Dodaj do ulubionych

kłopot z zawartścią szafy

27.05.12, 13:04
Jak większość kobiet lubię się dobrze ubrać, codziennie założyć coś innego. Lubię też zakupy, jednak mam problem z pozbywaniem się starych ubrań. W efekcie moja szafa jest zapchana po brzegi, pełno w niej rzeczy które używane są sporadycznie.
Jak sobie radzicie aby nie mieć nadmiaru w szafie a jednocześnie mieć zawsze w co się ubrać?
Obserwuj wątek
    • aliide Re: kłopot z zawartścią szafy 27.05.12, 13:54
      Sprawdź w swojej okolicy czy są organizowane spotkania z wymienianiem się ubraniami. Może to byłoby mobilizujące?
      • zuzanna56 Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.12, 07:21
        Ja po prostu nie mam za wiele ubrań, więc się mieszczę.
    • beatrix_75 Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.12, 09:04
      przeglad co miesiac
      mierzenie i robienie róznych zestawów
      wurzucajac robie miejsce na nowe smile
      stara zasada "jezli cos nie jest używane przez poł roku ( a nie jest to ciuch sezonowy czy na specjalne okazje )..to oznacza ,ze nie bedziemy w tym chodzić
    • aniko16 Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.12, 10:04
      Wymieniam ubrania sezonowo, tzn. wiosną zimowe przenoszę w mniej dostępne "rewiry", a jesienią odwrotnie. Jeżeli podczas wymiany wpada mi w ręce rzecz której ani razu nie założyłam w sezonie to się jej pozbywam, bez względu na jej stan. Może być nawet nie noszona.
      • 70upartykrasnal Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.12, 10:31
        może wyprzedaj to co niepotrzebne
    • akacjax Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.12, 13:49
      Dlaczego masz kłopot z pozbyciem się starych ubrań?
      Lubisz je? Liczysz, że założysz je jeszcze? Wyglądają jak nowe?

      I co znaczy, jeżeli mając wiele dobrych rzeczy...nadal kupujesz kolejne. A pisujesz na forum o oszczędzaniu.
      • martalik Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.12, 16:08
        Po pierwsze mam naturę chomika, niestety.
        Od 2-3 lat pozbywam się sukcesywnie (niekiedy z bólem serca) różnych, w mojej ocenie zbędnych rzeczy. Tylko raz zdarzyło się, że musiałam dokupić przy remoncie to co wcześniej wyrzuciłam. Więc generalnie nieźle.
        Po paśmie sukcesów w przewietrzaniu piwnicy, szafy gospodarczej i szafek kuchennych przyszedł czas na szafę ubraniową.
        I tu zaczęły się schody. Właściwie starych rzeczy nie mam, bo przy sezonowych wymianach zawartości szafy niedobre wyrzucam lub oddaję. Ale wszystkiego co jest dobre, zakładane (czasem rzadko) i lubiane jest za dużo. Kupuję nowe, bo jak wiele kobiet - lubię, nie jestem zakupocholiczką, nie wydaję wielkich sum, po prostu od czasu do czasu nowy ciuch poprawia nastrój, więc się zakupów nie będę wyrzekała.
        Chyba pisząc post liczyłam na podpowiedzi jakie zestawy ubrań macie w swoich szafach, jak ekonomicznie do ich zapełniania i opróżniania podchodzicie. Może to niewłaściwe forum na ten wątek. Sama nie wiem.
        • akacjax Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.12, 18:05
          Ja w ramach oszczędności (choćby miejsca, albo przeciwnie-by zbyt nie zatykać szafy) postanowiłam kupować ciuch gdy jest mi faktycznie potrzebny. Np. mam wiele par spodni-następne kupię, gdy któreś z nich będę mogła/musiała/powinna wyrzucić (miałam etap-odkładania na specjalną półkę-do prac po których nie opłaca się prać tylko wyrzucić..ale ile można takich mieć ubrań, gdy się nie jest malarzem pokojowym lub, gdy nie ma się działki?)

          To samo z butami-tu jeszcze mi trudniej, ale jestem konsekwentna.

          Z tego, co napisałaś problem w poprawianiu nastroju zakupem...tylko czy potem nie psuje go ten nadmiar?
        • robitussin Re: kłopot z zawartścią szafy 29.05.12, 21:23
          Nie mam takich problemów. Ciuchy kupuję jak mi są potrzebne (czyli gdy się zniszczą, staną się niemodne, za ciasne, rozciągną się itp.), a nie wtedy, gdy mnie najdzie ochota albo chcę sobie poprawić nastrój, bo inaczej poszłabym z torbami. Dlatego moja szafa ma raczej niewielkie rozmiary - ciuchów mam tyle, by piorąc je po każdorazowym dziennym użyciu wystarczało ich na cały tydzień z okładem. Czyli można powiedzieć, że mam góra 8-10 dziennych kompletów ubraniowych na sezon letni, wiosenno-jesienny i zimowy. Zasadniczo nie mam w szafie niczego, czego bym nie nosiła. To, co się zniszczy - wyrzucam od razu. To, czego już nie noszę, bo nie modne albo się skurczyło albo "wyrosłam" oddaję do MOPSu.
          Piszesz, że nie jesteś zakupoholiczką. Z tego, co wynika z Twoich relacji ("nowy ciuch poprawia nastrój", "mam naturę chomika", "wszystkiego [...] jest za dużo") polemizowałabym wink
    • eny79 Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.12, 18:42
      Przede wszystkim nie kupuję ciuchów jednorazowych, na jedno wesele, jedną imprezę. Ubrania podstawowe, typu: spodnie, swetry, spódnice, kupuje głównie w czterech kolorach: białym, szarym, granatowym i czarnym. Do tego 1-2 rzeczy w kolorach sezonu, np teraz pastelową bluzkę czy spodnie. Do tego zawsze staram sie mieć ze 3-4 "góry" w kolorze czerwonym czy fioletowym, bo dobrze mi w tych odcieniach.
      Buty: sportowo-miejski sznurowane (teraz mam czarne, ale wolałabym szare lub bezowe, bardziej neutralne), sandałki płaskie czarne i bezowe, czółenka tez w tych samych kolorach, do tego ze dwie pary wieczorowych i jedna para codziennych, ale fajnych sandałów na wysokim obcasie.

      Nie kupuje ciuchów na poprawę nastroju, to prowadzi do drenażu konta, a problemom i tak trzeba potem stawić czoła.


      Najchętniej kupuję ubrania dobrej jakości i z dobrych materiałów. W normalnej cenie tylko jeśli muszę. Korzystam z przecen, rabatów, kodów, kuponów i allegro.
      • zosiaonline Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.12, 20:30
        U mnie chyba jest inaczej-mam naturę minimalistki i gdyby nie konieczność standardowych służbowych mundurków-pewnie bym sobie odpuściła z połowę objętości mojej garderobywink
        Całkiem serio-klasyka,dobra jakość a nie ilość. Barwy bardzo neutralne i spokojne (praca, spotkania itp.). Kreacje od wyjścia-raczej niewiele, lubię prostotę, więc potem można na nowo łączyć w zestawy.
        Z bólem serca stanąć przed szafą i tak jak pisano wyżej-najlepsza rada-pozbyć się tego, co nie było przez rok noszone.Zazwyczaj rzadko się wraca do rzeczy, które min. przez sezon nam się nie przydały/nie pasowały.

        Żal pewnie, ale tak to już jestsmile
    • linn_linn Re: cos dla minimalistek 27.05.15, 07:14
      dressytalk.com/2015/02/20/4-in-1_coat_jacket_skirt_bolero/
      smile
      • brysia0 Re: cos dla minimalistek 27.05.15, 08:04
        Super pomysł smile. Trochę przerażająca ilość zamków błyskawicznych, ale jak mus to mus.
    • johana75 Re: kłopot z zawartścią szafy 27.05.15, 18:31
      Ja nie mam problemu z miejscem w szafie odkąd mam szafę 2, 5 metra tylko dla siebie. Ciuchy na zime b. grube mam teraz na najwyższych półkach. Wszystko posegregowane, powieszone i ładnie poukładane, mam nawet szufladę na biżuterię. Nie wyrzucam starych ciuchów bo przydają mi sie do różnych robót w mieszkaniu ( brudnych). Troche zaszalałam z kolorami, ale lubie miec wszystko pod kolor. Kupuje tanie ciuchy których nie szkoda mi wyrzuć. Dobrej jakości mam buty zawsze ze skóry i kurtki lub płaszcze oraz ubrania klasyczne. Modne szmatki kupuje często, po prostu bo mi sie dana rzecz podoba, co miesiąc kupuje bluzki czy spodnie. Musze dokupic sobie butów, bo tutaj mam za mało wink
      Dlaczego mam sobie odmawiać jesli coś mi sie podoba?
      Nie uważam że jestem zakupoholiczką. kupuje ubrania raz w miesiącu w tym kupiła jeansy, tunikę , top, balerinki, bluzkę kupie jeszcze buty jak jakies znajde, takie które mi się spodobają.
      Myśle że nadmiar to dla mnie jest jedynie wtedy jeśli mam ciuchy których wogóle nie zakładam a wiszą kilka lat...
    • malwi.4 Re: kłopot z zawartścią szafy 27.05.15, 22:26
      radzimy sobie czytając blogi takie jak:

      simplicite.pl/ lub ubierajsieklasycznie.pl/




      • madziulka1982 Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.15, 06:34
        polecam ksiazke Magia sprzątania - Marie Kondo tam tez jest o szafie smile
        • linn_linn Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.15, 07:48
          Te pieniadze mozna wydac lepiej. Rady tego typu mozna znalezc w necie gratis w necie.
          • malwi.4 Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.15, 09:21
            Linn, dla kogoś, kto jest już "w temacie" od dawna to banały, ale dla początkującego mogą być to cenne rady (jak te książki o madame Chick). Z resztą ja sama łapie się na tym, że i o tych banałach zapominam, że te najprostsze rozwiązania uciekają mi z głowy.

            To banał rzecz jasna sformułowanie takie: zatrzymaj się i delektuj się chwilą - ale ja potrzebuje, by co jakiś czas mi ktoś o tym przypomniał.
            • linn_linn Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.15, 10:52
              Nie musisz mnie do tego przekonywac. Wciaz sie uczymy i pracujemy nad soba. Skoro jednak staramy sie oszczedzac, nie kolekcjonowac rzeczy / typu "przydasie" /... Mozna z powodzeniem wyeliminowac ten wydatek, moim zdaniem zbedny. To, o czym piszesz, mozna znalezc na blogach. Jest ich az za duzo w porownaniu z czasem dostepnym na ich lekture. Wystarczy od czasu do czasu poklikac i wiele pomyslow na nas czeka. Mozna czytac, kopiowac i wklejac to co dla nas ciekawe... Mozna znalezc gotowe schematy np. dot. sprzatania. Nie musimy wydawac pieniedzy na kolejny "poradnik", ktory szybko pokryje sie kurzem.
              Swietnym zrodlem pomyslow dla naszej szafy sa blogi DIY. Zamiast wyrzucac, wyrzucac i jeszcze raz wyrzucac / do czego glownie namawiaja blogi minimalistyczne: nikt Ci nie powie wyrzucic stowe z portfela, ale ubrania z szafy jak najbardziej / mozna na zawartosc naszej szafy spojrzec innym okiem. Wczoraj znalazlam wreszcie sposob na bluze dresowa: dosc nijaka, ale bardzo tania. Takie bedzie jej drugie zycie / wlasciwie dopiero pierwsze, gdyz jest nienoszona /:
              stylelovely.com/crimenesdelamoda/2015/04/29/video-diy-chaqueta-etnica/
              Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich blogerek, ktore dziela sie swoimi pomyslami.


          • madziulka1982 Re: kłopot z zawartścią szafy 28.05.15, 12:35
            takie ksiazki motywuja, siegam po taką i od razu chce mi sie porzadkowac
            • ana119 Re: kłopot z zawartścią szafy 02.07.15, 16:27
              Ksiazka jest dobrze napisana i dla kogoś kto gromadzi daje motywację. Uczy Odkładania rzeczy na miejsce. Nie podoba mi się radzenie żeby nie czytać książki tylko bloga. Co za roznica? Książkę można wypożyczyć. Zawsze ktoś coś nowego wniesie a nauki sprzątania nigdy nas nie uczono w sposób sensowny

              Wg mnie akcja denko jest ograna bo zadnych kosmetykow/mydel nigdy nie kupuje z górka a jednak co raz ktoś coś ďokłada. I nie sobie pisze jak ma potrzebę
    • linn_linn Re: 37 elementow 28.05.15, 13:33
      www.dobrzezorganizowana.pl/organizacja/capsule-wardrobe/
    • justa_lublin81 Re: kłopot z zawartścią szafy 29.05.15, 08:16
      Miałam podobny problem, zwłaszcza z pozbywaniem się ubrań, ciągłym kupowaniem i przekładaniem ich z miejsca na miejsce. Wyrzucani ich, chociaż w niektórych byłam raz czy dwa razy nie wchodziło w grę, bo z tyłu głowy doszła myśl, przecież to jest dobre, niezniszczone i swoje kosztowało.... Ciągle nie miałam się w co ubrać...Przyszedł z moim życiu taki czas, że potrzebowałam zmiany. Zmiany wizerunku również. Przeprowadziłam się do innego miasta, gdzieś daleko zostały koleżanki, a nowych jeszcze brak, więc powertowałam oferty w internecie w poszukiwaniu specjalistki od wizerunku. Znalazłam świetną młodą dziewczynę, która pomogła mi zrewolucjonizować i mój styl i szafę. Mierzyłam przy niej każdy ciuch, sugerowała co z czym łączyć. Pozbyłam się 3/4 ubrań, które zupełnie do mnie nie pasowały, zaburzały proporcje sylwetki czy pokazywały to co chciałam zakryć. Nawet nie wiesz jaką ulgę poczułam patrząc na szafę, w której były tylko te ubrania, które na mnie pasowały, tworzyły nowe, odświeżone stylizacje. Oczywiście kilkanaście siatek z ubraniami przekazałam potrzebującym - i z myślą przekazania komuś ubrań były zdecydowanie lepszym pomysłem niż szybkie pozbycie się ich w śmietniku.
      Kolejnym krokiem były zakupy z tą stylistką. Nauczyłam się jak patrzeć na ubrania pod kątem moich potrzeb. I od tamtej porty zmieniłam swoje zakupowe podejście. Da się wierz mi.
      Owszem chodzę na zakupy, przeglądam ofertę , ale zdecydowanie mądrzej kupuję ubrania. Korzystam z wyprzedaży, akcji promocyjnych i oszczędzam, ale też umiem przekonać siebie, że dobrze skrojony żakiet musi mieć swoje miejsce w szafie i musi kosztować więcej niż 100 zł.

      Ja wiem, że usługa takiej porady i zakupy kosztują, ale wierz mi zmienia to mentalność i podejście na przyszłość.
    • linn_linn Re: rady Niebalaganki 29.05.15, 09:11
      niebalaganka.pl/idealna-garderoba-organizacyjne-tricki/
      • malina812 Re: rady Niebalaganki 10.06.15, 14:14
        Złota kobieta jesteś dzięki wielkie za te linki!
        Wczoraj do 2 nad ranem szalałam w naszej małej rodzinnej garderobie... 3 worki poszły, część ubrań na wieś dla dzieciaków.
        Większość po moim 9 latków już dawno wydałam innym... tych niemowlęcych... wczoraj porządkując znalazłam kombinzezom niemowlęcy bialy 3- 6 mies. był przed schowaniem bialy... a tu powyłaziły żółte plamy... chyba nie ma sensu tego trzymać.. pozostawiłam 2 kurteczko na 4 latka, wiosna i zima z sentymentu i dobrej marki i jeden kombinezon zimowy 2-3 lata, jedną parę butów ecco zimowo jesiennych tez 3-4 latek przywiezionych z czech przez dziadków stan idealny.. reszte popakowałam i pojedzie na wieś bo większość już dawno oddałam. Chyba nie ma sensu składować, jak nawet nie jestem w ciąży i taka różnica wieku między dziećmi.
        • malina812 Re: rady Niebalaganki 10.06.15, 14:15
          przepraszam za błąd w pisowni miało być kombinezon zimowysmile
        • linn_linn Re: rady Niebalaganki 10.06.15, 17:30
          Takie zolte plamy pojawiaja sie zwykle na rzadko uzywanych obrusach. Sa na to jakies sposoby.
    • linn_linn Re: kłopot z zawartścią szafy 10.06.15, 10:12
      styledigger.com/2015/04/5-powodow-dla-ktorych-wiecznie-nie-masz-sie-w-co-ubrac.html
      styledigger.com/2013/07/how-to-buy-less-clothes-practical-tips.html
    • linn_linn Re: kłopot z zawartścią szafy 11.06.15, 09:02
      styledigger.com/2015/02/5-mitow-zwiazanych-z-jakoscia-ubran.html
    • linn_linn Re: 35 lat minelo ;) 02.07.15, 12:14
      www.dailymail.co.uk/femail/article-3127219/And-gold-star-thrift-goes-Anne-Princess-Royal-recycles-outfit-wore-1980-day-Royal-Ascot.htmlPozazdroscic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka