wykanczac z mysla o sprzedaniu
      przemysl ile realnie mozesz za ten dom wziasc
      pomijam pomysl o posiadaniu domu weekendowego w polsce jesli sie tu nie mieszka
      poza tym jedno mieszkanie na wynajem w mojej opinii zbytnio sie nie oplaca
      • junorika31 Re: Chyba sie pogubilam:( 14.05.12, 14:09
        Dziekuje wszystkim za odpowiedzi, ale chyba do konca mnie nie zrozumieliscie
        -Mieszkanie chce kupic ale nie w Polsce tylko tutaj na miejscu wiec koszty dojazdu sa niewielkie
        -Dom kupilam jak bylam w dolku finansowym (stad ten dlugi remnt)on takze nie jest w Pl.Musze go wyremontowac bo sie nie nadawal do zamieszkania
        -Dlugi plus remont to dokladnie wysokosc moich oszczednosci.
        -Dlugi i remont aby z tego wyjsc to okres ok pol roku
        -Nieruchomosc w Polsce nie przynosi zadnych dochodow bo jest to kawal pola do podzialu na mniejsze dzialkiprzy duzym miescie wojew., ok 2h w tym 5tys2 metrow jest budowlana reszta to pole orne z mozliwoscia przeksztalcenia(jak wiadomo zajmie w PL do kilku lat)
    • junorika31 Re: Chyba sie pogubilam:( 14.05.12, 14:16
      Mieszkania tutaj gdzie mieszkam sa chodliwe jezeli chodzi o wynajem, ale kupujac mieszkanie tez bede potrzebowala go w jakim stopniu wyremontowac wiec znowu czs i pieniadze.Powiem jeszcze ze za remont (chodzi o robocizne) nic nie place poniewaz moj maz sie tym zajmuje( ma firme remontowa) ale jak to w zycu najpierw praca a na koncu jego wlasne remontywink
      • alba27 Re: Chyba sie pogubilam:( 15.05.12, 10:27
        Osobiście skoncentrowałabym się na tym żeby za oszczędności wyremontować dom i go sprzedać, potem rozważyłabym zakup innej nieruchomości i z wynajmu spałacałabym inne zobowiązania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka